Dodaj do ulubionych

ile czasu zajela Wam nauka włoskiego od zera?

15.07.03, 13:10
Zakladajac, ze sie jest we Wloszech i ze sie szybko lapie jezyki?
Edytor zaawansowany
  • krenciolek 15.07.03, 13:40
    a do tego ma sie jeszcze meza ktory mowi biegle?
  • gsiwiec 26.11.03, 15:48
    miesiac - ja juz mowie, a nawet nie bylam we wloszech tylko w madrycie i
    mieszkalam z wlochami ciagle sluchalam jezyka... nauczysz sie szybko bo to
    piekny i prosty jecyk pozdrawiam
  • marghe_72 26.11.03, 16:33
    Bądżmy realistami, żadnego języka nie można sie nauczyc w miesiąc.
    Poza tym trudno cokolwiek powiedziec nie znając TWoich "zdolności"
    jezykowych:) jedni ucza sie szybciej, inni wolniej.. Sam/a sie przekonasz :)
    Będąc na miejscu masz ułatwione zadanie..
  • dorrit 27.11.03, 11:38
    Nie wiem. Mowic to zaczelam po tygodniu; zeby zdac pierwszy wazny egzamin,
    pisemny i ustny, w Instytucie Wloskim - poltora roku, w tym ostatni okres
    intensywniej. Ale bylam wtedy w PL.
    --
    Widzicie, jaka mam swietna sygnaturke?!
  • gsiwiec1 02.12.03, 19:07
    se no e possibile a imparare italiano in un mese come e possibile che io
    scrivo a te in italiano adesso?? mala, nie strasz ludzi - jezyk jaki piekny
    taki latwy :)
  • ilecka 03.12.03, 12:27
    auguri...
    che cosa significa secondo te imparare? saper parlare bene(grammatica,
    pronuncia, ecc) o saper comunicare? bo twoje zdanie nie bylo poprawne
    gramatycznie... a zeby bylo poprawne musialabys sie nauczyc wielu zasad
    gramatycznych... i nie jest powiedziane ze w 1 miesiac sie ich nauczysz...
    hehe, lubie te przechwalki, ze ktos po miesiacu mowi po wlosku, i jaki ten
    wloski jest latwy... powodzenia!!
  • maggie-c 03.12.03, 15:50
    dokladnie, trzeba rozroznic miedzy nauczeniem sie porozumiewac po wlosku - i tu
    trzeba i tak pogratulowac gsiwiec ze po miesiacu wychodzi jej to bez wiekszych
    problemow. Jednak poprawnosc gramatyczna (jak rowniez mysle poprawna wymowe)
    uzyskuje sie po troszke dluzszym czasie... i trzeba troszke powkuwac...
    Nie da sie oczywiscie okreslic ile potrzeba czasu na 'nauczenie sie'. Jest to
    sprawa indywidualna. Znamy osoby ktore po niedlugim pobycie i full immersion
    mowia doskonale, ale znamy tez takie, ktore po polowie zycia spedzonym w Italii
    nadal nie potrafia sie skladnie wyslowic...
  • gsiwiec1 03.12.03, 17:02
    no...mialam cos odpowiedziec ale w sumie... sono incazzata adesso che hai
    scritto che io no parlo bene... perche credo che non ci sono molte persone che
    parlano cosi in un mese... o forse si pero io no loro conosco?? va be... forse
    no parlo bene pero parlo abbastanza para communicare e anche sono contenta con
    questo... capisci?? saluti i baci ciao :)
  • maggie-c 03.12.03, 17:44
    Vedo che hai imparato bene anche le parolacce! complimenti ma consiglierei di
    limitare il loro utilizzo per non passare per una, diciamo, 'poco fine'. Hai la
    coda di paglia ma se leggi meglio il mio precedente messaggio vedrai, infatti,
    che ho detto di te che sei da ammirare visto che dopo un mese sei già in grado
    di comunicare, non vedo, quindi perché arrabbiarsi o offendersi?... comunque la
    lingua italiana è bellissima, melodica e non è affatto difficile, ma
    ricordiamoci che è anche (o sopratutto) la lingua dei poeti e artisti e non
    vale la pena inquinarla già alla partenza...
    Sono sicura che con un pò d'impegno riuscirai a ricavarne velocemente la sua
    innata bellezza ma ricordati che la correttezza grammatica è essenziale per
    poter essere apprezzati.
    Ti auguro perseveranza nel perfezionare il tuo italiano.
  • sferka 27.11.03, 12:35
    A co z nauką od podstaw w kraju-2 razy w tygodniu po półtorej godziny? Lekcje
    indywidualne z Polakiem.
  • mamalgosia 29.11.03, 16:28
    We Włoszech nauczyłam się porozumiewać w podstawowych sprawach w ciągu
    tygodnia
  • marghe_72 03.12.03, 18:59
    Wybacz, co to znaczy w podstawowych sprawach? Bedę wdzięczna za opis
    owych "podstawowych spraw".
    Bo powiedziec "dziekuje", "ile to kosztuje" i "przepraszam" to jeszcze nie
    porozumiewanie się..

    Okazuje sie, ze włoski jest wyjątkowo łatwym językiem, ciekawe dlaczego tak
    niewiele (procentowo) ludzi potrafi sie nim poprawnie posługiwac???
    M.
  • ilecka 04.12.03, 18:21
    > Okazuje sie, ze włoski jest wyjątkowo łatwym językiem, ciekawe dlaczego tak
    > niewiele (procentowo) ludzi potrafi sie nim poprawnie posługiwac???

    tez sobie stawiam to pytanie... kazdy madry! tylko nie do konca...
    jako jezykowiec ze tak powiem, uwazam ze zaden jezyk nie jest latwy, bo co
    innego nauczyc sie np zasad gramatyki i rozwiazywac cwiczenia z ksiazki
    (schematy sa zawsze takie same), a co innego stosowac je w jezyku codziennym!!
    ja sama nie powiem ze umiem perfekcyjnie wloski, dlatego prosze: BEZ PRZECHWALEK

  • marghe_72 03.12.03, 18:54
    W tydzien, w miesiąc.. kurcze same orły:)

    Maggie, credi che la signorina "belle parole" sia in grado di capire quello
    che intendevi trasmetterle? Io ho i miei dubbi:). Parole grosse pioveranno
    sulle nostre povere teste..
    M.
  • gsiwiec1 03.12.03, 19:39
    hi, i juz nic nie napisze bo mi sie nie chce z wami sprzeczac ci wlosi ktorzy
    ze mna mieszkali przez miesiac skomplementowali mni ze tak szybko zaczelam
    rozumiec i mowic... pisze w tygodniu po 4 maile albo wiecej po wlosku i mam
    znajomych w calej italii... przepraszam panie "troppo inteligente" jesli
    urazam ich uczucia twierdzac ze mowie po wlpsku i nigdy nie mowilam ze mowie
    super ale ta pannanie pytala w jakim czasie mozna nauczyc sie jezyka tak zeby
    zdac CELI tylko w jakim czasie mozna sie go NAUCZYC... a opinie wlochow licza
    sie dla mnie bardziej niz wasze bo to sa moi przyjaciele a wy jestescie banda
    obcych kobiet z typowo kobieca cecha- zawiscia i checia zdolowania kogos kto
    sie cieszyze swojego "sukcesu"... a ja sie nie dam :) a dopo... o forse
    no... :)
  • wierzba_m 03.12.03, 21:23
    Nie no, dziewczyno, zalamujesz mnie swoimi tekstami. Nikt tu z nikim sie nie
    wykloca i mysle ze wiekszosc obecnych na tym forum zaglada tu dla przyjemnosci.
    To Twoj ton wypowiedzi wprowadzil tak nieprzyjemna w tym watku atmosfere. Poza
    tym nie wyzywanie kogokolwiek od "band obcych zawistnych kobiet" niezbyt dobrze
    swiadczy o poziomie Twojej kultury...
    Ja po kilku miesiacach nauki pojechalam do Wloch i tez zadzieralam nosa ze
    umiem sie dogadac i ze ZNAM wloski. Teraz jednak - po 3 latach nauki (mimo ze z
    dogadaniem sie na dowolny temat nie mam wiekszych trudnosci), nie uwazam ze
    znam ten jezyk wystarczajaco. Troche pokory!
  • elsaa 04.12.03, 11:51
    brawo!!!
  • daisy123 03.12.03, 23:01
    Czasami lepiej liczyc sie z opinia nieznajomych niz przyjaciòl, a tym bardziej
    Wlochòw nalezacych ogòlnie (podkreslam to ogòlnie) do ludzi nie znajacych
    jezykòw obcych. Bywajac wiele lat temu we Wloszech zawsze wzbudzalam
    zdziwienie: gdy mòwilam po wlosku, ze mòwie po wlosku, gdy mòwilam w innych
    jezykach, ze nie znam wloskiego.
    Pisanie o kobiecej niezawisci itd. to chyba nie miejsce tutaj. Kazdy z nas z
    osobna chece sie podzielic swoimi spostrzezeniami, radami itd. i wierze, ze
    robi to ze szczerego serca.
  • marghe_72 03.12.03, 23:35
    Cały wic w tym, ze Włosi pochwalą kazdego, kto umie powiedziec "buongiorno"
    czy "grazie" w odpowiednim momencie, a jak jest w stanie sklecic "salve, come
    sta?" to już wpadają w zachwyt nad naszymi zdolnościami jezykowymi.. przez co
    tak bardzo ich lubie.. ale nie polegam na Ich zdaniu..
    M.

  • maggie-c 03.12.03, 23:49
    o rety, co za afera! Widzisz gsiwiec wszystkie pisalysmy jak mowi daisy bardzo
    szczerze i nie z zawisci jak twierdzisz ale po to abys zdala sobie sprawe z tego
    ze NAUCZYC (podkreslam nauczyc) sie jezyka w miesiac jest niemozliwoscia.
    Gdybys od poczatku napisala ze 'potrafisz sie porozumiec' a nie 'nauczylas sie'
    nie byloby zadnej dyskusji. Mnie osobiscie sprowokowalo uzycie slowa 'inc...'
    poniewaz choc ja tez czasem go uzywam w mowie potocznej gdy jestem
    wsciekla, nie uwazam zeby bylo odpowiednim na rzucanie nim tutaj ot tak 'aby
    sie wykazac', istnieja odpowiedniejsze odpowiedniki i warto o tym wiedziec.
    Rozumiem ze Wlosi Cie chwala, jest to na pewno mile i maja racje, ale nie
    siadaj na laurach lecz staraj sie dojsc powoli do perfekcji. Taka jest moja rada,
    zrob z nia co chcesz, ale nie przypisuj mi zawisci itd. bo jest mi obca. Rada
    zyciowa: nie oceniaj tak szybko ludzi ktorych prawie nie znasz...
    Aha, ja rowniez zrobilam blad - mialo byc oczywiscie 'correttezza
    grammaticale' :-)
    buona notte a tutte
  • ilecka 04.12.03, 18:14
    podpisuje sie pod poprzedniczkami...
    dodam tylko, ze czlowiek uczy sie przez CALE ZYCIE, i przynajmniej ja(nie wiem
    jak inni) chyba nigdy nie odwazylabym sie powiedziec ze nauczylam sie calego...
    nie wiem czego, albo ze wiem wszystko na temat...
    ja przyjechalam do wloch po 5 latach nauki wloskiego, i myslalam ze go umiem
    super(1° miejsce w egzaminie wstepnym na uniwersytet we florencji to byl moj
    WIELKI SUKCES<--nie chwalac sie :P), ale sie mylilam, bo ucze sie caly czas, i
    chyba nigdy nie przestane... a o komplementach wlochow to juz lepiej nie
    mowmy... albo lepiej: przymrozmy na nie oko... trzeba miec troche dystansu do
    wszystkiego

    pozdrowka
    iwona
  • maggie-c 04.12.03, 18:32
    tak Ilecka, bardzo slusznie, cale zycie! Co jakis czas wyskakuje cos czego nie
    wiem, nowe slowa, nowe zwroty itd. I jak to lubie, lubie wzbogacac
    dotychczasowa wiedze jezykowa, dokladac nowych sformulowan, wyrazow do tego co
    juz wiem, albo (czesto sie zdarza) odgrzebywac takie ktore znam ale, ktorych
    nie uzywam albo zapomnialam.
  • gsiwiec1 04.12.03, 23:39
    w moim pierwszym poscie napisalam - jak ktos nie wierzy niech przeczyta - co
    nastepuje - "miesiac - ja juz mowie, a nawet nie bylam we wloszech tylko w
    madrycie i mieszkalam z wlochami ciagle sluchalam jezyka... nauczysz sie
    szybko bo to piekny i prosty jezyk pozdrawiam"... nie chcialam byc niemila ale
    po prostu sprowokowal mnie ton waszych wypowiedzi, na pewno niepotrzebnie...
    nigdy podkreslam NIGDY nie powiedzialam ze ZNAM wloski tylko ze mowie... a to
    jest prawda... a ze wloski jest latwy to tez jest prawda, ja naprawde nie
    zlapalam jeszcze innego jezyka w takim krotkim czasie, choc na pewno mial
    wplyw na to fakt ze mieszkalam z wlochami miesiac... natomiast nie wiem czemu
    sie z tego wywiazala taka straszna i dziwna dyskusja, nie bylo to moja
    intencja... jesli kogos obrazilam to przepraszam... i raczej to moj ostatni
    post na tym forum bo chyba jak jeszcze raz zajrze to mnie zlinczujecie...
    kurcze ale sie narobilo.... a jeszcze raz przeczytajcie moja pierwsza
    wypowiedz... i o co to wszystko?? scusa se ho scritto cosi.... baci,
    ciao ....gosia (angoscia :P)
  • maggie-c 05.12.03, 09:16
    ah, ale z Ciebie obrazalska! Zupelnie niepotrzebnie utrudniasz sobie zycie.
    Widzisz ta dyskusja wyniknela przede wszystkim z powodu uzycia trybu
    dokonanego 'nauczylam' oraz wloskiego 'imparare' i wierz mi nikogo intencja nie
    bylo obrazanie nikogo (jeli nie twoja w poscie o bandzie obcych itd....)
    Nikt tu nigdy nikogo nie zlinczowal, forum jest dla wszystkich a to jest jedno
    z niewielu forum gw naprawde na wysokim poziomie i jest tu ogolnie swietna
    atmosfera. mam nadzieje ze bedziesz zagladac mimo wszystko.

    a propos ile tu jest dziewczyn o imieniu gosia? ja tez!
  • luktuk 20.05.19, 21:28
    Włoskiego zaczęłam się uczyć w Warszawie w Pi School -nie żałuję. Kurs może i był intensywny ale za to dał mi sporą satysfakcję i wiedzę. Na prawdę się opłaca!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka