Dodaj do ulubionych

Koniec Chrzescijanstwa w Niemczech

12.09.13, 18:53
a pewnie i niedlugo w calej Europie.

www.rp.pl/artykul/67352,1047430-Niemcy-zegnaja-sie-z-chrzescijanstwem.html
Witam wszystkich ponownie i przepraszam ze dlugo mnie niebylo, ale rozne sprawy sie dzialy ostatnio.

Wpadlem na ten artykul i ciekaw jestem co gospodyni o tym mysli i liczna POlonia nieniecka tu obecna.
--
"So what, we’re about to become al-Qaeda’s air force now?" Dennis Kucinich
Edytor zaawansowany
  • maria421 12.09.13, 19:23
    Witaj Manny!


    Podaje link do dokladniejszych danych:

    de.wikipedia.org/wiki/Religionen_in_Deutschland
    Jak widac, najwiekszy procent osob bez wyznania mieszka w dawnym NRD.

    Czesto jednak zdarza sie ze osoby ktore z roznych przyczyn wystapily oficjalnie z kosciola (chocby po to, zeby podatkow nie placic), dalej uznaja sie za chrzescijan. Sama znam takie przypadki. Mowia ze w Boga wierza, ze sa katolikami/protestantami, tylko kosciol im nie jest potrzebny.

    Co ja moge na to? Sama z kosciola nigdy nie wystapie i mam nadzieje ze moja corka tez nigdy tego nie zrobi. Nic wiecej nie moge.
  • gumpel 13.09.13, 10:22
    W zapodanym przez Ciebie linku do Wikipedii znalazłem taki oto ciekawy wykres:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/01/Religionen_in_DE.svg/800px-Religionen_in_DE.svg.png

    Pytanie: co wydarzyło się w latach 1987-90? Jakiś eksperyment podatkowy?


    G.


    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • maria421 13.09.13, 12:51
    Gumplu, w roku 1990 wydarzylo sie zjednoczenie Niemiec, co jest zreszta zaznaczone na wykresie. Na innej mapce w tym linku masz rozmieszczenie osob bez wyznania i tam dokladnie widac ze ich koncentracja jest na terenach bylego NRD.
  • gumpel 13.09.13, 13:15
    OK. Dzięki, teraz rozumiem. Zmieniła się grupa badawcza.

    W tej sytuacji zaskakujący jest tylko wzrost liczby muzułmanów w 1990 r. Przecież w DDR raczej ich nie było. Po połączeniu ich liczba procentowo powinna wiec spaść, a nie wzrosnąć.


    G.

    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • maria421 13.09.13, 16:21
    gumpel napisał:

    > OK. Dzięki, teraz rozumiem. Zmieniła się grupa badawcza.
    >
    > W tej sytuacji zaskakujący jest tylko wzrost liczby muzułmanów w 1990 r. Przeci
    > eż w DDR raczej ich nie było. Po połączeniu ich liczba procentowo powinna wiec
    > spaść, a nie wzrosnąć.

    Od 1990 roku minely 23 lata w ciagu ktorych zdazylo sie urodzic cale nowe pokolenie muzulmanow ktorzy najczesciej zenia sie importujac zony/mezow z kraju pochodzenia.
    No i ciagle naplywaja nowi imigranci z krajow islamskich.
    > G.
    >
  • gumpel 13.09.13, 16:55
    No cóż, wykres nie potwierdza Twoich słów. Z niego wynika, że boom mahometański był w latach 87-90. Później zmiany w ich liczbie są wprawdzie ciągłe, ale niewielkie. Z wykresu wynika, że Niemcom grozi ateizacja, a nie islamizacja. Ta bowiem narasta nieporównywalnie szybciej.

    G.
    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • maria421 13.09.13, 17:02
    gumpel napisał:

    > No cóż, wykres nie potwierdza Twoich słów. Z niego wynika, że boom mahometański
    > był w latach 87-90. Później zmiany w ich liczbie są wprawdzie ciągłe, ale niew
    > ielkie. Z wykresu wynika, że Niemcom grozi ateizacja, a nie islamizacja. Ta bow
    > iem narasta nieporównywalnie szybciej.
    >
    > G.

    Nie zapominaj ze w roku 1990 zmienila sie grupa odniesienia, ze procent muzulmanow przed 1990 rokiem byl obliczany w stosunku do liczby mieszkancow "Starych Landow", a po 1990 roku w stosunku do calych zjednoczonych Niemiec.
  • gumpel 13.09.13, 17:35
    Zgoda. A ponieważ przed 1990 mahometanie żyli wyłącznie w bońskiej BRD to ich procent po połączeniu powinien spaść (tak jak katolików). Tymczasem stało się odwrotnie - wzrósł i to gwałtownie.




    G.

    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • annajustyna 13.09.13, 18:43
    Bo sie rozmnozyli w tempie geometrycznym :/.
  • gumpel 13.09.13, 18:56
    A potem zwolnili? Wątpię. Podejrzewam jakąś zmianę w liczeniu. Może zaczęli doliczać nielegałów?


    G.
    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • ja.nusz 13.09.13, 18:54
    Dokładnej liczby muzułmanów w Niemczech nie można określić, bo nie są rejestrowani wg wyznania.
    Statystyki opierają się wyłącznie na kraju pochodzenia -Turek a więc muzułmanin itd. - a akurat wśród Turków jest niemały procent takich, którzy kładą lachę na islam.
    Wzrost ludności wynzania islamskiego po 1990 r. może mieć związek z wojną w b. Jugosławii - po wybuchu konfliktu w Bośni, Niemcy przejęli o ile się nie mylę kilkaset tysiący uchodźców, którzy prawie w 100% byli muzułmanami - większość z nich wróciła w międzyczasie do domu - nie wszyscy dobrowolnie.
  • gumpel 13.09.13, 19:02
    ja.nusz napisał:
    > Wzrost ludności wynzania islamskiego po 1990 r. może mieć związek z wojną w b.
    > Jugosławii



    Nie pasuje. Z wykresu wynika, że "przyspieszenie" nastąpiło w latach 1985-90. Potem wróciło do normy sprzed 1985. Wojna w Jugosławii zaczęła się w 1991.


    G.



    --
    ... ita ut montes transferam ...
  • ja.nusz 13.09.13, 19:59
    gumpel napisał:

    > Nie pasuje. Z wykresu wynika, że "przyspieszenie" nastąpiło w latach 1985-90. P
    > otem wróciło do normy sprzed 1985. Wojna w Jugosławii zaczęła się w 1991.

    To oznaczałoby, że bośniackim muzułmanom jacyś inni ustąpili miejsca - np. rocznie więcej Turków opuszcza Niemcy niż się w nich osiedla.
  • jureek 13.09.13, 09:18
    Odpowiem Markiem Twainem - z perspektywy mojej parafii informacje o końcu chrześcijaństwa w Niemczech są mocno przesadzone.
    Jura
  • maria421 13.09.13, 09:28
    jureek napisał:

    > Odpowiem Markiem Twainem - z perspektywy mojej parafii informacje o końcu chrze
    > ścijaństwa w Niemczech są mocno przesadzone.
    > Jura

    Z perspektywy placu sw. Piotra w Rzymie chrzescijanstwo jest w pelnym rozkwicie.
    Ale statystyki mowia cos innego...
  • jureek 13.09.13, 14:45
    maria421 napisała:

    > Z perspektywy placu sw. Piotra w Rzymie chrzescijanstwo jest w pelnym rozkwicie
    > .
    > Ale statystyki mowia cos innego...

    A to chrześcijaństwo ma być silne siłą statystyk, czy siłą wiary?
    Jura
  • maria421 13.09.13, 16:15
    jureek napisał:

    > A to chrześcijaństwo ma być silne siłą statystyk, czy siłą wiary?
    > Jura

    Zapytaj autora watku, bo to on opiera opinie na statystykach.
  • annajustyna 13.09.13, 13:48
    Niech zniosa hanbiacy podatek koscielny, a od razu wielu wsrod tzw. watpiacych pozostanie w Kosciolach...
  • jureek 13.09.13, 14:49
    annajustyna napisała:

    > Niech zniosa hanbiacy podatek koscielny, a od razu wielu wsrod tzw. watpiacych
    > pozostanie w Kosciolach...

    Dlaczego podatek kościelny jest hańbiący? Moim zdaniem dobrze, że jest. Jeżeli uważam się za członka jakiejś wspólnoty, to powinienem też dawać na tę wspólnotę, a nie tylko brać. Co z tego, że liczbowo chrześcijan będzie więcej, jeżeli będą to ludzie nastawieni na branie, a nie dawanie?
    Jura


  • maria421 13.09.13, 16:16
    jureek napisał:

    > Dlaczego podatek kościelny jest hańbiący? Moim zdaniem dobrze, że jest. Jeżeli
    > uważam się za członka jakiejś wspólnoty, to powinienem też dawać na tę wspólnot
    > ę, a nie tylko brać. Co z tego, że liczbowo chrześcijan będzie więcej, jeżeli b
    > ędą to ludzie nastawieni na branie, a nie dawanie?
    > Jura

    Mozna zamienic podatek obowiazkowy na dobrowolny.
  • annajustyna 13.09.13, 16:57
    Wlasnie! I forme zmienic: oplata bezposrednio w Kosciele i bron Boze zadna narzucona wysokosc. Biblijny wdowi grosz zostal przeciez dany dobrowolnie...
  • annajustyna 13.09.13, 16:56
    W wielu przypadkach podatek ten stanowi oplate za sakramenty. Zreszta wielu tak go traktuje - nie mam obowiazku spowiedzi, zyc wedle przykazan, ale sakrament mi sie nalezy, bo place podatek. No i sama forma, ze jest pobierany za posrednictwem panstwa. To chore (o jego wysokosci sie nie wypowiadam).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka