Dodaj do ulubionych

Każdy żegna zmarłą jak umie

02.02.12, 16:19
Forumowicz lepian4 pożegnał Wisławę Szymborską następującymi słowami:

..."wyzionela ducha komunistyczna siepaczka ideologiczna. Bogu niech beda dzieki"...
..


Wszystkim jest wiadomo, że pisała wierszyki o Stalinie, co podpisywała, że należała do PZPR i wszystkim jest też wiadomo, że kiedyś tam odcięła się od systemu. Plama na honorze została i na pewno nie udało jej się zmazać do końca.
A prawo do pożegnań w takiej formie jak powyżej uzurpują sobie wyłącznie kanalie z gatunku lepianowego.
Edytor zaawansowany
  • jureek 02.02.12, 16:58
    Pani Marszałek Nowicka też oryginalnie pożegnała poetkę:

    politykier.pl/kat,1025817,wid,14218581,wiadomosc.html?ticaid=6dd99
  • a000000 02.02.12, 17:21
    jureek napisał:

    > Pani Marszałek Nowicka też oryginalnie pożegnała poetkę:

    a czegóż to można się spodziewać po ludziach spod znaku świńskiego ryja?

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • lepian4 02.02.12, 17:08
    "Der größte Lump im ganzen Land, das ist und bleibt der Denunziant."
    Bydlak Januszek tak zwykl mawiac
  • maria421 02.02.12, 17:58
    Lepian juz sie wyglupil na tym forum piszac ze dla Szymborskiej nie ma miejsca na polskiej ziemi, prosze zebys nie przenosil tutaj wypowiedzi Lepiana z innego forum.
  • jureek 02.02.12, 18:15
    maria421 napisała:

    > Lepian juz sie wyglupil na tym forum piszac ze dla Szymborskiej nie ma miejsca
    > na polskiej ziemi, prosze zebys nie przenosil tutaj wypowiedzi Lepiana z innego
    > forum.

    Ale ta skandaliczna wypowiedź Lepiana była tu, na tym forum.
    Jura
  • jureek 02.02.12, 18:17
    jureek napisał:

    > Ale ta skandaliczna wypowiedź Lepiana była tu, na tym forum.

    Była i jest.
    Jura
  • lepian4 02.02.12, 18:51
    Jaka skandaliczna wypowiedz? Zlituj sie!
    Skopalem kogos w imie slusznych ideii, wysmarowalem pozniej gownem? Obkleilem pedalskimi naklejkami? Nie dorownuje w niczym polskiemu oswieceniu, a ty od razu z grubej rury.
    Mam prawo uwazac, ze Szymborska byla do konca swych dni komunistyczna kreatura, podobnie jak januszek, Marcel R-R, Salomonki i cala plejada zloczyncow z Kraju Rad. Wcale mnie nie intersuje, czym sie w swym zyciu prywatnym zajmowali, oprocz gnebienia niewinnych ludzi i propagowania tych zbrodniczych ideii. Specjalnie dla januszka przypomne, ze jego uüpior, Adolf H. tez uwielbial muzyke klayczna, malarstwo, a nawet niemiecka literature!
  • maria421 02.02.12, 19:12
    jureek napisał:

    > Ale ta skandaliczna wypowiedź Lepiana była tu, na tym forum.
    > Jura

    Chyba niedowidze, bo w takiej formie jej nie znalazlam.
  • jureek 02.02.12, 19:45
    maria421 napisała:

    > Chyba niedowidze, bo w takiej formie jej nie znalazlam.

    No to Ci powiem, gdzie jest, ale pod warunkiem, że nie usuniesz. OK?
    Jura
  • maria421 02.02.12, 19:47
    jureek napisał:


    > No to Ci powiem, gdzie jest, ale pod warunkiem, że nie usuniesz. OK?
    > Jura

    OK
  • jureek 02.02.12, 19:49
    forum.gazeta.pl/forum/w,103528,132949869,132972191,Re_Gaweda_o_milosci_ziemi_ojczystej.html
  • maria421 02.02.12, 20:17
    jureek napisał:

    > forum.gazeta.pl/forum/w,103528,132949869,132972191,Re_Gaweda_o_milosci_ziemi_ojczystej.html

    Przeoczylam.
  • lepian4 02.02.12, 18:53
    Mario, ty sie teraz wyglupiasz. Watek ten narusza netykiete. Dziwie sie, ze tego nie dostrzegasz. Tyle na tyle.
  • lepian4 02.02.12, 18:58
    Denuncjancie, dlaczego wyciales prosbe koncowa? Wez z niej przyklad, bardzo cie o to prosze!
  • lepian4 02.02.12, 19:17
    Mowi sie forowicz, nie forumowicz. Jako dawny liceumowicz powinienes cos na ten temat wiedziec. Wagary za walem wylaza?
  • ja.nusz 02.02.12, 19:34
    lepian4 napisał:

    > Mowi sie forowicz, nie forumowicz. Jako dawny liceumowicz powinienes cos na ten
    > temat wiedziec. Wagary za walem wylaza?

    Do twoich cech można jeszcze dorzucić, że jesteś głąbem językowym na własne życzenie.
    Na tle twoich neofaszystowskich poglądów to jednak prawie zaleta.
  • lepian4 02.02.12, 21:18
    Kazdy tlumaczy sie z wlasnych bledow, jak umie!
  • ja.nusz 02.02.12, 21:26
    lepian4 napisał:

    > Kazdy tlumaczy sie z wlasnych bledow, jak umie!

    Nie wiem o jakich błędach piszesz "geniuszu", ale jeżeli ci chodzi o słowo forumowicz, to daj sobie lepiej spokój, zanim skompromitujesz się do końca.
  • lepian4 03.02.12, 04:19
    No dobrze, zle wyksztalcony liceumowiczu. Ciesz sie, ze nie konczyles gimnazjum! Bylbys tez gimnazjumowiczem. Krasnyj jazyk!
    Bron lepiej twej kolezanki z partii. To znacznie lepiej tobie wychodzi. Lata praktyki, co nie!?
  • ja.nusz 03.02.12, 08:07
    lepian4 napisał:

    > No dobrze, zle wyksztalcony liceumowiczu. Ciesz sie, ze nie konczyles gimnazju
    > m! Bylbys tez gimnazjumowiczem. Krasnyj jazyk!
    > Bron lepiej twej kolezanki z partii. To znacznie lepiej tobie wychodzi. Lata pr
    > aktyki, co nie!?

    Już dowiodłeś, że jesteś ekspertem od przekręcania faktów historycznych, ba wręcz bezczelnego ideologicznego manipulowa nimi. Teraz dochodzi do tego niemoc językowa - ile takich "genialnych" atrybutów jeszcze w tobie drzemie?


    poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=forumowicz&kat=18
  • a000000 03.02.12, 12:23
    ja.nusz napisał:

    > Już dowiodłeś, że jesteś ekspertem od przekręcania faktów historycznych,

    Januszku, nie istnieje obiektywna ocena faktów historycznych. Każdy ocenia ze swojego punktu widzenia. Więc nie dziwuj się, że każdy ocenia po swojemu.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • ja.nusz 03.02.12, 14:39
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Już dowiodłeś, że jesteś ekspertem od przekręcania faktów historycznych,
    >
    > Januszku, nie istnieje obiektywna ocena faktów historycznych. Każdy ocenia ze
    > swojego punktu widzenia. Więc nie dziwuj się, że każdy ocenia po swojemu.

    Tu nie chodzi o ocenianie tylko o przekręcanie/przeinaczanie - a to lepian robi permanentnie.
    Przyłapany na czymś takim zmienia temat, a przyciśnięty do muru rżnie kompletnego głupa.
    To tak jak np. ktoś chciałby ci wmówić, że bitwa pod Grunwaldem została stoczona 1655 roku - uważałabyś to za idywidualną ocenę historii?
  • ja.nusz 03.02.12, 14:54
    lepian4 napisał:

    >Mam prawo uwazac, ze Szymborska byla do konca swych dni komunistyczna kreatura.

    Oczywiście masz prawo. A ja mam prawo uważać cię z tego powodu za ostatniego bydlaka. Każdy skorzystał ze swojego prawa i jest cacy.
  • lepian4 03.02.12, 14:59
    No, to juz jest jakis konsens!
    Przypomnij nam jeszcze, w celach kulturoznawczych, jak ty zegnasz sie namietnie za zycia z Asiekiem?
    Warto dokonac tej charakterystyki porownawczej, wszak twe najnowsze moherowe wcielenie powoli staje sie upierdliwe.
  • ja.nusz 03.02.12, 15:05
    Nie będę zaśmiecał tego forum komentarzami o kreaturach, które błądzą na innych forach.
    Ty zaśmiecasz je już wystarczająco.
  • ja.nusz 03.02.12, 15:25
    lepian4 napisał:

    >Tak sadze, ze status spoleczny Szymborskiej urosl, bo jest laureatka nagrody Nobla. Coz, te >nagrode dzis konsekwentnie wrecza sie postaciom spod ciemnej gwiazdy.

    Tu można rzucić okiem na te "postacie spod ciemnej gwiazdy":

    pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_Nobla_w_dziedzinie_literatury
    Może lepian zorganizuje jakieś ognisko? Te imprezy z 1933 też mu się podobały.
  • lepian4 03.02.12, 15:34
    Moherowy dyplomata! Moj Boze, za jakie grzechy musze podziwiac to twe najnowsze dzielo?
  • a000000 03.02.12, 15:52
    ja.nusz napisał:

    > To tak jak np. ktoś chciałby ci wmówić, że bitwa pod Grunwaldem została stoczon
    > a 1655 roku - uważałabyś to za idywidualną ocenę historii?

    nie, to byłoby FAŁSZOWANIE historii... OCENA to zupełnie coś innego niż fakty.

    tylko że Lepian nie twierdzi, że Szymborska żyła w XV wieku.... on jedynie negatywnie ocenia jej postać.
    Dla mnie ta postać nie jest godna zaszczytów jakie ją spotykają. Ma swoje bardzo ciemne strony, których nigdy nie wytłumaczyła czy usprawiedliwiła. Jak np wyraźne uwielbienie dla Stalina czy zdecydowana postawa antyklerykalna posunięta do absurdu.... nienawiść???
    Bo że TERAZ była skromna, to nikt mnie nie nabierze.... ona się CHOWAŁA aby nikt jej przeszłości nie wytykał....

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • ja.nusz 03.02.12, 16:08
    Moje zarzuty w stosunku do lepiana dotyczące kłamstw historycznych nie miały najmniejszego związku z Szymborską.
    On wie dokładnie o co mi chodzi, a jeżeli chcesz przeżyć lepiana w pełnej krasie, to podyskutuj sobie z nim np. na temat pamiętników Anne Frank lub poproś go, żeby ci opowiedział życiorys Phan Thi Kim Phuc

    Zyczę owocnych dyskusji.
  • a000000 03.02.12, 16:31
    ja.nusz napisał:

    ja.nusz napisał:

    > Moje zarzuty w stosunku do lepiana dotyczące kłamstw historycznych

    zaraz, zaraz.... chodzi o podejrzenia, że i pamiętniki i życiorys tej osoby to fałszywki???
    a co? uważasz, że Lepian nie ma prawa do własnego zdania, tylko musi przyjąć dogmat podawany oficjalnie? otóż ma prawo wątpić.... ma prawo nawet uważać, że skrzydło od tupolewa piłą ręczną oderżnął w czasie lotu Jarosław siedząc okrakiem.... pozostaje tylko UDOWODNIĆ, że się myli, bez inwektyw czy słów dyskredytujących czy negatywnie wartościujących.

    Niestety, Januszku.... życie nie jest takie jak to się nam wydaje... każdy ma swoją, inną wizję.


    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • maria421 03.02.12, 16:50
    Azerko, Lepian nie podejrzewa, Lepian jest na 100% pewny ze "Dziennik Anny Frank" to falszywka.
  • a000000 03.02.12, 17:31
    maria421 napisała:

    > Azerko, Lepian nie podejrzewa, Lepian jest na 100% pewny ze "Dziennik Anny Fran
    > k" to falszywka.

    wolno mu.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • ja.nusz 03.02.12, 16:56
    To ja też powiem zaraz, zaraz - powtórzę się i napiszę raz jeszcze - moje zarzuty w stosunku do lepiana nie mają NIC wspólnego z życiem czy śmiercią Szymborskiej. On może mieć na jej temat zdanie jakie chce.
    Mój zarzut jest natury ogólnej i oparty na konkretnych przykładach, o których wspomniałem.

    PS.
    Skoro wspmniałaś o Kaczyńskim, to podam przykład indywidualnej oceny faktu historycznego.
    Moim zdaniem śp - Lech Kaczyński ponosi główną winę za katastrofę smoleńską.
  • a000000 03.02.12, 17:32
    ja.nusz napisał:

    > Moim zdaniem śp - Lech Kaczyński ponosi główną winę za katastrofę smoleńską.

    potrafisz wykazać?

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • ja.nusz 03.02.12, 19:10
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Moim zdaniem śp - Lech Kaczyński ponosi główną winę za katastrofę smoleńs
    > ką.
    >
    > potrafisz wykazać?


    Tylko jedno pytanie: wolno mi mieć takie zdanie?
  • a000000 03.02.12, 21:07
    ja.nusz napisał:

    > Tylko jedno pytanie: wolno mi mieć takie zdanie?

    co za pytanie! oczywiście, że wolno. Tyle, że mam nadzieję, potrafisz swoje oskarżenie poprzeć prawdą materialną.


    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • ja.nusz 03.02.12, 22:47
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Tylko jedno pytanie: wolno mi mieć takie zdanie?
    >
    > co za pytanie! oczywiście, że wolno. Tyle, że mam nadzieję, potrafisz swoje osk
    > arżenie poprzeć prawdą materialną.

    Oczywiście nie potrafię.
    Wolno mi jednak spekulować, że Kaczor wywierał presję na pilotach aby pomimo fatalnych warunków próbowali lądować. I te przypuszczenia mogę jak najbardziej poprzeć prawdą materialną - robił to uż wcześniej w Gruzji w 2008, kiedy wymuszał na pilocie lądowanie na lotnisku, które było ostrzeliwane przez Rosjan. Pilot na szczęście go olał.
  • koelscher 03.02.12, 22:53
    W kwestii baaaardzo formalnej: wywierac presje na kogo, nie: na kim.
    :-)
    k-r

    ja.nusz napisał:

    > a000000 napisała:
    >
    > > ja.nusz napisał:
    > >
    > > > Tylko jedno pytanie: wolno mi mieć takie zdanie?
    > >
    > > co za pytanie! oczywiście, że wolno. Tyle, że mam nadzieję, potrafisz swo
    > je osk
    > > arżenie poprzeć prawdą materialną.
    >
    > Oczywiście nie potrafię.
    > Wolno mi jednak spekulować, że Kaczor wywierał presję na pilotach aby pomimo fa
    > talnych warunków próbowali lądować. I te przypuszczenia mogę jak najbardziej po
    > przeć prawdą materialną - robił to uż wcześniej w Gruzji w 2008, kiedy wymuszał
    > na pilocie lądowanie na lotnisku, które było ostrzeliwane przez Rosjan. Pilot
    > na szczęście go olał.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 03.02.12, 23:14
    ja.nusz napisał:

    robił to uż wcześniej w Gruzji w 2008, kiedy wymuszał
    > na pilocie lądowanie na lotnisku,

    to nie jest prawda. Nie wymuszał lądowania. Samolot STAŁ na płycie lotniska, rozmowa była o lądowaniu na innym lotnisku, ale zdanie pilota przeważyło. Czyli wymuszenia nie było.
    Było natomiast bardzo nieładne skomentowanie już po wylądowaniu. No i niepotrzebne działania parlamentarne śp Gosiewskiego, który zupełnie nie rozumiał uprawnień kapitana jako pierwszego po Bogu, poparte setkami lat doświadczeń.

    Czyli Twoja "prawda materialna" jest wątpliwa.

    > Wolno mi jednak spekulować,

    Lepianowi też wolno spekulować co do pamiętników, nawet jeśli jego "prawda materialna" jest wątpliwa. Choć sądzę, że spekulacje Lepiana mają lepsze podstawy niż spekulacje na temat przełożenia hipotetycznych nacisków z "incydentu gruzińskiego" na lot do Smoleńska.
    To były dwie nieporównywalne sytuacje.
    W Gruzji - sytuacja była statyczna, zastanawiano się nad zmianą lotniska docelowego PRZED wylotem.
    W Smoleńsku sytuacja była dynamiczna, prawie 100 ton z prędkością 300km/h gnało ku ziemi... tam Kaczor nawet nie sugerował jaką decyzję podjąć.... jest to zapisane w odczycie rozmów w kokpicie.

    reasumując: skoro odmawiasz Lepianowi prawa do spekulacji na podstawie wątpliwych dowodów, nie przyznawaj tego prawa sobie. Inaczej pyskówkom końca nie będzie....



    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • koelscher 03.02.12, 23:30
    Calkiem zgrabna byla mowa.
    Musi, tega z Wasci glowaa...

    k-r


    000000 napisała:

    > to nie jest prawda. Nie wymuszał lądowania. Samolot STAŁ na płycie lotniska, ro
    > zmowa była o lądowaniu na innym lotnisku, ale zdanie pilota przeważyło. Czyli w
    > ymuszenia nie było.
    > Było natomiast bardzo nieładne skomentowanie już po wylądowaniu. No i niepotrze
    > bne działania parlamentarne śp Gosiewskiego, który zupełnie nie rozumiał uprawn
    > ień kapitana jako pierwszego po Bogu, poparte setkami lat doświadczeń.
    >
    > Czyli Twoja "prawda materialna" jest wątpliwa.
    >
    > > Wolno mi jednak spekulować,
    >
    > Lepianowi też wolno spekulować co do pamiętników, nawet jeśli jego "prawda mate
    > rialna" jest wątpliwa. Choć sądzę, że spekulacje Lepiana mają lepsze podstawy n
    > iż spekulacje na temat przełożenia hipotetycznych nacisków z "incydentu gruzińs
    > kiego" na lot do Smoleńska.
    > To były dwie nieporównywalne sytuacje.
    > W Gruzji - sytuacja była statyczna, zastanawiano się nad zmianą lotniska docelo
    > wego PRZED wylotem.
    > W Smoleńsku sytuacja była dynamiczna, prawie 100 ton z prędkością 300km/h gnało
    > ku ziemi... tam Kaczor nawet nie sugerował jaką decyzję podjąć.... jest to za
    > pisane w odczycie rozmów w kokpicie.
    >
    > reasumując: skoro odmawiasz Lepianowi prawa do spekulacji na podstawie wątpliwy
    > ch dowodów, nie przyznawaj tego prawa sobie. Inaczej pyskówkom końca nie będzie
    > ....
    >
    >
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 03.02.12, 23:36

    Czy stał na lotnisku czy leciał, presja była, może ten link cię przekona. Ja spekuluję w sprawie, która jest jeszcze nie wyjaśniona i najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się całej prawdy. lepian swoją opinią o pamiętnikach AF neguje niepodważalne fakty! Poza tym lepian stawia np. pod znakiem zapytania egzystencję komór gazowych w Birkenau - widzę, że jeszcze nie znasz zbyt dobrze tej brunatnej łachudry.
  • lepian4 04.02.12, 04:42
    Januszku Milosciwy. >Wspomnialem, ze w Auschwitz niedaleko Sciany Smierci oprowadza sie odwiedzajacych to okropne miejsce do rzekomej komory gazowej, co jest beklkotem idologicznym twych pobratancow z Azji. To ty, lewacki lajdaku, o tym nawet nie wiedziales, a rozpowiadales nam horrory na ten temat. Dzis, z waszej wersji po wyzwoleniu pozostalo 600 tys ofiar mniej. Wytlumacz nam prosze, jak to jest mozliwe?
  • zawszekacperek 04.02.12, 10:58
    Tu masz Lepian rację. Pokonałeś Janusza;) A Rudolf Franz Ferdinand Hoees to biedna ofiara procesów stalinowskich:) I na dodatek sqrwysyn obciążył przed demokratycznym sądem alianckim niewinnego Kaltenbrunnera, którego notabene bez powodu obwieszono. Później na swoim procesie w Warszawie łgał jak najęty o komorach gazowych i krematorium w Auschwitz, żeby tylko zostać powieszonym. Taki jeb.... masochista to był.:)
    Lepian lubię Ciebie.:) Ale po co od czasu do czasu bredzisz od rzeczy? This is the Question a nie to be or not to be!
    Kacperek
    P.S.
    pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_H%C3%B6%C3%9F
    A, b, c, d, e,...... x,y, z.
  • a000000 04.02.12, 12:29
    lepian4 napisał:

    >do rzekomej komory gazowej,

    Lepianie, komora wcale nie rzekoma. Moja ciotka była więźniarką Auschwitz i opowiadała, że były tam komory gazowe w których ginęli przeważnie Żydzi.
    a inny członek rodziny żyjący do dziś opowiada, że mieszkał w Oświęcimiu i widział dym z komina i czuł dziwny mdlący"zapach" ....

    to są relacje naocznych świadków, uczestników tamtych wydarzeń.

    Ofiar doliczono się niecały milion.... ciotkę wyzwoliła Armia Czerwona.
    Kolega ojca stał już przed taką komorą w kolejce, nagi....przed wejściem przeżegnał się, co zobaczył strażnik (chyba Jugosławianin), wyszło mu że nie Żyd, więc kazał mu iść precz... kolega nagi uciekał przez lasy, złapali go... nie wiem, czy go ktoś wydał czy co.... szczegółów nie znam..... uczestnicy tamtych zdarzeń bardzo niechętnie o tym opowiadali.... a i ja jako dziecko zbytnio się nie przysłuchiwałam. Podaję co pamiętam.

    Komory gazowe są FAKTEM.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • a000000 04.02.12, 12:37
    ja.nusz napisał:

    >Czy stał na lotnisku czy leciał, presja była,

    Januszku, jest różnica, czy naciski są w trakcie wykonywania manewru, czy zanim samolot rozpocznie lot.
    A presja? oczywiście, że była.... wystarczy świadomość, kogo ma się na pokładzie.... nawet jeśli ten ktoś się nie odzywa, nie patrzy i w ogóle śpi i nie jest zainteresowany lotem.
    Dwóch prezydentów, generalicja, notable.... to już wystarczyło, aby załoga nie czuła się komfortowo.

    Doniesienia medialne GW nie są dla mnie dowodem. Ta gazeta jest stroną wyraźnie się opowiadającą, więc nie zachowuje obiektywizmu w osądach.
    No i kłamie i przeinacza, co już wiele razy na innym forum było poruszane.

    A co do pamiętników Anny Frank.... nie tylko Lepian ma wątpliwości. Wolno mu.
    Aby nie było niedomówień - dla mnie sprawa pamiętników jest obojętna.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • maria421 04.02.12, 12:45
    Owszem, kazdy moze miec wlasna opinie, gorzej jezeli ta wlasna opinia nie bierze pod uwage faktow, odrzuca je i zastepuje teoriami.
  • a000000 04.02.12, 13:06
    maria421 napisała:

    > Owszem, kazdy moze miec wlasna opinie, gorzej jezeli ta wlasna opinia nie bierz
    > e pod uwage faktow, odrzuca je i zastepuje teoriami.

    są fakty i fakty.... aby mieć opinię zgodną z oficjalną, trzeba fakty uznać za wiarygodne.... naocznych świadków za wiarygodnych.... źródła za wiarygodne... jeśli ma się problem z uwierzytelnieniem - wówczas ma się problem z faktem.

    Nie wszystko można przyjąć na wiarę i nie każdy to potrafi. Są "niewierni Tomasze" którzy muszą dotknąć własną ręką...
    tak jest w każdej sprawie, nie tylko w sprawie komór czy pamiętnika....
    Jeśli komu puzzle nie układają się w logiczną całość - cały czas powątpiewa...

  • maria421 04.02.12, 14:15
    a000000 napisała:


    > są fakty i fakty.... aby mieć opinię zgodną z oficjalną, trzeba fakty uznać za
    > wiarygodne.... naocznych świadków za wiarygodnych.... źródła za wiarygodne... j
    > eśli ma się problem z uwierzytelnieniem - wówczas ma się problem z faktem.
    >
    > Nie wszystko można przyjąć na wiarę i nie każdy to potrafi. Są "niewierni Tomas
    > ze" którzy muszą dotknąć własną ręką...
    > tak jest w każdej sprawie, nie tylko w sprawie komór czy pamiętnika....
    > Jeśli komu puzzle nie układają się w logiczną całość - cały czas powątpiewa...

    Fakty faktami, a ludzie wierza w to , w co chca wierzyc.
    Lepian chce wierzyc , ze "Dziennik Anny Frank" to falszywka, a rozni teoretycy spiskowi chca wierzyc ze 9/11 to byl "inside job" CIA i Mossadu.
    Teoretycy oczywiscie nie czuja sie zobowiazani do przedstawienia wlasnych FAKTOW, im wystarczy ich wiara w ich wlasna teorie.
  • koelscher 04.02.12, 15:20
    Wierzyc (zwaszcza zas: nie wierzyc) im, owszem, wolno, niebezpiecznie jednak bywa, gdy chca te wiare glosic, np. w panstwach z "wiara zadekretowana" - patrz najnowszy przyklad we Francji...
    k-r

    maria421 napisała:

    > Fakty faktami, a ludzie wierza w to , w co chca wierzyc.
    > Lepian chce wierzyc , ze "Dziennik Anny Frank" to falszywka, a rozni teoretycy
    > spiskowi chca wierzyc ze 9/11 to byl "inside job" CIA i Mossadu.
    > Teoretycy oczywiscie nie czuja sie zobowiazani do przedstawienia wlasnych FAKTO
    > W, im wystarczy ich wiara w ich wlasna teorie.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 04.02.12, 16:12
    koelscher napisał:

    > Wierzyc (zwaszcza zas: nie wierzyc) im, owszem, wolno, niebezpiecznie jednak by
    > wa, gdy chca te wiare glosic, np. w panstwach z "wiara zadekretowana" - patrz n
    > ajnowszy przyklad we Francji...
    > k-r

    Jezeli masz na mysli francuski zakaz negacji ludobojstwa Ormian, to ja go popieram.
    Trzeba chronic historie tak jak sie chroni srodowisko.
  • koelscher 04.02.12, 16:37
    Oczywiscie, ze wolno Ci ten zakaz popierac. Nic nie zmienia to jednak w kwestii, ze jest to zadekretowany i podlegajacy sankcji karnej (!) zakaz niewiary w "fakt". Fakt nie bez powodu w cudzyslowie, no bo niby jak chcesz zdefiniowac "fakt", ktory mial ponoc miejsce 100 lat temu, przy ktorym nie bylas obecna i nie mozesz znac zadnych naocznych swiadkow...
    k-r

    maria421 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Wierzyc (zwaszcza zas: nie wierzyc) im, owszem, wolno, niebezpiecznie jed
    > nak by
    > > wa, gdy chca te wiare glosic, np. w panstwach z "wiara zadekretowana" - p
    > atrz n
    > > ajnowszy przyklad we Francji...
    > > k-r
    >
    > Jezeli masz na mysli francuski zakaz negacji ludobojstwa Ormian, to ja go popie
    > ram.
    > Trzeba chronic historie tak jak sie chroni srodowisko.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 04.02.12, 17:17
    koelscher napisał:

    > Oczywiscie, ze wolno Ci ten zakaz popierac. Nic nie zmienia to jednak w kwestii
    > , ze jest to zadekretowany i podlegajacy sankcji karnej (!) zakaz niewiary w "f
    > akt". Fakt nie bez powodu w cudzyslowie, no bo niby jak chcesz zdefiniowac "fak
    > t", ktory mial ponoc miejsce 100 lat temu, przy ktorym nie bylas obecna i nie m
    > ozesz znac zadnych naocznych swiadkow...
    > k-r

    Zakaz nie dotyczy wiary/niewiary bo kazdy moze wierzyc w co chce. Zakaz dotyczy publicznej negacji ludobojstwa Ormian.
  • koelscher 04.02.12, 19:35
    Otoz to! Zadekretowany i podlegajacy karze zakaz wyrazania niewiary w cos, co panstwo / prawo nakazuje uwazac za fakt.

    k-r

    panstwowomaria421 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Oczywiscie, ze wolno Ci ten zakaz popierac. Nic nie zmienia to jednak w k
    > westii
    > > , ze jest to zadekretowany i podlegajacy sankcji karnej (!) zakaz niewiar
    > y w "f
    > > akt". Fakt nie bez powodu w cudzyslowie, no bo niby jak chcesz zdefiniowa
    > c "fak
    > > t", ktory mial ponoc miejsce 100 lat temu, przy ktorym nie bylas obecna i
    > nie m
    > > ozesz znac zadnych naocznych swiadkow...
    > > k-r
    >
    > Zakaz nie dotyczy wiary/niewiary bo kazdy moze wierzyc w co chce. Zakaz dotyczy
    > publicznej negacji ludobojstwa Ormian.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 04.02.12, 19:44
    koelscher napisał:

    > Otoz to! Zadekretowany i podlegajacy karze zakaz wyrazania niewiary w cos, co p
    > anstwo / prawo nakazuje uwazac za fakt.
    >

    Nie "w cos co panstwo/prawo nakazuje uwazac za fakt" lecz w cos co JEST faktem.
  • koelscher 04.02.12, 19:52
    Skad wiesz? Czym jest dla Ciebie "fakt"?
    k-r


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 04.02.12, 23:08
    koelscher napisał:

    > Skad wiesz? Czym jest dla Ciebie "fakt"?
    > k-r

    To, co naprawde mialo miejsce.


  • koelscher 04.02.12, 23:19
    Nie wymiguj sie, Marysiu! :-) Skad wiesz, ze mialo miejsce? Wiesz, czy wierzysz?
    k-r

    maria421 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Skad wiesz? Czym jest dla Ciebie "fakt"?
    > > k-r
    >
    > To, co naprawde mialo miejsce.
    >
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 05.02.12, 09:15
    koelscher napisał:

    > Nie wymiguj sie, Marysiu! :-) Skad wiesz, ze mialo miejsce? Wiesz, czy wierzysz
    > ?
    > k-r

    Wlasciwie to masz racje, Koelscher. Moze wcale nie bylo Hitlera, ani Stalina, ani Kolumba, ani Julisza Cezara, ani Arystotelesa?
    Skad mam wiedziec ze byli?
  • a000000 04.02.12, 21:34
    koelscher napisał:

    > Otoz to! Zadekretowany i podlegajacy karze zakaz wyrazania niewiary w cos, co p
    > anstwo / prawo nakazuje uwazac za fakt.

    analogicznie. Niewierzący w podawane do wierzenia FAKTY są jak nasi ateiści, którzy negują podawane przez kościół dogmaty. Mechanizm dokładnie ten sam, a jakże inne oceny takiej postawy!
  • koelscher 04.02.12, 22:37
    Skoro juz o tym wspominasz: Ciekawi mnie np., czy "niepokalane poczecie" jest dla niektorych takim samym faktem, jak zbrodnia na Ormianach...
    k-r
    PS dla Marysi
    Za negowanie faktu, ze zbrodnie w Katyniu (i nie tylko tam) popelnili nazisci mozna bylo isc na dluzej do pierdla, nawet w prl...


    a000000 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Otoz to! Zadekretowany i podlegajacy karze zakaz wyrazania niewiary w cos
    > , co p
    > > anstwo / prawo nakazuje uwazac za fakt.
    >
    > analogicznie. Niewierzący w podawane do wierzenia FAKTY są jak nasi ateiści, kt
    > órzy negują podawane przez kościół dogmaty. Mechanizm dokładnie ten sam, a jakż
    > e inne oceny takiej postawy!


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 04.02.12, 22:54
    koelscher napisał:

    > PS dla Marysi
    > Za negowanie faktu, ze zbrodnie w Katyniu (i nie tylko tam) popelnili nazisci m
    > ozna bylo isc na dluzej do pierdla, nawet w prl...

    Ale to ma raczej mniej wspólnego z faktami dotyczącymi Katynia - a wyłącznie z samą "Polską Ludową".
  • koelscher 04.02.12, 23:21
    To ma, ja.nusz, przede wszystkim cos wspolnego z tym, ze system dekretuje jedynie prawdziwe "fakty".

    k-r

    ja.nusz napisał:

    > koelscher napisał:
    >
    > > PS dla Marysi
    > > Za negowanie faktu, ze zbrodnie w Katyniu (i nie tylko tam) popelnili naz
    > isci m
    > > ozna bylo isc na dluzej do pierdla, nawet w prl...
    >
    > Ale to ma raczej mniej wspólnego z faktami dotyczącymi Katynia - a wyłącznie z
    > samą "Polską Ludową".


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 04.02.12, 23:33
    W historii propagowanej przez PRL zbrodnia katyńska była skrzętnie pomijana - nie było jej nawet w kontekście, że popełnili ją Niemcy.
    Jeżeli ktoś ograniczał się w nauce historii do podręczników szkolnych, to mógł uchować się do matury albo nawet dłużej bez świadomości, że takie coś jak zbrodnia katyńska wogóle miało miejsce.


  • koelscher 04.02.12, 23:45
    Tak rzeczywiscie bylo, do pewnego stopnia. Jesli juz jednak byla, to - oczywiscie - popelniona przez nazistow. Skoro juz przy tym jestesmy: Moge o sobie powiedziec, ze w tej kwestii mialem podwojne szczescie. Ze wzgledu na "uwiklania rodzinne" nie przyszlo mi nigdy brac za dobra monete bajek opowiadanych mi w szkole. Po drugie, trafilem na uniwersytet, gdzie na egzaminach wstepnych pytano nie tylko o pakt Ribbentrop Molotow, ale nawet o jego specjalnie utajniona klauzule...Po prostu gowno ich obchodzilo, o czym nie wolno bylo mowic w szkolach... :-)
    k-r

    ja.nusz napisał:

    > W historii propagowanej przez PRL zbrodnia katyńska była skrzętnie pomijana - n
    > ie było jej nawet w kontekście, że popełnili ją Niemcy.
    > Jeżeli ktoś ograniczał się w nauce historii do podręczników szkolnych, to mógł
    > uchować się do matury albo nawet dłużej bez świadomości, że takie coś jak zbrod
    > nia katyńska wogóle miało miejsce.
    >
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • lepian4 05.02.12, 16:18
    Juz raz pisalem dzis o zbietnosciach z rezolucja elit Szymborskiej z rezolucja katynska Ławrientija Berii. Nie bylo to jednak wygodne profilowi januszkowo- maryjnej. Dlatego wkleje za pozwoleniem artykul z zydowskiej prasy, ktory glosi dokladnie te same wiesci:
    BBrhttp://www.polskapartianarodowa.org/images/stories/file/the-jews-who-slaughtered-the-poles-at-katyn2-big.jpg

    A jesli jest to malo prawdopodobne, polecam "Archipelag Gulag" Solzenicyna. On wyjatkowo delikatnie opisal przedsawicieli tych samych elit, ktore w Katyniu mordowaly Polakow, a w Krakowie nie dali juz rady, bo wodz im niespodziewanie skonal
  • a000000 04.02.12, 22:59
    koelscher napisał:

    > Skoro juz o tym wspominasz: Ciekawi mnie np., czy "niepokalane poczecie"

    mnie nie chodzi o treść dogmatu, tylko o sam problem negowania treści. Nie ma znaczenia, co się pod dogmatem kryje.... on jest, uznany, obwarowany. Znajdują się ludzie, którzy weń wątpią. I jednych odsądza się od czci i wiary, a drudzy chodzą w glorii postępowej ludzkości.
  • ja.nusz 04.02.12, 23:12
    Dyskusja brnie w kierunku zjawisk nie sprawdzonych i niesprawdzalnych.
    Dogmaty, przepowiednie i przekazy Ewangelii nie zawszemają coś wspólnego z faktami historycznami.
    Wiele z nich powstało "dla pokrzepienia serc" ludu w nie wierzącego.
    Np. wszystkie cudowne czyny Jezusa są kwestią wiary i z punktu widzenia historii są to legendy.
  • koelscher 04.02.12, 23:30
    Masz racje, ze dyskusja nie zmierza w najszczesliwszym kierunku. Z mojego punktu widzenia fundamentalne pytanie powinno brzmiec: Czy jakikolwiek system ma prawo dekretowac "prawde", "fakty" itp. i poddawanie owej "prawdy" lub "faktow" krytyce obkladac sankcja karna. Dla mnie odpowiedz jest oczywista i moze brzmiec tylko "NIE". Dekretowanie "faktow" jest immanentna cecha systemow totalitarnych.
    k-r

    za ja.nusz napisał:

    > Dyskusja brnie w kierunku zjawisk nie sprawdzonych i niesprawdzalnych.
    > Dogmaty, przepowiednie i przekazy Ewangelii nie zawszemają coś wspólnego z fakt
    > ami historycznami.
    > Wiele z nich powstało "dla pokrzepienia serc" ludu w nie wierzącego.
    > Np. wszystkie cudowne czyny Jezusa są kwestią wiary i z punktu widzenia histori
    > i są to legendy.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 04.02.12, 23:32
    koelscher napisał:

    >Dekretowanie "faktow" jest immanentna cecha systemow totalitarnych

    też tak uważam. Godzi w wolność słowa. I w ogóle w wolności obywatelskie.
  • ja.nusz 04.02.12, 23:41
    Wloność słowa jest niewątpliwie wyjątkowo zacną zdobyczą ludzkości.
    Nie oznacza to jednak, że wszystko jest dozwolone - nawet w społecznościach uważanych za wzorowo demokratyczne.
    Czyżbyś opowiadała się za taką wolnością słowa jaką uzurpuje dla siebie np. taka kanalia jak biskup Williamson?

  • koelscher 05.02.12, 00:19
    Pytanie nie bylo wprawdzie skierowane do mnie; mimo to - ja owszem! Bylem, jestem i
    -‏إن شاء الله‎ - pozostane za calkowita i niczym nie skrepowana wolnoscia slowa.
    Na marginesie zas: Jesli byloby tak, jak mowi Williamson "I think that 200,000 to 300,000 Jews perished in Nazi concentration camps (…) but none of them by gas chambers”, coz to mialoby znaczyc? Czy dla rodzin owych 300 000 ofiar (gdyby bylo to 300 000, a nie 6 milionow) zmieniloby sie cos "na lepsze"? Poniewaz nie zostaliby byli zagazowani, lecz np. "tylko" zaglodzeni, zameczeni katorznicza praca, lub moze "zaledwie" rozstrzelani?
    k-r


    ja.nusz napisał:

    > Wloność słowa jest niewątpliwie wyjątkowo zacną zdobyczą ludzkości.
    > Nie oznacza to jednak, że wszystko jest dozwolone - nawet w społecznościach uwa
    > żanych za wzorowo demokratyczne.
    > Czyżbyś opowiadała się za taką wolnością słowa jaką uzurpuje dla siebie np. tak
    > a kanalia jak biskup Williamson?
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 12:58
    koelscher napisał:

    >Jesli byloby tak, jak mowi Williamson

    gdyby nie wątpiący i obliczający słupki - do dziś obowiązywałaby "wiedza" jakoby w samym Auschwitz zginęło 6 milionów Żydów.... zginęło ich 900 tys - co też stanowi o ludobójstwie, ale co do rozmiarów nie należy kłamać.

    jestem za tym, aby stworzyć listę imienną tych, którzy zginęli, zaginęli, uciekli z fałszywymi papierami.... może wówczas skończyłyby się podejrzenia o kłamstwa.
    Bo dziś sytuacja jest taka, że Żydzi (szczególnie amerykańscy) twierdzą, że w Polsce zginęło wiele milionów Żydów, jeśli nie w obozie to z rąk Polaków. Ale nie podają ilu ich uciekło z fałszywymi papierami jako nieżydzi.
    Komuś zależy na tym, aby woda pozostała mętna.

  • a000000 05.02.12, 12:16
    ja.nusz napisał:

    > Wloność słowa jest niewątpliwie wyjątkowo zacną zdobyczą ludzkości.

    owszem.

    > Nie oznacza to jednak, że wszystko jest dozwolone - nawet w społecznościach uwa
    > żanych za wzorowo demokratyczne.

    a nawet szczególnie w społeczeństwach demokratycznych i oświeconych gdzie już wiadomo, że zasada "róbta co chceta" prowadzi w przepaść.


    > Czyżbyś opowiadała się za taką wolnością słowa jaką uzurpuje dla siebie np. tak
    > a kanalia jak biskup Williamson?

    kanalia? a skądże to określenie? To jest Lefebrysta, skrajny prawicowiec. Należy do grupy negującej pewne dogmaty podane do wierzenia przez politpoprawny świat. Negacja to nie nikczemne łotrostwo bynajmniej.
    Ja też się nie zgadzam z dogmatem, że homoseksualizm nie jest zboczeniem. I co? nazwiesz mnie kanalią?

    Opowiadam się za taką wolnością słowa, która ma za zadanie wydobyć z chaosu informacyjnego PRAWDĘ. Nie wolno ludziom kneblować ust tylko dlatego, że komuś się nie podoba że dotrą do ukrytych nikczemności właśnie.
    Jestem przeciwna wolności słowa która celowo i świadomie tą PRAWDĘ niszczy.

    ALE!!! jeśli kto ma wątpliwości co da PRAWDY - ma mówić, pytać. Inaczej hipokryzja kwitnie, bo społeczeństwa mówią co innego i myślą co innego.
    Do PRAWDY trzeba być przekonanym.

    Jeśli biskup Williamson WIE, że nie ma racji ale dla jakichś swoich nędznych celów świadomie wpuszcza w przestrzeń wspólną kłamstwa - jest kanalią.
    Ale jeśli jemu fakty i liczby się nie zgadzają - niech mówi, niech pyta, niech dociera do faktów... aż się przekona. Urzędowe zamykanie ust tylko go utwierdza w przekonaniu, że ktoś coś ukrywa i mataczy.
  • koelscher 05.02.12, 12:34
    Quod erat demonstrandum.

    k-r

    a000000 napisała:

    > Jeśli biskup Williamson WIE, że nie ma racji ale dla jakichś swoich nędznych ce
    > lów świadomie wpuszcza w przestrzeń wspólną kłamstwa - jest kanalią.
    > Ale jeśli jemu fakty i liczby się nie zgadzają - niech mówi, niech pyta, niech
    > dociera do faktów... aż się przekona. Urzędowe zamykanie ust tylko go utwierdza
    > w przekonaniu, że ktoś coś ukrywa i mataczy.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 05.02.12, 12:49
    a000000 napisała:

    > kanalia? a skądże to określenie?

    Obiecałem Marii, że będę się starał na tym forum nie używać słów wulgarnych - dlatego nazwałem Williamsona zaledwie kanalią. Ten osioł zasługuje na znacznie bardziej "soczyste" epitety.

    > Ja też się nie zgadzam z dogmatem, że homoseksualizm nie jest zboczeniem. I co?
    > nazwiesz mnie kanalią?

    Kanalią? Skądże znowu, taki pogąd skłania mnie raczej do wątpienia w twoją poczytalność.

    > Jeśli biskup Williamson WIE, że nie ma racji ale dla jakichś swoich nędznych ce
    > lów świadomie wpuszcza w przestrzeń wspólną kłamstwa - jest kanalią.

    I dokładnie to robi. Czy uważasz może, że ktoś, kto twierdzi, że podczas II WS nie został zagazowany ANI JEDEN Zyd, to tylko człowiek, któremu się tylko liczby nie zgadzają?
    Otwórz okno i dotleń się zanim ponownie zaczniesz wypisywać takie mądrości.
  • a000000 05.02.12, 13:07
    ja.nusz napisał:

    > Kanalią? Skądże znowu, taki pogąd skłania mnie raczej do wątpienia w twoją poczytalność.

    i popatrz co się dzieje. Uwierzyłeś dogmatowi stworzonemu przez lobby homoseksualne, które to osobiście ręką przewodniczącego - działacza gejowskiego - skreśliło homoseksualizm w drodze głosowania (!!!!!) z listy chorób psychicznych, do tego stopnia, że jesteś w stanie inaczej myślących nazywać niepoczytalnymi. Do jest droga wprost do totalitaryzmu, wiesz?

    > Otwórz okno i dotleń się zanim ponownie zaczniesz wypisywać takie mądrości.

    jakie mądrości? ja nie twierdzę, że komory gazowe nie istniały. WIEM, że były - mam na to świadka naocznego. Ktoś inny może wątpić.

  • koelscher 05.02.12, 13:09
    Bardzom ciekaw definicji "zboczenia" obojga interlokutorow, tym bardziej, ze pierwszy raz slysze, iz ktos, uwazajacy za takowe homoseksualizm, podejrzewany jest o postradanie zmyslow...
    k-r

    ,


    ja.nusz napisał:

    > > Ja też się nie zgadzam z dogmatem, że homoseksualizm nie jest zboczeniem.
    > I co?
    > > nazwiesz mnie kanalią?
    >
    > Kanalią? Skądże znowu, taki pogąd skłania mnie raczej do wątpienia w twoją pocz
    > ytalność.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 05.02.12, 13:21
    Każdy(a) ma prawo do własnego zdania o homoseksualizmie - uważanie go jednak za zboczenie lub nawet chorobę świadczy jednak o tym, o czym już pisałem.

    PS.
    Nie mam prywatnej definicji słowa "zboczenie", ale istnieje taka ogólnodostępna:

    pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
  • a000000 05.02.12, 14:38
    ja.nusz napisał:

    > Każdy(a) ma prawo do własnego zdania o homoseksualizmie - uważanie go jednak za
    > zboczenie lub nawet chorobę świadczy jednak o tym, o czym już pisałem.

    NATURA jest nakierowana na przedłużanie gatunku. W tym celu seks został biologicznie otoczony przyjemnością jako wabikiem, celem prokreacji.
    Każde INNE wykorzystanie seksualności jest zboczeniem. Czyli odchyleniem od NORMY.

    Kiedyś w medycznych annałach homoseksualizm BYŁ zboczeniem. Potem go wykreślono. I ja się z tym wykreśleniem nie zgadzam.

    Moim zdaniem jest to choroba psychiczna. Być może o podłożu wady wrodzonej. Nie genetycznej, bo homoseksualizm nie jest dziedziczny.

  • ja.nusz 05.02.12, 15:07
    Ja respektuję twoje prywatne zdanie o homoseksualizmie - wolno ci sądzić na ten temat co chcesz. Może masz jakieś propozycje jak leczać pedałów i lesbijki z ich choroby psychicznej - a może lepiej od razu usypiać.
    Tak samo wolno ci bronić biskupa Williamsona - twój wybór, że stajesz świadomie i dobrowolnie po brunatnej stronie barykady.
  • maria421 05.02.12, 15:14
    ja.nusz napisał:

    > Ja respektuję twoje prywatne zdanie o homoseksualizmie - wolno ci sądzić na ten
    > temat co chcesz. Może masz jakieś propozycje jak leczać pedałów i lesbijki z i
    > ch choroby psychicznej - a może lepiej od razu usypiać.
    > Tak samo wolno ci bronić biskupa Williamsona - twój wybór, że stajesz świadomie
    > i dobrowolnie po brunatnej stronie barykady.

    Bez przesady.
    Nie kazdy kto uwaza homoseksualizm za zboczenie plciowe domaga sie przymusowego leczenia homoseksualistow czy tez karania ich.
    Podobnie nie kazdy kto broni biskupa Williamsona znajduje sie automatycznie po "brunatnej stronie barykady".
  • a000000 05.02.12, 15:19
    maria421 napisała:

    > Podobnie nie kazdy kto broni biskupa Williamsona

    tyle, że ja go nie bronię, uważam, że nie zachowuje się jak na księdza przystało... bronię jedynie jego prawa do posiadania zdania odrębnego.
  • a000000 05.02.12, 15:17
    ja.nusz napisał:

    > Ja respektuję twoje prywatne zdanie o homoseksualizmie - wolno ci sądzić na ten
    > temat co chcesz. Może masz jakieś propozycje jak leczać pedałów i lesbijki z i
    > ch choroby psychicznej - a może lepiej od razu usypiać.

    dać im święty spokój, niech żyją jak chcą. Ale niech nie sięgają po przywileje należne małżeństwu. I niech nie fałszują rzeczywistości. Ich preferencja to nie jest NORMALNOŚĆ!!!

    > Tak samo wolno ci bronić biskupa Williamsona - twój wybór, że stajesz świadomie
    > i dobrowolnie po brunatnej stronie barykady.

    ojojoj.... zdaje się, że nie wiesz, co to znaczy brunatna strona. Słowo "barykada" oznacza, że jesteś gotów do boju?

  • ja.nusz 05.02.12, 15:32
    a000000 napisała:

    > dać im święty spokój, niech żyją jak chcą. Ale niech nie sięgają po przywileje
    > należne małżeństwu. I niech nie fałszują rzeczywistości. Ich preferencja to nie
    > jest NORMALNOŚĆ!!!

    Da ciebie i podobnie myślących nie jest - dla mnie i podobnie myślących są to normalni ludzie o odmiennej orientacji seksualtej - i po roblemie.

    > ojojoj.... zdaje się, że nie wiesz, co to znaczy brunatna strona. Słowo "baryk
    > ada" oznacza, że jesteś gotów do boju?

    Zadnego boju nie będzie -potwierdź tylko proszę, że zgadzasz się z poglądem Williamsona, że Niemcy nie zagazowali ANI JEDNEGO Zyda i kończymy dyskusję.


  • a000000 05.02.12, 15:45
    ja.nusz napisał:

    > Zadnego boju nie będzie -potwierdź tylko proszę, że zgadzasz się z poglądem Wil
    > liamsona, że Niemcy nie zagazowali ANI JEDNEGO Zyda i kończymy dyskusję.

    musiałabym zadać kłam świadectwu naocznemu mojej ciotki. A tego nie zrobię.
  • ja.nusz 05.02.12, 18:44
    a000000 napisała:

    > musiałabym zadać kłam świadectwu naocznemu mojej ciotki. A tego nie zrobię.

    To musisz się powoli zdecydować o co ci biega.
    Z jednej strony nie chcesz urazić pamiąci ciotki. Z drugiej natomiast przyznajesz prawo temu sukinsynowi Williamsonowi do.... łamania prawa.
    Możesz wyjaśnić jak te dwie rzeczy da się pogodzić?
  • a000000 05.02.12, 18:53
    ja.nusz napisał:


    > Z jednej strony nie chcesz urazić pamiąci ciotki.

    Nic podobnego. Nie chodzi o urażanie pamięci. Po prostu ciotce wierzę, że opowiedziała prawdę.

    Z drugiej natomiast przyznaj
    > esz prawo temu sukinsynowi Williamsonowi do.... łamania prawa.

    i właśnie o to chodzi. Nie może istnieć PRAWO narzucające interpretację zjawiska. To jest dyktatura.


    > Możesz wyjaśnić jak te dwie rzeczy da się pogodzić?

    to jest bardzo proste. Uważam, że komory są FAKTEM, jednocześnie uważam ,że nie każdy MUSI w to wierzyć.

  • ja.nusz 05.02.12, 19:01
    a000000 napisała:

    > to jest bardzo proste. Uważam, że komory są FAKTEM, jednocześnie uważam ,że nie
    > każdy MUSI w to wierzyć.

    No to jest piękne podejście do tematu - pięknie proste.
    Taki matoł jak Williamson środkami antysemickiego szowinizmu publicznie neguje egzystencję komór gazowych, a ty jako zdeklarowana katoliczka mówisz, że jest wszystko OK, bo on ma prawo w to nie wierzyć. Wybacz nie nadążam za twoją logiką.
  • a000000 05.02.12, 19:08
    ja.nusz napisał:

    >Wybacz nie nadążam za twoją logiką

    tym razem ja nie nadążam.... co ma wspólnego religia ze stosunkiem do wydarzeń historycznych? Gdy zacznę wątpić, że Bolesław Chrobry wielkim królem był - to co? mam się z kościoła wypisać? Czy oficjalna wersja opisu II WŚ jest dogmatem katolickim, czy co?
  • ja.nusz 05.02.12, 19:50
    a000000 napisała:

    > tym razem ja nie nadążam.... co ma wspólnego religia ze stosunkiem do wydarzeń
    > historycznych? Gdy zacznę wątpić, że Bolesław Chrobry wielkim królem był - to c
    > o? mam się z kościoła wypisać? Czy oficjalna wersja opisu II WŚ jest dogmatem k
    > atolickim, czy co?

    Nie dociera do ciebie, że są rzeczy niezaprzeczalne i te, wktóre można wątpić.
    Jeżeli jakiś idiota ruszy w świat z teorią, że ziemia jest płaska a nie kulista, to jest to zwykły debilizm, który nikogo nie krzywdzi.
    Jeżeli Williamson jeździ po świecie i głosi, że komory gazowe są wymysłem amerykańskich Zydów i nikt nigdy nie został zagazowany, to jest to przekłamywanie (niezaprzeczalnej) historii, a przede wszystkim pogardą w stosunku do milionów ofiar - nie tylko Zydów.
    Kumasz czy masz za daleko do łba??!! Wybacz ale twoje "chrześcijańskiie" podejście do tematu powala mnie.
  • a000000 05.02.12, 20:06
    ja.nusz napisał:

    > Jeżeli Williamson jeździ po świecie i głosi,

    skąd wiesz, że jeździ i głosi? Tak sam od siebie? przez nikogo nie zaczepiany? organizuje wykłady?
  • ja.nusz 05.02.12, 20:23
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Jeżeli Williamson jeździ po świecie i głosi,
    >
    > skąd wiesz, że jeździ i głosi? Tak sam od siebie? przez nikogo nie zaczepiany?
    > organizuje wykłady?

    Stwierdzam, że najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o kim ja tu cały czas piszę - zapoznaj się trochę z zagadnieniem, to może skumasz - masz do dyspozycji całą sieć www - ja wymiękam.
  • a000000 05.02.12, 20:32
    ja.nusz napisał:

    >ja wymiękam.

    no to wymiękaj.

    Williamson był PYTANY przez redaktorów łowiących sensację.... odpowiedział, co uważa... ot i cała tajemnica.
    Ma pecha, że jest biskupem katolickim - gdyby nim nie był, nikt by się nim nie interesował. Ani jego poglądami.
  • ja.nusz 05.02.12, 20:43
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > >ja wymiękam.
    >
    > no to wymiękaj.
    >
    > Williamson był PYTANY przez redaktorów łowiących sensację.... odpowiedział, co
    > uważa... ot i cała tajemnica.
    > Ma pecha, że jest biskupem katolickim - gdyby nim nie był, nikt by się nim nie
    > interesował. Ani jego poglądami.

    Jesteś do prawdy rozbrajająca. On ma pecha, że jest katolickim biskupem?
    To katolicy mają pecha, że taki sukinsyn został wogóle księdzem, a na doatek dochrapał się jeszcze fioletowych gaci.

    > Williamson był PYTANY przez redaktorów łowiących sensację.... odpowiedział, co
    > uważa... ot i cała tajemnica.

    I nic mądrzejszego mu nie przyszło do głowy jak propagowanie kłamstw oświącimskiego.
    Ja mam takich panów biskupów w gŁąbokim poważaniu.
    Mogłabyś zdradzić co ćpasz dziś wieczorem - najwyraźniej jest to coś ostrego.
  • a000000 05.02.12, 20:55
    ja.nusz napisał:

    >On ma pecha, że jest katolickim biskupem?

    TAK. Bo gdyby był duchownym INNEJ denominacji, nikt by się go nie czepiał. A na czepianie się księży katolickich jest moda i zapotrzebowanie.

    > Ja mam takich panów biskupów w gŁąbokim poważaniu.

    wolno Ci. Ale to nie oznacza, że możesz rzucać oszczerstwa. Czy inwektywy. Do tego służą inne fora.
  • lepian4 06.02.12, 07:53
    A Wy Starsi Bracia w Wierze macie pecha, gdy rabini bajki o gojowych oslach rozpowiadaja?
  • lepian4 06.02.12, 12:48
    Januszku Milosciwy, wrocmy lepiej do sedna sprawy. Opowiedz nam, jak zegnales Eichmanna? Jak bedziesz zegral Grasa, chlopca z HJ? Jemu jakos nie wybaczyles przynaleznosci do tego zwiazku, choc nie mial w przeciwienstwie do Szymborskiej zadnego wyboru. A moze zbrodnie komunistyczne tak nie bola? Dlaczego?
  • ja.nusz 06.02.12, 13:50
    lepian4 napisał:

    > Januszku Milosciwy, wrocmy lepiej do sedna sprawy. Opowiedz nam, jak zegnales E
    > ichmanna? Jak bedziesz zegral Grasa, chlopca z HJ? Jemu jakos nie wybaczyles pr
    > zynaleznosci do tego zwiazku, choc nie mial w przeciwienstwie do Szymborskiej z
    > adnego wyboru. A moze zbrodnie komunistyczne tak nie bola? Dlaczego?

    Często próbujesz profilować się na forach na wyjątkowo inteligentnego Kazika, a jednak najczęściej zadajesz pytania na poziomie niedorozwiniętegp sześciolatka.
    A najgłupsze są zawsze twoje posty zaczynające się od słów "Januszku Milosciwy".
    Ja Eichmanna nie żegnałem - ten zbrodniarz wojenny zadyndał na szubienicy za swoje winy, które były podad wszelką wątpliwość udowodnione.
    Przynależność do HJ, Wehrmachtu, Waffen SS czy nawet NSDAP nie przekreśla automatycznie człowieka. Są na szczęście wyjątki, gdzie dany delikwent odciął się, zrozumiał i całym swoim późniejszym życiem udowodnił, że nie ma nic wspólnego z ideologią z tamtych lat - do takich zaliczam np. G.Grassa.
    Szymborska swoje na sumieniu miała, ale wiem, że swego czasu zerwała z komuchami.
    Dlatego nazywanie jej komunistyczną ideologiczną siepaczką oraz proponowanie aby ją pochować na Placu Czerwonym może byś tylko wymysłem takiego idioty jak ty.
    Gdzie powinni być chowani szowiniści twojego pokroju? W latrynie? - Przepraszam latrynę.
  • lepian4 06.02.12, 14:55
    Dziekuje ci Januszku Milosciwy za ten trud. Zaprzeczasz jednak sobie.
    Nie jestes wcale tak wspanialomyslny wobec przszlosci G. Grassa, Papieza, Leni Riefenstahl i calej reszty. A moze na kazdym forum postawiles sobie za cel obrone sprzezcznych wartosci i idei? Nazywajac mnie idiota potwierzasz tylko moje przypuszczenia. Zdaje sobie tez sprawe, ze tylko dzieki wytezonej pracy elit Szymborskiej mozliwe bylo twoje szabrownictwo, gwalty i rabunki. Stad twe swiete oburzenie, gdy przypominam banaly waszej ideologicznej patologii. Ale co tam, to ja jestem idiota, nie wy, toworzyszu! Albo dosadniej: jestem przeciez gojowskim oslem! Nie mam prawa sie z toba mierzyc!
  • ja.nusz 06.02.12, 15:17
    Pan lepian pozwoli, że nie skomentuję poniższego. Zrobię tylko wyraźniej, żeby ci, którzy tu wejdą mogli na własne oczy podziwiać ten bełkot - to jest jedna z ładniejszych perełek w jego kolekcji:

    lepian4 napisał:

    > Dziekuje ci Januszku Milosciwy za ten trud. Zaprzeczasz jednak sobie.
    > Nie jestes wcale tak wspanialomyslny wobec przszlosci G. Grassa, Papieza, Leni
    > Riefenstahl i calej reszty. A moze na kazdym forum postawiles sobie za cel obr
    > one sprzezcznych wartosci i idei? Nazywajac mnie idiota potwierzasz tylko moje
    > przypuszczenia. Zdaje sobie tez sprawe, ze tylko dzieki wytezonej pracy elit Sz
    > ymborskiej mozliwe bylo twoje szabrownictwo, gwalty i rabunki. Stad twe swiete
    > oburzenie, gdy przypominam banaly waszej ideologicznej patologii. Ale co tam, t
    > o ja jestem idiota, nie wy, toworzyszu! Albo dosadniej: jestem przeciez gojowsk
    > im oslem! Nie mam prawa sie z toba mierzyc!

  • lepian4 06.02.12, 16:07
    Pozwalam ci Starszy Bracie w Wierze!

    Pan januszek zalinkuje tez wlasne wypowiedzi z Diaspory, ktore dowioda slusznosci mych stwierdzen. Niech juz wszyscy w pelnej krasie podziwiaja twa najnowsza metamorfoze. To byly czasy, gdy Maria byla tylko pojebanym moherowym beretem, a Niemiaszki byly zawsze same sobie winne, niekiedy nawet wysraly mozg! Pomysl, zamim palniesz ponownie gafe. Ile bedziesz biegal z ta pelna nogawka i udawal, ze sie znowu nie posrales?

    Jesli bedziesz mial problemy natury technicznej, popros Asieka, twojego najwierniejszego wielbiciela.
  • ja.nusz 06.02.12, 16:36
    Przyznaję, że zdarzyło mi się kila razy w niezbyt elegancki sposób zwrócić do Marii - było to w czasach, kiedy po prostu ją błędnie oceniłem, ale w miarę szybko połapałem się, że krzywdzę ją pisząc np. o "uciskającym berecie" - zacytowanej przez cibie frazy jednak nigdy nie użyłem.

    Moja opinia o tobie natomiast jest stała od pierwszego twojego wpisu, który czytałem, a ty dbasz o to aby się nie zmieniała.
  • lepian4 06.02.12, 16:42
    Posluze sie twoja retoryka, sram na twoja opinie!
  • maria421 05.02.12, 20:33
    ja.nusz napisał:

    > Stwierdzam, że najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o kim ja tu cały czas pisz
    > ę - zapoznaj się trochę z zagadnieniem, to może skumasz - masz do dyspozycji ca
    > łą sieć www - ja wymiękam.

    Moze sam bys sie doinformowal?
    de.wikipedia.org/wiki/Richard_Williamson#Holocaustleugnungen
    Wynika z tego ze Williamson raz , w 1989 r w kazaniu w Kanadzie zaprzeczyl istnieniu komor gazowych w Oswiecimiu, a drugi raz w 2009 roku w Regensburgu powiedzial to samo w wywiadzie.
    Tylko tyle.

    P.S. Prosze zebys sie zwracal do Azerki tak grzecznie jak ona sie do Ciebie zwraca.
  • ja.nusz 05.02.12, 20:47
    maria421 napisała:
    >
    > Moze sam bys sie doinformowal?
    > rel="nofollow">de.wikipedia.org/wiki/Richard_Williamson#Holocaustleugnungen
    > Wynika z tego ze Williamson raz , w 1989 r w kazaniu w Kanadzie zaprzeczyl istn
    > ieniu komor gazowych w Oswiecimiu, a drugi raz w 2009 roku w Regensburgu powied
    > zial to samo w wywiadzie.
    > Tylko tyle.

    Za mało?
    A poza tym co to za różnica ile razy powiedział to publicznie? Dla mnie jest ważne, że ma takie pogądy - nigdy ich nie korygował więc jest i pozostanie dla mnie kanalią pierwszej wody.
    Jeżeli ktoś go lubi, to jest jego prywatna sprawa - są gorsze zboczenia.
  • a000000 05.02.12, 20:52
    ja.nusz napisał:

    > A poza tym co to za różnica ile razy powiedział to publicznie? Dla mnie jest w
    > ażne, że ma takie pogądy

    chwila, chwila... twierdziłeś, że jeździ po świecie i głosi.
  • koelscher 05.02.12, 19:10
    Czyz czlowiek nie ma prawa nie wierzyc nawet w Boga? Przeciez po to otrzymal tzw. wolna wole...
    k-r

    ja.nusz napisał:

    > No to jest piękne podejście do tematu - pięknie proste.
    > Taki matoł jak Williamson środkami antysemickiego szowinizmu publicznie neguje
    > egzystencję komór gazowych, a ty jako zdeklarowana katoliczka mówisz, że jest w
    > szystko OK, bo on ma prawo w to nie wierzyć. Wybacz nie nadążam za twoją logiką
    > .


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 19:13
    koelscher napisał:

    > Czyz czlowiek nie ma prawa nie wierzyc nawet w Boga?

    oczywiście, że ma prawo w Boga NIE WIERZYĆ!!!! tak samo ma prawo nie wierzyć w różne "dogmaty" świeckie, sztucznym prawem chronione.
  • koelscher 05.02.12, 16:22
    To nie jest link do definicji "zboczenia". Ale skoro juz podsuwasz link do definicji, wg. ktorej pedofilia jest odchylka, homoseksualizm zas "normalka", to uwazam takowa za conajmniej watpliwa.
    k-r

    ja.nusz napisał:

    > Każdy(a) ma prawo do własnego zdania o homoseksualizmie - uważanie go jednak za
    > zboczenie lub nawet chorobę świadczy jednak o tym, o czym już pisałem.
    >
    > PS.
    > Nie mam prywatnej definicji słowa "zboczenie", ale istnieje taka ogólnodostępna
    > :
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • ja.nusz 05.02.12, 18:36
    koelscher napisał:

    > To nie jest link do definicji "zboczenia". Ale skoro juz podsuwasz link do defi
    > nicji, wg. ktorej pedofilia jest odchylka, homoseksualizm zas "normalka", to uw
    > azam takowa za conajmniej watpliwa.
    > k-r

    Czy ten arykuł z Wiki można uznać za definicję słowa "zboczenie" pozostawmy na razie na boku - pomimo, jak by nie było prezentacji w kilkudziesięciu językach tego złego świata.

    Tezą, że pedofilię można postawić na równi z homoseksualizmem rozbawiłeś mnie jednak waść - do rozpuku mnie rozbawiłeś.
  • maria421 05.02.12, 18:43
    ja.nusz napisał:

    > Tezą, że pedofilię można postawić na równi z homoseksualizmem rozbawiłeś mnie j
    > ednak waść - do rozpuku mnie rozbawiłeś.

    Roznica jest taka, ze stosunki homoseksualne miedzy dwoma/dwiema doroslymi za ich obopolna zgoda nikomu nie szkodza.
    Pedofilia jest natomiast wykorzystaniem dziecka.

    Ale obie sklonnosci nie sa normalne.
  • ja.nusz 05.02.12, 18:50
    Mario, mnie zwisa zwiędłym kalafiorem, czy ty i podobnie do ciebie myślący uważają homoseksualizm za normalny czy nie normaly.
    W tym konkretnym przypadku ważne jest dla mnie wyłącznie to, że praktyki pedofilskie są przestępstwem a homoseksualne nie ( z wyjątkiem kilku dzikich krajów).
    Dla mnie homoseksualiści to normalni ludzie o odmiennej orintacji seksualnej - wiem powtarzam się - w razie konieczności będę powtarzał się częściej.

  • koelscher 05.02.12, 18:55
    I tak wlasnie powinno pozostac.
    k-r

    ja.nusz napisał:

    > W tym konkretnym przypadku ważne jest dla mnie wyłącznie to, że praktyki pedofi
    > lskie są przestępstwem a homoseksualne nie ( z wyjątkiem kilku dzikich krajów).



    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 18:58
    koelscher napisał:

    > I tak wlasnie powinno pozostac.

    nie. nie powinno.... w tych dzikich krajach powinni przestać prześladować homoseksualistów za to, jakimi są.
  • koelscher 05.02.12, 19:07
    Teraz sie ewidentnie czepiasz... :-)
    k-r

    a000000 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > I tak wlasnie powinno pozostac.
    >
    > nie. nie powinno.... w tych dzikich krajach powinni przestać prześladować homos
    > eksualistów za to, jakimi są.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 19:12
    koelscher napisał:

    > Teraz sie ewidentnie czepiasz...

    wcale się nie czepiam.... uważam to za skandal, że nasi homoseksualiści bawią się w klubach beztrosko, gdy ich bracia w Iranie (na ten przykład) wiszą na szubienicach.... Nasi homo protestują przeciw odmowie uzyskania przywilejów, zamiast protestować głośno przeciw dyskryminacji innych za to, czym sami się szczycą.
    Wówczas bym ich poparła, bo to skandal, aby zabijać w majestacie prawa za coś, na co człowiek nie ma wpływu.
    Ale ich INNI nie obchodzą. Tylko czubek własnego nosa.
  • a000000 05.02.12, 18:57
    ja.nusz napisał:

    > Dla mnie homoseksualiści to normalni ludzie o odmiennej orintacji seksualnej

    orientacja jest nienormalna. Co do stanu umysłu homoseksualistów - zdolnościami przewyższają hetero. Jednakże emocjonalnie są upośledzeni.
    Oczywiście uśredniając.
  • koelscher 05.02.12, 18:53
    So isses!

    k-r

    maria421 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Tezą, że pedofilię można postawić na równi z homoseksualizmem rozbawiłeś
    > mnie j
    > > ednak waść - do rozpuku mnie rozbawiłeś.
    >
    > Roznica jest taka, ze stosunki homoseksualne miedzy dwoma/dwiema doroslymi za i
    > ch obopolna zgoda nikomu nie szkodza.
    > Pedofilia jest natomiast wykorzystaniem dziecka.
    >
    > Ale obie sklonnosci nie sa normalne.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 05.02.12, 09:19
    koelscher napisał:

    > Masz racje, ze dyskusja nie zmierza w najszczesliwszym kierunku. Z mojego punkt
    > u widzenia fundamentalne pytanie powinno brzmiec: Czy jakikolwiek system ma pra
    > wo dekretowac "prawde", "fakty" itp. i poddawanie owej "prawdy" lub "faktow" kr
    > ytyce obkladac sankcja karna. Dla mnie odpowiedz jest oczywista i moze brzmiec
    > tylko "NIE". Dekretowanie "faktow" jest immanentna cecha systemow totalitarnych
    > .
    > k-r
    Najpierw Turcja zadekretowala ze nigdy nie bylo ludobojstwa Ormian. Turcja zadekretowala klamstwo historyczne, tak jak PRL zadekretowala klamstwo katynskie.
  • ja.nusz 05.02.12, 10:42
    Z tego co wiem, to sama Turcja nie neguje wymordowania Ormian - odrzuca jedynie zarzut ludobójstwa.
    I tu można dyskutować bez końca, bo państwowy charakter tych mordów jest raczej trudny do udowodnienia - co w np. w przypadku eksterminacji dokonanych przez urzędników III Rzeszy raczej trudne nie jest.
    Międzynarodowa dyskusja na ten temat trwa, a Francja trochę się pospieszyła z ustalaniem paragrafów - takie jest moje zdanie.
  • maria421 05.02.12, 10:47
    ja.nusz napisał:

    > Z tego co wiem, to sama Turcja nie neguje wymordowania Ormian - odrzuca jedynie
    > zarzut ludobójstwa.
    > I tu można dyskutować bez końca, bo państwowy charakter tych mordów jest raczej
    > trudny do udowodnienia - co w np. w przypadku eksterminacji dokonanych przez u
    > rzędników III Rzeszy raczej trudne nie jest.

    Ludobojstwo nie musi miec "panstwowego charakteru".
    pl.wikipedia.org/wiki/Ludob%C3%B3jstwo
  • ja.nusz 05.02.12, 11:01
    Może w definicji ludobójstwa nie widać tego państwowego charakteru, ale powiedz mi kto ma możliwość wykonania takich zadań jak nie organa państwowe:

    "...zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie".
  • maria421 05.02.12, 13:23
    ja.nusz napisał:

    > Może w definicji ludobójstwa nie widać tego państwowego charakteru, ale powiedz
    > mi kto ma możliwość wykonania takich zadań jak nie organa państwowe:
    >
    > "...zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin,
    > przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyc
    > zne wyniszczenie".

    Zwykli ludzie wykorzystujacy slabosc panstwa dla szerzenia swej wlasnej ideologii.

    Ale ludobojstwo Ormian mialo jak najbardziej "panstwowy charakter". Przymusowych wysiedlen i deportacji zwykli ludzie nie sa w stanie sami dokonac jezeli nie maja zbrojnego poparcia.
  • a000000 05.02.12, 12:31
    ja.nusz napisał:

    > Z tego co wiem, to sama Turcja nie neguje wymordowania Ormian

    Turcja głupa pali.... oczywiście, że to było ludobójstwo... wymordowano cywili, kobiety, dzieci, starców... tylko za to, że Ormianie dążyli do zrzucenia wielosetletniego jarzma tureckiego, sprzyjali Rosji carskiej w nadziei na pomoc cara w sprawie wyzwolenia i przyłączenia do Armenii w ramach Imperium Rosyjskiego, gdzie Ormianie nie byli tak uciskani jak przez Imperium Osmańskie.

    www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/rzez_ormian1915.html?akt_row=5&licznik=0


  • koelscher 05.02.12, 11:36
    To jest - wybacz w to niedzielne przedpoludnie - argumentacja 13-latkow okladajacych sie na boisku szkolnym: To on sie zaczal!!!
    k-r

    maria421 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Masz racje, ze dyskusja nie zmierza w najszczesliwszym kierunku. Z mojego
    > punkt
    > > u widzenia fundamentalne pytanie powinno brzmiec: Czy jakikolwiek system
    > ma pra
    > > wo dekretowac "prawde", "fakty" itp. i poddawanie owej "prawdy" lub "fakt
    > ow" kr
    > > ytyce obkladac sankcja karna. Dla mnie odpowiedz jest oczywista i moze br
    > zmiec
    > > tylko "NIE". Dekretowanie "faktow" jest immanentna cecha systemow totalit
    > arnych
    > > .
    > > k-r
    > Najpierw Turcja zadekretowala ze nigdy nie bylo ludobojstwa Ormian. Turcja zade
    > kretowala klamstwo historyczne, tak jak PRL zadekretowala klamstwo katynskie.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • maria421 05.02.12, 12:35
    koelscher napisał:

    > To jest - wybacz w to niedzielne przedpoludnie - argumentacja 13-latkow okladaj
    > acych sie na boisku szkolnym: To on sie zaczal!!!
    > k-r

    Uzylam argumentacji odpowiednio do poziomu mojego interlokutora.
  • koelscher 05.02.12, 12:43
    Oooch, dziekuje za kwiatki. Nie zdawalem sobie sprawy z tego, ze az tak bardzo mnie cenisz.

    k-r

    maria421 napisała:


    >
    > Uzylam argumentacji odpowiednio do poziomu mojego interlokutora.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • koelscher 04.02.12, 23:24
    Tu sie roznimy. Mnie tresci jak najbardziej obchodza. Interesuje mnie, dlaczego tworzy sie takie, a nie inne dogmaty w takich, a nie innych okolicznosciach, w takim, a nie innym czasie.

    k-r

    a000000 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > Skoro juz o tym wspominasz: Ciekawi mnie np., czy "niepokalane poczecie"
    >
    > mnie nie chodzi o treść dogmatu, tylko o sam problem negowania treści. Nie ma z
    > naczenia, co się pod dogmatem kryje.... on jest, uznany, obwarowany. Znajdują s
    > ię ludzie, którzy weń wątpią. I jednych odsądza się od czci i wiary, a drudzy c
    > hodzą w glorii postępowej ludzkości.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 04.02.12, 23:30
    koelscher napisał:

    > Tu sie roznimy. Mnie tresci jak najbardziej obchodza.

    to jest temat na inny wątek. TU mówimy o jakiejś uznanej przez ważne gremium PRAWDZIE i tych, którzy ośmielają się wątpić.
  • ja.nusz 04.02.12, 13:14
    a000000 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > >Czy stał na lotnisku czy leciał, presja była,
    >
    > Januszku, jest różnica, czy naciski są w trakcie wykonywania manewru, czy zanim
    > samolot rozpocznie lot.
    > A presja? oczywiście, że była.... wystarczy świadomość, kogo ma się na pokładzi
    > e.... nawet jeśli ten ktoś się nie odzywa, nie patrzy i w ogóle śpi i nie jest
    > zainteresowany lotem.
    > Dwóch prezydentów, generalicja, notable.... to już wystarczyło, aby załoga nie
    > czuła się komfortowo.
    >
    > Doniesienia medialne GW nie są dla mnie dowodem. Ta gazeta jest stroną wyraźnie
    > się opowiadającą, więc nie zachowuje obiektywizmu w osądach.
    > No i kłamie i przeinacza, co już wiele razy na innym forum było poruszane.

    Widać jak na dłoni, że nie zadałaś sobie trudu zerknięcia do linku - zobaczyłaś tylko GW i wyszło ci, że kłamią. Nic nie kłamią - cytują wypowiedzi pilotów, którzy w innych mediach też potwierdzali, że Kaczor wlazł do kabiny i darł ryja, że mają lecieć do Tibilisi.
    I właśnie to upoważnia mnie do przypuszczeń, że w Smoleńsku było podobnie.

    >
    > A co do pamiętników Anny Frank.... nie tylko Lepian ma wątpliwości. Wolno mu.
    > Aby nie było niedomówień - dla mnie sprawa pamiętników jest obojętna.

    Te wątpliwości, które ma lepian są propagowane wyłącznie przez środowiska neonazistowskie.
    A autentyczność pamiętników została już dawno udowodniona - ponad wszelką wątpliwość!!!
    Dla mnie stanowisko takiego faszystowskiego młota na polskim forum nie jest obojętne.
  • lepian4 04.02.12, 14:48
    Te twoje fobie odnosnie mojego srodowiska sa przejawem choroby psychicznej. Dzieki twojemu najnowszemu moherowemu przebraniu moderatorce jeszcze to nie rzucilo sie w oczy. Ale coz mozna oczekiwac od gnojka, ktory "cywilizowal" sie na szabrownictwie?
  • jureek 04.02.12, 14:57
    lepian4 napisał:

    > Te twoje fobie odnosnie mojego srodowiska sa przejawem choroby psychicznej.

    Janusz pisał o środowisku neonazistowskim[/b]. Teraz Ty piszesz o jego fobiach wobec Twojego środowiska. Czyli przyznajesz, że Twoje środowisko jest tym, o którym pisze Janusz, czyli środowiskiem neonazistowskim.
    Jura
  • lepian4 05.02.12, 08:39
    Bardzo plytka j bezsensowna analiza. Mogles sobie tego oszczedzic.

    Znowu wchodzisz w faze mecenasa januszka? Nudzisz sie?
  • koelscher 05.02.12, 11:56
    Nie wiem, czy mowisz do mnie. Jesli mowisz do mnie, dziwie sie. Nie wiem, o jakiej "analizie" mowisz, gdyz - na razie - zadnej nie podejmowalem. Nie bardzo wiem, co mialoby znaczyc "wchodzic w faze mecenasa". Jesli to lepianska nowomowa, mozesz mnie - z laski swojej - oswiecic. Na koniec: To ja (i tylko ja) decyduje o tym, czego sobie oszczedzic. Aktualnie nasuwa mi sie taka oto najlatwiejsza i najtansza forma oszczednosci: oszszedzenie sobie dyskusji z toba.
    k-r
    lepian4 napisał:

    > Bardzo plytka j bezsensowna analiza. Mogles sobie tego oszczedzic.
    >
    > Znowu wchodzisz w faze mecenasa januszka? Nudzisz sie?


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • jureek 05.02.12, 13:49
    koelscher napisał:

    > Nie wiem, czy mowisz do mnie. Jesli mowisz do mnie, dziwie sie.

    Ustaw sobie widok drzewka, to będziesz wiedział, do kogo Lepian pisze. Lepian pisał do mnie.
    Jura
  • jureek 05.02.12, 13:53
    lepian4 napisał:

    > Bardzo plytka j bezsensowna analiza. Mogles sobie tego oszczedzic.

    A Ty mogłeś sobie oszczędzić tej oceny mojej analizy.
    W ogóle możemy sobie oszczędzić pisania tutaj.
    Ale starczy uszczypliwości, przejdźmy do meritum.
    Jakie inne środowiska poza środowiskami neonazistów podważają autentyczność pamiętników Anny Frank?

    > Znowu wchodzisz w faze mecenasa januszka? Nudzisz sie?

    Na oba pytania odpowiedź brzmi "nie".
    Jura
  • lepian4 03.02.12, 12:43
    Przypomnienie faktow historycznych nie jest przekrecaniem historii. Te twoje konwulsje odnosnie braku szacunku wobec zmarlej towarzyszki sa zalosne. Idac twym tropem, mozna stwierdzic, ze wujek Adi byl fajnym gosciem: ladnie malowal, interesowal sie niemiecka literatura, podziwial muzykow klasycznych... Ot, krasnyj koneser sztuki! Dzis dostalby bez watpienia Nobla! Juz raz probowalem ci to wytlumaczyc, ale nie zrozumiales przeslania.
  • maria421 03.02.12, 13:17
    lepian4 napisał:

    > Przypomnienie faktow historycznych nie jest przekrecaniem historii. Te twoje ko
    > nwulsje odnosnie braku szacunku wobec zmarlej towarzyszki sa zalosne. Idac twym
    > tropem, mozna stwierdzic, ze wujek Adi byl fajnym gosciem: ladnie malowal, int
    > eresowal sie niemiecka literatura, podziwial muzykow klasycznych... Ot, krasnyj
    > koneser sztuki! Dzis dostalby bez watpienia Nobla! Juz raz probowalem ci to wy
    > tlumaczyc, ale nie zrozumiales przeslania.

    Nie chcesz chyba porownywac Szymborskiej do Hitlera?
  • lepian4 03.02.12, 13:40
    Laczy ich alibii artysty. Hiter byl tez zagorzalym weganem. Oboje, mniej lub bardziej skutecznie opowiadali sie za wymordowaniem niewygodnych ich wizji zbawienia swiata elementow spolecznych...
  • maria421 03.02.12, 13:43
    lepian4 napisał:

    > Laczy ich alibii artysty. Hiter byl tez zagorzalym weganem. Oboje, mniej lub ba
    > rdziej skutecznie opowiadali sie za wymordowaniem niewygodnych ich wizji zbawie
    > nia swiata elementow spolecznych...

    A poza tym kazde z nich mialo po dwie nogi, dwie rece i po jednej glowie.
  • lepian4 03.02.12, 13:45
    No wlasnie o tym mowie!
  • a000000 03.02.12, 12:21
    lepian4 napisał:

    > No dobrze, zle wyksztalcony liceumowiczu. Ciesz sie, ze nie konczyles gimnazju
    > m! Bylbys tez gimnazjumowiczem. Krasnyj jazyk!

    Lepianie, widzę, że od wielu lat na obczyźnie przebywasz i realiów nie znasz....
    Otóż, nasz system edukacyjny wygląda tak: szkoła podstawowa lat 6, gimnazjum lat 3, liceum lat 3, matura. Czyli aby iść do liceum trzeba mieć skończone gimnazjum. To teraz.
    A lata temu (przed reformą) liceum i gimnazjum miało status ten sam - po podstawówce lat 7 szło się do szkoły średniej lat 4. Szkoła średnia miała nazwę liceum lub gimnazjum (odnoszę wrażenie, że nazwa zależała od historii danej szkoły) zakończone maturą. Można było po podstawówce iść do TECHNIKUM lat 5 (też matura) lub zawodówki lat 3 (bez matury a więc i bez prawa do studiów wyższych.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • lepian4 03.02.12, 12:38
    Dziekuje za cenne uwagi odnosnie polskiego szkolnictwa. Rozwazalem jednak droge edukacyjna Januszka Milosciwego . Zamiast do liceum, chodzil na wagary-mialo to miejsce w latach 70-tych. Jak widzisz, nie bylo wtedy w Polsce jeszcze gimnazjum.
  • maria421 03.02.12, 12:44
    lepian4 napisał:

    > Dziekuje za cenne uwagi odnosnie polskiego szkolnictwa. Rozwazalem jednak droge
    > edukacyjna Januszka Milosciwego . Zamiast do liceum, chodzil na wagary-mialo t
    > o miejsce w latach 70-tych. Jak widzisz, nie bylo wtedy w Polsce jeszcze gimnaz
    > jum.

    Lepian, nikogo to nie obchodzi, przestan plotkowac.
  • a000000 03.02.12, 12:57
    lepian4 napisał:

    > Dziekuje za cenne uwagi odnosnie polskiego szkolnictwa. Rozwazalem jednak droge
    > edukacyjna Januszka Milosciwego . Zamiast do liceum, chodzil na wagary-mialo t
    > o miejsce w latach 70-tych. Jak widzisz, nie bylo wtedy w Polsce jeszcze gimnaz
    > jum.

    a jak sądzisz? interesuje tu kogoś droga edukacyjna osoby trzeciej? Nie możesz opowiedzieć o swojej?

    Na wagary to chodził każdy, więc jakaś beleczka Cię uwiera? No i o ile wiem, gimnazja i licea istniały i przed wojną, i za Bieruta, i za Stalina, i za Gomułki... za Gierka właśnie rozpoczęto reformę... a tego, który zlikwidował obowiązek matury z matematyki to bym na pal wbiła...

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • lepian4 03.02.12, 13:11
    Gimnazjum w Sopocie w latch 70-tych? To jest dla mnie szok!

    Ja nie chodzilem na wagary. Szkola bardzo mi sie podobala. Bylem w klasie sportowej, mialem 10 godzin tygodniowo sportu, dodatkowo cztery godziny indywiduaklnego treningu, pozniej rozgrywki, wyjazdy, rowniez za granice...
    Kolezanki mnie uwielbialy... Na studiach nawet ze mna w akademiku, sama rozumiesz, nie bede sie wiec rozpisywac.

    W takich okolicznosciach nie mialem potrzeby wagarowania.
  • a000000 03.02.12, 13:51
    lepian4 napisał:

    > Gimnazjum w Sopocie w latch 70-tych?

    nie orientuję się w organizacji szkolnictwa średniego w Sopocie w latach 70-tych. Miasteczko małe, więc pewnie jedno liceum czy cuś... większość jeździła do szkół miast ościennych.

    W mieście w którym ja chodziłam do szkoły średniej było i liceum i gimnazjum. Nazwy historyczne, gdyż przed wojną liceum było żeńskie, gimnazjum męskie. Po wojnie koedukacyjne oba dwa, ale nazwy pozostały.

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • koelscher 05.02.12, 16:38
    A gdyby to byla ona, wbijalabys wtedy od przodu, czy od tylu?
    k-r

    a000000 napisała:

    .. a tego, który zlikwidował obowiąz
    > ek matury z matematyki to bym na pal wbiła...
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 16:46
    koelscher napisał:

    > A gdyby to byla ona, wbijalabys wtedy od przodu, czy od tylu?

    pozostawiam bez odpowiedzi, jako nie licujące z tym forum.
  • koelscher 05.02.12, 17:36
    A to ciekawe! Wbijanie zatem licuje, zas drobny szczegol techniczny juz nie? Tez wolisz wolisz sterowac rakietkie myszka, niz rozpruwac trzewionka bagnecikiem? :-)
    k-r

    a000000 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > A gdyby to byla ona, wbijalabys wtedy od przodu, czy od tylu?
    >
    > pozostawiam bez odpowiedzi, jako nie licujące z tym forum.


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 17:43
    koelscher napisał:

    > A to ciekawe!

    naści strawę, żmijo-smocze!

    www.youtube.com/watch?v=6HXTJ50msyE&feature=related
  • koelscher 05.02.12, 17:53
    Wole, jak Ania do mnie mowi, niz jak dla Ciebie spiewa... :-)

    Moje zas pytanko
    o wygodne zdalne rakietki sterowanko,
    badz trzewi wypruwanko reczne -
    bez odpowiedzi. Jako niezreczne.
    k-r



    sterowankoa000000 napisała:

    > koelscher napisał:
    >
    > > A to ciekawe!
    >
    > naści strawę, żmijo-smocze!
    >
    > www.youtube.com/watch?v=6HXTJ50msyE&feature=related


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • astra18 05.02.12, 18:40
    koelscher napisał:

    > A gdyby to byla ona, wbijalabys wtedy od przodu, czy od tylu?
    > k-r
    >
    > a000000 napisała:
    >
    > .. a tego, który zlikwidował obowiąz
    > > ek matury z matematyki to bym na pal wbiła...


    A tych, którzy przyklaskiwali, to co ich by czekało??:)
    Bo ja tych co przywrócili matmę na maturze bym..tego tamtego..

    Astra
    > >
    >
    >
  • a000000 05.02.12, 18:46
    astra18 napisała:

    > Bo ja tych co przywrócili matmę na maturze bym..tego tamtego..

    ci, którzy zlikwidowali OBOWIĄZEK zgłębiania matematyki jako królowej nauk logicznego myślenia są odpowiedzialni za stan mentalny dzisiejszego społeczeństwa. A potem narzekamy, że państwo się nam sypie... a jak się ma nie sypać, gdy naród nie potrafi myśleć?
    Kiedyś to Polacy jechali pracować do NASA.... dziś jadą na zmywak.
  • astra18 05.02.12, 18:52
    a000000 napisała:

    > astra18 napisała:
    >
    > > Bo ja tych co przywrócili matmę na maturze bym..tego tamtego..
    >
    > ci, którzy zlikwidowali OBOWIĄZEK zgłębiania matematyki jako królowej nauk logi
    > cznego myślenia są odpowiedzialni za stan mentalny dzisiejszego społeczeństwa.
    > A potem narzekamy, że państwo się nam sypie... a jak się ma nie sypać, gdy naró
    > d nie potrafi myśleć?
    > Kiedyś to Polacy jechali pracować do NASA.... dziś jadą na zmywak.


    Matematyka była obowiązkowa w czasach komuny a jakoś się posypało,więc ten wniosek jaikś chybiony.

    Astra

  • a000000 05.02.12, 18:54
    astra18 napisała:

    > Matematyka była obowiązkowa w czasach komuny a jakoś się posypało,więc ten wnio
    > sek jaikś chybiony.

    matematyka była obowiązkowa do roku 1976. Potem posypał się poziom nauczania na politechnikach.
  • astra18 05.02.12, 18:58
    a000000 napisała:

    > astra18 napisała:
    >
    > > Matematyka była obowiązkowa w czasach komuny a jakoś się posypało,więc te
    > n wnio
    > > sek jaikś chybiony.
    >
    > matematyka była obowiązkowa do roku 1976. Potem posypał się poziom nauczania na
    > politechnikach.

    Ja pisałam dobre parę lat później OBOWIĄZKOWĄ:)

    Astra
  • a000000 05.02.12, 19:05
    astra18 napisała:

    > Ja pisałam dobre parę lat później OBOWIĄZKOWĄ

    w klasie mat-fiz?
    bo w klasach humanistycznych matematyka nie była obowiązkowa.

    Zdjęcie OBOWIĄZKU bardzo obniżyło loty nauczania.
  • astra18 06.02.12, 06:29
    a000000 napisała:

    > astra18 napisała:
    >
    > > Ja pisałam dobre parę lat później OBOWIĄZKOWĄ
    >
    > w klasie mat-fiz?
    > bo w klasach humanistycznych matematyka nie była obowiązkowa.


    www.wiadomosci24.pl/artykul/obowiazkowa_matura_z_matematyki_czy_na_pewno_potrzebna_96730.html
    >

    Astra
  • ja.nusz 05.02.12, 20:36
    a000000 napisała:

    > astra18 napisała:
    >
    > > Matematyka była obowiązkowa w czasach komuny a jakoś się posypało,więc te
    > n wnio
    > > sek jaikś chybiony.
    >
    > matematyka była obowiązkowa do roku 1976. Potem posypał się poziom nauczania na
    > politechnikach.

    Nie jestem na 100% pewien kiedy to było dokładnie, ale matematykę na maturze zniesiono chyba pod koniec stanu wojennego - kropnęłaś się więc gdzieś o 7 lat....i zim.
  • a000000 05.02.12, 20:50
    ja.nusz napisał:

    >kropnęłaś się więc gdzieś o 7 lat...

    decyzję pojęto na pewno w 1976r. Być może wprowadzano stopniowo z uwzględnieniem vacatio legis. Nie dam głowy - ale chyba tuż przed stanem wojennym czyli okolica 1981 r pamiętam oburzenie, że oto komuna się podlizuje "robolom" bo likwiduje obowiązkową matematykę.
    Zresztą to było tak dawno, że raczej spierać się nie będę. Ważne że zniesiono i że to był wielki błąd.
  • ja.nusz 05.02.12, 20:32
    a000000 napisała:

    > Kiedyś to Polacy jechali pracować do NASA.... dziś jadą na zmywak.

    Mogłabyś sprecyzować proszę to "kiedyś" - no i wymienić kilku tych polskich geniuszy z NASA.
  • a000000 05.02.12, 20:33
    ja.nusz napisał:

    no i wymienić kilku tych polskich gen
    > iuszy z NASA.

    znani osobiście. I ci z NASA i ci ze zmywaka.
  • koelscher 05.02.12, 16:36
    Niecalkiem prawda. Byly jeszcze takie czasy, kiedy podstawowka trwala 8 lat, a do liceum zdawalo sie egzamin wstepny... :-)

    k-r

    a000000 napisała:

    > lepian4 napisał:
    >
    > > No dobrze, zle wyksztalcony liceumowiczu. Ciesz sie, ze nie konczyles gim
    > nazju
    > > m! Bylbys tez gimnazjumowiczem. Krasnyj jazyk!
    >
    > Lepianie, widzę, że od wielu lat na obczyźnie przebywasz i realiów nie znasz...
    > .
    > Otóż, nasz system edukacyjny wygląda tak: szkoła podstawowa lat 6, gimnazjum la
    > t 3, liceum lat 3, matura. Czyli aby iść do liceum trzeba mieć skończone gimnaz
    > jum. To teraz.
    > A lata temu (przed reformą) liceum i gimnazjum miało status ten sam - po podst
    > awówce lat 7 szło się do szkoły średniej lat 4. Szkoła średnia miała nazwę lice
    > um lub gimnazjum (odnoszę wrażenie, że nazwa zależała od historii danej szkoły)
    > zakończone maturą. Można było po podstawówce iść do TECHNIKUM lat 5 (też matu
    > ra) lub zawodówki lat 3 (bez matury a więc i bez prawa do studiów wyższych.
    >


    --
    I don't hate people. I just feel better when they aren't around.
  • a000000 05.02.12, 16:45
    koelscher napisał:

    > Niecalkiem prawda. Byly jeszcze takie czasy, kiedy podstawowka trwala 8 lat, a
    > do liceum zdawalo sie egzamin wstepny...

    możliwe. Wiem że była wersja 7 klas podstawówki i egzamin do szkoły średniej.

    Ale to są szczegóły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka