po nocnym slalomie po wątkach mniej lub więcej blogaśnych, zeżarciu połowy
puszki kakao i spławieniu Bartuszyska z esemesów czuję, że mogę iść spać.
a na przypomnienie o pigułce ustawię sobie testosteron.
--
czy żabie się zawsze uda je?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.