Podczas snu zorientowałem się, że śnię (co później zdarzało się wielokrotnie i
bardzo przydatne jest przy koszmarach). Zacząłem się więc szczypać w rękę i...
nic. Wcale się nie obudziłem, a pamiętam, że robiłem to z prawdziwą
zawziętością. Miałem wtedy ok. 10 lat i od tego czasu teksty o związku snu ze
szczypaniem w bajkach czy filmach kwitowałem pobłażliwym uśmiechem.
Ostatnio śniło mi się, że mój sasiąd powiedział, że nie ufa Chrystusowi, bo
zanim go ukrzyżowali rozmawiał z komunistami. Po chwili (w śnie myślenie
przebiega trochę wolniej) zwróciłem mu uwagę, że za czasów Chrystusa nie było
jeszcze komunistów, na to on - lekko skonfudowany - "A bo pomyliło mi się z
islamem".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.