hmmmm.... zastanówmy się. za randkę z Georgem, chyba bym dała mu troche na
siebie pokrzyczeć. zwłaszcza, że to on czekał na mnie, a nie ja na niego :) no
i do tego wyglądał tak apetycznie, że załuję, że się obudziłam. może by sie
apetycznie zakończyło??
--
Przystojniak George. mniam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.