Dodaj do ulubionych

O krok od przepaści?

09.05.13, 13:02
Polaku opamiętaj się!!!
Obserwuj wątek
      • astra18 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:12
        maria421 napisała:

        > Gdyby PiS naprawde wygral wybory, to ciekawa jestem z kim by utworzyl koalicje.

        Pod warunkiem, że nie miałby takiej liczby głosów aby rządzić samodzielnie.
        Ma lo prawdopodobne ale nie niemożliwe.
        • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:18
          astra18 napisała:

          > Pod warunkiem, że nie miałby takiej liczby głosów aby rządzić samodzielnie.
          > Ma lo prawdopodobne ale nie niemożliwe.

          Od upadku PRL jeszcze zadna partia nie zdobyla absolutnej wiekszosci, wiec i PiS jej nie zdobedzie.
          • astra18 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:30
            maria421 napisała:

            > astra18 napisała:
            >
            > > Pod warunkiem, że nie miałby takiej liczby głosów aby rządzić samodzielni
            > e.
            > > Ma lo prawdopodobne ale nie niemożliwe.
            >
            > Od upadku PRL jeszcze zadna partia nie zdobyla absolutnej wiekszosci, wiec i Pi
            > S jej nie zdobedzie.

            Mario, rozważasz to w kategoriach aksjomatycznych. Z sondaży wynika, ze to malo prawdopodobne, ale może być kiedyś ten pierwszy raz.
      • ja.nusz Re: O krok od przepaści? 09.05.13, 20:42
        zawszekacperek napisał:

        > Co prawda, to prawda. Ale jaki wybór ma Polak? Między HIV'em a trądem.
        >
        > Kacperek

        Myślę, że obecną władzę można zdefiniować jako w zasadzie zdrowego pacjenta, ze stosunkowo częstymi skłonnościami do zadyszek i innych infektów górnych dróg oddechowych.

        Jedno jest pewne - PiS nie jest lekarstwem na żadną chorobę - PiS to choroba sama w sobie.
        • zawszekacperek Re: O krok od przepaści? 09.05.13, 21:00
          No tak. Obecna władza, to w zasadzie zdrowy pacjent. Tylko, dlaczego kondycja "ludu pracującego miast i wsi" jest coraz bardziej ch***wa? I to bynajmniej Szanowny Kolego nie jest żart lecz serio. Kilka dni temu odsłuchiwałem na Youtubie sławne przemówienie śp. Andrzeja Leppera w Sejmie, kiedy odwoływano go z funkcji wicemarszałka. Obecnie tamte Jego słowa przestają być hucpą i mają zupełnie inny wydźwięk. Polecam Koledze to przemówienie Leppera.

          www.youtube.com/watch?v=A2EFjHIyD-Y
          Kacperek

          Kacperek
          ja.nusz napisał:

          > zawszekacperek napisał:
          >
          > > Co prawda, to prawda. Ale jaki wybór ma Polak? Między HIV'em a trądem.
          > >
          > > Kacperek
          >
          > Myślę, że obecną władzę można zdefiniować jako w zasadzie zdrowego pacjenta, ze
          > stosunkowo częstymi skłonnościami do zadyszek i innych infektów górnych dróg o
          > ddechowych.
          >
          > Jedno jest pewne - PiS nie jest lekarstwem na żadną chorobę - PiS to choroba sa
          > ma w sobie.


          --
          t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
          • ja.nusz Re: O krok od przepaści? 10.05.13, 10:00
            zawszekacperek napisał:

            > No tak. Obecna władza, to w zasadzie zdrowy pacjent. Tylko, dlaczego kondycja "
            > ludu pracującego miast i wsi" jest coraz bardziej ch***wa?

            Sytuacja jest jaka jest - nie pisałem, że "pacjent" jest zdrowy jak koń - sugerowałem jedynie, że jak ten inny "pacjent" dorwie się do koryta, to będzie jeszcze gorzej.
            • zawszekacperek Re: O krok od przepaści? 10.05.13, 11:13
              Generalnie przyznaję Tobie rację. Lepiej mieć końskie zdrowie niż psi żywot.
              Tylko, czy są gwarancje, iż to zdrowie będzie? :)

              Kacperek

              ja.nusz napisał:

              > zawszekacperek napisał:
              >
              > > No tak. Obecna władza, to w zasadzie zdrowy pacjent. Tylko, dlaczego kond
              > ycja "
              > > ludu pracującego miast i wsi" jest coraz bardziej ch***wa?
              >
              > Sytuacja jest jaka jest - nie pisałem, że "pacjent" jest zdrowy jak koń - suger
              > owałem jedynie, że jak ten inny "pacjent" dorwie się do koryta, to będzie jeszc
              > ze gorzej.


              --
              t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
              • kqsh Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 13:58
                zawszekacperek napisał:

                > Lepiej mieć końskie zdrowie niż psi żywot.
                > Tylko, czy są gwarancje, iż to zdrowie będzie? :)

                Cytat:

                "Fajnopolak będzie gotów płacić gigantyczne podatki, głodować, dać się kontrolować służbom, fotografować fotoradarom, zapewniać, że wymienia się z kumplami na zegarki jak Sławomir Nowak, a w Smoleńsku samolot pilotował pijany gen. Błasik – zrobi cokolwiek, byle nie być z PiS-u."


                Źródło.

                Pozdrawiam

                • jureek Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 22:24
                  kqsh napisał:

                  > "Fajnopolak będzie gotów płacić gigantyczne podatki, głodować, dać się kontr
                  > olować służbom, fotografować fotoradarom, zapewniać, że wymienia się z kumplami
                  > na zegarki jak Sławomir Nowak, a w Smoleńsku samolot pilotował pijany gen. Bła
                  > sik – zrobi cokolwiek, byle nie być z PiS-u."


                  Mógłbyś wytłumaczyć, o co chodzi z tymi fotoradarami? Czy chodzi może o to, że przestrzeganie ograniczeń prędkości to domena lemingów, a prawdziwy patriota fotoradarom się nie kłania i popiernicza co najmniej 80 przez teren zabudowany? Jeżeli tak, to jestem lemingiem, bo ograniczeń przestrzegam.
                  Jura
                  • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 00:23
                    jureek napisał:

                    > Mógłbyś wytłumaczyć, o co chodzi z tymi fotoradarami? Czy chodzi może o to, że
                    > przestrzeganie ograniczeń prędkości to domena lemingów, a prawdziwy patriota fo
                    > toradarom się nie kłania i popiernicza co najmniej 80 przez teren zabudowany? J
                    > eżeli tak, to jestem lemingiem, bo ograniczeń przestrzegam.

                    Wyobraź sobie następującą sytuację. Od lat jeździsz w Polsce jakimś odcinkiem drogi, widzisz jak stan tejże drogi pogarsza się z roku na rok, mnożą się dziury, powstają coraz głębsze koleiny, rozmiękka pobocze itd. I nagle, któregoś dnia jadąc sobie jak zawsze piędziesiąteczką, zostajesz nespodziewanie sfotografowany przez fotoradar, bo okazało się, że postanowiono zadbać o Twoje bezpieczeństwo (i sprawność Twojego samochodu) i zamiast w końcu wyremontować drogę jak należy, na jej początku wkopano znak ograniczenia szybkości do 30 km/godz. (którego zapatrzony w omijane dziury oczywiście nie zauważyłeś), a tuż za nim zamontowano fotoradar.

                    Jeśli bez szemrania godzisz się na takie rozwiązanie, bo przecież zaproponowała Ci je Twoja ukochana władza i boisz się, że gdybyś zaczął marudzić, pomyślałby ktoś jeszcze nie daj Boże, że jesteś PiSowcem, to byłbyś właśnie takim na wszystko się godzącym „fajnopolakiem“, o którym wspomina w swoim artykule Łukasz Warzecha.

                    W Polsce Tuska, który będąc w opozycji zaciekle zwalczał i potępiał „pisowskie“ radary, jest ich obecnie trzy razy tyle, co w latach 2005 – 2007... A większość nie stawia się wcale przed szkołami, czy przedszkolami, ale właśnie w miejscach opisanych powyżej. Dla bezpieczeństwa, ma się rozumieć...

                    • ja.nusz Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 08:07
                      Osobnik, uchodzący tu na forum za naczelnego kaznodzieję wypisuje bezczelne kamstwa, z których powinien się spowiadać.
                      Jeżeli coś w Polsce od ponad 20 lat permanentnie ulega poprawie, to jest to stan dróg.
                      Dalego oczywiście jeszcze do ideału, ale na to potrzeba po prostu czasu - kasa jest.
                      Fotoradarów rzeczywiście przybyło w ostatnich latach bardzo dużo, 99% z nich stoi jednak w małych lub większych miejscowościach na trasach przelotowych lub w miastach w takich miejscach, gdzie kierowca lubi depnąć.
                      Opisaną przez "misjonarza" sytuację o pogarszającym się stanem jakiejś tam drogi i ustawieniem znaku "30" + fotoradaru uważam za wyssaną z pisowskiego palucha.
                      Proszę mnie źle nie zrozumieć - nie chcę idealizować osiągnięć obecnej władzy w żadnej dziedzinie, ale propaganda pisiorskiej pseudo opozycji jest poniżej wszelkiego poziomu.

                      Boże chroń Polskę przed Kaczyńskim, Macierewiczem i jego poplecznikami,że o sympatykach nie wspomnę.......
                      • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 17:42
                        ja.nusz napisał:

                        > propaganda pisiorskiej pseudo opozycji jest poniżej wszelkiego poziomu.
                        >
                        > Boże chroń Polskę przed Kaczyńskim, Macierewiczem i jego poplecznikami,że o sym
                        > patykach nie wspomnę.......

                        Masz rację, „Skala bezczelności pisiaków przekracza wszelkie granice. Dobrze, że mamy Lisa, który co chwila nam o tym przypomina“...
                        • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 17:53
                          kqsh napisał:

                          > Masz rację, „Skala bezczelności pisiaków przekracza wsze
                          > lkie granice. Dobrze, że mamy Lisa, który co chwila nam o tym przypomina“
                          >
                          ...

                          Jurku, w samym PiSie jest coraz mniej zwolennikow "prawdy smolenskiej" Macierewicza :

                          biznes.onet.pl/marcinkiewicz-macierewicz-dziala-jak-rosyjski-agen,50225,5448593,1,news-detal
                    • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 09:00
                      kqsh napisał:

                      > Jeśli bez szemrania godzisz się na takie rozwiązanie, bo przecież zaproponował
                      > a Ci je Twoja ukochana władza i boisz się, że gdybyś zaczął marudzić, pomyślałb
                      > y ktoś jeszcze nie daj Boże, że jesteś PiSowcem, to byłbyś właśnie takim na wsz
                      > ystko się godzącym „fajnopolakiem“, o którym wspomina w swoim artyk
                      > ule Łukasz Warzecha.
                      >
                      > W Polsce Tuska, który będąc w opozycji zaciekle zwalczał i potępiał „piso
                      > wskie“ radary, jest ich obecnie trzy razy tyle, co w latach 2005 –
                      > 2007... A większość nie stawia się wcale przed szkołami, czy przedszkolami, ale
                      > właśnie w miejscach opisanych powyżej. Dla bezpieczeństwa, ma się rozumieć...

                      Jurku, w Polsce Tuska ja wreszcie moge pojechac z Kassel do Lodzi autostrada.

                      Rozumiem ze Ty swiecie w to wierzysz, ze ajk dojdzie PiS do wladzy, to natychmiast wszystkie drogi beda naprawione i radary beda niepotrzebne?

                      Radary w Polsce sa potrzebne rowniez na dobrych drogach, a to ze wzgledu na to, ze wielu polskich kierowcow uwaza sie za Schumachera.
                      • a000000 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 10:34
                        maria421 napisała:

                        > Jurku, w Polsce Tuska ja wreszcie moge pojechac z Kassel do Lodzi autostrada.

                        co nie jest zasługą ani Tuska, ani żadnego innego rządzącego polityka, gdyż na te autostrady celową kasę dała UNIA. Wszystko jedno jaka partia przy władzy - musi robić to, na co Unia kasę przeznacza. Inaczej kasiorka fruuuu... oddali się w niebyt....
                        Gdyby rządził Kaczyński czy Miller - tak samo autostrady by powstawały....
                        NATOMIAST. Zasługą obecnego rządu jest mistrzostwo świata w marnowaniu (czytaj: przekręcaniu) kasy. Dziennikarze z Forbes policzyli, że za Tuska rozpłynęło się 5 mld zł przeznaczonych na autostrady, autostrady stanęły, przedsiębiorstwa zbankrutowały, kasa się skończyła. Co to będzie, dy Unia zacznie tą transzę rozliczać???

                        Że nie wspomnę o paraliżu komunikacyjnym spowodowanym prawdopodobnie brakami w kulturze technicznej - lotnisko Modlin do zaorania, tunel pod Wisłostradą do zasypania, gruba Kaśka wierci nadal dziurę pod starą Pragą.... centrum stolicy stanęło.... Trasa Łazienkowska niedługo się zawali - widziałam na własne oczy jej stan techniczny. Zamiast ją przebudować - postawiono ..... pale pod zmurszałym murem.
                        W czasie długiego weekendu zamknięto dwa pasy ruchu drogi wylotowej ze stolicy na Lublin... zamiast łatać dziury - w trzy dni wolne nic się tam nie działo.... tylko korek się wydłużał a kierowcy mieli szaleństwo w oku....
                        Niech żyją lemingi!


                        > Rozumiem ze Ty swiecie w to wierzysz, ze ajk dojdzie PiS do wladzy, to natychmi
                        > ast wszystkie drogi beda naprawione i radary beda niepotrzebne?

                        zapewniam Cię, że źle rozumiesz. Jurek nie dziecko, dobrze wie, co jest grane i jak wygląda proces poprawy infrastruktury technicznej. Tyle, że jest promyk nadziei, że gdy PiS się zabierze do roboty - mniejsza kasa będzie rozkradana. No i logistycznie ktoś pomyśli.

                        Oczywiście, że fotoradary są potrzebne. Ale jeszcze bardziej jest potrzebny ROZUM. Bo dziś na pomniejszych drogach, którymi zapewne nie jeździsz, rozkwitły w pełnej krasie i dziury, i koleiny .... i znaki informujące o tychże. Najwyraźniej władze uważają, że znaki załatwią wszystko.

                        Nam potrzebne są porządne drogi, nie kilka odcinków nowych, a pozostałe stare, swym stanem technicznym doprowadzające kierowców do szewskiej pasji....
                        Bezpieczeństwo na drogach to przede wszystkim dobra droga i nie wściekły kierowca.



                        • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 11:18
                          Wiem, Azerko, ze autostrady nie sa zasluga Tuska, ale akurat w czasie jego rzadow oddano najwiecej z nich do uzytku.

                          Jezeli funduszy na remont drog nie ma, to dla bezpieczenstwa ustawia sie najpierw znaki ostrzegawcze. Radary tez nie zaszkodza.

                          Z pewnoscia mozna duzo zarzucic rzadom Tuska, ale czepianie sie radarow jest bez sensu.
                        • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 12:13
                          a000000 napisała:

                          > NATOMIAST. Zasługą obecnego rządu jest mistrzostwo świata w marnowaniu (czytaj
                          > : przekręcaniu) kasy. Dziennikarze z Forbes policzyli, że za Tuska rozpłynęło s
                          > ię 5 mld zł przeznaczonych na autostrady, autostrady stanęły, przedsiębiorstwa
                          > zbankrutowały, kasa się skończyła. Co to będzie, dy Unia zacznie tą transzę ro
                          > zliczać???
                          >
                          > Że nie wspomnę o paraliżu komunikacyjnym spowodowanym prawdopodobnie brakami w
                          > kulturze technicznej - lotnisko Modlin do zaorania, tunel pod Wisłostradą do za
                          > sypania, gruba Kaśka wierci nadal dziurę pod starą Pragą.... centrum stolicy st
                          > anęło.... Trasa Łazienkowska niedługo się zawali - widziałam na własne oczy jej
                          > stan techniczny. Zamiast ją przebudować - postawiono ..... pale pod zmurszałym
                          > murem.
                          > W czasie długiego weekendu zamknięto dwa pasy ruchu drogi wylotowej ze stolicy
                          > na Lublin... zamiast łatać dziury - w trzy dni wolne nic się tam nie działo....
                          > tylko korek się wydłużał a kierowcy mieli szaleństwo w oku....
                          > Niech żyją lemingi!

                          Skoro niezwykle przystojny i urodziwy minister, odpowiedzialny za ten permanentny, słynny na całą Europę, typowy polski drogowy bajzel, zamiast wydajnie pracować udaje w swoim urzędzie hrabiego na włościach, dba głownie o linię i właściwą dietę i co kilka tygodni „zamienia się“ z którymś z nadzianych kolesiów-biznesmanów na niebotycznie kosztowne zegarki (vide artykuły we „Wprost“), a jego szef z jakichś niezrozumiałych przyczyn boi się go ruszyć, to w Polsce mamy to co mamy...

                          Tak a’propos, ja sobie tego przykładu z fotoradarem na fatalnej drodze NIE WYMYŚLIŁEM. Mam w Iławie brata, który opisaną fotoradarową „dbałość“ o kierowców doświadcza osobiście niemalże na codzień w różnych, jeszcze ciekawszych wariantach, chociaż ma już 73 lata i jest bardzo zrównoważonym i doświadczonym kierowcą, a w Niemczech, gdzie mieszkał od 1981 do 2006 roku, nigdy nie zapłacił ani jednego mandatu za przekroczenie prędkości...

                          Kilka linków w temacie:

                          Na początek, dla przypomnienia słynna wypowiedź pana premiera z 2007 roku, z której się w styczniu tego roku półgębkiem wycofał. Oczywiście „faceta bez prawa jazdy“ za idiotyczną kpinę w sposób jednoznaczny nie przeprosił, ale za to pochwalił się „przeszło milionem“ przejechanych autem kilometrów, w czasie których doszedł do wniosku, że jednak nie piłka nożna, ale „nadmierna szybkość“ jest narodowym sportem Polaków i dlatego potrojenie ilości fotoradarów jest niezbędne.

                          Odszczekiwanie wstrętu do pisowskich fotoradarów z 2007 roku chyba niewiele pomogło; jak można przeczytać w Fakcie, prawdopodobnie eksperci pana premiera niezbyt trafnie sprognozowali społeczną akceptację tego fotoradarowego „wysypu“ w czasach rządu PO, chociaż pana premiera zapewniano, że Polacy je „polubią“, a przy okazji kasa państwowa szybko zapełni się łatwym groszem...
                            • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 12:54
                              maria421 napisała:

                              > Jurku, co ma wyglad ministra Nowaka albo jego zegarki do rzeczy?

                              To, że facet, który bardziej dba o aparycję niż o prawidłową pracę własnego ministerstwa, a dodatkowo posiada niebezpieczne zamiłowania do arcydrogich gadżetów, „zamienianych“ (naturalnie, oczywiście) z kolegami biznesmenami, powinien być modelem lub aktorem, a nie ministrem infrastruktury... Zresztą w ministerstwie sportu mamy podobną sytuację z piękną panią ministrą od trzeciej ligi hokeja na lodzie, więc być może dla pana premiera takie są właśnie kryteria doboru kadr ministerialnych...
                              • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 13:28
                                kqsh napisał:

                                > To, że facet, który bardziej dba o aparycję niż o prawidłową pracę własnego min
                                > isterstwa, a dodatkowo posiada niebezpieczne zamiłowania do arcydrogich gadżetó
                                > w, „zamienianych“ (naturalnie, oczywiście) z kolegami biznesmenami,
                                > powinien być modelem lub aktorem, a nie ministrem infrastruktury... Zresztą w
                                > ministerstwie sportu mamy podobną sytuację z piękną panią ministrą od trzeciej
                                > ligi hokeja na lodzie, więc być może dla pana premiera takie są właśnie kryteri
                                > a doboru kadr ministerialnych...

                                Uwazasz ze dbanie o aparycje czy uroda jest czyms nagannym?
                                Ja uwazam ze dbanie o aparycje jest obowiazkiem. A uroda, jako dar od Boga, nie powinna byc przeszkoda w karierze.

                                Nowak ma drogie zegarki? Jezeli ich nie ukradl lub nie kupil za kradzione pieniadze, czy jezeli nie sa one lapowka, to jest to tylko jego sprawa.

                                • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 13:50
                                  maria421 napisała:

                                  > Uwazasz ze dbanie o aparycje czy uroda jest czyms nagannym?
                                  > Ja uwazam ze dbanie o aparycje jest obowiazkiem. A uroda, jako dar od Boga, nie
                                  > powinna byc przeszkoda w karierze.
                                  >
                                  > Nowak ma drogie zegarki? Jezeli ich nie ukradl lub nie kupil za kradzione pieni
                                  > adze, czy jezeli nie sa one lapowka, to jest to tylko jego sprawa.

                                  No tak, Sławku Nowaku cieszy się darem Bożym i zapamiętale go „uwypukla“ i pomaduje, poza tym z pasją kolekcjonuje drogie gadżety, a „Dziennikarze z Forbes policzyli, że za Tuska (i jego ministrów, m.i. pięknego Sławka – dopisek kqsh) rozpłynęło się 5 mld zł przeznaczonych na autostrady, autostrady stanęły, przedsiębiorstwa zbankrutowały, kasa się skończyła. Co to będzie, gdy Unia zacznie tą transzę rozliczać???

                                  Że nie wspomnę o paraliżu komunikacyjnym spowodowanym prawdopodobnie brakami w kulturze technicznej - lotnisko Modlin do zaorania, tunel pod Wisłostradą do zasypania, gruba Kaśka wierci nadal dziurę pod starą Pragą.... centrum stolicy stanęło.... Trasa Łazienkowska niedługo się zawali - widziałam na własne oczy jej stan techniczny. Zamiast ją przebudować - postawiono ..... pale pod zmurszałym murem.

                                  W czasie długiego weekendu zamknięto dwa pasy ruchu drogi wylotowej ze stolicy na Lublin... zamiast łatać dziury - w trzy dni wolne nic się tam nie działo.... tylko korek się wydłużał a kierowcy mieli szaleństwo w oku....“


                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 14:01
                                    Jurku, rozliczaj Nowaka z jego sluzbowych zaniedban, a nie z jego aparycji czy zegarkow.
                                    O to mi chodzi.

                                    Na temat ministra Nowaka juz kiedys Jureek tu zalozyl bardzo krytyczny watek, bez niepotrzebnych uwag na temat aparycji i zegarkow.
                                    • astra18 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 14:57
                                      maria421 napisała:

                                      "Jurku, rozliczaj Nowaka z jego sluzbowych zaniedban, a nie z jego aparycji czy
                                      > zegarkow."

                                      I tu się mylisz. Rozpetała się burza ostatnio na temat powiązań Nowaka z biznesmenami, od których "pożyczał" zegarki, a tak się składa, że ci biznesmeni wygrywali przetargi na różnego rodzaju kontrakty z rządem.
                                      wpolityce.pl/wydarzenia/51957-ekskluzywne-zabawy-slawomira-nowaka-czyli-jak-minister-wizytuje-drogie-kluby-i-kto-pozycza-mu-zegarki
                                      Sprawa ma charakter rozwojowy, bo Nowak postanowił wnieść sprawę do sądu przeciwko "Wprost", który to tygodnik ujawnił te powiązania.
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13900370,Nowak_pozywa__Wprost___Za_domaganie_sie_30_mln_zaplaci.html#BoxWiadTxt
                                      A do ostatnich "osiągnięć" PO należy dodać 6mln wydanych z kasy podatników, przez min.Muchę, na dofinansowanie koncertu Madonny na Stadionie Narodowym w sierpniu ub. roku.

                                      Straszak w postaci Kaczyńskiego nie działa już, co pokazują sondaże, więc Mario uzupełnij dane.







                                      • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:17
                                        Astro, po coz mam uzupelniac dane, skoro ja nie czepiam sie krytyki Nowaka jako ministra tylko czepiam sie zupelnie niepotrzebnych uwag odnosnie jego aparycji i zegarkow.
                                        Liczenie ile zegarkow Nowak mial na przegubie w ciagu 2 lat i szacowanie ich na oko uwazam za malostkowe.
                                        • astra18 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:32
                                          maria421 napisała:

                                          > Astro, po coz mam uzupelniac dane, skoro ja nie czepiam sie krytyki Nowaka jako
                                          > ministra tylko czepiam sie zupelnie niepotrzebnych uwag odnosnie jego aparycji
                                          > i zegarkow.
                                          > Liczenie ile zegarkow Nowak mial na przegubie w ciagu 2 lat i szacowanie ich na
                                          > oko uwazam za malostkowe.
                                          Więc ci odpisałm,że czepianie się jego zegarków ma swoje uzasadnienie, i nie jest czepialstwem a śledztwem dziennikarskim, mającym swoje podstawy.
                                          >
                                          • maria421 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 16:13
                                            astra18 napisała:

                                            > Więc ci odpisałm,że czepianie się jego zegarków ma swoje uzasadnienie, i nie je
                                            > st czepialstwem a śledztwem dziennikarskim, mającym swoje podstawy.

                                            Sprawdzilam od kiedy Nowak jest ministrem Od 18 listopada 2011. Wiec zaledwie poltora roku.
                                            A ci "dziennikarze sledczy" naliczyli sie 6 zegarkow w ciagu 2 lat? Czyli liczyli mu zegarki zanim jeszcze objal resort?
                                            Stali z gotowymi obiektywami i czekali az ministrowi wyloni sie zegarek spod mankietu? No i oczywiscie potrafili te zegarki na podstawie zdjec oszacowac.
                                            • a000000 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 22:19
                                              maria421 napisała:

                                              > Sprawdzilam od kiedy Nowak jest ministrem Od 18 listopada 2011. Wiec zaledwie p
                                              > oltora roku.

                                              wcześniej był sekretarzem stanu w randze ministra oraz szefem gabinetu politycznego premiera.

                                              czyli przy tak zwanym żłobie dobre kilka lat. Jako wpływowy urzędnik był narażony na działania lobbystyczne i korupcyjne. Stąd zainteresowanie mediów drogimi zegarkami, na które urzędnika państwowego zwyczajnie nie stać. Niedawno ujawniono taśmy z podsłuchu na których dwóch prezesów ubiegających się o rządowy kontrakt przy autostradach rozmawia o łapówce w postaci zegarka.... Nie dziwię się, że dziennikarze węszą.

                                              A co do aparycji. Ten pan jest paskudny. Ostatnimi laty jakoś dziwnie zbrzydł.

                                              • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:18
                                                a000000 napisała:

                                                > czyli przy tak zwanym żłobie dobre kilka lat. Jako wpływowy urzędnik był narażo
                                                > ny na działania lobbystyczne i korupcyjne. Stąd zainteresowanie mediów drogimi
                                                > zegarkami, na które urzędnika państwowego zwyczajnie nie stać. Niedawno ujawnio
                                                > no taśmy z podsłuchu na których dwóch prezesów ubiegających się o rządowy kontr
                                                > akt przy autostradach rozmawia o łapówce w postaci zegarka.... Nie dziwię się,
                                                > że dziennikarze węszą.
                                                >
                                                > A co do aparycji. Ten pan jest paskudny. Ostatnimi laty jakoś dziwnie zbrzydł.

                                                Paskudne jest takie weszenie z zalozenia ze jak ktos ma cos drogiego, to musial to ukrasc albo jako lapowke dostac.
                                                Nowak jest od jakiegos czasu "przy zlobie" , wiec od jakiegos czasu zarabia wystarczyjaco duzo zeby sobie dobry zegarek czy dwa kupic.
                                                • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:29
                                                  maria421 napisała:

                                                  > Paskudne jest takie weszenie z zalozenia ze jak ktos ma cos drogiego, to musial
                                                  > to ukrasc albo jako lapowke dostac.
                                                  > Nowak jest od jakiegos czasu "przy zlobie" , wiec od jakiegos czasu zarabia wys
                                                  > tarczyjaco duzo zeby sobie dobry zegarek czy dwa kupic.

                                                  Ale on twierdzi, że tych zegarków nie kupuje, tylko z kumplami się nimi wymieniają.
                                                  A jak ktoś idzie do polityki, to musi się liczyć z tym, że media będą mu patrzeć na ręce (w tym przypadku na nadgarstki). Od tych, którzy obracają publiczną kasą można wymagać więcej, jeśli chodzi o przezroczystość ich majątków.
                                                  Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:35
                                                    jureek napisał:

                                                    > Ale on twierdzi, że tych zegarków nie kupuje, tylko z kumplami się nimi wymieni
                                                    > ają.

                                                    Bo jest glupi jak dziecko.

                                                    > A jak ktoś idzie do polityki, to musi się liczyć z tym, że media będą mu patrze
                                                    > ć na ręce (w tym przypadku na nadgarstki). Od tych, którzy obracają publiczną k
                                                    > asą można wymagać więcej, jeśli chodzi o przezroczystość ich majątków.
                                                    > Jura

                                                    Od polityka mozna domagac sie jawnosci jego stanu majatkowego, ale patrzenie mu na nadgarstki uwazam za wielka przesade.
                                                    Podobnie kiedys irytowaly mnie komentarze na temat ceny garniturow Schrödera szytych na miare, tak jakby kanclerz garnitury w C&A kupowac musial. O, pardon, tam tez nie bo to przeciez nie jest niemiecka marka, a do tego szyja gdzies w Bangladeszu.
                                                  • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:00
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Od polityka mozna domagac sie jawnosci jego stanu majatkowego, ale patrzenie mu
                                                    > na nadgarstki uwazam za wielka przesade.

                                                    Ależ to patrzenie na nadgarstki jest właśnie tym, o czym piszesz w pierwszej części Twojego zdania - to jest właśnie weryfikowanie deklaracji polityka o jego stanie stanie majątkowym.

                                                    > Podobnie kiedys irytowaly mnie komentarze na temat ceny garniturow Schrödera sz
                                                    > ytych na miare, tak jakby kanclerz garnitury w C&A kupowac musial.

                                                    Takie są koszty bycia politykiem na świeczniku. Nikt nikogo do takiej roboty siłą nie zmusza.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:28
                                                    jureek napisał:

                                                    > Ależ to patrzenie na nadgarstki jest właśnie tym, o czym piszesz w pierwszej cz
                                                    > ęści Twojego zdania - to jest właśnie weryfikowanie deklaracji polityka o jego
                                                    > stanie stanie majątkowym.

                                                    Jawnosc stanu majatkowego to odpowiednia deklaracja, nie nadgarstki.

                                                    > Takie są koszty bycia politykiem na świeczniku. Nikt nikogo do takiej roboty si
                                                    > łą nie zmusza.
                                                    > Jura

                                                    Polityk na swieczniku musi dobrze wygladac. I jezeli w tym celu z wlasnej kieszeni funduje sobie szyte na miare garnitury zamiast tych z C&A, to powinno sie go za to chwalic.
                                                  • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:38
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jawnosc stanu majatkowego to odpowiednia deklaracja, nie nadgarstki.

                                                    Uważasz, że mamy ślepo wierzyć politykom, że ich deklaracje majątkowe są zgodne z prawdą?
                                                    A co, jeżeli to, co widać na nadgarstkach, nie zgadza się z tym, co polityk napisał w deklaracji?

                                                    > Polityk na swieczniku musi dobrze wygladac.

                                                    Ja tam wolę, żeby dobrze rządził, a nie przygotowywał sobie posadki w Gazpromie.

                                                    > I jezeli w tym celu z wlasnej kiesz
                                                    > eni funduje sobie szyte na miare garnitury zamiast tych z C&A, to powinno sie g
                                                    > o za to chwalic.

                                                    No to go chwal. Nikt Ci tego nie broni, ale pogódź się też z tym, że nie wszyscy tak to widzą.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:42
                                                    jureek napisał:

                                                    > Uważasz, że mamy ślepo wierzyć politykom, że ich deklaracje majątkowe są zgodne
                                                    > z prawdą?
                                                    > A co, jeżeli to, co widać na nadgarstkach, nie zgadza się z tym, co polityk nap
                                                    > isał w deklaracji?

                                                    Uwazam ze nadmierna podejrzliwosc jest chorobliwa.

                                                    > Ja tam wolę, żeby dobrze rządził, a nie przygotowywał sobie posadki w Gazpromie

                                                    Ja wole zeby dobrze rzadzil i byl dobrze ubrany :)

                                                    > No to go chwal. Nikt Ci tego nie broni, ale pogódź się też z tym, że nie wszysc
                                                    > y tak to widzą.
                                                    > Jura

                                                    Alez ja sie z tym godze. Godze sie z tym, ze gazety musza o czyms pisac i zawsze znajda cos czego mozna sie doczepic. Tak garnituru szytego na miare jak i tego z handlu detalicznego.
                                                  • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:49
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Uwazam ze nadmierna podejrzliwosc jest chorobliwa.

                                                    Dziennikarze nie robili mu zdjęć w kiblu z ukrytą kamerą, pokazali tylko to, co on sam pokazywał. Nie widzę tu żadnej nadmiernej podejrzliwości. Wolę media patrzące politykom na ręce, niż media dworskie, jak np. TVP Opole.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 11:51
                                                    jureek napisał:

                                                    > Dziennikarze nie robili mu zdjęć w kiblu z ukrytą kamerą, pokazali tylko to, co
                                                    > on sam pokazywał. Nie widzę tu żadnej nadmiernej podejrzliwości. Wolę media pa
                                                    > trzące politykom na ręce, niż media dworskie, jak np. TVP Opole.
                                                    > Jura

                                                    Na rece tak, na nadgarstki niekoniecznie. Interesujace sa tez te wyceny na oko, na podstawie zdjec.
                                                • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:38
                                                  maria421 napisała:

                                                  > Paskudne jest takie weszenie z zalozenia ze jak ktos ma cos drogiego, to musial
                                                  > to ukrasc albo jako lapowke dostac.
                                                  > Nowak jest od jakiegos czasu "przy zlobie" , wiec od jakiegos czasu zarabia wys
                                                  > tarczyjaco duzo zeby sobie dobry zegarek czy dwa kupic.

                                                  właśnie o to chodzi, że dziennikarze śledczy twierdzą, że nawet gdyby całość zarobków przeznaczył na te zegarki, to i tak nie byłoby go stać.

                                                  Pojawia się uzasadnione podejrzenie o korupcję. Zwłaszcza, że facet nie określa okoliczności w jakich wszedł w posiadanie tych drogich gadżetów i twierdzi, że pożyczył.... tu powiem: chyba nikt w to nie wierzy, że właściciele drogich zegarków tak całkiem bezinteresownie pożyczają je innym ludziom. A jeśli pożyczają, to całkiem interesownie, co na styku: władza - biznes raczej miejsca mieć nie powinno.

                                                  Ponoć pan Nowak w corocznym sprawozdaniu nie umieścił wzmianki o posiadaniu, nawet chwilowym. A niestety, minister powinien być jak żona Cezara.

                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:55
                                                    a000000 napisała:

                                                    > właśnie o to chodzi, że dziennikarze śledczy twierdzą, że nawet gdyby całość za
                                                    > robków przeznaczył na te zegarki, to i tak nie byłoby go stać.

                                                    Podobno najdrozszy zegarek mial kosztowac , na dziennikarskie oko, 30 tys zlotych.
                                                    Szesc takich zegarkow to 180 tys zl. Nowak jako minister zarabia chyba 10 tys. miesiecznie? Przedtem tez niezle zarabial? No to go bylo stac.

                                                    > Pojawia się uzasadnione podejrzenie o korupcję. Zwłaszcza, że facet nie określa
                                                    > okoliczności w jakich wszedł w posiadanie tych drogich gadżetów i twierdzi, że
                                                    > pożyczył.... tu powiem: chyba nikt w to nie wierzy, że właściciele drogich zeg
                                                    > arków tak całkiem bezinteresownie pożyczają je innym ludziom. A jeśli pożyczają
                                                    > , to całkiem interesownie, co na styku: władza - biznes raczej miejsca mieć nie
                                                    > powinno.

                                                    Glupio sie tlumaczy, dziecinnie.

                                                    > Ponoć pan Nowak w corocznym sprawozdaniu nie umieścił wzmianki o posiadaniu, na
                                                    > wet chwilowym. A niestety, minister powinien być jak żona Cezara.

                                                    To zegarki tez nalezy umiescic w deklaracji majatkowej?
                                                  • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:05
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Glupio sie tlumaczy, dziecinnie.

                                                    czyli: albo jest głupi i infantylny - więc do rządu się nie nadaje... albo coś jest na rzeczy... a facet został zaskoczony przez wścibskie oko dziennikarzy.

                                                    > To zegarki tez nalezy umiescic w deklaracji majatkowej?

                                                    oczywiście. Tam jest rubryka w którą się wpisuje posiadany majątek a także co w roku przybyło. Pierścionek z brylantem czy równo warty zegarek należy wpisać. Jest to element posiadanego majątku.
                                                    na przykład: zegarek wart 30 tys zł - dostałem od teściowej na rocznicę ślubu.
                                                    Ponoć nawet kilkuset złotowe pozycje należy wpisać. Właśnie z powodu ochrony przed podejrzeniem korupcji.

                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:34
                                                    Azerko, oczywiscie ze minister Nowak nie jest gwiazda polityki i ja go wcale nie bronie.
                                                    Sprzeciwiam sie jednak takiemu "dziennikarstwu sledczemu" ktore wpatruje sie w nadgarstki ministrow i na oko szacuje zegarki. A moze Nowak podrobki nosil?

                                                    W Niemczech takie "dziennikarstwo sledcze" doprowadzilo do dymisji prezydenta Wulffa. Z dymisji sie ucieszylam, bo Wulff byl okropnym prezydentem, ale przerazila mnie tez moc mediow ktore sa w stanie obalic prezydenta.
                                                  • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:45
                                                    maria421 napisała:

                                                    "Sprzeciwiam sie jednak takiemu "dziennikarstwu sledczemu" ktore wpatruje sie w
                                                    > nadgarstki ministrow i na oko szacuje zegarki"

                                                    Uparłaś się przy tych nadgarstkach. Gdyby nagle zaczął jeździć limuzynami, których zakupów nie ujął w zeznaniu podatkowym, to jaka część ciała byłaby wg twoich określeń przedmoitem śledztwa dziennikarskiego?:)

                                                    "A moze Nowak podrobki nosil? "
                                                    Pan minister nie zaprzeczył, że są to oryginały.
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 11:52
                                                    astra18 napisała:

                                                    > Uparłaś się przy tych nadgarstkach. Gdyby nagle zaczął jeździć limuzynami, któr
                                                    > ych zakupów nie ujął w zeznaniu podatkowym, to jaka część ciała byłaby wg twoic
                                                    > h określeń przedmoitem śledztwa dziennikarskiego?:)

                                                    To juz byloby co innego.

                                                    > Pan minister nie zaprzeczył, że są to oryginały.

                                                    Moze sie nie zna ? :-)))
                                                  • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 11:34
                                                    maria421 napisała:

                                                    ale przeraz
                                                    > ila mnie tez moc mediow ktore sa w stanie obalic prezydenta.

                                                    taka jest cena demokracji.

                                                    > Sprzeciwiam sie jednak takiemu "dziennikarstwu sledczemu" ktore wpatruje sie w
                                                    > nadgarstki ministrow i na oko szacuje zegarki

                                                    minister jest osobą PUBLICZNĄ i musi spełnić wymagania. Powtarzam: żona Cezara. Poza skandalami i łamaniem prawa.
                                                    Czasem takie "oko wpatrujące się w..." odkryje niejedną aferę. Jeśli pan Nowak zaprezentował publice kolekcję wartościowych przedmiotów, musi się liczyć z pytaniami.
                                                    Pamiętam aferę z którymś z Kaczyńskich i sznurówkami..... byłaś wówczas równie oburzona wścibskim okiem reportera?
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 11:56
                                                    a000000 napisała:

                                                    > taka jest cena demokracji.

                                                    Nazwalabym to raczej skutkami ubocznymi demokracji jezeli prasa potrafi obalic demokratycznie wybranego polityka.

                                                    > minister jest osobą PUBLICZNĄ i musi spełnić wymagania. Powtarzam: żona Cezara.
                                                    > Poza skandalami i łamaniem prawa.
                                                    > Czasem takie "oko wpatrujące się w..." odkryje niejedną aferę. Jeśli pan Nowak
                                                    > zaprezentował publice kolekcję wartościowych przedmiotów, musi się liczyć z pyt
                                                    > aniami.
                                                    > Pamiętam aferę z którymś z Kaczyńskich i sznurówkami..... byłaś wówczas równie
                                                    > oburzona wścibskim okiem reportera?

                                                    Nie pamiatem nic o sznurowkach zadnego Kaczynskiego. Ale tak, podobnie jak wpatrywanie sie w zegarki Nowaka, czepianie sie garniturow Schrödera, tez uznaje to za szukanie sensacji do naglowka w prasie.
                                                  • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:20
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nazwalabym to raczej skutkami ubocznymi demokracji jezeli prasa potrafi obalic
                                                    > demokratycznie wybranego polityka.

                                                    albo zohydzić, jak w przypadku Kaczyńskich.

                                                    Media to piąta władza - i wykreują miernotę, i zniszczą osobowość.

                                                  • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:27
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie pamiatem nic o sznurowkach zadnego Kaczynskiego.

                                                    dziennikarze zrobili zdjęcie butów w których sznurówka była wiązana co drugą dziurkę, a buty były stare. Ubaw był po pachy - śmiała się cała postępowa ludzkość.

                                                    Ale tak, podobnie jak wpat
                                                    > rywanie sie w zegarki Nowaka, czepianie sie garniturow Schrödera, tez uznaje to
                                                    > za szukanie sensacji do naglowka w prasie.

                                                    różnica jest taka, że te buty miały służyć wyłącznie do degradacji postaci, natomiast obserwacja widocznych znamion bogactwa nie mającego pokrycia w zeznaniach podatkowych i majątkowych to często pierwszy krok do wykrycia afer.

                                                  • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:42
                                                    a000000 napisała:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie pamiatem nic o sznurowkach zadnego Kaczynskiego.
                                                    >
                                                    > dziennikarze zrobili zdjęcie butów w których sznurówka była wiązana co drugą dz
                                                    > iurkę, a buty były stare. Ubaw był po pachy - śmiała się cała postępowa ludzko
                                                    > ść.

                                                    Żałosne było to wyśmiewanie. Podobnie jak wyśmiewanie reklamówki Kaczyńskiej, czy tego, że poprawiała ona mężowi krawat lub strzepywała niewidoczne pyłki z jego marynarki.
                                                    Ja widziałem w tym po prostu sympatyczne, bezpretensjonalne gesty.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:46
                                                    a000000 napisała:

                                                    > różnica jest taka, że te buty miały służyć wyłącznie do degradacji postaci, nat
                                                    > omiast obserwacja widocznych znamion bogactwa nie mającego pokrycia w zeznaniac
                                                    > h podatkowych i majątkowych to często pierwszy krok do wykrycia afer.

                                                    Azerko, w zeznaniu podatkowym nie umieszcza sie zegarkow ani bizuterii tylko dochody.
                                                    W zeznaniach majatkowych nie wiem jak jest, ale chyba umieszcza sie stan lokat i nieruchomosci, a nie zegarki czy bizuterie, ktorych wartosc nie jest stala. Wiesz doskonale ze jezeli chcesz sprzedac zloty pierscionek to dostaniesz za niego grosze w porownaniu do ceny za jaka byl kupiony. Podobnie z zegarkami. Rolexa ktorego kupilas za, powiedzmy, 6 tysiecy Euro nie sprzedasz za taka cene.
                                                    Juz nawet umieszczanie samochodow w takiej deklaracji jest bledne, bo te najszybciej traca na wartosci, ok 50% po pierwszych 3 latach.

                                                  • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:54
                                                    maria421 napisała:

                                                    > W zeznaniach majatkowych nie wiem jak jest, ale chyba umieszcza sie stan lokat
                                                    > i nieruchomosci, a nie zegarki czy bizuterie, ktorych wartosc nie jest stala.

                                                    Mylisz się. W oświadczeniach majątkowych należy podać "składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10.000 zł.".
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 12:52
                                                    a000000 napisała:

                                                    > dziennikarze zrobili zdjęcie butów w których sznurówka była wiązana co drugą dz
                                                    > iurkę, a buty były stare. Ubaw był po pachy - śmiała się cała postępowa ludzko
                                                    > ść.

                                                    Azerko, czolowy polityk powinien tez dbac o buty i o sznurowki. Ale powazna prasa takich rzeczy nie zauwaza, tylko dziennikarskie hieny to robia.
                                • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 15:34
                                  maria421 napisała:

                                  > Uwazasz ze dbanie o aparycje czy uroda jest czyms nagannym?
                                  > Ja uwazam ze dbanie o aparycje jest obowiazkiem. A uroda, jako dar od Boga, nie
                                  > powinna byc przeszkoda w karierze.

                                  Masz rację, że to nie powinno być przeszkodą w karierze, natomiast sporą przeszkodą jest to, że Nowak jest zwyczajnie głupi albo głupiego udaje.
                                  O niezrozumieniu przez ministra zasad funkcjonowania państwa i społeczeństwa świadczy jego wypowiedź, jakoby nieprzysyłanie zdjęć z fotoradarów właścicielom sfotografowanych pojazdów było w interesie wymiaru sprawiedliwości, tak jakby w interesie wymiaru sprawiedliwości było ukaranie byle kogo, a nie tego, kto faktycznie popełnił wykroczenie.
                                  Tacy politycy PO młodszego pokolenia jak właśnie Nowak, czy opolski wicemarszałek sejmiku wojewódzkiego Kostuś (kazał wysiadać służbowemu kierowcy i prowadził dalej sam, bo kierowca jechał mu za wolno, a do podwładnych zwraca się "siad i waruj") nadrabiający arogancją brak kompetencji, to pięta achillesowa PO i nie rozumiem, dlaczego Tusk ich jeszcze trzyma.
                                  Jura
                        • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 16:23
                          a000000 napisała:

                          > > Rozumiem ze Ty swiecie w to wierzysz, ze ajk dojdzie PiS do wladzy, to na
                          > tychmi
                          > > ast wszystkie drogi beda naprawione i radary beda niepotrzebne?
                          >
                          > zapewniam Cię, że źle rozumiesz. Jurek nie dziecko, dobrze wie, co jest grane i
                          > jak wygląda proces poprawy infrastruktury technicznej. Tyle, że jest promyk na
                          > dziei, że gdy PiS się zabierze do roboty - mniejsza kasa będzie rozkradana. No
                          > i logistycznie ktoś pomyśli.

                          O święta naiwności! Przecież jak rządzili, to już logistycznie pomyśleli. Ustalili tak wyśrubowane normy hałasu, jak nigdzie w Europie. No i przy okazji mogli dobrze zarobić budowniczowie ekranów przeciwhałasowych przy nowo budowanych drogach. Najciekawsze, że nowe rządy te absurdalne normy też zauważyły dopiero po kilku latach. Ot, taka koalicja ponad podziałami.
                          Jura
                          • a000000 Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 22:34
                            jureek napisał:

                            Ustal
                            > ili tak wyśrubowane normy hałasu, jak nigdzie w Europie

                            normy, powiadasz.... i pewnie dlatego właśnie idąc ulicą centrum stolicy własnych myśli nie słyszysz, taki tam piekielny hałas panuje....

                            Najciekawsze, że nowe rządy te absurdalne normy też zauważyły dopiero po
                            > kilku latach.

                            gdyby nowe rządy zauważyły - byłby to kolejny cud nad Wisłą.... to nie rządy zauważyły, tylko obywatele.... którzy przyglądają się cenom kolejnych przedsięwzięć urzędniczych....

                            normy hałasu służą do ochrony ludzi przed zgubnym wpływem decybeli.... ALE! stawiać je należy tam, gdzie ludzie są narażeni.... a nie tam, gdzie wiele kilometrów żadnego człowieka nie uświadczysz.... budowniczowie A2 wykorzystali przepis celem napchania czyjejś kabzy....
                            Minister ustanawiający normę nie mógł przewidzieć, że jego następca będzie głupa palił.

                            • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 23:24
                              a000000 napisała:

                              > Minister ustanawiający normę nie mógł przewidzieć, że jego następca będzie głup
                              > a palił.

                              Ty naprawdę myślisz, że pisowski minister ustanawiający te normy kierował się troską o ludzi narażonych na hałas, a nie troską o budowniczych ekranów?
                              Że tylko w PO ministrowie pilnują swoich konfitur, a w PiSie i u Ziobry same aniołki troszczące się wyłącznie o dobro publiczne, nie kręcący żadnych lodów, nie kupujący leśniczówek za grosze, nie zdradzający swoich żon, nie pijący, nie palący, nie chodzący do panienek lekkich obyczajów, wszyscy przestrzegają przepisów ruchu drogowego i w ogóle tylko aureoli im brakuje?
                              O święta naiwności!
                              Jura
                              • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:23
                                jureek napisał:

                                > O święta naiwności!


                                Jureczku drogi, ustalmy sobie jedno.... wiek dziecięctwa od jakiegoś już czasu mam za sobą i od tamtej pory z niejednego pieca chleb jadłam, co nieco widziałam... A więc jakiś tam ogląd rzeczywistości posiadam. I wiem, że aniołów w partiach politycznych szukać nie należy.

                                Ale! z partiami jest tak jak z religiami - co w jednej zabronione - w innej jest wręcz cnotą ... oczywiście wszyscy ludzie orzą jak mogą, tyle, że co w PO jest liberalnie dozwolone, w konserwatywnym PiSie już jest potępiane. Co nie znaczy, że każdy w PO kradnie, czy każdy w PiS na ołtarze się szykuje.
                                A więc ja wolę widzieć u władzy partię, która potępia pewne zachowania i ściga tych, którzy łajdactwa się dopuszczą. Zaś partia która liberalnie oko przymyka przyczynia się moim zdaniem do psucia społecznej przestrzeni wspólnej.

                    • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 16:09
                      kqsh napisał:

                      > Wyobraź sobie następującą sytuację. Od lat jeździsz w Polsce jakimś odcinkiem d
                      > rogi, widzisz jak stan tejże drogi pogarsza się z roku na rok, mnożą się dziury
                      > , powstają coraz głębsze koleiny, rozmiękka pobocze itd. I nagle, któregoś dnia
                      > jadąc sobie jak zawsze piędziesiąteczką, zostajesz nespodziewanie sfotografowa
                      > ny przez fotoradar, bo okazało się, że postanowiono zadbać o Twoje bezpieczeńst
                      > wo (i sprawność Twojego samochodu) i zamiast w końcu wyremontować drogę jak nal
                      > eży, na jej początku wkopano znak ograniczenia szybkości do 30 km/godz. (któreg
                      > o zapatrzony w omijane dziury oczywiście nie zauważyłeś), a tuż za nim zamontow
                      > ano fotoradar.

                      Obawiam się, że mam za mało bujną wyobraźnię, żebym mógł sobie wyobrazić coś tak bardzo odległego od rzeczywistości. Po pierwsze, gdzie bym w Polsce nie pojechał samochodem po dłuższej nieobecności, tam wszędzie jestem pozytywnie zaskakiwany lepszymi drogami, niż pamiętam z poprzedniej jazdy. I to nie chodzi tylko o autostrady. Po drugie, patrzę na znaki, więc nie muszę wypatrywać fotoradarów i nie są one mnie w stanie zaskoczyć. Po trzecie, oznakowanie nie jest idealne, zdarzają się ograniczenia zapomniane lub nadmiernie restrykcyjne (najczęściej dlatego, że urzędnik chce chronić swój tyłek na wypadek, gdyby coś się stało), ale takich ograniczeń od czapy jest coraz mniej. Wiem o tym, bo taki już jestem pieniacz i uwielbiam molestować urzędników GDDKiA z powodu złego oznakowania i jakoś ostatnio mało mam po temu okazji. Za rządów PiS wcale nie było też pod tym względem lepiej, bo pamiętam jak np. w roku 2006 na DK45 niedaleko mojej chałupy naraz ni w pięć ni w dziesięć pojawiło się ograniczenie do 70 kmh. Oczywiście nie omieszkałem zadzwonić do odpowiedniej komórki z pytaniem o uzasadnienie ograniczenia i dowiedziałem się, że ograniczenie postawiono, bo na odcinku tym mają się zacząć roboty drogowe. A kiedy mają się one zacząć? Jeszcze nie wiadomo. I tak stało to ograniczenie po próżnicy przez prawie 3 miesiące.

                      > W Polsce Tuska, który będąc w opozycji zaciekle zwalczał i potępiał „piso
                      > wskie“ radary, jest ich obecnie trzy razy tyle, co w latach 2005 –
                      > 2007... A większość nie stawia się wcale przed szkołami, czy przedszkolami, ale
                      > właśnie w miejscach opisanych powyżej. Dla bezpieczeństwa, ma się rozumieć...

                      Te gadki Tuska o fotoradarach, które może stawiać tylko facet bez prawa jazdy, oceniam jako czysty populizm, taki sam, jak teraz ten prezentowany z drugiej strony i zarzucający Tuskowi potrojenie liczby fotoradarów. Jak się popatrzy, jak się w Polsce jeździ, to tych fotoradarów jest nadal za mało i o to mógłbym mieć do Tuska pretensje, a nie o to, że jest ich za dużo. Mam też do Tuska pretensje o takie populistyczne zagrania, jak zakaz instalowania atrap fotoradarów czy obowiązkowe stawianie znaków ostrzegających o fotoradarach. Negatywnie oceniam też raczej fiskalny niż dyscyplinujący charakter systemu kontroli przestrzegania przepisów na drogach. System ten jest bardziej nastawiony na ściąganie kasy niż eliminowanie piratów z ruchu. Bardzo łatwo wyłgać się z punktów, wystarczy, że się więcej zapłaci. Śmiesznie niskie są kary za znaczne przekroczenia prędkości, czy za jazdę bez uprawnień. Wygląda to tak, że można sobie za odpowiednią kasę wykupić "licencję na piracenie". I o to bym się czepiał Tuska, a nie o to, że za dużo jest fotoradarów, bo moim zdaniem jest ich o wiele za mało.
                      Jura
    • kqsh Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 15:06
      ja.nusz napisał:

      > Polaku opamiętaj się!!!

      Myślę, że Polacy rzeczywiście powoli "opamiętowują się", stąd ta panika postkomuszego, salonowego establishmentu. ;)

      Cytat:

      "Trzeba umieć odczytać „diagnozę społeczną”, trzeba mieć „słuch społeczny”. Gdzie ucha nie przyłożyć tam siara – PO siara. Bywało, że w Polsce wygrywało się wybory mniej niż 4 milionami głosów. PO ostatnie potyczki wygrała wynikiem 5 629 773, drugie PiS miało 4 295 016 głosów i takie cuda odbyły się przy niebotycznej frekwencji 48%. Prostym rachunkiem i ze sporym zapasem wystarczy odjąć i dodać, aby zobaczyć wynik miażdżący. Nikt, nawet najbardziej napojony nadzieją nie powie mi, że 5 629 773 jest do powtórzenia z zajechanym na śmierć „projektem”. Tylko z powodu nowoczesności w postaci Internetu spokojnie można odjąć 1,6 miliona i zostanie 4, co oznacza przegraną. A gdzie zysk PiS, liczony co najmniej na 600 tysięcy? Gdzie frekwencja? Gdzie kolejne listy z regionów, z klubu, gdzie zegarki, gdzie Mucha, gdzie „zarazki partnerskie”? Gdzie Tuskobus?

      TVN-ie ty nie pytaj Tuska, ty pytaj kto po nim i bój się odpowiedzi. Tusk niczego nie weźmie na garb, równie dobrze można oczekiwać od Grzegorza Rasiaka walki o tytuł króla strzelców LM. Koniec jest końcem, co będzie dalej pokaże rodzina, ale… no właśnie, nie będę zapeszał. I tylko (nie) żal tych, co się załapali na ostatni gwizdek, ci wszyscy nowi ministrowie, nowe, bufory, firmy wygrywające przetargi, nowi eksperci. Oni zapłacą cenę makabryczną – wszystko."


      Źródło.

      • ja.nusz Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 16:02
        Proszę uniżenie przedstawcieli pisowskiego elektoratu, żeby krótko spróbowali powróżyć, co Jarosław Kaczyński zmieni na lepsze w Polsce po (nie daj Boże) wygranych wyborach.
        Na odpowiedzi czekam z zapartym stolcem.
        • maria421 Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 16:17
          ja.nusz napisał:

          > Proszę uniżenie przedstawcieli pisowskiego elektoratu, żeby krótko spróbowali p
          > owróżyć, co Jarosław Kaczyński zmieni na lepsze w Polsce po (nie daj Boże) wygr
          > anych wyborach.
          > Na odpowiedzi czekam z zapartym stolcem.

          Zwalczy Uklad i korupcje, pokaze Ruskim i Niemcom ze Polska nie jest ich kondominium, wybuduje pomnik Brata w kazdym miescie, sprowadzi Wrak do Polski ze wszystkimi dowodami na to ze katastrofa byla zamachem.
      • maria421 Re: O krok od przepaści? 12.05.13, 16:19
        Jurku, ja bym naprawde chciala zeby Polska miala jakas rozsadna prawicowa alternatywe dla PO.
        PiS moglby moze nia byc gdyby Kaczynski, Macierewicz & Co. poszli na zasluzona polityczna emeryture.
        • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 19:02
          maria421 napisała:

          > PiS moglby moze nia byc gdyby Kaczynski, Macierewicz & Co. poszli na zasluzona
          > polityczna emeryture.

          A Błaszczak? A Hofman? Brudziński? To dopiero są orły nad orłami!
          Z całej wierchuszki PiS-u trawię jedynie Adama Lipińskiego i Marka Kuchcińskiego.
          Jura
          • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 21:16
            jureek napisał:

            > A Błaszczak? A Hofman? Brudziński? To dopiero są orły nad orłami!

            Oj tak! Hofman jest dla sekty antypisa WYJĄTKOWO niestrawny... Także dla „niosącej osła mrówki“, czyli pana prof. Nałęcza. No, a ten bezczelny Brudziński? Skandal po prostu! ;)
            • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 21:32
              kqsh napisał:

              > Oj tak! Hofman jest dla sekty antypisa WYJĄTKOWO niestra
              > wny... Także dla „niosącej osła mr
              > ówki“
              , czyli pana prof. Nałęcza. No, a ten bezczelny Brudziński
              >
              ? Skandal po prostu! ;)

              Dziękuję bardzo za tych parę przykładów pokazujących dobitnie, jacy to z tych panów są poważni politycy, którzy troszczą się o Polskę, a nie o to, jak tu komu ostrzej i dowcipniej odpowiedzieć i bardziej przylizać się panu prezesowi.
              Jura
              • kqsh Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 22:17
                jureek napisał:

                > Dziękuję bardzo za tych parę przykładów pokazujących dobitnie, jacy to z tych p
                > anów są poważni politycy, którzy troszczą się o Polskę,

                Dbanie o dobro Polski spoczywa w pierwszej linii na aktualnej władzy wykonawczej czyli na rządzie pana Donalda Tuska, wspieranym koalicyjną większością w Sejmie. PiS, jako nie posiadająca realnej władzy partia opozycyjna, ma za zadanie bacznie przyglądać się poczynaniom rządzącym i je ewentualnie popierać lub krytykować, co zresztą NIEUSTANNIE robi. Dla dobra Polski, systematycznie wysuwa też w Sejmie własne projekty ustaw, które ze zrozumiałych względów w większości przepadają. Mimo olbrzymich strat kadrowych w wyniku tragedii smoleńskiej, wokół tej partii skupiło się w międzyczasie wielu doskonałych ekspertów i fachowców z różnych dziedzin życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego, więc z chwilą przejęcia władzy, także wymienieni przez Ciebie „niestrawni“ panowie z całą pewnością doskonale sobie z tą „dbałością o dobro Polski“ poradzą. A roboty będzie sporo, chociażby z postprzątaniem po obecnych nieudacznikach...
                • jureek Re: O krok od przepaści? 13.05.13, 23:37
                  kqsh napisał:

                  > Mimo olbrzymich strat kadrowych w wyniku tragedii smoleńskiej, wokół
                  > tej partii skupiło się w międzyczasie wielu doskonałych ekspertów i fachowców z
                  > różnych dziedzin życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego, więc z chwil
                  > ą przejęcia władzy, także wymienieni przez Ciebie „niestrawni“ pano
                  > wie z całą pewnością doskonale sobie z tą „dbałością o dobro Polski“
                  > ; poradzą.

                  Srutu, tutu, majtki z drutu. Takie bajery to opowiadaj innym, bo ja wielu z tych panów z wierchuszki pisowskiej za dobrze znam i wiem, w jakim stopniu w czasie, gdy byli u władzy dbali oni o dobro Polski, a w jakim stopniu o własne ustawienie się i inne przywileje władzy. Za dużo nasłuchałem się rozmów o wstawianiu tego, czy tamtego kolegi do jakiejś rady nadzorczej państwowej spółki, no bo przecież kolega też powinien coś uszczknąć z konfitur, no i jego wdzięczność może się przydać w przyszłości.
                  Nie będę publicznie podawał nazwiska ważnego działacza PiS, który chwalił mi się, jakiego to świetnego ma kierowcę i jakie czasy przejazdu osiąga służbową bryką między głównymi miastami w Polsce. To było wręcz żenujące, jak ludzie ci zachłysnęli się władzą, jak dzieci nową zabawką. Oczywiście, także w PiSie są porządni ludzie, ale takich spotkasz we wszystkich partiach, nie tylko tam. A ja ludzi nie oceniam według przynależności partyjnej, tylko według tego, jakimi są ludźmi.
                  Jura
                  • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 07:13
                    jureek napisał:

                    " Srutu, tutu, majtki z drutu"

                    A ty uprawiasz w takim razie coś na bazie "srali w bali" opisując pewne historie, bez podawania nazwisk, jakoby ten czy tamten dorwał się władzy...co to za argumenty????Karty na stół, inaczej dyskusja na takim poziomie staje się bezprzedmiotowa.
                    "Nie będę publicznie podawał nazwiska ważnego działacza PiS, który chwalił mi si
                    > ę, jakiego to świetnego ma kierowcę i jakie czasy przejazdu osiąga służbową bry
                    > ką między głównymi miastami w Polsce. To było wręcz żenujące, jak ludzie ci zac
                    > hłysnęli się władzą, jak dzieci nową zabawką."

                    • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 08:33
                      Tym działaczem chwalącym się tym, że jego służbowy kierowca na trasie Wrocław - Warszawa osiąga czasy poniżej 4 godzin, a jazda poniżej setki przez wioski między Kępnem a Bełchatowem jest dobra dla frajerów, był świeżo wtedy powołany wojewoda wrocławski, którego prywatnie znam z wrocławskiego SKS, którego i on, i ja byliśmy rzecznikami. Mogę też podać dość dokładny moment tych przechwałek - było to na spotkaniu z okazji 30 rocznicy KOR, we wrześniu 2006, tuż przed aferą z taśmami Beger.
                      Jura

                      • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:43
                        maria421 napisała:

                        > Astro, zadna partia nie sklada sie z tylko porzadnych ludzi i PiS nie jest wyja
                        > tkiem. Wladza korumpuje tak czlonkow PO jak i PiSu jak i kazdej innej partii.

                        Całkiem słusznie prawisz:)Jeśli więc polityk, którego działalność musi być transparentna, bogaci się i nie ujmuje tego w sprawozdaniu podatkowym ściąga na siebie uzasadnione podejrzenia, tak jak jest to tym razem w przypadku Nowaka. No i ten kuriozalny pozew o 30 mln od Wprost, mający na celu nie ukazanie prawdy a udupienie - pardon - tygodnika i zamknięcie ust dziennikarzom.
                        Więc coś jest na rzeczy.
                        • jureek Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:55
                          astra18 napisała:

                          > ten kuriozalny pozew o 30 mln od Wprost, mający na celu nie ukazanie prawdy a
                          > udupienie - pardon - tygodnika i zamknięcie ust dziennikarzom.
                          > Więc coś jest na rzeczy.

                          Kurcze, ile wynosi wadium od takiego pozwu?
                          Jura
                          • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:05
                            jureek napisał:

                            > astra18 napisała:
                            >
                            > > ten kuriozalny pozew o 30 mln od Wprost, mający na celu nie ukazanie pra
                            > wdy a
                            > > udupienie - pardon - tygodnika i zamknięcie ust dziennikarzom.
                            > > Więc coś jest na rzeczy.
                            >
                            > Kurcze, ile wynosi wadium od takiego pozwu?
                            > Jura

                            100,000 PLN. Ale Giertych, który reprezentuje Nowaka w tej sprawie zabrał się do tego w taki sposób:
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13900370,Nowak_pozywa__Wprost___Za_domaganie_sie_30_mln_minister.html
                            • a000000 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:11
                              astra18 napisała:

                              >Ale Giertych, który reprezentuje Nowaka

                              przeprosiny za 30 milionów to jakowaś pomroczność jasna.... pan mecenas jaja sobie robi.
                              To są działania skierowane przeciwko wolności słowa. Tytuł na takiej kasie polegnie, i nawet jeśli dziennikarze będą mieli dowody przeciwko - nie będą o tym pisać, pomni na niezbadane wyroki polskich sądów, co to uniewinniają z powodu niewielkiego uchybienia proceduralnego, pomijając oczywiste dowody winy.




                              • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:41
                                a000000 napisała:

                                > astra18 napisała:
                                >
                                > >Ale Giertych, który reprezentuje Nowaka
                                >
                                > przeprosiny za 30 milionów to jakowaś pomroczność jasna.... pan mecenas jaja so
                                > bie robi.
                                > To są działania skierowane przeciwko wolności słowa. Tytuł na takiej kasie pole
                                > gnie, i nawet jeśli dziennikarze będą mieli dowody przeciwko - nie będą o tym p
                                > isać, pomni na niezbadane wyroki polskich sądów, co to uniewinniają z powodu ni
                                > ewielkiego uchybienia proceduralnego, pomijając oczywiste dowody winy.
                                >
                                >
                                > Po prostu próba zastraszenia ale i nadziei na wycofanie się. Casus Sawickiej może być czynnikiem odstraszającym.
                                >
                        • maria421 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 09:58
                          astra18 napisała:

                          > Całkiem słusznie prawisz:)Jeśli więc polityk, którego działalność musi być tran
                          > sparentna, bogaci się i nie ujmuje tego w sprawozdaniu podatkowym ściąga na sie
                          > bie uzasadnione podejrzenia, tak jak jest to tym razem w przypadku Nowaka. No i
                          > ten kuriozalny pozew o 30 mln od Wprost, mający na celu nie ukazanie prawdy a
                          > udupienie - pardon - tygodnika i zamknięcie ust dziennikarzom.
                          > Więc coś jest na rzeczy.

                          Wedlug mnie, niech sobie Nowak zmienia codziennie zegarki, tylko niech sie glupio nie tlumaczy. Juz lepiej niech powie ze ma takie hobby i wydaje na to cala kase.
                          Domagac to on sie moze nawet 100 milionow, ale to sad zdecyduje o dopuszczeniu skargi.
                          • astra18 Re: O krok od przepaści? 14.05.13, 10:08
                            maria421 napisała:
                            " Wedlug mnie, niech sobie Nowak zmienia codziennie zegarki, tylko niech sie glup
                            > io nie tlumaczy. Juz lepiej niech powie ze ma takie hobby i wydaje na to cala k
                            > ase."
                            Nawet niech sobie kupi wycieczkę na Marsa, tylko przejrzyście przedstawi dochody dokumentujące, że go na to stać. On nie tłumaczy się głupio tylko wykrętnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka