Dodaj do ulubionych

Miałem dwie zyrafy...

  • 04.09.07, 15:16

    I moim zdaniem, choć rzadziej ćwiczą - nadal umieją.
    --
    człowiek strzela, a Pan Bóg wywołuje wilka z lasu [Agatha Christie]
  • 04.09.07, 22:15
    wspominam do dziś. Nawet pamiętam ten głupawy tekst o hibernacji między
    rozmowami telefonicznymi :)))
    lav
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 04.09.07, 22:53
    Popraw mnie, jeśli się mylę, ale na gazetę ściągnęłam cię z sci-fi właśnie ja.
    A ja się tam pojawiłam 30.06.2004, za sprawą nocnych Polaków rozmów z B00g13m,
    czyli ponad rok później niż Pustułka Piegowatka
    Zresztą widać w wizytówce, od kiedy jesteś na forum - lipiec 2004!
    --
    -Ta sójka to się nad morze wybiera?
    -A gdzie się ma wybierać?
    W bok?!
  • 04.09.07, 23:49
    aha... wcześniej zaglądałem na gazetowe forum sf&(tfu!)fantasy (tam należy
    szukać korzeni sajfaja), ale widać bez logowania

    --
    Komputerowe badanie wzroku
  • 05.09.07, 22:00
    muszę poszukać :)
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 22:04
    najważniejszej bohaterce! Osz kurczę żesz...
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 22:05
    racja, miał być ;)
    --
    człowiek strzela, a
    Pan Bóg wywołuje wilka z lasu [Agatha Christie]
  • 05.09.07, 21:53
    kurzy się w katalogu z plikami tekstowymi..
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 21:58
    Szkoda, była ogromnie sympatyczna.
    --
    -Ta sójka to się nad morze wybiera?
    -A gdzie się ma wybierać?
    W bok?!
  • 05.09.07, 22:01
    Utknęła. To znaczy spor osób zniknęło... i doszłam do wniosku ,że jestem za
    młoda. Że brakuje mi "pisarskiego" dystansu do bohatera.
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 00:37
    czytając forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29923&w=68459326&a=68519277
    przyszło mi do samogłowy, że kiedyś internet był narzędziem do nawiązywania (a
    następnie podtrzymywania) kontaktów interpersonalnych.
    dziś je w coraz większym stopniu zastępuje.
    przepysznie ponieważ dziękuję.
    a
    skoro widzimy posta a go nie
    ma - to z tego, że go
    widzimy nie wynika, że był.
    [Marek Jurek, zmienione Huann 2007]
  • 05.09.07, 22:09
    Myślisz? Mam wrażenie,że ludzie mają podwójne życie raczej. Wirtualne i realne.
    Mnie się przynajmniej ciężko tłumaczy znajomym z realu co to jest blog i do
    czego służy forum...
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 13:23
    co sie stało z kaktusem?? czy został zdjety z szafy podczas
    przeprowadzki??
    --
    "Warszawa jest stolica Polski Maciusiu (...)-A dziura jest stolicą
    dupy..."
  • 21.08.08, 14:52
    to został zdjęty sporo wcześniej i z pełną naboznej czci acz
    chwilową pre-medytacją wyrzucony :p
    --
    - Ludzie potrzebują bajek by być ludźmi. By być miejscem, w którym
    upadły anioł spotyka dwunożną małpę.
    - Wróżki? Wiedźmy?
    - Tak, jako ćwiczenie. Trzeba zacząć od nauczenia się wiary w małe
    kłamstwa.
  • 22.08.08, 21:00
    pre-medytacja to dobre do kaktusa.
    nie wiem co prawda czemu, ale tak uważam.!

    --
    Nie należy dotykać "życia wewnętrznego" kasy odkurzaczem. Dysza odkurzacza powinna się znajdować w odległości 10 cm.
  • 05.09.07, 22:17
    Zanim odnajdę ostatni kawałek Piegowatki podlinkuję dla zabcia czasu szkice
    czegoś innego. Nudniejsze i mniej odrealnione ale.. PROROCZE! Otóż przewidziałam
    wtedy powstanie ministerstwa kontroli nad urzędem kontroli czy coś tam...
    kurczę, sam nie pamiętam co wymyśliłam... muszę też to kurka wodna przeczytać ;-D

    (1)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6261249&a=6310214
    (2)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6261249&a=6310225
    (3)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6261249&a=6310242
    (4)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6261249&a=6261249
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 22:19
    Jest mi bardzo miło,że Pustułkę Piegowatkę pamiętają Ci co mogą pamiętać z racji
    czytania jej :)
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 23:43
    (*gargułka*)

    Piegowatce nie dane było skończyć deseru. Mandarynka znikała właśnie w paszczy
    wylegującej się na radiu gargułki. Poczwarze przypadł widać do gustu pustułkowy
    prezent, bo uśmiechała się przy tym bezczelnie. Zapałczarz zachowywał się tak,
    jakby niczego nie zauważył. Pochłonięty pracą nie zwracał uwagi na wyczyny swej
    podopiecznej. Gargułka miała rude futro pokryte ciemnymi plamkami w okolicach
    pyska i ciemne, chytre oczy tuż nad nim. Drobne zaokrąglone uszy poruszały się
    niespokojnie gotowe wyczuć najmniejszy ruch Pustułki. Długimi łapami podpierała
    sobie głowę zaglądając w oczy swego właściciela.
    -Tylko mi jej nie przekarm...-uśmiechnął się pod nosem Zapałczarz-Byłoby dobrze,
    gdybyś zabrała ją na spacer. Nudzi się tu przy mnie, powietrze doda jej energii...
    -Sama się przekarmia. Muszę już iść... ciocia... -pomyślała, że jeśli
    dostatecznie szybko zerwie się z krzesła to może gargułka nie zdoła jej dopaść.
    Za późno. W mgnieniu oka poczwara usadowiła się na pustułkowym ramieniu i
    pomachała Zapałczarzowi na pożegnanie.
    -A tak, koniecznie pozdrów ciocię i podziękuj za madarynki. Są zaczarowane,
    momentalnie poprawiają nastrój. Do zobaczenia!-tu handlarz wcisnął jej do
    kieszeni płaszcza dwa pudełka zapałek i podrapał po nosie gargułkę. Ta
    podskoczyła i zapiszczała z radości.
    -Dziemy! Dziemy! - pokrzykiwała jeszcze długo potem. Gargułki odzywają się dość
    często, ale mało kto je rozumie. Zjadają początki wyrazów z takim samym apetytem
    co mandarynki. Na wpół zdziczałe lubią porywać pożywienie z talerzy swych
    chlebodawców. Dawniej stanowiły plagę, wdzierały się do domów o każdej porze i
    wyjadały wszystko, co w ich mniemaniu do jedzenia się nadawało. Odkąd je
    udomowiono, stały się dobrymi kompanami, ale nie zapomniały zwyczajów swych
    przodków. Gargułka zapałczarza jest wybitnie złośliwa, ale nie da się jej nie
    lubić. Zaraża swym entuzjazmem każdego kto na nią spojrzy. Nawet Pustułce wydała
    się sympatyczna, choć nie miała ochoty na podróż w gargułkowym towarzystwie.
    Stworzenie wierciło się i podskakiwało, do tego piszczało na widok każdego
    napotkanego człowieka nie mówiąc już o porywaniu mandarynek ze straganów.
    Musiały się przemykać z dala od targowisk. Choć nie było szkaradniejszej istoty
    w całym mieście, Pustułka musiała się mocno natrudzić by odpędzić od gargółki
    przypadkowych przechodniów. Żałowała, że nie wzięła ze sobą sznurka. Uwięziona w
    ten sposób gargułka byłaby mniej kłopotliwa.
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 05.09.07, 23:47
    (*Zegarkowy z Raczejmruków*)

    Podwórka ciągnęły się i ciągnęły. Dotarły nareszcie do brukowej alei,
    archaicznej pozostałości którejś z ulic. Ktoś z rana polał ją wodą, słońce
    odbijające się od kocich łbów raziło nieprzyjemnie w oczy. Mimo to Pustułka
    wytężała wzrok starając się dostrzec w mijających ją ludziach kogoś znajomego.
    Słyszała go, ale nie mogła wyłowić jego postaci z tłumu. Chrzęst żelastwa stawał
    się jednak coraz głośniejszy. Najpierw zobaczyła cień a potem, o dziwo cień się
    odezwał...

    -A to co? Zegarkowy wyciągnął dłoń w kierunku Gargułki
    -Gułka!-rude niebyleco wskoczyło mu na dłoń i przy okazji lekko dziabnęło w palec.
    -Ułka? Czy Ułek?- Zegarkowy nie przejął się specjalnie.
    -Ka!-rozbawiona Gargułka wrzeszczała na całą ulicę.
    -A to ślicznie. Czemu ona taka głodna, że zabiera się za porządnych ludzi?
    -zwrócił się nareszcie do Pustułki.
    -Wręcz przeciwnie, nażarła się mandarynek i szaleje. Garguła przebrzydła....
    -Brzydła? Co to ydła? - ruda maszkara mrugała ślipiami raz na nią, raz na
    Zegarkowego.
    -To znaczy brzydka tylko przebardzo.-Zegarkowy pośpieszył z definicją.
    -Bardzo?
    -Prze.
    -Rze co?
    -Przestańcie!! -Pustułka zakryła sobie uszy. Logika gargułkowego języka
    doprowadzała ją do szału.

    (...)
    I tu następuje długa przerwa... właściwie nie jestem pewna tego dialogu... Niby
    wiem co było dalej ale ciężko mi będzie to opisać... kiedyś byłam bardziej
    pieprznięta i takie teksty przychodziły mi łatwiej... dziś kończyny
    niebezpiecznie wrosły mi w ziemię.... Gdy pisałam Pustułkę... to były jeszcze te
    czasy gdy miałam jakieś marzenia.... dziś mam już tylko plany....
    --
    Do czego podobna jest miłość?
    "To jest jak lawina,kiedy musisz
    uciekać,by ratować swe życie"(Marcin,
    lat 9)
  • 04.09.08, 21:53
    a teraz możemy pooglądać Lampiony.


    --
    "Bla! bla!" [J. Kerouac]
  • 14.09.08, 21:46
    4kg więcej Huann 48h temu.
    ale pracowałem.

    --
    "Bla! bla!" [J. Kerouac]
  • 14.09.08, 22:00
    Ta praca zabiera nam Huann! szprotestuję!
    --
    dziś nie
  • 23.09.08, 00:13
    Ale to w ustawieniach forum chyba? Ustawiłam na chwilę, odpaliłam jakiś wątek i
    się zrobiło jak na interiowym czacie. Nie, nie, nie.
    --
    Sutek jest moją radością!
  • 23.09.08, 00:15
    A nie, już znalazłam i zaznaczyłam sobie opcję "nigdy nie pokazuj".
    --
    dziś nie
  • 20.10.08, 22:39
    Fajne, ale nienadużywajmy :p
    --
    - Ludzie potrzebują bajek by być ludźmi. By być miejscem, w którym upadły anioł
    spotyka dwunożną małpę.
    - Wróżki? Wiedźmy?
    - Tak, jako ćwiczenie. Trzeba zacząć od nauczenia się wiary w małe kłamstwa.
  • 27.10.08, 13:12
    rząd jest sędzią sprawiedliwym, który za dobłe wynagładzi, a za złe -
    w autokarze. Jeśli czeszesz się wiatrem, to chuj Ci w dupę.
    Przepłaszamy za lusterki.
    --
    Homo homini fallus.
  • 05.11.13, 06:48
    Teraz wszyscy mają. Ukradli, no!
    natemat.pl/80767,o-co-chodzi-z-zyrafami-na-facebooku-masowy-trend-ktory-juz-zostal-znienawidzony
    --
    Kiedyś wróżyło się z Fausta, teraz z Wikicytatów.
  • 14.01.15, 15:59
    Jedna to gryzak a druga to lampka nocna. Jakby coś mogę podesłać zdjęcia.
  • 15.01.15, 08:19
    ale to nadal te same na pocztówkach.
    I przez chwilę się zastanawiałem co to "gryzak". Dłuższą chwilę. Na szczęście.
    --
    Kiedyś wróżyło się z Fausta, teraz z Wikicytatów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.