To było straszne. Spojrzałam na klatkę i doliczyłam się tylko Pani
Ka! Spojrzałam dokładniej i na dnie leżał on. Chyba skręcił kark. A
może chorował a ja nie zauważyłam? Za dużo śmierci w tym roku...
A tak z innej beczki czy Pani Ka! to nie był pseudonim pani od fizyki
w waszym liceum? Liceum XXXI - znajomy pyta.
--
Jeśli rodzice patrzą na książkę jak na
zdechłego jeża to raczej
trudno spodziewać się, że
wychowają
intelektualistę.
(c)demon.maxwella