1. Brałem udział w reality show pt. "Najemnicy". Idea była taka, że najlepszych
najemników świata (takich, to to porwą Busha i zniszczą składy guana na
Galapagos) sklonowano po razie i parami najemnik-klon przykuto do galery na dwa
tygodnie z zadaniem uwolnienia się. A ja byłem ich nadzorcą.
A że wśród najemników były i najemniczki, więc zaraz pierwszego wieczoru
zostałem uwiedziony...
Potem akcja przeniosła się na najwyższe piętro budynku, gdzie uczestnikami
programu byli zwykli ludzie i ich ulubione domowe zwierzątka. Kiedy w dolnych
kondygnacjach wybuchł pożar udało się zbiec tylko pewnej parze i mnie.
Niestety, para zostawiła ulubionego kotka, więc musiałem wrócić w strefę
ogarniętą pożogą...
Wreszcie na świeżym powietrzu został wydany uroczysty bankiet na cześć
ocalałych. Tyle, że było ich chyba nieco zbyt wielu, bo restaurator głośno
wyrażał obawy, czy nie zbankrutuje :-)
2. Scena rodem z Hispzańskiej Inkwizycji Monty Pythona - torturowanie miękkimi
poduszeczkami. Podziemia, wilgotne lochy, młoda dziewczyna przywiązana tyłem do
słupa. Kat wygłasza wyrok polegający na śmierci przez uduszenie. W tym samym
czase kobieta owa podlega intensywnej stymulacji seksualnej przez zainstalowany
na stałe wibrator. W momencie kiedy zakładają jej foliową torebkę na głowę
przeżywa ona megaorgazm i zwisa bezwładnie w pętach.
Po chwili więc - jako martwej - torebka zostaje jej zdjęta, a ona otrząsa się i
mówi: "No, było super! Jeszcze raz!"
--
Czy w
Arktyce żyją przeciwmrówki?