To znaczy dokładnie śniła mi się księgarnia w której znalazłam księgę o nim. Jak
się okazało był to średniowieczny utalentowany ludowy artysta (chyba rzeźbiarz).
Nie żartuję, naprawdę! Okładka była rudbrązowa, napis szaro-srebrny... pracownk
księgarni był siwym brodatym staruszkiem...
lav
--
jestem sobie małą
żółtą koparką....
Olsztyn i
Przedwiośnie na blogu
oraz Warszavka
i lavinka ...