mam inkam w ince i 70 zł za godzinę gadania o tabletkach musujących. Jak mus to mus.
Wreszcie mi się mord or twarpy pysk uśmiechł jak zajrzałam do zakładki (pierwsza
z lewej, za nią łódź, za nią Miki, za nią szprotest, za nim zggaga, za nim
szprotokoły - czy WroAard? Bo nie wiem, czy sabat? - za nimi szprotokoty, za
nimi Essi, za nią Pola, za nią nasza-klasa, za nią Wiki, za nią mBank, za nią
matuba, za nią deviantArt, za nim grono, za nim multiplwać).
I od razu się chce.
Więc na początku tak jak u Herberta z nosem od rzemyczka, że niby kule dopiero
co w kąt, nim strzelać nam kazano. A potem będzie jak zwykle.
--
Co się odwlecze, to nie ma
ręki ani nogi © Huann