Dodaj do ulubionych

Ayrton Senna poleca

04.10.04, 09:45
Tutaj mogą się wpisywać tylko ci, którym się oczy kleją. Takie mocne nerki na
utopijny sposób i to w dzień. Bo w nocy się nie forumuje tylko śpi. A jak kto
nie śpi jak - nie przymierzając - aard wczoraj, to Senny.

Dzierżbór wystepuje nago!
--
Problem kościoła katolickiego polega na tym, że jest kilku uczciwych księży,
którzy wszystko psują.
Edytor zaawansowany
  • neochuan 04.10.04, 10:09
    ten wątek to może być np. prefiks do szprocisenu.
    --
    nowa sygnaturka. ten o gąsce.
  • aard 03.11.04, 13:00
    1. Brałem udział w reality show pt. "Najemnicy". Idea była taka, że najlepszych
    najemników świata (takich, to to porwą Busha i zniszczą składy guana na
    Galapagos) sklonowano po razie i parami najemnik-klon przykuto do galery na dwa
    tygodnie z zadaniem uwolnienia się. A ja byłem ich nadzorcą.
    A że wśród najemników były i najemniczki, więc zaraz pierwszego wieczoru
    zostałem uwiedziony...
    Potem akcja przeniosła się na najwyższe piętro budynku, gdzie uczestnikami
    programu byli zwykli ludzie i ich ulubione domowe zwierzątka. Kiedy w dolnych
    kondygnacjach wybuchł pożar udało się zbiec tylko pewnej parze i mnie.
    Niestety, para zostawiła ulubionego kotka, więc musiałem wrócić w strefę
    ogarniętą pożogą...
    Wreszcie na świeżym powietrzu został wydany uroczysty bankiet na cześć
    ocalałych. Tyle, że było ich chyba nieco zbyt wielu, bo restaurator głośno
    wyrażał obawy, czy nie zbankrutuje :-)

    2. Scena rodem z Hispzańskiej Inkwizycji Monty Pythona - torturowanie miękkimi
    poduszeczkami. Podziemia, wilgotne lochy, młoda dziewczyna przywiązana tyłem do
    słupa. Kat wygłasza wyrok polegający na śmierci przez uduszenie. W tym samym
    czase kobieta owa podlega intensywnej stymulacji seksualnej przez zainstalowany
    na stałe wibrator. W momencie kiedy zakładają jej foliową torebkę na głowę
    przeżywa ona megaorgazm i zwisa bezwładnie w pętach.
    Po chwili więc - jako martwej - torebka zostaje jej zdjęta, a ona otrząsa się i
    mówi: "No, było super! Jeszcze raz!"
    --
    Czy w Arktyce żyją przeciwmrówki?
  • dziad_borowy 03.11.04, 13:06
    Dzierżbór jeszcze megaraz!!!
  • lolik2 03.11.04, 13:25
    czy ludzie, którym nie udało się uciec z pożogi mijali po drodze małe szafki z napisem "w razie konieczności zbić szybkę"?
  • szprota 03.11.04, 13:32
    ale według mojego porządku postrzegania świata na pewno tak - to jest po prostu
    jedna z tych rzeczy, jak zepsute zęby basistów i ryczący bachor w tramwaju tego
    jedynego dnia w roku, kiedy akurat masz migrenę.
    --
    Gott straffe RUmcajs
  • aard 03.11.04, 15:52
    Nie. Zresztą nawet schody już były zarwane. No RUja i poRUbstwo! :p
    --
    Czy w Arktyce żyją przeciwmrówki?
  • szprota 03.11.04, 15:59
    schody faktycznie są symbolem poRUbstwa. na wątek z tym!
    --
    Czy w zaistniałych okolicznościach mogę sobie pozwolić na małe
    buhaha? [TeBe]
  • lolik2 03.11.04, 16:04
    kręcone (prosto do nieba) azaliż proste (w siną dal)?
  • szprota 03.11.04, 16:32
    zależy od poręczy
    --
    Czy w zaistniałych okolicznościach mogę sobie pozwolić na małe
    buhaha? [TeBe]
  • aard 04.11.04, 10:10
    Zwykłe łamane, jako w blokach bywawszy.
    Jakież wnioski?
    --
    Jestem borodzierżcą samotnikiem.
  • lolik2 04.11.04, 10:35
    masz manię wielkości oraz rozwielenie jaźni :)


    1. udało się zbiec tylko pewnej parze i mnie.
    2. został wydany uroczysty bankiet na cześć
    ocalałych. Tyle, że było ich chyba nieco zbyt wielu, bo restaurator głośno
    wyrażał obawy, czy nie zbankrutuje :-) (akcent na "nieco zbyt wielu")


    kuracja - kupić chomika, hodowac i o niego dbać
  • aard 04.11.04, 10:48
    Ocalałych było około pięćdziesięciorga! Przecież poząr udało się ugasić, nie?

    Ale swoją drogą ciekawe... Może kupię sobie hmlolika na kółkach z dopalaczem i
    sprzedam plaster...?
    --
    Czy w Arktyce żyją przeciwmrówki?
  • lolik2 04.11.04, 10:54
    sen nie mówi, czy udało się ugasić pożar, dopiero teraz coś insynuujesz i wyraźnie plączesz się w zeznaniach! :)

    jak tak dalej pójdzie, to przepiszę 2 chomiki!!!



  • szprota 04.11.04, 12:56
    ...ci luksus?>
    --
    And so much for pathos
  • aard 01.12.04, 11:48
    Pobieralem kase z bankomatu i dal mi dwa razy wiecej. Wiec pobralem jeszcze raz
    maksymalna kwote i znow dal mi dwa razy wiecej. Po czym pobralem jeszcze raz i
    zaczal mi wyplacac w banknotach po 1200 zl. Ale malo tego, oprocz tego wyplul:
    mape Ukrainy, plan Torunia i jakas zabawke dla malego dziecka w ksztalcie kola
    z czyms w srodku, opakowana w kartonik takiej wielkosci, ze mial format
    zlozonej mapy, tylko troche grubszy. Ucieszylem sie, ze juz nie musze kupowac
    prezentow gwiazdkowych :p

    --
    Czy artretyzm to skandalizujca sztuka?
  • lolik2 01.12.04, 12:40
    stawia druzgoczącą hipotezę:

    bankomt przyśnić - koncert Ramsztajna odwołan będzie
  • szprota 01.12.04, 12:54
    lepiej od razu powiedz, co chcesz na mikołajki ;P
    --
    Gott straffe RUmcajs
  • aard 01.12.04, 13:09
    Oprawionego lub zbindowabnego WSa-WNa :-)

    Ale teraz to raczej może poczekać do stuknięcia 2500 postów each :-)
    --
    Wśród zwojów cierniowej korony zakwitły
    przebiskronie.
  • szprota 01.12.04, 13:24
    a na mikołajki coś wymyślę. Yavoriusowi dam jakieś wszystko, a tobie coś więcej :)
    --
    ユートピア
  • neochuan 03.12.04, 17:18
    tak po Prostu?
    otóż śnił mi się jakiś onegdaj temu chomik zabawiający się sam ze sobą
    naturalnej wielkości. ale to był zboczony sen, bo to była chomik-angorka!!!
    --
    abderyckie narty :-//
  • lolik2 03.12.04, 20:53
    zbezcześciłeś jedno z moich ulubionych zwierzątek....
    buuuuu
  • facet.z.6.pietra 10.12.04, 08:37
    lolik2 napisała:

    > zbezcześciłeś jedno z moich ulubionych zwierzątek....
    > buuuuu



    Wyraźnie napisał, że się chomik sam zbezcześcił.


    --
    Piszę co ślina na język przyniesie mi...
  • aard 20.12.04, 16:25
    śniło mi się, że niejaki Moostank był z niejaką Justyną (tak, tą) i że
    mieszkali razem długo i szczęśliwie, i że nie wiedziałem, któremu bardziej
    zazdroszczę ;)
    --
    Cierniowa korona zakwitła przebiskroniami
  • yavorius 24.12.04, 15:04
    do Aniołków
    --
    Willst du bis der tod euch scheidet
    Treu ihr sein für alle tage...
  • aard 10.01.05, 09:16
    Dawna przyjaciółka przychodząca do mnie do szpitala (nie wiem, co mi było, ale
    pewnie symulowałem, żeby tylko przyszła :p), zmiana scenerii, syn prezesa
    płaczący nago w wannie i podglądanie go zza jakiegoś parawanu wspólnie z ubraną
    w fiołkową koszulę nocną żoną kolegi z pracy, zresztą bardzo apetyczną.
    Wynoszenie cichem z biblioteki w jakimś szkockim mieście opasłego tomu, wizyta
    w kinie na filmie wyglądającym jak najprymitywniejsze gry komputerowe sprzed 15
    lat (pojedyncza czarna kreska na srebrnoszarawym tle), oglądanie na ekranach
    systemu ochronnego jakiegoś budynku ognistego cienia w kształcie człowieka,
    który czego się dotknał, to nieodwracalnie podpalał.
    Bosch...
    --
    Bilet w jedną stronę do rodzicielstwa kosztuje -95 groszy
  • neochuan 10.01.05, 09:24
    aard napisał:

    > Wynoszenie cichem z biblioteki w jakimś szkockim mieście opasłego tomu
    chyba: ospałego??
    a że szkockim, to nie dziwota.

    --
    chujowo
  • neochuan 18.01.05, 12:43
    Pawłowi-strzałce śnił się dziś wąż w Bałtyku.... źle spal z tego powodu :/
    --
    chujowo
  • neochuan 19.01.05, 11:19
    dzisiaj śpiewał propagandowe pieśni na moście <lepsze to niż wąż> :]
    --
    chujowo
  • neochuan 20.01.05, 12:06
    dzisiaj śniła mu się Eliza :) poza tym telewizor grał do 6 rano :/
    --
    chujowo
  • aard 19.01.05, 11:53
    Z jakąś bardzo liczną grupą ludzi demontowalismy jakąś konstrukcję. Coś jakby
    ściankę wspinaczkową, ale może to tylko wrażenie, bo przy tym demontażu trzeba
    się było trochę wspinać.
    Najmocniej zapamiętałem wrażenie żalu, że ten cholerny nowy system (jaki? nie
    wiem, ale chyba taki więcej komunizujący) każe nam rozmontowywać coś tak
    fajnego i tak wielkim wysiłkiem przez poprzednie pokolenia stworzonego :(
    --
    Cierniowa korona zakwitła przebiskroniami.
  • neochuan 19.01.05, 11:58
    tu chodziło o konieczność porzucenia już wkRUtce wątku OGŁOSZENIA w związku z
    dojściem do liczby 2500 postów, w nowym systemi nieprzekraczalnej. elementy
    wspinaczkowe związane były ze strukturą tego wątku (tzw. drzewko), stąd nie
    chodzi tu np. o wątek nurtujący, któremu po pierwsze jeszcze wiele brakuje do
    2500, a po drugie jego struktura drzewka jest taką li tylko formalnie.
    --
    cy ganka prawdę powiedziawszy?
  • aard 19.01.05, 11:59
    Poza tym, jak tu się wspinać nurtując...?
    --
    Cierniowa korona zakwitła przebiskroniami.
  • szprota 20.01.05, 12:55
    i opisywałam jakiś na maxa zakręcony sen. szkoda, że go nie pamiętam :(
    --
    techno emergency
    virtual reality
    we're running out of new ideas
    who is the Queen?
  • aard 20.01.05, 16:34
    Gdzieś u północno-wschodnich wybrzeży Australii, w zatoczce, znajdował się
    hotel klasy peerelowski ośrodek wczasowy. W przedsionku były kanapy i takie
    chujowe kręcone fotele na jednej nodze (jak ma Brzoza, zum Beispiel), na
    których rozłożyliśmy się z jakąś ekipą z betami, bo nie było miejsca w
    pokojach. Wśród ekipy byli m.in.: Koleżanka Pawła-Strzałki, K., niejaka Krysia,
    Makar (mój instruktor wspinaczki) z żoną Makareną (też instruktorką) plus parę
    innych osób, których już nie pamiętam.
    Makarena robiła nam wszystkim test wyboru ze znajomości prądów morskich i
    pamiętam, że miałem kłopot z szybką odpowiedzią na pytanie, czy Prąd
    Peruwiański jest ciepły, czy zimny (rano, po zastanowieniu, doszedłem do
    wniosku, że zimny). Co ciekawe pytania były zadawane na głos, a odpowiedzi
    (literkami) trzeba była zapisywać na... sznurowadłach! Potem nie mogłem znaleźć
    buta, na którym zapisałem jedną z odpowiedzi i oblałem!

    A fale przyboju rozbijały się tuż za szklanymi drzwiami...
    --
    Cierniowa korona zakwitła przebiskroniami.
  • aard 26.01.05, 17:28
    Byłęm na jakiejś imprezie masowej typu koncert rockowy, ale na wielką skalę.
    Hala była w kształcie boiska do bejsbola, a w przerwach ze sceny rozrzucano
    katapultą ciasto drożdżowe dla publiczności :-)
    --
    Cierniowa korona z głowy nie spadnie!
  • kotbert 26.01.05, 17:49
    Mnie się dziś śniło mnóstwo trupów zapakowanych w niebieskie worki oraz martwy
    kot z rozbitą głową. Ta sesja trwa już za długo.
    --
    "(...) w sensie, ze tego no, zeby nie bylo ze wiesz, bo jak sam sie do tego nie
    ten, to moze to byc ze niby cos tam, ale tak naprawde to nie tak. No ...
    rozumiesz o co mi chodzi?" [by michael00]
  • aard 27.01.05, 08:06
    Kotbercie Kochany, nie daj się! Już niedługo pakuj się i wracaj do nas :-)
    Mnóstwo :*** na okres przejściowy zasyłam.
    --
    Cierniowa korona z głowy nie spadnie!
  • neochuan 27.01.05, 13:20
    ale nieprzyjemnie. i to z mojej winy!
    otóż będąc u Państwa Maginiaków-Yavoriusów (kolejność alfabetyczna ;-)
    pożyczyłem przepiękną i bardzo drogą księgę z kolorowymi zdjęciami zwierząt z
    całego świata, wydawnictwa 'national gographic'. miałem ją oddać przy następnej
    bytności - okazją miały być imieniny/urodziny (?) Pani Maginiakowej.
    postanowiłem Jej zrobić prezent w postaci surrealnej wersji tej książki. i tu
    zaczęło się coś nie do opisania: tak jak w komputerze można zmieniać rzeczy
    tekstowe i przerabiać obrazki - taką też funkcję wbudowaną w swą istotę samą
    miała owa księga. zamiast normalnych zdjęć i opisów zwierząt, w księdze
    znalazły się więc zdjęcia i opisy do nich zwierzątek ajmakka oczywiście. i taki
    dumny i blady zawiozłem w prezencie - a tu dupa, bo Yavorius rusza gniewnie
    sumiastymi wąsami (zapomniałem wcześniej dodać, że we śnie miał takowe!), a
    maginiak nic nie mówi, stoi smutna w kuch pod oknem z widokiem na to że mnie
    nie chce znać!
    wtedy zdałem sobie sprawę, że daję w prezencie rzecz wcześniej pożyczoną i to
    nie w takim stanie, w jakim była pożyczana! i że Pani Maginiak wyraźnie sobie
    nie życzyła żadnych przeróbek w tak drogim wydawnictwie albumowym! a zmiany
    okazały się nieodwracalne, bo nie pamiętałem słowo w słowo i obrazek w obrazek,
    jak wyglądał oryginał... ze wstydu uciekłem w bieszczady, gdzie zamieszkałem w
    luksusowym hotelu dla vipów z widokiem na... północny-zachód
    ps. wcześniej śnił mi się wyrąb pomnikó przyrody w lesie łagiewnickim, a ja
    musiałem z liści zamiatać wszystkie alejki - taką miałem pracę.
    czyżby pokłosie wycinania na FŁ klonów?? i co na to wszystko Yavor??

    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • maginiak 27.01.05, 13:38
    Neochułłanie!!!!!!!! ile ja bym dała za taki prezent!!!!!!!!!:-DDDDDDDDDDDDD DD
    --
    Nieprzytomne krowołaki osiadające na mieliźnie lubią się mścić.
  • neochuan 27.01.05, 13:41
    zawsze możesz poprosić Yavoriusa, żeby chociaż na urodziny/imieniny M. zapuścił
    sumiaste wąsy :D
    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • aard 27.01.05, 14:41

    --
    Sygnaturki są jak
    dziewięćdziesięciopięciogroszów ki.
    Z czasem każdą się wyda.
  • neochuan 27.01.05, 14:42
    noconoconoco?? ?? ??
    powiedzpowiedzpowiedz ;p
    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • aard 27.01.05, 14:48
    Jak Maginiak za prezent. I o.
    --
    Cierniowa korona z głowy nie spadnie!
  • neochuan 27.01.05, 14:53
    sprzedam sen Aardowi. ma prawo prwokupu.
    tylko niech Maginiak zadeklaruje, ile konkretnie za niego (sen, nie Aarda ;p)
    by dała, gdyby to Ona go kupowała.
    i wszystko (alle)gro!
    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • maginiak 28.01.05, 10:00
    a co będzie jeśli Aard (nie sen!) nie bedzie mógł lub potrafł wykonać tudzież
    zdobyć tego co ja bym dała, gdybym mogła lub potrafiła i nikt inny jak ja będę
    musiała gniewu jego pokłosie zebrać?
    Ale, niech stracę, powiedzmy że ja bym dała ten album ze zwierzętami z National
    Geografic:)
    --
    Nieprzytomne krowołaki osiadające na mieliźnie lubią się mścić.
  • neochuan 28.01.05, 12:20
    maginiak napisała:

    > a co będzie jeśli Aard (nie sen!) nie bedzie mógł lub potrafł wykonać tudzież
    > zdobyć tego co ja bym dała, gdybym mogła lub potrafiła i nikt inny jak ja
    będę musiała gniewu jego pokłosie zebrać?

    eh, byle to półwytrawne grona były to i ja dołącze. zresztą w sumie wszystko
    jedno jakie :) dołączam.

    > Ale, niech stracę, powiedzmy że ja bym dała ten album ze zwierzętami z
    National Geografic:)

    Aardzie??

    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • aard 28.01.05, 16:54
    Jeśli tak, chciałbym najpierw obejrzeć towar.
    --
    Cierniowa korona z głowy nie spadnie!
  • aard 28.01.05, 17:21

    --
    Sygnaturki są jak
    dziewięćdziesięciopięciogroszów ki.
    Z czasem każdą się wyda.
  • neochuan 28.01.05, 17:25
    jest!
    --
    wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada!
  • aard 31.01.05, 09:01
    Nawet niezły. A ile pali?
    --
    Rozpuszczony jak dziadowska sygnaturka.
  • doktor_lubicz 31.01.05, 09:41
    Maginiak już nie pali. I to od roku i pół roku.
    --
    Badam od szesnastki do dwudziestki.
    Ale czasem jestem przed czasem.
  • aard 22.02.05, 10:56
    Byłem tyranozaurusem. Goniłem jakąś zwierzynę. Było świetnie :)
    --
    dupa is all around you
  • latajacy_rosomak 22.02.05, 11:10
    Podczas snu zorientowałem się, że śnię (co później zdarzało się wielokrotnie i
    bardzo przydatne jest przy koszmarach). Zacząłem się więc szczypać w rękę i...
    nic. Wcale się nie obudziłem, a pamiętam, że robiłem to z prawdziwą
    zawziętością. Miałem wtedy ok. 10 lat i od tego czasu teksty o związku snu ze
    szczypaniem w bajkach czy filmach kwitowałem pobłażliwym uśmiechem.

    Ostatnio śniło mi się, że mój sasiąd powiedział, że nie ufa Chrystusowi, bo
    zanim go ukrzyżowali rozmawiał z komunistami. Po chwili (w śnie myślenie
    przebiega trochę wolniej) zwróciłem mu uwagę, że za czasów Chrystusa nie było
    jeszcze komunistów, na to on - lekko skonfudowany - "A bo pomyliło mi się z
    islamem".

    --
    Latający rosomak

    ...lub po prostu Gulo gulo volatilis...
  • kotbert 22.02.05, 23:54
    dalej będę spamować jak mnie znowu ktoś pogoni :-)
    --
    "(...) w sensie, ze tego no, zeby nie bylo ze wiesz, bo jak sam sie do tego nie
    ten, to moze to byc ze niby cos tam, ale tak naprawde to nie tak. No ...
    rozumiesz o co mi chodzi?" [by michael00]
  • aard 24.02.05, 12:33
    lekarz od pasa do szyi włącznie był porośnięty gustownym niebieskim futrem.
    Powiedział mi, że ten lek, który mi doradził mój kolega, a którego nazwy nie
    pamiętam, ale zaczynała się na "psycho-" jest zajebisty.
    Potem spałem w wannie, a przed snem sikałem na podłogę łazienki (rano łózko
    było suche!)
    --
    Nawet zabójstwo ulega przedawnieniu po 25 latach.
    A małżeństwo nie. /A. Wilczkowski/
  • huann 24.02.05, 14:00
    piany złudzeń.
    jako support występował king crimson z wokalem w postaci Pani z piany (afrodyty
    się nie znaczy).
    zaś na wokalu piany miast mustanga zapierdalał... pajacyk.
    a przynajmniej tak robił.

    wszystko oczywiście w stereo krogs.

    --
    szukajcie dziury w całym pajacyku!
    --
    Googlism for: huann

    Sorry, Google doesn't know enough about huann yet.
  • h8red 24.02.05, 18:39
    huann napisał:

    > zaś na wokalu piany miast mustanga zapierdalał... pajacyk.
    > a przynajmniej tak robił.

    Ale w kółko zapierdalał???

    --
    I mówię Tobie, że nie wszystko jest gotowe
    Że nie wszystkie nasze noce połykają gwiazdy w mig
    I mówię Tobie, już na zawsze się otworzę
    Że dla Ciebie będę jak otwarte drzwi
  • huann 24.02.05, 18:52
    nie - wertykalnie, ale jednocześnie pobocznie-ekspansywno.

    --
    Googlism for: huann

    Sorry, Google doesn't know enough about huann yet.
  • h8red 24.02.05, 19:24
    Koniecznie. Potem nakręcimy film :)))

    --
    I mówię Tobie, że nie wszystko jest gotowe
    Że nie wszystkie nasze noce połykają gwiazdy w mig
    I mówię Tobie, już na zawsze się otworzę
    Że dla Ciebie będę jak otwarte drzwi
  • szprota 24.02.05, 19:29
    NB, przejrzałam ten sen i w jednym aspekcie się sprawdził: kolega P.
    rzeczywiście popala do piwa :D
    --
    ここからは入れません
  • latajacy_rosomak 25.02.05, 13:33
    Ale Ciebie musi zagrać Hanka Bielicka.

    --
    To tu typowe - zbaczanie z tematu,
    pseudośmieszne wymiany nic nie znaczących zdań. Ogólna degrengolada.
    I te sygnaturki nie mające nic wspólnego z jakimkolwiek sensem (oto_nowy_login)
  • maginiak 25.02.05, 13:35
    jasne, w końcu jest do mnie podobna, no nie?
    --
    Ohne dich zähl ich die Stunden, ohne dich
    mit dir stehen die Sekunden, Lohnen nicht
  • aard 25.02.05, 14:45
    latajacy_rosomak napisał:

    > Ale Ciebie musi zagrać Hanka Bielicka.

    Chyba się musimy pospieszyć z tym scenariuszem...
    --
    Tfuj cień, tfoja fota.
  • lolik2 25.02.05, 08:20
    która pokazała mi jakiś post na ogłoszeniach (za cholerę nie pamiętam jaki) i spytała, czy wyciąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    koszmar panie dzieju...
  • szprota 25.02.05, 13:25
    a tymczasem to Aardzisko szaleje na ogłoszeniach z nożyczkami :)
    --
    ここからは入れません
  • aard 25.02.05, 14:43
    RUwnież w Lolikowej świadomości zlaliśmy się w szprotaarda :)
    Sygnaturka bez związku.
    --
    Nawet zabójstwo ulega przedawnieniu po 25 latach.
    A małżeństwo nie. /A. Wilczkowski/
  • lolik2 25.02.05, 14:52
    ?
  • aard 25.02.05, 14:53
    jakto?
    --
    Nawet zabójstwo ulega przedawnieniu po 25 latach.
    A małżeństwo nie. /A. Wilczkowski/
  • lolik2 25.02.05, 14:56
    ??
  • szprota 25.02.05, 15:26
    nie tylko słowa są źródłem nieporozumień.
    to wy się tutaj podogadujcie, dlaczego mylę się Lolikowi z Aardem i czemu Aard
    tak musi podkreślać, że sygnaturka o małżeństwie pozostaje bez związku ze mną, a
    ja pójdę po nożyczki
    :P

    --
    ここからは入れません
  • lolik2 25.02.05, 15:30
    mi się Szprota NIE MYLI z Aardem
    skąd Wam to przyszło do głowy?
  • szprota 25.02.05, 15:41

    --
    Z braku adekwatnych wrogów rewolucja odłożona do odwołania! [b00g13]
  • lolik2 25.02.05, 15:46
    co ma pierdnik do wiatrąka?
    to, że śniła mi się Szprota wycinająca post, nie oznacza, że śnił mi się Aard
    jak mniemam
  • szprota 25.02.05, 15:57
    jak mogę zaledwie przypuszczać, wyszedł z założenia, że w twojej podświadomości
    zlaliśmy się w jedno, więc sygnaturka bez związku :D
    --
    ここからは入れません
  • lolik2 25.02.05, 15:58
    ech
  • huann 25.02.05, 15:59
    to mi się dziś tapeta.
    ale o tym już osobiście w odchułłani. biedny Loklik! i Ten Drugi też!


    --
    huan jest gupi
  • lolik2 25.02.05, 16:01
    i już wiencej nie opowiem snu, bo nikt mnie nie rozumieeeeeeeeee
  • aard 25.02.05, 16:19
    Tapetunia non Omlet...
    --
    dupa is all around you
  • aard 25.02.05, 16:20
    nawet dużo.
    A Ty się, Loliku, nie przejmuj, tylko razem z nami

    --
    Surfuj po falach skojarzeń
  • maginiak 27.02.05, 22:41
    Surfuj po falach skojarzeń....

    To pierwsza aardzia sygnaturka jaką pamiętam....:)
    --
    Ohne dich zähl ich die Stunden, ohne dich
    mit dir stehen die Sekunden, Lohnen nicht
  • lolik2 28.06.05, 13:27
    ale doprawdy nie pamiętam co robiła...

  • h8red 28.02.05, 08:24
    że aż boję się pisać.

    --
    forever
  • aard 28.02.05, 13:08
    Pliz!!
    --
    Nawet zabójstwo ulega przedawnieniu po 25 latach.
    A małżeństwo nie. /A. Wilczkowski/
  • h8red 02.03.05, 10:15
    ale nie napiszę, to nie jest forum horrorum-psychozum-schizum-jebudu-omójboże

    --
    forever
  • huann 02.03.05, 10:17
    h8red napisał:

    > ale nie napiszę, to nie jest forum horrorum-psychozum-schizum-jebudu-omójboże


    no jak nie jak tak.


    --
    huan jest gupi
  • szprota 02.03.05, 12:34
    twentieth century foch!!!
    --
    Jeżeli jest tu gdzieś coś ważniejszego niż moje ego, chcę, żeby to natychmiast
    złapać i zastrzelić [Douglas Adams]
  • aard 02.03.05, 16:37
    h8red napisał:

    > ale nie napiszę, to nie jest forum horrorum-psychozum-schizum-jebudu-omójboże

    oczywiście, ze KURWA JEST!!
    --
    Mam dobrą manierę, a szklana menażeria.
  • kotbert 03.03.05, 22:43
    że:
    Najpierw siedziałam w jakimś klubie w lochu, którego wyposażenie składało się z
    jakichś porozwalanych kanap, potem wyszłam na Piotrkowską, przy której stała
    bazylika z wielką kopułą, jak bazylika św. Piotra w Watykanie, potem spotkałam
    jakiegoś faceta, który zaproponował mi występ w jakimś programie, zabrał mnie
    do jakiegoś studia kosmetycznego, gdzie się mnie zapytano, do kogo chcę być
    podobna, powiedziałam że do Jennifer Lopez, więc ktoś obciął mi włosy na dwa
    centymetry i ubrał w różowy kombinezon z czułkami na głowie, potem przyszły
    jeszcze jakieś dwie dziewczyny, z których jedna była przebrana za słonia, a
    potem przyszedł facet z wielką torbą i kazał tę pannę zapakować w tę torbę, bo
    to ma być niespodzianka, ponieważ panna nie chciała wejść do torby, bo torba
    była za mała, więc tylko jej torbę wsadziłyśmy na głowę i zostałyśmy
    zaprowadzone na miejsce, gdzie miałyśmy występować, a to były zawody łucznicze,
    były dwie drużyny, w każdej po sześciu łuczniczych profesjonalistów oraz takie
    trzy clowny jak my, najpierw strzelali profesjonaliści, między innymi widelcami
    i zawsze trafiali do celu, a potem kazali strzelać mnie, dali strzały, ale nie
    dali łuku, więc poprosiłam o łuk, więc zabrano mi strzały, a że to było na
    stacji kolejowej w Justynowie, więc tam było na torach pełno kamieni i
    postanowiłam nimi strzelać z łuku, ale się nie dało więc oddałam łuk i
    poprosiłam o strzały i zrobiłam z jednej katapultę i strzeliłam jednym
    kamieniem, który jednak upadł na tory i zginął pośród innych kamieni, a potem
    strzeliłam drugim i w miejscu gdzie upadł zrobił się wodotrysk i ktoś na mnie
    zaczął krzyczeć, że przebiłam wodociąg.
    Tyle.
    --
    "(...) w sensie, ze tego no, zeby nie bylo ze wiesz, bo jak sam sie do tego nie
    ten, to moze to byc ze niby cos tam, ale tak naprawde to nie tak. No ...
    rozumiesz o co mi chodzi?" [by michael00]
  • szprota 08.03.05, 03:34
    zazdroszczę ci zwłaszcza różowych czułków :D
    --
    The morning will come
    When the world is mine.
    Tomorrow belongs to me
  • aard 17.03.05, 17:14

    --
    Nie pochlebiam sobie, żem jest wszystkim co dziwne, ale tuszę, że pewna
    mikrocząstka wszechdziwności (zwanej Światakiem) we mnie mieszka (choć prawda,
    że kątem)
  • aard 04.03.05, 13:29
    dwie noce z rzędu śniło wedrowanie torami kolejowymi i jakieś skomplikowane
    architektonicznie (czytaj: pojebane) dworce kolejowe, stacje metra itp. Chyba
    pora gdzieś wyjechać...
    --
    Tfuj cień, tfoja fota.
  • huann 04.03.05, 14:24
    aard napisał:

    > dwie noce z rzędu śniło wedrowanie torami kolejowymi i jakieś skomplikowane
    > architektonicznie (czytaj: pojebane) dworce kolejowe, stacje metra itp. Chyba
    > pora gdzieś wyjechać...

    też byłbym zły
    --
    folklor huculski stał się furmankami powożonymi przez bałagułów hieratyczną
    emfazą nieprzyjazną naturze kina i statyką bliższą ekspozycji muzealnej niż
    wizualnej swobodzie, którą oddycha film huculski.
  • szprota 08.03.05, 03:37
    tory śnić - dawno żeś nie brombrał
    [no co poradzę, naprawdę u Freuda pociąg do torów znamionuje niezaspokojone żądze]
    --
    ordnung darf nicht sein
  • huann 08.03.05, 12:59
    szprota: 'znamionuje'
    huann: 'czy pieprzyk?'

    --
    żądzą y admini struyą
  • szprota 08.03.05, 13:06
    jeśli tylko bez grzybka...
    e, do chrzanu.
    --
    ordnung darf nicht sein
  • huann 08.03.05, 13:09
    ćwikła?
    --
    folklor huculski stał się furmankami powożonymi przez
    bałagułów hieratyczną emfazą nieprzyjazną naturze kina i statyką bliższą
    ekspozycji muzealnej niż wizualnej swobodzie, którą oddycha film huculski buuuu
    [raczki]
  • szprota 08.03.05, 13:21
    jeszcze się zupełnie nie popierniczyło.
    --
    Jeżeli jest tu gdzieś coś ważniejszego niż moje ego, chcę, żeby to natychmiast
    złapać i zastrzelić [Douglas Adams]
  • huann 08.03.05, 13:23
    na Słone.

    --
    folklor huculski stał się furmankami powożonymi przez
    bałagułów hieratyczną emfazą nieprzyjazną naturze kina i statyką bliższą
    ekspozycji muzealnej niż wizualnej swobodzie, którą oddycha film huculski.
  • aard 08.03.05, 13:45

    --
    nadeszła nowa cholera
  • aard 13.03.05, 11:17
    taką dwu-trzyletnią dziewczynkę i huśtałem ją w ogródku :-)
    --
    Początki są zawsze trudne, a zwłaszcza
    gdy brak środków, by wiązać koniec z końcem.
  • huann 13.03.05, 15:54
    we śnie. w rejonach nadmorskich. a latarnia morska była taaaaka tycia :) oraz
    przeskakiwaliśmy przez rzeki wpadające do morza, choć to było zabronione. a w
    barze na plaży rzeczona Schaba musiała się odganiać od murzynów, bo ją
    zachodzili od tyłu i miała pretensje, że ją nie chronię przed tymiż.
    --
    demyurg, ale poyebany
  • szprota 13.03.05, 19:07
    a trzeba wam wiedzieć, ze noc miałam fatalną, pełną boleści i medytacji nad
    muszlą klozetową, czemu zupka chińska powoduje niestrawność i dlaczego z dwojga
    złego jednak gorzej tą stroną, nastawiłam minutnik.
    ot tak, by przespać dwie godziny, zreanimować się tym, bo w aktualnej chwili
    marzyłam tylko, by wyciągnąć się na wznak; zerknąć do netu i móc jeszcze zdążyć
    się przygotowac na wejście Smoka.
    Śnił mi się miód. Pod różną postacią (prócz pitnego): gęsty, zcukrzony jak
    lipowy, lejący się ciemny - spadziowy (mój ulubiony zresztą); ktoś go jadł; ktoś
    drewnianą szpatułką nakładał go na świeże pachnące pieczywo.
    Istotny w tym śnie był zapach: czułam ten miód; rozpoznawałam powonieniem jego
    rodzaje i pamiętam nawet swoją myśl, że jest najpiękniejszy :)
    Obudziłam się równiutko w dwie godziny później, na sekundkę przed brzęknięciem
    mnutnika, czując się zdrowa i pełna sił.
    --
    Jeżeli jest tu gdzieś coś ważniejszego niż moje ego, chcę, żeby to natychmiast
    złapać i zastrzelić [Douglas Adams]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka