Pobieralem kase z bankomatu i dal mi dwa razy wiecej. Wiec pobralem jeszcze raz
maksymalna kwote i znow dal mi dwa razy wiecej. Po czym pobralem jeszcze raz i
zaczal mi wyplacac w banknotach po 1200 zl. Ale malo tego, oprocz tego wyplul:
mape Ukrainy, plan Torunia i jakas zabawke dla malego dziecka w ksztalcie kola
z czyms w srodku, opakowana w kartonik takiej wielkosci, ze mial format
zlozonej mapy, tylko troche grubszy. Ucieszylem sie, ze juz nie musze kupowac
prezentow gwiazdkowych :p
--
Czy
artretyzm to skandalizujca sztuka?