Dodaj do ulubionych

Jesteśmy jeszcze Polską?

21.01.12, 07:21
Tutaj pozwoliłem sobie skomentować:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11003537.html
A dlaczego nie Zdroyova Invest?
No żesz: Sand, Marine, Ultra Marine, Cristal Resort, Boulevard Ustronie Morskie, Baltic Park Molo, Kudowa Towers..
W jakim kraju ja mieszkam?
Spółka Qualia Development, Kristensen Group, 4teams, Sun&Snow...
Aż się dziwię, że w takich "światowych" firmach pracuje jakiś Tobiasz czy inny Błaszkiewicz.
I to jeszcze bezczelnie Dorota i Piotr - wsiursko, chamsko i siermiężnie. Wstyd.
Trzeba dostosować nazwiska i imiona do "światowych" nazw firm i inwestycji.
Dorothea Tobiash i Peter Blaskevitz.
Pasuje?
--
"Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
By Terry Pratchett.

forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
Edytor zaawansowany
  • gat45 21.01.12, 08:08
    Oj tak, oj tak, oj tak, Kapitanie !!, tfu, przepraszam 1111111 Ja już nie mam siły plwać na te nazwy, te szyldy na ulicach też. Myślałam, że to z powodu dlugoletniego bycia Polonią (niezorganizowaną) tak mnie to razi, ale widzę, że w Kapitanie duszę bratnią posiadam.

    Ja nie chcę kupować w butikach ani w marketach, dajcie mi chleb z polskiego sklepu (prawie Tuwim). A już nigdy, przenigdy nie chcę uczestniczyć w żadnym IWENCIE. Amen.
  • old.bear 21.01.12, 08:17
    Też jestem ZA czystością języka.
    --
    "Czasem nagle ktoś się pojawia ...i już zostaje"
  • gat45 21.01.12, 08:45
    A zdaje się też nie mieszkasz w Polsce ? Bo ja czasem się obawiam, czy nie przesadzam. Na przykład nawet tu, na forum, piszę o "wpisach" a nie o "postach". Sam "post" jakoś mi nie przeszkadza (mimo że ma już swoje znaczenie w języku polskim), ale jego odmiana. "W poście" kojarzy mi się wyłącznie z Wielkim Postem i nic na to nie poradzę.
  • old.bear 21.01.12, 08:49
    Hihihihihi ... mnie "post" jeszcze z pocztą się kojarzy big_grin

    Tak, chwilowo rezyduję poza Polską.
    --
    "Czasem nagle ktoś się pojawia ...i już zostaje"
  • stefcia41 21.01.12, 09:41
    Zgadzam się z Wami, ale...
    Bardzo często traktuję pisanie na forum jako zabawę i pozwalam sobie na coś co nazywam "nowomową forumową".
  • gat45 21.01.12, 09:52
    Ale to zupełnie coś innego niż nazwa firmy czy szyld nad sklepem 1 Na forum każdy się bawi i dobrze jest. Gorzej, kiedy to się dzieje na poważnie.
  • kapitan_marchewa 21.01.12, 09:53
    Nasz event w ramach projektu "Make life easier" współfinansowanego przez Unię Europejską , działanie 8, poddziałanie 8.1, podpoddziałanie 8.1 xvw poprowadzi nasz area sales manager Dżastin Denis Kapusta...
    Towarzyszy mu znana wszystkim nasza firmowa groomerka i baristka Andżelika Nikola Ćwok.
    Ponieważ hasło eventu to "Jesteśmy Polakami" zapraszamy na tradycyjny polski lunch - czyli oczywiście SUSHI.
    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • ewa9717 21.01.12, 10:05
    Dżastin Capusta, Gacie!
    Potomek tego od tygrysa wink
  • embepe 21.01.12, 14:21
    Capoosta chyba smile

    Dorzucę jeszcze, że niemal każdy budynek z biurami w środku od razu musi mieć nazwę zawierającą "business park", "business centre" albo jakoś podobnie.
  • maria88 21.01.12, 16:15

    Kochani za czasów PRL były w USC wykazy imion POLSKICH, i tylko takie można było nadać
    dziecku chyba,że jedno z rodziców było cudzoziemcem. Gdy imię było bardzo udziwnione to
    Komisja Kultury Języka Polskiego musiła wypowiedzieć się czy to cos ma cechy imienia i czy można je nadać dziecku. Ostatnio w Warszawie raziły mnie w ogromnej ilości napisy na
    sklepach, firmach obcojęzyczne, tak ja Wy to zauważacie. Denerwują mnie na każdym rogu
    baro-restauracje pizernie i cababy. Brak barow z polska kuchnią tania i smaczną.
  • ewa9717 21.01.12, 19:15
    embepe napisała:

    > Capoosta chyba smile
    Towarzyszko Embepe, nie pamiętacie słynnej kwestii: "Tygrys zeżarł Capustę"?????????????????
  • gat45 21.01.12, 10:05
    Malutka poprawka :

    Nasz event w ramach projektu "Make life easier" współfinansowanego przez EU, a nie żadną Unię Europejską
  • vidmo76 21.01.12, 12:46
    Mnie osobiście do nerwicy poważnej, doprowadzało pisanie w języku angielskim na forumach istot niektórych o poważnie zaniżonym ilorazie czegoś tam.
    --
    vidmo76.blox.pl/html suspicious
  • tojabogdan 21.01.12, 15:40
    jest sklep pod nazwą "sklep", z wyłącznie polskimi towarami, z obsługą mówiącą po polsku, ale za euro.
  • kapitan_marchewa 21.01.12, 17:12
    .. aż u nas się pojawi "Lebensmittel" na spożywczaku.
    I "Geschäftsführer" jako szef/dyrektor, ups "General Manager".
    Niby dlaczego niemiecki ma być gorszy???1111
    A rosyjski?
    Igor, podpowiedz coś...
    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • igor_uk 21.01.12, 21:32
    Moglo by byc tak
    Spozywczak - Гастроном lub po prostu Продукты.

    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • igor_uk 21.01.12, 21:34
    supermarket -Универмаг.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • tygrysgreen 21.01.12, 17:21
    Kapitanie tłumacza poproszę...
    Ewo co od tygrysa? o mię to czy nie o mię?
  • ewa9717 21.01.12, 19:16
    Nie o cię wink
  • vidmo76 21.01.12, 20:57
    Igor się nie wypowie, bo zaraz będą go obwiniać za koleiny nie doszły rozbiór Polski i jeszcze wyjdzie, że maczał palce w katastrofie Smoleńskiej, albo co gorsza był w kabinie pilotów!!
    --
    vidmo76.blox.pl/html suspicious
  • tojabogdan 21.01.12, 21:00
    poza mną
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 21.01.12, 23:20
    a my nie mamy, u nasz na wsi jeszcze chyba nie powstało toto
    za to miejscowa ludność po zakupy jeździ do "ałchana" - tak se to czytają, co mnie wielce cieszy big_grin
    --
    Wspaniała kobieta. Marzę o tym, żeby kiedyś ktoś na mój widok też zakrzyknął „Gaście światło, gaście światło! Stare próchno będzie świecić!”
  • gat45 22.01.12, 06:13
    w Smolensku, o tym wie każde dziecko na forum KS. Z pomocą Babci Dusi to zrobił. Co do rozbierania, to zdaje się też ma jakieś grzeszki na sumieniu, ale tu chyba chodzilo nie o POLSKĘ, tylko o POLKĘ. Też paskudnie, co takiemu kacapowi do córy Wielkiego Narodu Polskiego, ja się pytam ? Ruskie łapy precz od Prawdziwych Polek !

    No i jeszcze maczał palce w tym, że polscy dziennikarze używają typowo sowieckich skrótów sylabowych : kto za komuny mówił o speckomisji ? A teraz co druga rozgłośnia radiowa tym terminem się posługuje.


    Psssssssssyt, Igor ! Ale Ci robię reklamę, bracie ! Może nie ?
  • kapitan_marchewa 22.01.12, 06:49
    Oooo, racja Gat, coraz więcej jest skrótowców pseudo-rosyjskich.

    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • tygrysgreen 22.01.12, 09:02
    ale że teraz to zaczęło przeszkadzać?
    we mnie to walnęło z całą mocą jakoś tak z początkiem nowej ery gdy nagle szyldy i wszystko co się da zaczęło się nazywać po hamerykańsku.
    potem, no cóż, trza było przywyknąć i co gorsza zacząć się uczyć tej hamerykomowy a zapominać powszechne wcześniej rusycyzmy. teraz nawet w filmach czy kabaretach pewne wyrażenia nie są tłumaczone tak jakby wszyscy musieli ten język znać i już.

    miałam kiedyś zapisany w kajeciku utwór literacki takiego "Nikifora" z Krakowa. wprawdzie dotyczył historii Jezusa ale aż się roiło w nim od rusycyzmów. wtedy taka mowa była normalna.
    gdy wyciągnęłam z szafy po kliku latach okazało się że już nikt tak nie mówi. he he, nawet wyobrażenia o tym języku się zmieniły do poziomu "majtie oczi na tabliczkach"

    no to znaczy, poczekajmy spokojnie aż nam się Wielki Brat zmieni to i język się zmieni. ja obstawiam chiński. he he już sobie to wyobrażam big_grin
  • gat45 22.01.12, 09:06
    Hej, hej ! Mogłabyś mi pokazać tekst z rusycyzmami ? Powojenny ? Poza wiadomą propagandą ? Bardzo mnie to interesuje.
  • tygrysgreen 22.01.12, 09:28
    naprawdę nie pamiętasz jak ludzie wtedy gadali? rusycyzmy były powszechne.
    niestety kajecik przepadł mi w pomroce, naprawdę żałuję bo to kawałek mojej historii. były tam również moje teksty, już bez rusycyzmów.
  • kapitan_marchewa 22.01.12, 09:41
    Trochę było.
    Pamiętam, że w podstawówce jak ktoś był mało kumaty to mu się tłumaczyło:
    "A u nas swiet pagas, eto raz, gruzawik priwioz drawa, eto dwa "
    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • gat45 22.01.12, 10:08
    To, co przytaczasz, Kapitanie, to były drwiny z rosyjskiego, którego trzeba się było uczyć obowiązkowo, a nie rusycyzmy. Zostało z tego tyle, że każdy Polak myślał, że zna rosyjski.

    Ja pamiętam z dzieciństwa wyjątkowo czysty język Polskiego Radia, a także na mojej prowincji żadnych, ale to żadnych rusycyzmów nie używano. Wprost przeciwnie, pamietam wyjątkową staranność, z jaką rodzice i nauczyciele je tępili. Nikt z moich znajomych dowolnego pokolenia nigdy rusycyzm ow nie używał. W żadnej książce polskiego pisarza rusycyzmów nie znalazłam. Więc pytam : KTO i GDZIE rusycyzował ?
  • vidmo76 22.01.12, 10:27
    Gdzie człowiek nie spojrzy, tam szpieg rosyjski się czai. Co to się porobiło!
    --
    vidmo76.blox.pl/html suspicious
  • tojabogdan 22.01.12, 11:59
    masz rację gat, szkołę podstawową zacząłem przed stu laty, czyli w latach pięćdziesiątych, wówczas nauczyciele tępili wszelkie izmy. Najczęściej spotykanym rusycyzmem ostatnich lat jest Małysz. Ale te zbitki językowe, typu specjkomisje, to żałosne. Tak jak żałosna jest znajomość języka polskiego wśród tzw. profensjonalistów, zwłaszcza dziennikarzy. Od polityków nie wymagam, bo to ludzie publiczni z przypadku. Kiedyś nawet księża mówli poprawnie.
    Zgroza ogarnęła mnie, gdy trzyletni wnuczek pokazał mi z dumą najnowszą książkę o Bolku i Lolku. Tę właśnie
    czasdzieci.pl/pliki/ksiazka/ksiazki/ksiazka_1091_1b2c5.jpg" border="0" alt="http://czasdzieci.pl/pliki/ksiazka/ksiazki/ksiazka_1091_1b2c5.jpg">
    nie wiem, czy udało mi się wkleić
    Ostrzegam przed nią. Prócz grafomanii do potęgi trzeciej, koszmarne w swych pomysłach tekściki. Czytając ją muszę improwizować, bo jest wręcz karygodne, co tam powymyślali liczni "autorzy". Ciekawi mnie, jak to się ma do praw autorskich, bo to jest gwałt na oryginale.
  • tojabogdan 22.01.12, 12:01
    oczywiście nie udało mi się wkleić,
  • tojabogdan 22.01.12, 12:04
    http://czasdzieci.pl/pliki/ksiazka/ksiazki/ksiazka_1091_1b2c5.jpg
  • ewa9717 22.01.12, 12:43
    Fakt, do dobrego tonu należało raczej tępienie rusycyzmów. Spotykało się je jednak w niektórych filmach (może to było coś w rodzaju trybutu wymaganego przez rozdzielców łask, a może taka językowa wersja autocenzury na zapas). Były jednak kawałki Polski, gdzie można się było spotkać z rusycyzmami nie ze względów polityczno-propagandowych. Ot, w moim pipidówku większość stanowili sami swoi zza Buga, mówili po prostu po swojemu wink
  • gat45 22.01.12, 13:08
    Ewuńciu ! Ja żem się wychowała w regionie, gdzie nie tylko nikt nie wymawiał poszLIśmy, bo by mu język usechł, ale takze wyraźnie wybijało się przydechowe 'h'. A propos partykuły czasu przeszłego : chłopaki jeszcze wymawiały POszedłem, z akcentem tonicznym wskazującym na pozostałość ruchomej partykuły : poszedł em, jak poszli śmy. Eeeeeeeeh, gdzie są niegdysiejsze śniegi.... Gomułka wprowadził modę na to akcentowanie zrostowe i teraz właściwie wszyscy tak mówią sad Okaleczył nam towarzysz pierwszy sekretarz polszczyznę, zubożył (bo z przyrośniętą na stałe partykułą język mniej giętki jakby się zrobił)... Takie rzeczy to IPN powinien ścigać jako zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu, zamiast nieboszczyków po cmentarzach niepokoić !
  • tojabogdan 22.01.12, 13:28
    zrobiliźmy, i to z akcentem na przedostatnią sylabę,
    ale w Wołowie, w latach siedemdziesiątych, była ulica Gomułki!
  • gat45 22.01.12, 13:31
    A pomnik miał ?
  • tojabogdan 22.01.12, 13:44
    w Wołowie nie miał
  • ewa9717 22.01.12, 15:01
    Chyba nigdzie nie miał, ale ze szkoły pamiętam wiszące w kazdej chyba klasie portrety: na pewno Gomułki i Cyrankiewicza, ale kim był ten trzeci, bo one jakoś tak trójcami wisiały?
    Gatu, tak se od dość dawna już myślę (nie mam za dużo czasu, więc tylko myślę), że -chociaż nieletnią będąc dzieciną opuściłaś ojczyzny łono - jesteś swietna w polszczyźnie, językowo, literatkowo wink i w ogóle. Jak to robisz?
  • kapitan_marchewa 22.01.12, 15:57
    Pewnie w przeciwieństwie do mnie sad
    Co to mieszkał w kieleckim i widział postacie.
    A po latach się okazało, ze tak naprawdę to mieszkał w Kieleckiem i widział postaci. sad
    Gat, to prawda co mój guru napisał(a) - jesteś niesamowita.

    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • gat45 22.01.12, 16:35
    Zawadzki chyba, nie ? Ten szef kolegialnego cielska niby-prezydenckiego, jak mu było... Rada Państwa ?

    A co do mojej polszczyzny ; chyba na złość. Kiedy nas ojczyzna-macocha z dokumentem podróży fte ale bez wefte wygoniła, to ja już na moście kolejowym Kunowice - Frankfurt zęby zacisnęłam i powiedziałam sobie "a niedoczekanie wasze !". Apotem to juz tak samo jakoś szło. Mój brat też się na Polskę obraził i wykonał manewr dokładnie odwrotny. Kiedy tylko się dało zwiał z Europy w ogóle i od dawna wśród kangurów i innych eukaliptusów żyje, polskiego używając z rzadka i już raczej niepewnie. On chyba był bardziej zraniony. Ja bardziej wściekła. Cóz,on już był duży chłopak, a ja gówniara.
  • tygrysgreen 22.01.12, 17:17
    gat45 napisała:
    Więc pytam : KTO i GDZIE rusy
    > cyzował ?

    o ile pamiętam to prosty lud pracujący miast i wsi oraz dzieciaki na podwórku(a w szkole jak nauczyciele nie słyszeli). naprawdę dużo ich wyleciało z głowy ale do dzisiaj zostało jeszcze wielu słynne "paniał"
    w tym samym dokładnie kontekście rusycyzmy użył "mój Nikifor", w jego utworze używają ich tylko prostaczkowie.
    jeżeli jako dzieciak wyjechałaś z polski to oczywiste że nie możesz tego pamiętać, nie wyobrażam sobie żeby używała to Polonia. a nauczyciele tępili bardzo.
    swoja drogą, już to kiedyś pisałam, naprawdę szkoda że taki był nastrój wobec tego pięknego języka. wiele lat nauki poszło w las, gdybyśmy się uczyli znalibyśmy go bardzo dobrze.
  • gat45 22.01.12, 17:30
    No, to mnie uspokoiłeś, Tygrysku smile To, co opisujesz, to było świadome i dobrowolne robienie sobie jaj. Zresztą te niby-rosyjskie wtręty na ogół niewiele miały wspólnego z poprawnym rosyjskim (chociażby "gniotsa nie łamiotsa", które zrobiło karierę). Jednym słowem - dla mnie to nie sią rusycyzmy. To było coś na poziomie kultowych cytatów z "Misia", powiedzonko z porozumiewawczym puszczeniem oka. Pierwszy stopień na drabinie kontestacji ustroju. smile
  • tygrysgreen 22.01.12, 17:56
    to raz
    ale nie tylko.
    niektórzy po prostu tak mówili i już. tak samo jak dzisiaj są tacy co mówią schozofremia i kupywać i inaczej nie "umiom"
  • kapitan_marchewa 22.01.12, 18:53
    Albo włanczają i wyłanczają smile
    Było parę znanych rusycyzmów lata temu.
    Np. "wot tiechnika" (stary kawał o pociągu relacji, powiedzmy Moskwa-Leningrad, znacie?)
    Jak coś się nie chciało złamać, otworzyć itp., i trzeba było siłą, to było "nu dawaj", często z okrzykiem "za rodinu, za Stalinu"...(kieleckie, lata 70-te)
    Z Czterech pancernych: "tisze jediesz dalsze budiesz"
    Tego komentować nie trzeba: "job twoju mat'"
    Dużo innych też, nikt nie pamięta?

    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • tygrysgreen 22.01.12, 19:02
    a wiżu i słyszu nawet do klasyki przeszły

    naprawdę nie pamiętam sad

    ooo, na fajki (he he) powszechnie mówiło się cigarety
  • ewa9717 22.01.12, 19:12
    Ale tu rację ma Gat, to nie ta kategoria, to były rzeczywiście żarty, kpinki i takie tam szutki wink
    A widzieć można spokojnie postaci i postacie, Kapitanie wink
  • kapitan_marchewa 22.01.12, 19:27
    Ewa, mój osobisty od wieków strofowacz (sam wymyśliłem)..
    A nikt jeszcze nie powiedział słynnego: "pażijom - uwidim" smile
    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
  • ewa9717 22.01.12, 19:32
    A wiesz, używam z przyjemnością do dziś wink I widzę, jak narasta niezrozumienie, kiedy rzucę czymś podobnym w rodzinne idolęta, kształcone tylko w zachodnich językach. Na plus muszę sobie zapisać, że kilku powiedzonek ich nauczyłam.
  • gat45 22.01.12, 19:51
    Oj, zapomniałam to "pażijom" smile))) Toć to żaden rusycyzm, to czystej wody polonizm w rosyjskim111
  • damakier1 23.01.12, 21:41
    > A nikt jeszcze nie powiedział słynnego: "pażijom - uwidim" smile

    albo: "uwidim - skazał ślepoj..."
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • tojabogdan 22.01.12, 21:07
    również,
    bynajmniej mnie miło
  • damakier1 23.01.12, 21:37
    tygrysgreen napisała:

    > ale że teraz to zaczęło przeszkadzać?
    > we mnie to walnęło z całą mocą jakoś tak z początkiem nowej ery gdy nagle szyld
    > y i wszystko co się da zaczęło się nazywać po hamerykańsku.

    I bardzo powszechny był, umieszczany na drzwiach sklepowych napis OPEN 24H NA DOBĘ.
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • tygrysgreen 24.01.12, 12:58
    a to i do dzisiaj widać
    a jeszcze bywa rabat -20 procent
  • kapitan_marchewa 24.01.12, 17:33
    A kto mi wyjaśni skąd po nowym roku w różnych marketach tyle ofert wynajmu z ogromnymi rabatami?????
    I dlaczego nie ma pokojów, kawalerek, większych mieszkań? Tylko same sale? I dlaczego sale? Szpitalne może???
    SALE -50%, SALE -70%...
    --
    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
    By Terry Pratchett.

    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka