miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3005167.html
Albo to:
Sporne słupki na ul. Sienkiewicza
sasza 07-11-2005 , ostatnia aktualizacja 07-11-2005 20:21
Znaki zakazujące parkowania już nie pomagają. Dlatego urzędnicy postanowili
odgradzać słupkami chodniki od jezdni. W poniedziałek robotnicy pracowali już
na ul. Sienkiewicza
Przed budynkami Polskiej Akademii Nauk przy Sienkiewicza 112 robotnicy
wstawiali żółte słupki uniemożliwiające samochodom parkowanie na remontowanym
chodniku. Roboty będą prowadzone na razie na krętym odcinku ulicy od ul.
Tymienieckiego do Tylnej. - Później słupki wstawimy jeszcze dalej aż do budynku
pogotowia - mówi jeden z pracowników .
Po co montuje się słupki na ulicy, gdzie obowiązuje zakaz parkowania po obu
stronach?
- Zakładamy je dla bezpieczeństwa pieszych - przekonuje Aleksandra
Mioduszewska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu. - Szczególnie tam, gdzie
chodniki są wąskie i parkujące auta często uniemożliwiały swobodne przejście.
Nawet mimo zakazu postoju - dodaje.
Łodzianie, których spotkaliśmy wczoraj na ul. Sienkiewicza, dziwili się
miejskiej inwestycji. - To marnotrawstwo naszych pieniędzy - denerwuje się pan
Zbigniew. - Jeżdżę tędy od lat i nie widziałem, żeby samochody musiały tu
parkować.
- Przecież niedaleko znajduje się bezpłatny parking należący do centrum
handlowego Piotrkowska 250 - dodaje Janusz Kamiński, kierowca forda. - Bez
problemu można tam zostawić samochód.
--
Czy Bush ma przerzuty sumienia po Iraku?