30.03.04, 21:20
- Ja nie wiem wszystkiego
- no to nawet ja wiem, ale tak teoretyzujac, powinienes wiedziec gdzie jest
Twoje "wiedzenie"
- zostawiłem gdzieś przez nieuwagę
- i wszystko jasne
- może nie chciałem go brać już ze sobą. może nie chcę wiedzieć, może chcę
płynąć z prądem i rozwalić sobie łeb o wystającą skałę?
może czerwień krwi zabarwi wodę?




--
- And what would a mere yavor know of such things?
- This is no mere yavor. He is Yavorius, son of
   Yavorian. You owe him your allegiance.
Edytor zaawansowany
  • aspazja.z.miletu 30.03.04, 23:16
    -Świadomość boli. Błogosławieństwem jest niewiedza.
    -Ale gdzie kończy się wiedza, a zaczyna perwersyjnie bezlitosne odarcie ze złudzeń?
    -A co w tym złego? przecież są fałszem
    -Ale wkraczasz na kruchą kładkę nad przepaścią zmiany albo tańczysz na zetlałej
    linie normalności.
    --
    Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu, który jest jej
    adresatem i może zawierać poufne i/lub uprzywilejowane informacje.Zakazane jest
    jakiekolwiek przeglądanie, przesyłanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystanie
    tych informacji.
  • yavorius 31.03.04, 22:57
    Pierniczona deska rozdzielcza. Co to, przepraszam, choinka? Nie choinka. Dziś
    marzec, pora śmierci (hyh, jakiej śmierci, pora gnicia) choinek. Stanęliśmy
    naprzeciw siebie, ja i Ty, wyczekując. I tylko ten wiatr... I tylko ten wiatr...
    --
    - And what would a mere yavor know of such things?
    - This is no mere yavor. He is Yavorius, son of
       Yavorian. You owe him your allegiance.
  • yavorius 31.03.04, 23:56
    nie zawsze to co proste jest dobre
    czasami warto pokluczyć
    by znaleźć ten piękny zakątek
    w którym chciałoby się osiąść
    może to że było za prosto, spowodowało że droga się znudziła?
    może to że są zakręty, pozwala docenić to, że czasem bywa też prosto?

    nie pytaj, przesypuję piasek z ręki do ręki.

    --
    - And what would a mere yavor know of such things?
    - This is no mere yavor. He is Yavorius, son of
       Yavorian. You owe him your allegiance.
  • yavorius 31.03.04, 23:57
    Nie oceniaj mnie.
    Nie Tobie to oceniać.

    Boję się cieni podążających za Tobą i blasku przede mną.
    Nocą budzę się do życia, nocą wracam do gwiazd. Tam jest mój dom.
    --
    - And what would a mere yavor know of such things?
    - This is no mere yavor. He is Yavorius, son of
       Yavorian. You owe him your allegiance.
  • szprota 01.04.04, 23:39
    przeważnie to co dobre jest proste
    w śmiertelnej nudzie bez wartości
    przestaję odpowiadać na pytania: to nie ma znaczenia
    (a co ma: ciemna złodycz ukradkowego ciepła)
    --
    oto stoję przed tobą bosa w ulewie cielesności - przyszłam za tobą po twych
    mokrych śladach i pytam:
    czy wciąż jest jeszcze za wcześnie?
  • yavorius 02.04.04, 01:49
    Nie zgodzę się z Tobą, lecz szanuję Cię.
    Nie jestem Elviz, nie robię osobistych wycieczek.
    Damy mu 6ME ledwo...

    Wylegitymowałem się uśmiechem, strachem, obawami, w ostateczności - kodem PUK.
    Wygram roaming, uśmiech, kłapnięcie, błysk w oku - jak śpiewał artysta:

    "When I was a child I caught a fleeting glimpse,
    Out of the corner of my eye.
    I turned to look but it was gone.
    I cannot put my finger on it now.
    The child is grown, the dream is gone.
    I have become comfortably numb"

    Ładowarki nie mam. Lajtszus.

    Nie używać tego ticklera.

    --
    Otrzymano oświadczenie o treści budzącej wątpliwości dotyczące prawdziwości
    informacji w nim zawartych.
  • yavorius 02.04.04, 21:58
    Kawa, cytryna, czekolada. Czekolada rośnie na drzewach, a Milka to jeden z
    gatunkow drzewa. Bałem się dziś, bałem się zrobić krok, wybacz że tak wyszło.
    Błysk oczu....
    --
    Otrzymano oświadczenie o treści budzącej wątpliwości dotyczące prawdziwości
    informacji w nim zawartych.
  • yavorius 03.04.04, 16:28
    Pam, pam, pam - prezent mam.
    W poniedziałek Ci go dam.
    Jak nie przyjmiesz, zjem go sam.
    Pam, pam, pam, zjem go sam.
    --
    Otrzymano oświadczenie o treści budzącej wątpliwości dotyczące prawdziwości
    informacji w nim zawartych.
  • yavorius 05.04.04, 00:01
    Piątka do zera
    I Yavor żegna frajera

    --
    Otrzymano oświadczenie o treści budzącej wątpliwości dotyczące prawdziwości
    informacji w nim zawartych.
  • yavorius 05.04.04, 23:33
    Zrypany
    Pijany
    Zdołowany

    ...nie umiem tego nazwać, nie wiem co to i jak to...
    --
    Zamiast sygnaturki
  • szprota 05.04.04, 23:47
    w tym wszystkim zabrakło miejsca na rozcieranie językiem słodkiego żwiru po
    podniebieniu – smak w głębi gardła (torba łakoci: skryć się pod uschniętą
    choinką); przecież
    choć to kwiecień, chłodne masz palce
    w smaku. pocałunek w pukiel
    i wywołujący radosny krzyk błękit
    (i jeszcze wygodne odrętwienie nagości przy telefonie nad pulsującą ścianą
    wanny; dotkniesz?)
    (didaskalia do pragnień)

    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • yavorius 05.04.04, 23:57
    Może nadchodzą Dni Chłodu?
    Może Słońce Zachodu zgaśnie, pozostawiając nas w ciemności, będziemy błądzić
    nie znając drogi przed nami, nie znając siebie, niepomni ostrzeżeń, bólu, który
    kiedyś nam zadano; przypomnimy sobie wtedy imiona zapomnianych bogów, którzy
    łaskawie odwrócą ku nam swe dobrotliwe oblicza i jeszcze raz prowadząc nas za
    ręce pozwolą wyjść z mroku...
    --
    Zamiast sygnaturki
  • szprota 08.04.04, 00:13
    zaczekaj aż zmylę kroki na ciemnym korytarzu: labirynty mają to do siebie, że
    się plączą w zeznaniach
    zaczekaj aż nauczysz się zapachu mokrych włosów po czubki zanurzonych we wrzątku
    palców
    zaczekaj: ugryzę
    przerwa?
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • yavorius 08.04.04, 00:53
    A co jeśli nie sprostam? Jeśli się okaże, że to co nazywasz drzewem jest
    krzaczkiem, smętnie rosnącym na podkładzie torów kolejowych. Ledwo urośnie,
    jest doskonale miażdżone przez pociąg pośpieszny relacji Rozczarowanie-Nadzieja


    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • szprota 08.04.04, 01:14
    wtedy dokładnie zbadam podkłady idąc wzdłuż torów
    --
    oto stoję przed tobą bosa w ulewie cielesności - przyszłam za tobą po twych
    mokrych śladach i pytam:
    czy wciąż jest jeszcze za wcześnie?
  • szprota 08.04.04, 20:17
    Dziś wytarte piaskiem spod powiek sny o kompletnej pustce i nieprzyjemne
    napięcie mięśni ud, gdy kulę się w kąciku ust
    --
    oto stoję przed tobą bosa w ulewie cielesności - przyszłam za tobą po twych
    mokrych śladach i pytam:
    czy wciąż jest jeszcze za wcześnie?
  • szprota 08.04.04, 23:21
    Zapomniałam dodać, że niechętnie wierzę w chłód twoich palców do jutra.
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • yavorius 09.04.04, 00:36
    Czy to wstyd przegrać z kimś o włos łonowy?
    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • yavorius 10.04.04, 01:53
    NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE...
    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • yavorius 10.04.04, 02:11
    Nie obchodzi mnie słuchanie historii o bożkach, których czasy dawno przeminęły,
    a pomimo to ich twarze widnieją w każdym kościółku, do którego jestem zmuszany
    wejść. Nie obchodzą mnie czasy, w których palono lampki, kiedy letarg, zastój i
    lepkość, pomimo pozornej szorstkości. Nie obchodzi mnie wiszenie na choince,
    sięganie po mnie, oglądanie mnie w blasku pierwszej wigilijnej gwiazdy; nie
    obchodzi mnie porównywanie, a tym bardziej stawianie jednego nad drugie. Nie
    interesuje mnie pokręcona sytuacja, w której w szczycie jeździ co godzinę, poza
    szczytem co 15 minut. I ten wszechobecny ścisk i natłok. Odmawiam. Niniejszym
    odmawiam. Nie stanę w tym szeregu. Nie jestem drzewem, nie jestem owocem
    drzewa, nie jestem nawet pestką. Ze mnie nic nie wyrośnie. Jestem pyłkiem, co
    najwyżej. Teoretycznie prowadzi mnie wiatr, praktycznie - mam lotki, wybieram
    gdzie lecę. Może czas już zmienić kierunek? Może po prostu za dużo jest mnie,
    choć jestem jeden. Wszędzie widoczny, czas zmienić środowisko, klimat?
    Cieplejsze południe? Chłodniejsza północ? Dziki wschód? Cywilizowany zachód?
    Nie pytaj, jeszcze nie wiem. Odwagi nie brakuje, nie brakuje też bodźca,
    brakuje źródła wody, światło jest.
    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • d.terminus 10.04.04, 13:34
    pyłku, dopóki fruniesz, nie grozi ci nic, co najwyżej zagnanie w strony
    niewidziane, pęd, wicher, niestałość, wszystko co wiotkie - to twój żywioł
    nie waż się osiąść
    na ziemi zdepczą cię, w wodzie nasiąkniesz i pójdziesz na dno
    źródło już bije, woda przymilnie wpłynęła w kolisko i łasi się do brzegu,
    światło odbija się w niej miriadami uśmiechów
    bądź sobą, pędź dalej
    --
    możesz spokojnie wyłączyć. Także komputer.
  • szprota 11.04.04, 00:28
    kolejny dzień rozpoczęty tęsknotą zrywającą ze mnie kołdrę i szczypiącą zimnem w
    plecy - pełne garście kart i łomot niżu pod czaszką.
    potem śmiech przekrzykujący tramwaj i złudzenie bliskości - prawie można było
    zrezygnować z narracji.
    śpisz?
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • szprota 11.04.04, 22:13
    zasypianie z literami na poduszce
    budzenie się ze słuchawką przy policzku
    przeczysta ostrość powietrza zrastająca brzuch z grzbietem
    wystawienie ciała pozbawionego nawet gęsiej skórki na tnącą taflę rzadkiego
    powietrza
    brak mi tchu gdy mnie witasz (a bezsenność dręczyła nas obobno)
    (jescze?)
    wstawaj, szkoda dnia beze mnie
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • yavorius 11.04.04, 22:43
    Ty masz przeszłość za sobą i przeszłość
    Za Tobą podążają cienie przeszłości i trzy promyki przyszłości
    Ty masz przeszłość za sobą i przeszłość

    Ja nie mam nic...

    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • szprota 14.04.04, 19:27
    smakowanie intensywności bezsiły: kanciastość opuszków klawiatury.
    przewidywalnie rozmieszczenie wersów, poczucie bezpieczeństwa w powtarzalności
    fraz ni modlitwa ni mantra zatracona. zbyt słaby głos na wyśpiewanie światła,
    jakim cię obdarzę, gdy przestaniesz się lękać.
    bo we mnie go więcej niż w tobie lęku: tak chcę. tak będzie.
    bo jeśli nie, to rozdzielanie drzazg swojego zimna. tylko dla wybranych, wybór
    coraz częściej konesera. przejrzystość okularów mąci jednak najniemożliwiej
    bliskie westchnięcie.

    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • szprota 14.04.04, 19:29
    nie budziłam cię, by jak najdłużej ci się śnić
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • szprota 14.04.04, 19:30
    dawno nie było tak blisko
    do bycia zbyt żółtą na smak orzechów
    --
    oto stoję przed tobą bosa w ulewie cielesności - przyszłam za tobą po twych
    mokrych śladach i pytam:
    czy wciąż jest jeszcze za wcześnie?
  • yavorius 15.04.04, 13:28
    3:30(tam) - 7:20(na miejscu) - 3:43(z powrotem)

    w sumie +0:07, a jednak +14:33
    --
    I feel you
    See you
    Time and time again
  • yavorius 15.04.04, 23:43
    bla
    przecinek
    bla
    przecinek
    bla

    bezproduktywne klony
    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 15.04.04, 23:54
    Coś pomiędzy wzruszeniem (ramionami) a gniewem o obojętność.
    I wyjątkowe dziś w moich żyłach wycie.


    Trzyletni sen nie był koszmarem, mimo to cieszę się z przebudzenia.
    --
    oto stoję przed tobą bosa w ulewie cielesności - przyszłam za tobą po twych
    mokrych śladach i pytam:
    czy wciąż jest jeszcze za wcześnie?
  • yavorius 15.04.04, 23:55
    Z klonów najbardziej lubię Klonowskiego Łukasza.

    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 15.04.04, 23:58
    (to się przenies do jego teamu :P)




    wracając
    wieczór smakuje dziś ciepłem
    i brakiem
    --
    Nie wierzę w połówki jabłek. Wierzę w
    degustację win/ by Aard
  • szprota 16.04.04, 18:44
    dzielenie się ciemną słodyczą
    mnożenie aksamitu
    osiadającego drobinami na policzku
    który jest zbyt daleko, by pogładzić
    przy podawaniu ręcznika

    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • yavorius 17.04.04, 00:45
    Zamiast schizy
    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 18.04.04, 23:59
    zbyt wiele obietnic, było nie było to grą. jakież znajome. jakież bezpieczne.
    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • szprota 18.04.04, 19:43
    nie byłam stróżem ognia mego.
    (jest po to, by z nim igrać)
    ważne są pocałunki na najwyższych zakazanych piętrach. spaja wspólne patrzenie
    w dół.
    ważna jest nagość w samochodzie drżąca w oczekiwaniu na obmacanie spojrzeniem
    przechodnia.
    (obnażam brzuch na chłodny wiatr: niech tnie złocistą przestrzeń)
    ważna jest rozmowa pod drzwiami toalety.
    ja jednak stwierdzam lęk. bez żalu. w moim strachu czyha śmierć dlatego
    wykruszam go z siebie jak pigułki z listków. tak by widok odległej ziemi pod
    stopami był wystarczająco powszedni do wykluczenia tęsknoty.
    ty możesz się bać bo nie oczekuję od ciebie odwagi.
    ważna jest wzajemność niczego.

    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • szprota 19.04.04, 02:38
    zaczyna mi smakować twoja ucieczka, twoja chęc absencji. przeciez miało być
    status quo czyli właśnie nieobecność
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • yavorius 19.04.04, 19:49
    Abonent napisał o sprawie rezygnacji z forum. Przedstawiono wstępne
    oferty dla abonentów. Abonent nie jest zainteresowany przedłużeniem umowy.

    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 19.04.04, 19:53

    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • yavorius 19.04.04, 19:55

    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 19.04.04, 20:03

    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • yavorius 19.04.04, 20:05

    --
    Now I run to you
    like I always do
    when I close my eyes
    I think of you
  • szprota 21.04.04, 04:55
    "takiej drugiej nocy nie bedziesz już miał"
    a pierwsza jeszcze trwa.
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • yavorius 28.04.04, 15:01
    Zamyślony,
    wpatrzony w kwadracik milimetr na milimetr,
    A60+CF256,
    ******829,
    #46458006 (Seria E 62393065-04),
    DY98088945.
    7:20 (netto)
    ehhh....
    --
    powered by Dolce Vita
  • szprota 25.04.04, 23:56
    czy można być bardziej poza niż wtedy gdy się stoi nad brzegiem jeziora?
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • aard 26.04.04, 11:51
    szprota napisała:

    > czy można być bardziej poza niż wtedy gdy się stoi nad brzegiem jeziora?

    Zależy jaka i jak bardzo jest przybrana przez Ciebie poza.
    --
    Nie płaczę, kiedy MZtka odjada!
  • szprota 28.04.04, 12:47
    rozpaczliwie i permanentnie czepiam się seksownych piżamek, by przyłapywać na
    porannych wzwodach... taka jest ta poza.
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • szprota 25.04.04, 23:58
    a ja dla ciebie na linie tańczę, głową na dół
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • szprota 25.04.04, 23:59
    a po długim śnie nie budzi mnie słońce
    choć w uszach nadal gra muzyka gościnności
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • szprota 26.04.04, 00:00
    powrót
    więc wszystko bardziej intensywne
    smak czerwonej lampki
    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • szprota 28.04.04, 12:49
    "we talked about it all night long
    we definied our moral ground
    but when I crowl into your arms
    everything becomes trumbling down"
    <Nick Cave>
    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • szprota 28.04.04, 12:50
    wątpię w sens bycia z kimkolwiek, wątpię w sens bycia, a realne są tylko ślady
    kocich pazurów
    --
    nie budziłam ciebie, by jak najdłużej ci się śnić
  • szprota 28.04.04, 12:51
    wczorajsze przepowiednie zaczynają się dziś rymować
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • szprota 29.04.04, 15:07
    lepiej
    nie kupiłeś czekolady
    nie śniłeś się
    nie
    zręcznie
    --
    Uwielbiam grzeszyć, ale żeby od razu
    skromnością? (by Maginiak)
  • szprota 29.04.04, 23:29
    (spokojnie, monotonnie, jakby wyliczając)
    czuję się oszukana czuję się jakby czekoladki które mi podarowano zmieniły się
    w puste orzechy albo jakby wyrwano ten prezent mi z rąk bo okazało się że
    oprócz czekolady lubię też kawę albo jakby odłożono słuchawkę czuję się jakbym
    otworzyła ramiona a wzięto je za rozłożone nogi wstyd mi moich złudzeń wstyd mi
    wiary w szczerość prezentu wstyd mi ramion które ten prezent przyjęły
    poza tym...
    (z namysłem)
    mam dość
    (dalej znów monotonnie)
    mam dość tych wszystkich przykro mi i nic na to nie poradzę to implikuje brak
    jakiejkolwiek chęci do podjęcia wysiłku nawet nie po to by coś na to poradzić
    chociaż i to też bo gdyby zależało dałoby się coś poradzić lecz by zastanowić
    się dlaczego tak jest czyli pojąć samego siebie
    (powoli podnosząc głos)
    rzygam ogólnikiem czuję się niezręcznie to nic nie znaczy niezręczność to nie
    uczucie lecz stan umysłu ja wiem że czuję gniew zniechęcenie poczucie
    jednocześnie winy i krzywdy a
    (łapiąc oddech, uspokajając się)
    tobie nie chce się zastanowić co czujesz nie zależy ci na tym mimo że jesteś
    winny mi to wyjaśnienie

    (schodzi)
    --
    jak zwykle, wam tez wchodzi z opóźnieniem do dużego? (by Maginiak_na_czacie)
  • aspazja.z.miletu 02.05.04, 21:21
    brak ci godności
    poleciałaś na coś co wydawało się czekoladkami: cenisz się w kwotach
    dotyczących słodyczy? przyjęłaś podarunek dla rozpieszczonej dziewczynki i
    dziwisz się że nie traktowano cię poważnie?
    a gdzie krzyk strachu, spazm orgazmu, lepkość wstydu?
    dlaczego jestes przekonana że ktokolwiek ma obowiązek tłumaczyć ci czemu jest
    zażenowany twoją nachalnością twoim desperackiem udawaniem uwodzicielki?
    kogo ty chciałaś uwieść?
    --
    Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu, który jest jej
    adresatem i może zawierać poufne i/lub uprzywilejowane informacje.Zakazane jest
    jakiekolwiek przeglądanie, przesyłanie, rozpowszechnianie lub inne
    wykorzystanie tych informacji.
  • szprota 02.05.04, 21:29
    najbardziej brakowało mi cierpliwości na zrozumienie
    także twojego gniewu
    --
    jak zwykle, wam tez wchodzi z opóźnieniem do dużego? (by Maginiak_na_czacie)
  • szprota 02.05.04, 21:11
    a jednak można znaleźć w igliwiu drobinki potrzaskanej nadziei.
    --
    jak zwykle, wam tez wchodzi z opóźnieniem do dużego? (by Maginiak_na_czacie)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.