Bo kiedyś to nam anteny wyskakiwały z głów kędzierzawych i ciumkały żyrafiście
na hipopotamy, a wena wyjeżdżała nawet na muszli klozetowej w pianie z domestosa.
A teraz wypada nam mieć powagę na świecie pysku. Albo nie kręci nas już karuzela
z madonnami z odkręcanymi główkami, z których każda tym się marchwi, że nie czas
żałować rusz, gdy z kopyta. Albo nawet bąd jest bruk.
Tymczasem dostałam wiadomość "Pamiętaj, żeby pójść do mojego i SBMęża zoo i
potrząchać wszystkimi drzewkami." A Kotbert ewoluuje i nie wie, co o tym myśleć.
--
My, Szprota, musimy trzymać się razem!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.