Dodaj do ulubionych

Cameron ma racje

06.01.14, 13:08
czy nam sie to podoba, czy nie:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15226906,Cameron_znow_o_Polakach__To_niewlasciwe__abysmy_placili.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt
Edytor zaawansowany
  • ja.nusz 06.01.14, 13:46
    maria421 napisała:

    > czy nam sie to podoba, czy nie:

    Może i ma rację, ale gdyby te dzieci mieszkały z rodzicami w Anglii, to kosztowałoby to Brytyjczyków jeszcze więcej.
    To jest podobne to umowy między Niemcami a Turcją odnośnie ubezpieczenia zdrowotnego.
    Niemcy płacą co roku ileś tam milionów Euro na świadczenia lekarskie dla żon i dzieci gastarbeiterów, które pozostały w Turcji a są ubezpieczeni rodzinnie w Niemczech.
    Niemieckie kasy chorych wychodzą na tym lepiej, niż gdyby te rodziny zjechały tutaj - nawet w przypadku, kiedy na ubezpieczenie jednego Turka mieszkającego w DE leczy się pół anatolskiej wioski.
  • maria421 06.01.14, 15:12
    ja.nusz napisał:

    > Może i ma rację, ale gdyby te dzieci mieszkały z rodzicami w Anglii, to kosztow
    > ałoby to Brytyjczyków jeszcze więcej.
    > To jest podobne to umowy między Niemcami a Turcją odnośnie ubezpieczenia zdrowo
    > tnego.
    > Niemcy płacą co roku ileś tam milionów Euro na świadczenia lekarskie dla żon i
    > dzieci gastarbeiterów, które pozostały w Turcji a są ubezpieczeni rodzinnie w
    > Niemczech.
    > Niemieckie kasy chorych wychodzą na tym lepiej, niż gdyby te rodziny zjechały t
    > utaj - nawet w przypadku, kiedy na ubezpieczenie jednego Turka mieszkającego w
    > DE leczy się pół anatolskiej wioski.

    Ale jeszcze lepiej wyjda, jak beda ubezpieczali tylko tych, ktorzy mieszkaja w Niemczech.
  • ja.nusz 07.01.14, 10:14
    maria421 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    > > Niemieckie kasy chorych wychodzą na tym lepiej, niż gdyby te rodziny zjec
    > hały t
    > > utaj - nawet w przypadku, kiedy na ubezpieczenie jednego Turka mieszkając
    > ego w
    > > DE leczy się pół anatolskiej wioski.
    >
    > Ale jeszcze lepiej wyjda, jak beda ubezpieczali tylko tych, ktorzy mieszkaja w
    > Niemczech.

    Trik polega właśnie na tym, że taniej jest tak jak jest - ze względu na wysokie koszty opieki lekarskiej w Niemczech.
    Jeżeli chcieliby ubezpieczać tylko mieszkających w Niemczech, to te rodziny po prostu zjadą tu i będzie drożej.
  • wkkr 08.01.14, 14:35
    Kraje zatopi perskiej korzystające masowo z pracy np. Filipińczyków nawet sobie głowy czymś takim nie zawracają! Tak taki pracownik nie ma żadnych praw. Jest deportowany z byle powodu. A o przyjeździe rodziny nie ma nawet mowy.
    Dlaczego ta durna Europa tak bardzo się certoli z ludźmi którzy przyjechali tu do pracy?
    Przecież oni nasz zeżrą!
  • jureek 08.01.14, 15:21
    wkkr napisał:

    > Kraje zatopi perskiej korzystające masowo z pracy np. Filipińczyków nawet sobie
    > głowy czymś takim nie zawracają! Tak taki pracownik nie ma żadnych praw. Jest
    > deportowany z byle powodu. A o przyjeździe rodziny nie ma nawet mowy.

    Aha, czyli mamy z jednej strony głosić wartości rodzinne, walczyć z islamizacją, a z drugiej strony brać przykład z muzułmanów właśnie. Dla mnie jest to hipokryzja.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:25
    jureek napisał:

    > Aha, czyli mamy z jednej strony głosić wartości rodzinne, walczyć z islamizacją
    > , a z drugiej strony brać przykład z muzułmanów właśnie. Dla mnie jest to hipok
    > ryzja.
    > Jura

    To juz wole hipokryzje niz slepote.
  • jureek 08.01.14, 16:38
    maria421 napisała:

    > To juz wole hipokryzje niz slepote.

    Ślepotą jest nie widzieć, że odchodząc od chrześcijańskich i humanistycznych wartości i upodabniając się w postępowaniu do muzułmanów przyczyniamy się do sukcesu islamizacji.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:47
    jureek napisał:

    > Ślepotą jest nie widzieć, że odchodząc od chrześcijańskich i humanistycznych wa
    > rtości i upodabniając się w postępowaniu do muzułmanów przyczyniamy się do sukc
    > esu islamizacji.
    > Jura

    Po pierwsze- czy jeszcze niedawno nie twierdziles z uporem ze islamizacji nie ma?
    Wiec jest, czy jej nie ma?

    Po drugie- jezeli islamizacja ma miejsce, to dlaczego rygorystyczny stosunek do imigracji mialby jej sprzyjac, a spelnianie zadan muzulmanow (burkini na basenach, lekcje islamu w szkolach, halal w sklepach, usuwanie wieprzowiny ze stolowek itp) temu , wg. Ciebie,jej nie sprzyja?

  • jureek 08.01.14, 16:55
    maria421 napisała:

    > Po pierwsze- czy jeszcze niedawno nie twierdziles z uporem ze islamizacji nie m
    > a?
    > Wiec jest, czy jej nie ma?

    Możliwe, że niektórzy mogą próbować nas islamizować, ale słabiutko im to wychodzi.
    W przeważającej części pozostajemy przy naszych wartościach chrześcijańskich i humanistycznych.
    >
    > Po drugie- jezeli islamizacja ma miejsce, to dlaczego rygorystyczny stosunek do
    > imigracji mialby jej sprzyjac, a spelnianie zadan muzulmanow (burkini na basen
    > ach, lekcje islamu w szkolach, halal w sklepach, usuwanie wieprzowiny ze stolow
    > ek itp) temu , wg. Ciebie,jej nie sprzyja?

    Nie chce mi się w kółko pisać tego samego.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:59
    jureek napisał:

    > Możliwe, że niektórzy mogą próbować nas islamizować, ale słabiutko im to wychod
    > zi.
    > W przeważającej części pozostajemy przy naszych wartościach chrześcijańskich i
    > humanistycznych.
    > Nie chce mi się w kółko pisać tego samego.
    > Jura

    Zaplatales sie sam we wlasne slowa i teraz sie sianem wykrecasz.
  • wkkr 09.01.14, 08:31
    dzięki idiotycznej polityce imigracyjnej i socjalnej.
    Gdyby kraje zatoki zrobiły coś podobnego to już dawno np. Arabia Saudyjska była by schrystianizowana!
    Jest natomiast tak, że żaden Filipińczyk pracujący w Arabii Saudyjskiej nie otrzymał jej obywatelstwa!
  • wkkr 09.01.14, 08:28
    rodzinę niż Europejczycy. Tylko że oni w dupie maja rodziny innowierców.
  • jureek 09.01.14, 08:42
    wkkr napisał:

    > rodzinę niż Europejczycy.

    Tak, tak. Szczególnie rodzinę doceniają ci wszyscy muzułmańscy macho, którzy żonie każą chusty nosić a sami pieprzą się, z kim się da.

    > Tylko że oni w dupie maja rodziny innowierców.

    I to ma być dla nas przykład?
    Jura

  • maria421 09.01.14, 09:07
    jureek napisał:

    > Tak, tak. Szczególnie rodzinę doceniają ci wszyscy muzułmańscy macho, którzy żo
    > nie każą chusty nosić a sami pieprzą się, z kim się da.
    > I to ma być dla nas przykład?
    > Jura

    Jureek, przeciez my mozemy sie przeciwstawic islamizacji wcale nie biorac przykladu z muzulmanow, z ich podejscia do rodziny czy "niewiernych".

  • wkkr 09.01.14, 14:31
    Rodzina dla muzułmanina to coś znacznie większego i ważniejszego niż dla Europejczyka.
    Najbliższa rodzina dla muzułmanina to nie tylko rodzice,rodzeństwo i ewentualnie dziadkowie ale także wujkowie, stryjkowie, ciotki, kuzynostwo itd. A tam gdzie kończy się rodzina zaczyna się klan.
    Dla muzułmanina najważniejsze są w kolejności:
    1) religia
    2) rodzina
    3) klan
    4) kraj
    A dla Europejczyka?
    Jego własne JA.
    ===
    Europa w XX wieku przeprowadziła proces atomizacji społeczeństwa.
    Najpierw rozwalono wspólnoty wiejskie i miejskie.
    Potem przycięto rodzinę do rodziców i dzieci oraz ewentualnie dziadków.
    Teraz trwa ciężka praca nad rozwaleniem małżeństw.
    Jak poczucie bezpieczeństwa ma budować dzieciak którego mama zmienia tatę co kilka lat????
  • wkkr 09.01.14, 14:32
    to jest walka o przetrwanie.
  • a000000 06.01.14, 15:15
    maria421 napisała:
    >
    > > czy nam sie to podoba, czy nie:

    nie wydaje mi się że ma rację....
    to zależy od tego, gdzie ci pracujący w Anglii rodzice płacą podatki. Jeśli w Anglii, to dlaczego jego dziecko ma być dyskryminowane ze względu na miejsce zamieszkania?
  • maria421 06.01.14, 15:28
    a000000 napisała:

    > nie wydaje mi się że ma rację....
    > to zależy od tego, gdzie ci pracujący w Anglii rodzice płacą podatki. Jeśli w A
    > nglii, to dlaczego jego dziecko ma być dyskryminowane ze względu na miejsce zam
    > ieszkania?

    W Niemczech Kindergeld jest wyplacany tylko na dzieci zamieszkujace w Niemczech, choc ostatnio chyba rozszerzono to na dzieci zamieszkujace na terenie UE.

    Kindergreld nie jest uzalezniony od tego, czy ktos placi podatki, czy nie, dzieciom bezrobotnych i bedacych na zasilku socjalnym tez jest wyplacany.
  • a000000 06.01.14, 15:40
    maria421 napisała:


    > Kindergreld nie jest uzalezniony od tego, czy ktos placi podatki

    Cameron mówi o tych, którzy pracują w Anglii i płacą podatki.

    Moim zdaniem - dzieci bezrobotnych powinny dostawać zasiłki z opieki społecznej właściwej zamieszkaniu dziecka.
  • maria421 06.01.14, 16:08
    a000000 napisała:

    > Moim zdaniem - dzieci bezrobotnych powinny dostawać zasiłki z opieki społecznej
    > właściwej zamieszkaniu dziecka.

    Dodatek na dziecko (Chlid Benefit, Kindergeld) jest przeznaczony dla dziecka, nie dla jego rodzicow. Dlatego uwazam za sluszne, zeby te pieniadze byly wyplacane wedlug miejsca zamieszkania dzieci, a nie wedlug miejsca pracy rodzicow.
  • a000000 06.01.14, 17:58
    maria421 napisała:

    >Dlatego uwazam za sluszne, zeby te pieniadze byly wyplaca
    > ne wedlug miejsca zamieszkania dzieci,

    owszem. tylko pytanie powstaje : KTO ma te pieniądze przekazywać. Budżet z miejsca pracy rodziców, na który to rodzice się składają, czy budżet z miejsca zamieszkania dziecka, na który to rodzice się nie składają.
    Cameron uważa, że budżet z miejsca zamieszkania. Mnie to nie pasuje. Płacić powinien ten, który ma korzyść.... czyli ten, który zabiera podatek.
  • maria421 06.01.14, 18:53
    a000000 napisała:

    > owszem. tylko pytanie powstaje : KTO ma te pieniądze przekazywać. Budżet z mie
    > jsca pracy rodziców, na który to rodzice się składają, czy budżet z miejsca zam
    > ieszkania dziecka, na który to rodzice się nie składają.
    > Cameron uważa, że budżet z miejsca zamieszkania. Mnie to nie pasuje. Płacić pow
    > inien ten, który ma korzyść.... czyli ten, który zabiera podatek.

    Te pieniadze naleza sie dzieciom niezaleznie od tego, czy ich rodzice pracuja i placa podatki, czy nie.
  • jureek 06.01.14, 19:42
    maria421 napisała:

    > Te pieniadze naleza sie dzieciom niezaleznie od tego, czy ich rodzice pracuja i
    > placa podatki, czy nie.

    Ale są finansowane z podatków. Tak więc Cameron łaski nie robi, jeśli z angielskiego budżetu wypłacany jest zasiłek dla dzieci osób, które do tego budżetu wpłacają.
    Tylko w przypadku, gdy co najmniej jeden z rodziców pracuje w Anglii i regularnie opłaca tam składki ubezpieczeniowe, należy się zasiłek na dziecko pozostawione w Polsce. Jeśli rodzic nie pracuje i nie płaci podatków, to na dziecko pozostawione w Polsce zasiłek się nie należy.
    Tak więc Cameron cwaniaczek chciałby podatki zabierać do własnego budżetu, a świadczenia miałby wypłacać budżet innego państwa. Nieźle to sobie wykombinował.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 09:17
    jureek napisał:

    > Ale są finansowane z podatków. Tak więc Cameron łaski nie robi, jeśli z angiels
    > kiego budżetu wypłacany jest zasiłek dla dzieci osób, które do tego budżetu wpł
    > acają.
    > Tylko w przypadku, gdy co najmniej jeden z rodziców pracuje w Anglii i regularn
    > ie opłaca tam składki ubezpieczeniowe, należy się zasiłek na dziecko pozostawio
    > ne w Polsce. Jeśli rodzic nie pracuje i nie płaci podatków, to na dziecko pozos
    > tawione w Polsce zasiłek się nie należy.
    > Tak więc Cameron cwaniaczek chciałby podatki zabierać do własnego budżetu, a św
    > iadczenia miałby wypłacać budżet innego państwa. Nieźle to sobie wykombinował.
    > Jura

    Jureek, sam poleciales "tanim populizmem" bez poinformowania sie, ze Child Benefit nalezy sie rowniez bezrobotnym. Czyli rowniez Polakom zyjacym z Jobseeker´s Allowance w Wielkiej Brytanii.
    Natomiast jednym z warunkow przyznania Child Benefit jest :

    You don’t live with your child but you pay to look after them (if the people looking after them don’t claim benefits for the same child)
    www.totaljobs.com/careers-advice/money-and-legal/child-benefit-how-to-claim
    Czyli jezeli nie mieszkasz z dzieckiem, ale placisz za jego opieke.

    Mozesz to nazywac "tanim populizmem", ale bez takich "tanich populizmow" (ktore dotykaja tez Polakow) dochodzi do sytuacji, ze cale hordy Cyganow( pardon, Romow) osiedlaja sie w Niemczech zeby zyc z Kindergeld.
  • ja.nusz 07.01.14, 10:18
    maria421 napisała:

    > Mozesz to nazywac "tanim populizmem", ale bez takich "tanich populizmow" (ktore
    > dotykaja tez Polakow) dochodzi do sytuacji, ze cale hordy Cyganow( pardon, Rom
    > ow) osiedlaja sie w Niemczech zeby zyc z Kindergeld.

    Nie wiem, czy jest to tani populizm w wykonaniu Camerona, bo nie znam brytyjskich przepisów.
    Tanim, a nawet niebezpiecznym populizmem jest natomiast to, co wyrabia w Niemczech CSU.
    Z ich nagonki wynikałoby, że każdy Rumun i Bułgar zaraz po przekroczeniu granicy może się udać do urzędu i dostanie Hartz IV - a to jest oczywistą bzdurą.
    Jeżeli byłoby tak łatwo, to dlaczego nie skorzystały z tej możliwości do tej pory tysiące biednych Polaków?
  • fan.club 07.01.14, 12:18
    ja.nusz napisał:
    > dlaczego nie skorzystały z tej możliwości do tej pory
    > tysiące biednych Polaków?

    Dobre pytanie! Przecież w Polsce wiadomo, że Cygań łaskę ma gdzieś i woli ukraść.

    A tak na poważnie: czym Ty wytłumaczyłbyś zwiększony napływ Romów z Rumunii i Bułgarii?
  • ja.nusz 07.01.14, 12:51
    fan.club napisał:

    > A tak na poważnie: czym Ty wytłumaczyłbyś zwiększony napływ Romów z Rumunii i B
    > ułgarii?

    Motywy przyjazdu z biednego do bogatego kraju są zawsze takie same - przypomnij sobie swoje osobiste motywy i będziesz miał odpowiedź na postawione pytanie.
  • maria421 07.01.14, 13:03
    ja.nusz napisał:

    > Motywy przyjazdu z biednego do bogatego kraju są zawsze takie same - przypomnij
    > sobie swoje osobiste motywy i będziesz miał odpowiedź na postawione pytanie.

    FanClub pisal o Romach.

    Janusz, zgodzisz sie chyba z tym, ze kiedy imigrant z Polski dostawal w Niemczech mieszkanie, to maz zabieral sie za malowania scian, a zona za mycie okien i szycie firanek?
    I ze bloki zamieszkiwane przez imigrantow z Polski nie byly nigdy tematem w mediach jak "Roma Haus" w Duisburgu?
    www.dw.de/streit-um-roma-haus-in-duisburg/a-17046412
  • fan.club 07.01.14, 13:06
    którzy przybyli do Niemiec z Rumunii przez Anglię?
  • ja.nusz 07.01.14, 13:18
    fan.club napisał:

    > którzy przybyli do Niemiec z Rumunii przez Anglię?

    Musiało im wyjść, że w Niemczech mają większe szanse na lepsze życie.
  • fan.club 07.01.14, 14:19
    w Rumunii każdy wie, że w Niemczech płacą za dzieci.
  • ja.nusz 07.01.14, 15:13
    fan.club napisał:

    > w Rumunii każdy wie, że w Niemczech płacą za dzieci.

    Na szczęście nie jak leci a wybiórczo.
  • maria421 07.01.14, 12:48
    ja.nusz napisał:

    > Tanim, a nawet niebezpiecznym populizmem jest natomiast to, co wyrabia w Niemcz
    > ech CSU.
    > Z ich nagonki wynikałoby, że każdy Rumun i Bułgar zaraz po przekroczeniu granic
    > y może się udać do urzędu i dostanie Hartz IV - a to jest oczywistą bzdurą.
    > Jeżeli byłoby tak łatwo, to dlaczego nie skorzystały z tej możliwości do tej po
    > ry tysiące biednych Polaków?


    Jaka to znowu "nagonka" CSU? Zlituj sie, Janusz....

    Nie ma problemu z hordami Cyganow ktorzy tu przyjezdzaja, rejestruja firmy-widma i kasuja Kindergeld? Nie ma czegos takiego?
    Czy mowienie o tym i szukanie zabiezpieczen przed imigracja po zasilki socjalne jest "nagonka"?
  • ja.nusz 07.01.14, 13:00
    maria421 napisała:

    > Jaka to znowu "nagonka" CSU? Zlituj sie, Janusz....

    Uważasz, że zakładanie z góry i sianie paniki, że każdy kto przyjedzie z Rumunii i Bułgarii będzie oszukiwał jest OK?
    Dokładnie taki wydźwięk mają wypowiedzi szefa CSU, które nawet politykom z CDU się nie podobają.
    >
    > Nie ma problemu z hordami Cyganow ktorzy tu przyjezdzaja, rejestruja firmy-widm
    > a i kasuja Kindergeld? Nie ma czegos takiego?
    > Czy mowienie o tym i szukanie zabiezpieczen przed imigracja po zasilki socjalne
    > jest "nagonka"?

    To nie jest zwykłe mówienie, tylko uogólnianie.
    Wśród imigrantów zawsze byli, są i będą oszuści, kórym udaje się wykorzystywać luki w prawie - nie jest to jednak zjawisko masowe, dlatego uważam wypowiedzi Seehofera za populistyczną nagonkę.
  • maria421 07.01.14, 13:09
    ja.nusz napisał:

    > Uważasz, że zakładanie z góry i sianie paniki, że każdy kto przyjedzie z Rumuni
    > i i Bułgarii będzie oszukiwał jest OK?
    > Dokładnie taki wydźwięk mają wypowiedzi szefa CSU, które nawet politykom z CDU
    > się nie podobają.

    Gdyby uzyl slowa "Roma" to by sie musial z rasizmu tlumaczyc, wiec z dwojga zlego wolal uogolnic.
    Zastanowiles sie dlaczego mowi to w odniesieniu do obywatelii Rumunii i Blugarii a nie mowil tego nigdy przedtem?

    > To nie jest zwykłe mówienie, tylko uogólnianie.
    > Wśród imigrantów zawsze byli, są i będą oszuści, kórym udaje się wykorzystywać
    > luki w prawie - nie jest to jednak zjawisko masowe, dlatego uważam wypowiedzi S
    > eehofera za populistyczną nagonkę.

    W pazdzierniku w "Hart aber Fair" mowiono na temat Romow w Duisburgu. Mowiono ze (podaje z pamieci), ok 5 tys nowych Romow w Duisburgu popelnilo ponad 3 tys przestepstw w jednym roku. To nie jest zadne uogolnienie, to sa FAKTY!
  • ja.nusz 07.01.14, 13:39
    maria421 napisała:

    > W pazdzierniku w "Hart aber Fair" mowiono na temat Romow w Duisburgu. Mowiono z
    > e (podaje z pamieci), ok 5 tys nowych Romow w Duisburgu popelnilo ponad 3 tys p
    > rzestepstw w jednym roku. To nie jest zadne uogolnienie, to sa FAKTY!

    Ja tych faktów wcale nie neguję - a uogónianie dotyczy tych, którzy jeszcze nie przyjechali i nie wiadomo czy przyjadą.
    A co proponujesz jakow rozwiązanie problemu?

  • maria421 07.01.14, 14:05
    ja.nusz napisał:

    > Ja tych faktów wcale nie neguję - a uogónianie dotyczy tych, którzy jeszcze nie
    > przyjechali i nie wiadomo czy przyjadą.

    To powiedz jak o takich faktach mowic i jak im zapobiegac, zebys tego nie nazwal "uogolnieniem" czy "nagonka".

    > A co proponujesz jakow rozwiązanie problemu?

    Ko oszukuje- wylatuje. Proste? :)
  • jureek 07.01.14, 10:45
    maria421 napisała:

    > Jureek, sam poleciales "tanim populizmem" bez poinformowania sie, ze Child Bene
    > fit nalezy sie rowniez bezrobotnym.

    Nie masz racji, że nie poinformowałem się, ponieważ zanim to napisałem, znalazłem w internecie taką informację:
    www.wprost.pl/ar/387711/Tysiace-dzieci-w-Polsce-dostaje-zasilki-z-Wielkiej-Brytanii/
    I pod tym linkiem przeczytałem takie zdanie:
    "Wystarczy, by jeden z rodziców pracował na Wyspach i regularnie opłacał składki ubezpieczeniowe, by można było starać się o zasiłek na dziecko, które pozostało w Polsce."
    Być może jest to informacja nieścisła i jest tak, jak Ty napisałaś, że bezrobotni też mogą dostawać zasiłek na dziecko pozostawione w kraju. Cameron w swoich populistycznych wywodach wrzucił jednak wszystkich do jednego wora - i tych, którzy płacą w Anglii podatki i ten margines, który żyje z socjalu. Bo nie zaprzeczysz chyba, że zdecydowana większość Polaków na wyspach zarabia pracą na swoje utrzymanie i płaci tam podatki.
    Poza tym nie sądzę, żeby na jego propozycjach państwo angielskie coś zaoszczędziło. Jeśli te hordy Cyganów nie dostaną zasiłków na dzieci pozostawione w kraju, to zwalą się na wyspy z tymi dziećmi i wyjdzie to jeszcze drożej.
    Śmiesznie wyszło pierwszego stycznia, gdy dziennikarze wylegli na londyńskie lotniska, żeby relacjonować najazd Rumunów i Bułgarów, dla których tego dnia otwarł się rynek pracy. Do pracy przyleciał jeden Rumun, a ponieważ nieźle mówił po angielsku, to różne stacje wyrywały go sobie, żeby mieć z nim wywiad.
    Jura

  • fan.club 07.01.14, 12:10
    na lotnisko wybrali się pewnie sami durni dziennikarze. Albo jacyś lewacy...
  • maria421 07.01.14, 12:57
    jureek napisał:

    > Być może jest to informacja nieścisła i jest tak, jak Ty napisałaś, że bezrobot
    > ni też mogą dostawać zasiłek na dziecko pozostawione w kraju. Cameron w swoich
    > populistycznych wywodach wrzucił jednak wszystkich do jednego wora - i tych, kt
    > órzy płacą w Anglii podatki i ten margines, który żyje z socjalu. Bo nie zaprze
    > czysz chyba, że zdecydowana większość Polaków na wyspach zarabia pracą na swoje
    > utrzymanie i płaci tam podatki.
    > Poza tym nie sądzę, żeby na jego propozycjach państwo angielskie coś zaoszczędz
    > iło. Jeśli te hordy Cyganów nie dostaną zasiłków na dzieci pozostawione w kraju
    > , to zwalą się na wyspy z tymi dziećmi i wyjdzie to jeszcze drożej.
    > Śmiesznie wyszło pierwszego stycznia, gdy dziennikarze wylegli na londyńskie lo
    > tniska, żeby relacjonować najazd Rumunów i Bułgarów, dla których tego dnia otwa
    > rł się rynek pracy. Do pracy przyleciał jeden Rumun, a ponieważ nieźle mówił po
    > angielsku, to różne stacje wyrywały go sobie, żeby mieć z nim wywiad.
    > Jura

    Zasilki na dzieci sa czescia polityki pro-rodzinnej. Ale polityka pro-rodzinna dotyczy wlasnego kraju , wlasnych obywateli czy tez stalych mieszkancow tego kraju a nie mieszkancow innych krajow. Panstwo moze miec interes placic na "wlasne dzieci" , ale nie ma zadnego interesu placenia na "obce" dzieci.

    Hordy Cyganow zwalaja sie zawsze z dziecmi, imigruja nie za praca, lecz za zasilkiem socjalnym. I panstwo ma prawo sie przed takim wyzyskiem bronic.

    Kazde panstwo powinno dbac o wlasnych bezrobotnych. Niemcy o wlasnych, Anglia o wlasnych, Polska o wlasnych i Rumunia o wlasnych.
  • ja.nusz 07.01.14, 13:50
    maria421 napisała:

    > Hordy Cyganow zwalaja sie zawsze z dziecmi, imigruja nie za praca, lecz za zasi
    > lkiem socjalnym. I panstwo ma prawo sie przed takim wyzyskiem bronic.

    Państwo ma przede wszystkim obowiązek zwalczać próby socjalnego oszustwa.
    Prawo dokładnie definiuje, komu i jakie zasiłki się należą.
    Nikt nie dostanie zasiłku na dziecko, jeżeli nie spełnia odpowiednich warunków - a jeżeli spełnia, to dziecko nawet nie musi żyć w Niemczech - wystarczy, że żyje w UE.
    Biorcą tego zasiłku nie jest dziecko, tylko uprawniony rodzic, dziadek-babcia czy rodzice zastępczy.
  • maria421 07.01.14, 14:06
    ja.nusz napisał:

    > Państwo ma przede wszystkim obowiązek zwalczać próby socjalnego oszustwa
    > .
    > Prawo dokładnie definiuje, komu i jakie zasiłki się należą.
    > Nikt nie dostanie zasiłku na dziecko, jeżeli nie spełnia odpowiednich warunków
    > - a jeżeli spełnia, to dziecko nawet nie musi żyć w Niemczech - wystarczy, że ż
    > yje w UE.
    > Biorcą tego zasiłku nie jest dziecko, tylko uprawniony rodzic, dziadek-babcia c
    > zy rodzice zastępczy.

    Warunki przyznawania zasilkow mozna zawsze zmienic. Tak na lepsze, jak i na gorsze.
  • jureek 07.01.14, 17:05
    maria421 napisała:

    > Warunki przyznawania zasilkow mozna zawsze zmienic. Tak na lepsze, jak i na gor
    > sze.

    To też jest typowe dla populistów. Zamiast postulować konsekwentne egzekwowanie istniejącego prawa, idzie się po linii najmniejszego oporu i postuluje się sytuacyjne zmienianie prawa.
    Inny przykład to te wszystkie pomysły (p)osłów po wypadku w Kamieniu Pomorskim. Nieważne, że jakaś pinda jest łapana na prowadzeniu po alkoholu ale nadal ma prawo jazdy i ponownie narąbana jak bela wjeżdża sobie do przejścia podziemnego, nieważne, że w więzieniach więcej było "kolarzy" niż pijaków za kierownicą, od razu zaczął się koncert propozycji, jakby tu zaostrzyć kary dla pijaków za kółkiem. Pijaczek Hoffman bredzi coś o karze smierci, inny osioł postuluje zabieranie samochodów - jest okazja pokazać się, jakim to jest się radykalnym. Rzygać się chce.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 17:08
    jureek napisał:

    > To też jest typowe dla populistów. Zamiast postulować konsekwentne egzekwowanie
    > istniejącego prawa, idzie się po linii najmniejszego oporu i postuluje się syt
    > uacyjne zmienianie prawa.
    > Inny przykład to te wszystkie pomysły (p)osłów po wypadku w Kamieniu Pomorskim.
    > Nieważne, że jakaś pinda jest łapana na prowadzeniu po alkoholu ale nadal ma p
    > rawo jazdy i ponownie narąbana jak bela wjeżdża sobie do przejścia podziemnego,
    > nieważne, że w więzieniach więcej było "kolarzy" niż pijaków za kierownicą, od
    > razu zaczął się koncert propozycji, jakby tu zaostrzyć kary dla pijaków za kół
    > kiem. Pijaczek Hoffman bredzi coś o karze smierci, inny osioł postuluje zabiera
    > nie samochodów - jest okazja pokazać się, jakim to jest się radykalnym. Rzygać
    > się chce.
    > Jura

    Kazda zmiane prawa uznajesz za populizm?
  • jureek 07.01.14, 17:14
    maria421 napisała:

    > Kazda zmiane prawa uznajesz za populizm?

    Jeżeli przeprowadza się ją tylko na pokaz, bo wystarczyłoby konsekwentne egzekwowanie istniejącego prawa, to tak - każda taka zmiana to populizm.
    Potem wychodzą takie kwiatki jak np. punkt drugi artykułu o wymuszaniu w polskim kodeksie karnym. Porównaj sobie ten artykuł z odpowiednim artykułem o wymuszaniu (Nötigung) w niemieckim kodeksie karnym.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 19:13
    jureek napisał:

    > Jeżeli przeprowadza się ją tylko na pokaz, bo wystarczyłoby konsekwentne egzekw
    > owanie istniejącego prawa, to tak - każda taka zmiana to populizm.
    > Potem wychodzą takie kwiatki jak np. punkt drugi artykułu o wymuszaniu w polski
    > m kodeksie karnym. Porównaj sobie ten artykuł z odpowiednim artykułem o wymusza
    > niu (Nötigung) w niemieckim kodeksie karnym.
    > Jura

    A o tym ktore prawo wprowadza sie "na pokaz" dycydujesz Ty?
  • jureek 07.01.14, 20:02
    maria421 napisała:

    > A o tym ktore prawo wprowadza sie "na pokaz" dycydujesz Ty?

    Nie decyduję, ale mam swoje zdanie na ten temat. Mogę je mieć, czy nie wypada i mam zawsze chwalić Tuska?
    Jura
  • maria421 08.01.14, 09:00
    jureek napisał:

    > Nie decyduję, ale mam swoje zdanie na ten temat. Mogę je mieć, czy nie wypada i
    > mam zawsze chwalić Tuska?
    > Jura

    Nikt Ci nie odbiera prawa do wlasnej opinii, tyle ze cokolwiek jest nie po Twojej mysli (czy to wymysl Tuska, czy Camerona), to jest zawsze "populizm".
  • jureek 08.01.14, 09:23
    maria421 napisała:

    > Nikt Ci nie odbiera prawa do wlasnej opinii, tyle ze cokolwiek jest nie po Twoj
    > ej mysli (czy to wymysl Tuska, czy Camerona), to jest zawsze "populizm".

    Fakt, populizm jest coraz bardziej obecny w polityce. Może wynika to stąd, że politykę coraz bardziej robi się pod dyktando sondażów, a coraz mniej jest prawdziwych mężów stanu, którzy mają odwagę podejmowania słusznych w ich mniemaniu decyzji także wbrew opinii publicznej. Populizm to koszt uboczny demokracji.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 09:48
    jureek napisał:

    > Fakt, populizm jest coraz bardziej obecny w polityce. Może wynika to stąd, że p
    > olitykę coraz bardziej robi się pod dyktando sondażów, a coraz mniej jest prawd
    > ziwych mężów stanu, którzy mają odwagę podejmowania słusznych w ich mniemaniu d
    > ecyzji także wbrew opinii publicznej. Populizm to koszt uboczny demokracji.
    > Jura

    "Populizm" to tez jest slowo do zwalczania idei sprzecznych z mainstreamem. Dlatego w Niemczech tak czesto slyszysz okreslenie "prawicowy populista" ale nigdy nie slyszysz okreslenia "lewicowy populista".
  • ja.nusz 08.01.14, 10:29
    maria421 napisała:

    > "Populizm" to tez jest slowo do zwalczania idei sprzecznych z mainstreamem. Dla
    > tego w Niemczech tak czesto slyszysz okreslenie "prawicowy populista" ale nigdy
    > nie slyszysz okreslenia "lewicowy populista".

    Chyba ty Mario nie słyszysz w Niemczech określenia "lewicowy populista" - a jak oreśla się np. to całe tałatajstwo z Ameryki Łacińskiej.

    A wracając do zasiłku na dzieci, to proponuję przez chwilę zastanowić się po co ten zasiłek jest.
    Mnie wychodzi, że rodzice, który go dostają, powinn go w jakiejś formie zużyć na potrzeby związane z wychowaniem dziecka.
    Jakie na Boga ma znaczenie, gdzie to dzicko mieszka - wg mnie kompletnie żadnego.
    Czy Brytyjczykowi, którego dziecko wyjedzie na 5 lat do szkoły do Francj należy też zabrać ten zasiłek?
  • maria421 08.01.14, 10:56
    ja.nusz napisał:

    > Chyba ty Mario nie słyszysz w Niemczech określenia "lewicowy populista" - a jak
    > oreśla się np. to całe tałatajstwo z Ameryki Łacińskiej.

    Ale wlasnych "lewicowych populistow" sie nie zauwaza...

    > A wracając do zasiłku na dzieci, to proponuję przez chwilę zastanowić się po co
    > ten zasiłek jest.
    > Mnie wychodzi, że rodzice, który go dostają, powinn go w jakiejś formie zużyć n
    > a potrzeby związane z wychowaniem dziecka.
    > Jakie na Boga ma znaczenie, gdzie to dzicko mieszka - wg mnie kompletnie żadneg
    > o.
    > Czy Brytyjczykowi, którego dziecko wyjedzie na 5 lat do szkoły do Francj należy
    > też zabrać ten zasiłek?

    Jak juz mowilam, to sie wiaze z polityka prorodzinna kraju, czyli z interesami kraju.
  • jureek 08.01.14, 11:03
    maria421 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > Chyba ty Mario nie słyszysz w Niemczech określenia "lewicowy populista" -
    > a jak
    > > oreśla się np. to całe tałatajstwo z Ameryki Łacińskiej.
    >
    > Ale wlasnych "lewicowych populistow" sie nie zauwaza...

    Jak to nie? A Lafontaine czy inni z PDS?
    Jura
  • maria421 08.01.14, 11:06
    jureek napisał:


    > Jak to nie? A Lafontaine czy inni z PDS?
    > Jura

    Kto, gdzie i kiedy nazywal ich "lewicowymi populistami"?
  • jureek 08.01.14, 11:12
    maria421 napisała:

    > Kto, gdzie i kiedy nazywal ich "lewicowymi populistami"?

    Np. dziennikarze piszący w Die Welt, w Spieglu, w Sternie, z polityków przypominam sobie Fritza Kuhna z Zielonych, długo można by wymieniać.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:32
    jureek napisał:

    > Np. dziennikarze piszący w Die Welt, w Spieglu, w Sternie, z polityków przypomi
    > nam sobie Fritza Kuhna z Zielonych, długo można by wymieniać.
    > Jura

    Chodzi mi o to, ze przy pewnych nazwiskach (np. Geert Wilders) ZAWSZE uzywa sie okreslenia "Rechtspopulist", ale przy nazwisku Gregor Gysi nie uzywa sie okreslenia "Linkspopulist".
    Tak samo ZAWSZE uzywa okreslenia niektorych partii (np. Vlaams Belang) jako "rechtspopulistisch", ale nie uzywa sie okreslenia "linkspopulistisch" przy "Die Linke".

  • jureek 08.01.14, 16:42
    maria421 napisała:

    > Chodzi mi o to, ze przy pewnych nazwiskach (np. Geert Wilders) ZAWSZE uzywa si
    > e okreslenia "Rechtspopulist", ale przy nazwisku Gregor Gysi nie uzywa sie okre
    > slenia "Linkspopulist".
    > Tak samo ZAWSZE uzywa okreslenia niektorych partii (np. Vlaams Belang) jako "r
    > echtspopulistisch", ale nie uzywa sie okreslenia "linkspopulistisch" przy "Die
    > Linke".

    Wiesz co, po pewnej Twojej wpadce nie biorę już poważnie używanych przez Ciebie kwantyfikatorów typu ZAWSZE, NIKT itp.
    Oczywiście mógłbym Ci wymienić sporo artykułów, gdzie przy wymienionych przez Ciebie nazwiskach czy partiach nie pojawia się słowo "rechtspopulistisch", ale po co, skoro i tak wiesz lepiej.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:49
    jureek napisał:

    > Wiesz co, po pewnej Twojej wpadce nie biorę już poważnie używanych przez Ciebie
    > kwantyfikatorów typu ZAWSZE, NIKT itp.
    > Oczywiście mógłbym Ci wymienić sporo artykułów, gdzie przy wymienionych przez C
    > iebie nazwiskach czy partiach nie pojawia się słowo "rechtspopulistisch", ale p
    > o co, skoro i tak wiesz lepiej.
    > Jura

    No to zobacz sam :

    de.wikipedia.org/wiki/Vlaams_Belang
    de.wikipedia.org/wiki/Die_Linke
  • jureek 08.01.14, 16:57
    maria421 napisała:

    > No to zobacz sam :
    >
    > de.wikipedia.org/wiki/Vlaams_Belang
    > de.wikipedia.org/wiki/Die_Linke

    Dwa linki świadczą o tym, że "zawsze" czy "nigdy"? Sorry, ale miałem na studiach logikę.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 17:01
    jureek napisał:

    > Dwa linki świadczą o tym, że "zawsze" czy "nigdy"? Sorry, ale miałem na studiac
    > h logikę.
    > Jura

    Jezeli miales logike, to wiesz, ze nie bede Ci posylac wszystkich linkow.

    Masz jakies wytlumaczenie dlaczego Wikipedia, czyli jedno i to samo zrodlo, nazywa Vlaams Belang "rechspopulistisch" ale Die Linke nie nazywa "linkspopulistisch"?
  • jureek 08.01.14, 17:27
    maria421 napisała:

    > Jezeli miales logike, to wiesz, ze nie bede Ci posylac wszystkich linkow.

    Przecież tego nie wymagam.

    > Masz jakies wytlumaczenie dlaczego Wikipedia, czyli jedno i to samo zrodlo, naz
    > ywa Vlaams Belang "rechspopulistisch" ale Die Linke nie nazywa "linkspopulisti
    > sch"?

    Wiesz ilu autorów ma Wikipedia?
    Jura
  • ja.nusz 08.01.14, 18:33
    maria421 napisała:

    > No to zobacz sam :
    >
    > de.wikipedia.org/wiki/Vlaams_Belang
    > de.wikipedia.org/wiki/Die_Linke

    Ja też popatrzyłem i znalazłem, że o Linke piszą "linksextermistisch" - to chyba gorzej niż populiszyczny.
  • jureek 07.01.14, 17:56
    jureek napisał:

    > od razu zaczął się koncert propozycji, jakby tu zaostrzyć kary dla pijaków za kół
    > kiem. Pijaczek Hoffman bredzi coś o karze smierci, inny osioł postuluje zabiera
    > nie samochodów - jest okazja pokazać się, jakim to jest się radykalnym.

    Tusk nie chce być gorszy od innych populistów i wymyślił alkomat w każdym samochodzie. Niech sobie w tyłek wsadzi ten alkomat palant jeden, jestem abstynentem, nie piję w ogóle alkoholu, więc po jakiego grzyba mi ten alkomat. Czego te osły jeszcze nie wymyślą.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 19:24
    jureek napisał:

    > Tusk nie chce być gorszy od innych populistów i wymyślił alkomat w każdym samoc
    > hodzie. Niech sobie w tyłek wsadzi ten alkomat palant jeden, jestem abstynentem
    > , nie piję w ogóle alkoholu, więc po jakiego grzyba mi ten alkomat. Czego te os
    > ły jeszcze nie wymyślą.
    > Jura

    No, skoro Jureek jest abstynentem, to faktycznie Tusk jest palant i populista.

    Jureek, a potrafisz spojrzec dalej niz czubek wlasnego nosa?

    Ja uwazam ze lepiej by bylo gdyby kierowcy mogli sie sami przetestowac na alkomacie niz zawierzac sobie ze dadza rade, ze przeciez nie sa pijani.

  • jureek 07.01.14, 19:59
    maria421 napisała:

    > Ja uwazam ze lepiej by bylo gdyby kierowcy mogli sie sami przetestowac na alkom
    > acie niz zawierzac sobie ze dadza rade, ze przeciez nie sa pijani.

    A ktoś im tego broni? Niech się testują, chociaż moim zdaniem jeszcze lepiej byłoby, gdyby po prostu nie pili, jeśli wiedzą, że następnego dnia trzeba jechać. No ale teraz na pewno poprawi im się samopoczucie i poczują się raźnej, bo pan premier utwierdził ich w przekonaniu, że nie są sami, że każdy obywatel ma taki problem, że nie wie, czy jest trzeźwy, czy nie, więc w tak dużej grupie na pewno poczują się raźniej.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 08:58
    jureek napisał:


    > A ktoś im tego broni? Niech się testują, chociaż moim zdaniem jeszcze lepiej by
    > łoby, gdyby po prostu nie pili, jeśli wiedzą, że następnego dnia trzeba jechać.
    > No ale teraz na pewno poprawi im się samopoczucie i poczują się raźnej, bo pan
    > premier utwierdził ich w przekonaniu, że nie są sami, że każdy obywatel ma tak
    > i problem, że nie wie, czy jest trzeźwy, czy nie, więc w tak dużej grupie na pe
    > wno poczują się raźniej.
    > Jura

    To co napisales to jest dopiero populizm! :)
    To samo mozna bylo powiedziec o obowiazku pasow, przeciez mozna bylo zostawic pasy jako opcje- kto chce niech je montuje i zapina....
    Albo o obowiazku opon zimowych w czasie zimy.
  • jureek 08.01.14, 09:26
    maria421 napisała:

    > To samo mozna bylo powiedziec o obowiazku pasow, przeciez mozna bylo zostawic p
    > asy jako opcje- kto chce niech je montuje i zapina....
    > Albo o obowiazku opon zimowych w czasie zimy.

    Bardzo nietrafiona analogia. Wypadek, w którym pasy uratują życie, może trafić się każdemu. Podobnie warunki zimowe na drodze - też dotykają każdego. Natomiast potrzeba użycia alkomatu nie dotyczy każdego.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 09:50
    jureek napisał:

    > Bardzo nietrafiona analogia. Wypadek, w którym pasy uratują życie, może trafić
    > się każdemu. Podobnie warunki zimowe na drodze - też dotykają każdego. Natomias
    > t potrzeba użycia alkomatu nie dotyczy każdego.
    > Jura

    Ale kazdemu , nawet takiemu abstynentowi jak Ty, moze sie zdarzyc wypadek spowodowany przez pijanego kierowce.
  • jureek 08.01.14, 10:46
    maria421 napisała:

    > Ale kazdemu , nawet takiemu abstynentowi jak Ty, moze sie zdarzyc wypadek spowo
    > dowany przez pijanego kierowce.

    I co mi wtedy pomoże alkomat?
    Jura

  • maria421 08.01.14, 10:57
    jureek napisał:


    > I co mi wtedy pomoże alkomat?
    > Jura

    Moze da Ci wieksza gwarancje ze nie staniesz sie ofiara pijanego kierowcy?
  • jureek 08.01.14, 11:15
    maria421 napisała:

    > Moze da Ci wieksza gwarancje ze nie staniesz sie ofiara pijanego kierowcy?

    Mówisz poważnie? No to już lecę sobie kupić alkomat, żeby mnie jakiś pijany kierowca nie rozjechał na drodze.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 11:41
    jureek napisał:

    > Mówisz poważnie? No to już lecę sobie kupić alkomat, żeby mnie jakiś pijany kie
    > rowca nie rozjechał na drodze.
    > Jura

    A jak myslisz, po co istnieje prawo dopuszczajace 0,2 czy 0,5 promila a nie wiecej, skoro Ty jestes abstynentem?
  • jureek 08.01.14, 11:58
    maria421 napisała:

    > A jak myslisz, po co istnieje prawo dopuszczajace 0,2 czy 0,5 promila a nie wie
    > cej, skoro Ty jestes abstynentem?

    0,2 promila dopuszcza się po to, żeby wyeliminować głupie tłumaczenia, że ktoś najadł się sfermentowanych jabłek, a 0,5 czy więcej to skutek działania lobby winiarsko-browarnianego.
    Bezpieczniej byłoby, a przecież bezpieczeństwo bardzo leży Ci na sercu, gdyby obniżyć te wysokie dopuszczalne limity do 0,2.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 12:15
    jureek napisał:

    > 0,2 promila dopuszcza się po to, żeby wyeliminować głupie tłumaczenia, że ktoś
    > najadł się sfermentowanych jabłek, a 0,5 czy więcej to skutek działania lobby w
    > iniarsko-browarnianego.
    > Bezpieczniej byłoby, a przecież bezpieczeństwo bardzo leży Ci na sercu, gdyby o
    > bniżyć te wysokie dopuszczalne limity do 0,2.
    > Jura

    A ja myslalam ze po to, zeby zmusic kierowcow do trzezwosci....
  • jureek 08.01.14, 15:47
    maria421 napisała:

    > A ja myslalam ze po to, zeby zmusic kierowcow do trzezwosci....

    Limit 0,2 promila do trzeźwości by nie zmuszał do trzeźwości? Taki limit powinien być w całej Europie, uniknęłoby się w Polsce głupich dyskusji, że inni mogą pić i prowadzić, tylko na Polaków tak się gnębi, że nawet kulturalnie lampki wina do obiadu się nie mogą napić.
    Jura
  • ja.nusz 08.01.14, 16:03
    Pijaństwo za kierownicą można próbować zwalczać tylko surowymi karami, najlepiej pieniężnymi - po kieszeni boli najbardziej.
    Za coś takiego jak w Kamieniu Pom. oczywiście odsiadka.
  • jureek 08.01.14, 16:48
    ja.nusz napisał:

    > Pijaństwo za kierownicą można próbować zwalczać tylko surowymi karami, najlepie
    > j pieniężnymi - po kieszeni boli najbardziej.

    Nie każdego boli. Zależy, ile ma. Skuteczniejsze jest zabieranie prawka i prawdziwe, a nie na niby egzekwowanie zakazu prowadzenia pojazdów. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też niemiecki "idiotentest", sprawiający, że pijący alkoholicy są wyłączeni z ruchu.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:24
    jureek napisał:

    > Limit 0,2 promila do trzeźwości by nie zmuszał do trzeźwości? Taki limit powini
    > en być w całej Europie, uniknęłoby się w Polsce głupich dyskusji, że inni mogą
    > pić i prowadzić, tylko na Polaków tak się gnębi, że nawet kulturalnie lampki wi
    > na do obiadu się nie mogą napić.
    > Jura

    To dla unikniecia glupich dyskusji w Polsce Francuzi czy Wlosi maja sie pozbawiac kieliszka wina do obiadu w czasie przerwy obiadowej????

    Problem jest w tym, ze w jednych krajach pije sie wlasnie z umiarem, do posilku, a w innych, jak w Polsce, pije sie po to zeby pic.
  • jureek 08.01.14, 16:45
    maria421 napisała:

    > To dla unikniecia glupich dyskusji w Polsce Francuzi czy Wlosi maja sie pozbawi
    > ac kieliszka wina do obiadu w czasie przerwy obiadowej????

    Niczego nie chcę ich pozbawiać, niech piją sobie na zdrowie. Byleby potem nie wsiadali za kierownicę.

    > Problem jest w tym, ze w jednych krajach pije sie wlasnie z umiarem, do posilku
    > , a w innych, jak w Polsce, pije sie po to zeby pic.

    Obowiązkowe alkomaty tylko konserwują taki model picia.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:54
    jureek napisał:

    > Niczego nie chcę ich pozbawiać, niech piją sobie na zdrowie. Byleby potem nie w
    > siadali za kierownicę.

    No to popatrz na statystyki ofiar smiertelnych w ruchu drogowym:

    epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:People_killed_in_road_accidents,_2008_%28persons_killed_per_million_inhabitants%29-de.png&filetimestamp=20120921143043
    Pijacy do obiadu Wlosi czy Francuzi powoduja mniej wypadkow niz Polacy.

    > Obowiązkowe alkomaty tylko konserwują taki model picia.
    > Jura

    Najpierw niech ktos udowodni ze 0,5 promila stanowi wysokie zagrozenie w ruchu.
  • jureek 08.01.14, 17:31
    maria421 napisała:

    > No to popatrz na statystyki ofiar smiertelnych w ruchu drogowym:
    >
    > epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:People_killed_in_road_accidents,_2008_%28persons_killed_per_million_inhabitants%29-de.png&filetimestamp=20120921143043
    > Pijacy do obiadu Wlosi czy Francuzi powoduja mniej wypadkow niz Polacy.

    Boże drogi, widzisz takie dyletanckie interpretacje statystyk i nie grzmisz! Pewnie zaraz wyprowadzisz jeszcze z tych statystyk, że powinno się wypić lampkę wina przed jazdą, żeby było bezpieczniej.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 19:01


    > Boże drogi, widzisz takie dyletanckie interpretacje statystyk i nie grzmisz! Pe
    > wnie zaraz wyprowadzisz jeszcze z tych statystyk, że powinno się wypić lampkę w
    > ina przed jazdą, żeby było bezpieczniej.
    > Jura

    To mnie oswiec, mistrzu, jak mam rozumiec statystyke ktora wykazuje ze w krajach (Francja, Wlochy) gdzie jest dopuszczalne 0,5 promila jest mniej wypadkow smiertelnych niz w Polsce gdzie jest tylko 0,2 promila.
    I pamietaj, ze mowimy o alkoholu jako czynniku niebezpieczenstwa na drogach, nie o stanie drog czy pojazdow.
  • jureek 08.01.14, 19:14
    maria421 napisała:

    > To mnie oswiec, mistrzu, jak mam rozumiec statystyke ktora wykazuje ze w krajac
    > h (Francja, Wlochy) gdzie jest dopuszczalne 0,5 promila jest mniej wypadkow smi
    > ertelnych niz w Polsce gdzie jest tylko 0,2 promila.
    > I pamietaj, ze mowimy o alkoholu jako czynniku niebezpieczenstwa na drogach, ni
    > e o stanie drog czy pojazdow.

    Dobrze, że zauważyłaś, że są też inne czynniki wpływające na statystyki ofiar, szkoda, że nie uwzględniasz tego spostrzeżenia w swojej interpretacji statystyk.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 19:21
    jureek napisał:

    > Dobrze, że zauważyłaś, że są też inne czynniki wpływające na statystyki ofiar,
    > szkoda, że nie uwzględniasz tego spostrzeżenia w swojej interpretacji statystyk
    > .
    > Jura

    Dobrze byloby, zebys Ty zauwazyl, ze rozmowa jest o alkoholu jako przyczynie wypadku.
  • jureek 08.01.14, 22:44
    maria421 napisała:

    > Dobrze byloby, zebys Ty zauwazyl, ze rozmowa jest o alkoholu jako przyczynie wy
    > padku.

    No właśnie. Dlaczego więc jako argumentu używasz liczb dotyczących ofiar wszystkich wypadków, a nie tylko tych, których przyczyną był alkohol?
    Jura
  • maria421 09.01.14, 09:08
    jureek napisał:

    > No właśnie. Dlaczego więc jako argumentu używasz liczb dotyczących ofiar wszyst
    > kich wypadków, a nie tylko tych, których przyczyną był alkohol?
    > Jura

    Alkohol, jakby nie bylo jest glowna przyczyna wypadkow. Tak czy nie?
  • jureek 09.01.14, 09:28
    maria421 napisała:

    > Alkohol, jakby nie bylo jest glowna przyczyna wypadkow. Tak czy nie?

    Nie.
    Jura
  • maria421 09.01.14, 09:34
    jureek napisał:

    > maria421 napisała:
    >
    > > Alkohol, jakby nie bylo jest glowna przyczyna wypadkow. Tak czy nie?
    >
    > Nie.
    > Jura

    Super. To dlaczego sie domagasz 0,2% w calej Europie?
  • jureek 08.01.14, 17:58
    maria421 napisała:

    > No to popatrz na statystyki ofiar smiertelnych w ruchu drogowym:
    >
    > epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:People_killed_in_road_accidents,_2008_%28persons_killed_per_million_inhabitants%29-de.png&filetimestamp=20120921143043
    > Pijacy do obiadu Wlosi czy Francuzi powoduja mniej wypadkow niz Polacy.

    Przecież to są statystyki wszystkich ofiar śmiertelnych, a nie tylko tylko z wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców.
    Te statystyki nie są już tak różowe dla kulturalnie pijących Francuzów:
    motoryzacja.interia.pl/raport/pijani/o-pijanych-kierowcach/news/polacy-nie-jezdza-po-pijaku-rzadowe-pomysly-to-bzdury,1979971
    "W 2011 roku we Francji nietrzeźwi kierowcy doprowadzili do śmierci trzy razy więcej osób niż w Polsce."
    Jura
  • maria421 08.01.14, 19:26
    jureek napisał:

    > Przecież to są statystyki wszystkich ofiar śmiertelnych, a nie tylko tylko z wy
    > padków spowodowanych przez pijanych kierowców.
    > Te statystyki nie są już tak różowe dla kulturalnie pijących Francuzów:
    > motoryzacja.interia.pl/raport/pijani/o-pijanych-kierowcach/news/polacy-nie-jezdza-po-pijaku-rzadowe-pomysly-to-bzdury,1979971
    > "W 2011 roku we Francji nietrzeźwi kierowcy doprowadzili do śmierci trzy razy w
    > ięcej osób niż w Polsce."
    > Jura

    A to ciekawe... Z tego artykulu wynika ze w 2011 roku 30,8 wypadkow smiertelnych we Francji bylo spowodowanych przez pijanych kierowcow . Chcesz powiedziec, ze w Polsce tylko 10% wypadkow bylo spowodowanych przez pijanych kierowcow? Czy nie mowi sie ciagle ze alkohol jest , obok nadmiernej predkosci, glowna przyczyna wypadkow drogowych w Polsce?

    www.lefigaro.fr/actualite-france/2013/02/21/01016-20130221ARTFIG00515-policiers-tues-a-paris-le-chauffeur-etait-ivre.php
  • jureek 08.01.14, 22:43
    maria421 napisała:

    > A to ciekawe... Z tego artykulu wynika ze w 2011 roku 30,8 wypadkow smiertelnyc
    > h we Francji bylo spowodowanych przez pijanych kierowcow . Chcesz powiedziec, z
    > e w Polsce tylko 10% wypadkow bylo spowodowanych przez pijanych kierowcow?

    Brawo za wnioskowanie. Tak właśnie jest. Około 10% wypadków w Polsce ma związek z alkoholem.

    > Czy
    > nie mowi sie ciagle ze alkohol jest , obok nadmiernej predkosci, glowna przyczy
    > na wypadkow drogowych w Polsce?

    Ano mówi się. Pewne frazy powtarza się jak mantrę, choć z rzeczywistością nie mają wiele wspólnego.
    Jura
  • maria421 09.01.14, 09:10
    jureek napisał:

    > Brawo za wnioskowanie. Tak właśnie jest. Około 10% wypadków w Polsce ma związek
    > z alkoholem.

    Dane poprosze.

    > > Czy
    > > nie mowi sie ciagle ze alkohol jest , obok nadmiernej predkosci, glowna p
    > rzyczy
    > > na wypadkow drogowych w Polsce?
    >
    > Ano mówi się. Pewne frazy powtarza się jak mantrę, choć z rzeczywistością nie m
    > ają wiele wspólnego.
    > Jura

    To dlaczego jestes przeciwny granicy 0,5%?
  • jureek 09.01.14, 10:50
    maria421 napisała:

    > jureek napisał:
    >
    > > Brawo za wnioskowanie. Tak właśnie jest. Około 10% wypadków w Polsce ma z
    > wiązek
    > > z alkoholem.
    >
    > Dane poprosze.

    Proszę bardzo:
    "W 2012 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 3 407 wypadków (9,2% ogółu),
    w których zginęło 475 osób (13,3%), a rannych zostało 4 071 osób (8,9%). Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami. Byli oni sprawcami 2 336 wypadków, w których zginęło 306 osób, a rannych zostało 3 125 osób."
    Źródło:
    dlakierowcow.policja.pl/dk/statystyka/47493,dok.html
    > To dlaczego jestes przeciwny granicy 0,5%?

    Bo uważam ją za zbyt wysoką i nie tylko ja tak uważam, specjaliści mają podobne zdanie. Potwierdza to także praktyka. Jak widać choćby z porównania Polski i Francji wyższa granica promili oznacza większą liczbę wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych. Już przy stężeniu alkoholu od 0,2 do 0,5 mogą wystąpić takie objawy jak nieznaczne zaburzenia równowagi, euforia, obniżenie krytycyzmu, upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej i zaburzenia widzenia. Objawy takie wpływają negatywnie na bezpieczeństwo ruchu.
    Jura
  • jureek 07.01.14, 16:58
    maria421 napisała:

    > Zasilki na dzieci sa czescia polityki pro-rodzinnej. Ale polityka pro-rodzinna
    > dotyczy wlasnego kraju , wlasnych obywateli czy tez stalych mieszkancow tego kr
    > aju a nie mieszkancow innych krajow. Panstwo moze miec interes placic na "wlasn
    > e dzieci" , ale nie ma zadnego interesu placenia na "obce" dzieci.

    Ale podatek od tych rodziców "obcych" dzieci kasować potrafi.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 17:09
    jureek napisał:

    > Ale podatek od tych rodziców "obcych" dzieci kasować potrafi.
    > Jura

    Dlaczego mialby nie kasowac podatku?
  • jureek 07.01.14, 17:17
    maria421 napisała:

    > Dlaczego mialby nie kasowac podatku?

    Państwo ma nie tylko kasować, ale też i dawać. A jeżeli jakąś grupę wyłącza z dawania, to nie ma też moralnego prawa do kasowania. Cwaniaczek Cameron kasować to by chciał, a zasiłek na dzieci niech płacą inni. Żeby się tylko nie przejechał. Zobaczymy, czy taniej mu wyjdzie, gdy te dzieci zwalą mu się do Anglii.
    Jura
  • maria421 07.01.14, 19:12
    jureek napisał:

    > Państwo ma nie tylko kasować, ale też i dawać. A jeżeli jakąś grupę wyłącza z d
    > awania, to nie ma też moralnego prawa do kasowania. Cwaniaczek Cameron kasować
    > to by chciał, a zasiłek na dzieci niech płacą inni. Żeby się tylko nie przejech
    > ał. Zobaczymy, czy taniej mu wyjdzie, gdy te dzieci zwalą mu się do Anglii.
    > Jura

    Przeciez podatki nie ida tylko na swiadczenia socjalne.
  • jureek 07.01.14, 19:50
    maria421 napisała:

    > Przeciez podatki nie ida tylko na swiadczenia socjalne.

    Zgadza się. W takim razie niech cwaniaczek obniży te podatki proporcjonalnie do tego, w jakim stopniu płacący jest wykluczony z prawa do świadczeń socjalnych.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 08:55
    jureek napisał:


    > Zgadza się. W takim razie niech cwaniaczek obniży te podatki proporcjonalnie do
    > tego, w jakim stopniu płacący jest wykluczony z prawa do świadczeń socjalnych.
    > Jura

    Nie musi obnizac podatkow, moze zaoszczedzone pieniadze uzyc na inne cele.
  • a000000 08.01.14, 09:12
    maria421 napisała:

    > Nie musi obnizac podatkow, moze zaoszczedzone pieniadze uzyc na inne cele.

    ale jeśli ten zasiłek na dzieci to prawo pracownicze, to Cameron racji nie ma. Jeśli kto legalnie pracuje, płaci podatki, to i z przywilejów legalnie korzysta. Nie można różnicować pracowników ze względu na kraj pochodzenia, bo to jest zwykła dyskryminacja.
  • maria421 08.01.14, 09:22
    a000000 napisała:

    > ale jeśli ten zasiłek na dzieci to prawo pracownicze, to Cameron racji nie ma.
    > Jeśli kto legalnie pracuje, płaci podatki, to i z przywilejów legalnie korzysta
    > . Nie można różnicować pracowników ze względu na kraj pochodzenia, bo to jest z
    > wykła dyskryminacja.

    Nie rozroznia sie pracownikow ze wzgledu na kraj pochodzenia, bo Polacy ktorych dzieci mieszkaja z nimi w Anglii dostaja Child Benefit.
  • jureek 08.01.14, 09:30
    maria421 napisała:

    > Nie rozroznia sie pracownikow ze wzgledu na kraj pochodzenia, bo Polacy ktorych
    > dzieci mieszkaja z nimi w Anglii dostaja Child Benefit.

    W prawie się nie rozróżnia, ale Cameron rozróżnia, bo w swojej wypowiedzi nie mówił o Niemcach, czy Litwinach, lecz o Polakach. Zapomniał tylko powiedzieć, że Polacy w Wielkiej Brytanii wielokrotnie więcej do brytyjskiego budżetu wpłacają niż z niego biorą, no i zapomniał też dodać, że jeśli te dzieci rodzice ściągną do Anglii, to będzie to budżet kosztować dużo więcej niż obecne wypłacanie zasiłków.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 09:56
    jureek napisał:

    > W prawie się nie rozróżnia, ale Cameron rozróżnia, bo w swojej wypowiedzi nie m
    > ówił o Niemcach, czy Litwinach, lecz o Polakach. Zapomniał tylko powiedzieć, że
    > Polacy w Wielkiej Brytanii wielokrotnie więcej do brytyjskiego budżetu wpłacaj
    > ą niż z niego biorą, no i zapomniał też dodać, że jeśli te dzieci rodzice ściąg
    > ną do Anglii, to będzie to budżet kosztować dużo więcej niż obecne wypłacanie z
    > asiłków.
    > Jura

    Mowil o Polakach, bo to oni w Wielkiej Brytanii stanowia najwieksza grupe imigrantow z UE.
    Poza tym, kazdy premier, wiec i Cameron tez, jest wybierany po to, zeby dbac o interesy wlasnych obywateli. Dopuszczenie imigrantow do rynku pracy ma sluzyc rynkowi pracy , ma sluzyc panstwu i jego obywatelom. W tym celu mozna imigrantow zachecac do imigracji, lub zniechecac.
  • jureek 08.01.14, 11:02
    maria421 napisała:

    > Mowil o Polakach, bo to oni w Wielkiej Brytanii stanowia najwieksza grupe imigr
    > antow z UE.
    > Poza tym, kazdy premier, wiec i Cameron tez, jest wybierany po to, zeby dbac o
    > interesy wlasnych obywateli.

    I dba o te interesy stygmatyzując grupę, która wielokrotnie więcej wpłaca do budżetu niż z niego korzysta? Dba o te interesy przez narażanie budżetu na wyższe wydatki, gdy dzieci, które dotychczas przebywają w Polsce, przyjadą do Anglii?

    > Dopuszczenie imigrantow do rynku pracy ma sluzyc r
    > ynkowi pracy , ma sluzyc panstwu i jego obywatelom. W tym celu mozna imigrantow
    > zachecac do imigracji, lub zniechecac.

    Wystąpienie Camerona nie było skierowane do imigrantów, lecz do własnych obywateli, na których chciał zrobić wrażenie, jak to o nich dba i zniechęca do imigracji, podczas gdy tak naprawdę to on zachęca do imigracji - zachęca do imigracji dzieci.
    Jura


  • maria421 08.01.14, 11:11
    jureek napisał:

    > I dba o te interesy stygmatyzując grupę, która wielokrotnie więcej wpłaca do bu
    > dżetu niż z niego korzysta? Dba o te interesy przez narażanie budżetu na wyższe
    > wydatki, gdy dzieci, które dotychczas przebywają w Polsce, przyjadą do Anglii?

    W jaki sposob "stygmatyzuje"? Czy nie wolno wymienic zadnej nacji zeby to sie nie nazywalo jej "stygmatyzowaniem"?
    Jezeli dzieci przyjada z rodzicami do Anglii, to w wiekszosci przypadkow zostana , zintegruja sie i beda kiedys placily w Anglii podatki. Wiec panstu oplaca sie w nie inwestowac.

    > Wystąpienie Camerona nie było skierowane do imigrantów, lecz do własnych obywat
    > eli, na których chciał zrobić wrażenie, jak to o nich dba i zniechęca do imigra
    > cji, podczas gdy tak naprawdę to on zachęca do imigracji - zachęca do imigracji
    > dzieci.
    > Jura

    Ale te wystapienia sa podane do wiadomosci wszystkich, rowniez poza granicami Anglii.
    I jezeli zacheca do imigracji rodzicow z dziecmi, to po to, ze te dzieci moze kiedys przyniosa Anglii pozytek.
    >
  • jureek 08.01.14, 11:14
    maria421 napisała:

    > W jaki sposob "stygmatyzuje"?

    Stygmatyzuje sugerując, że plądrują oni budżet brytyjskiego państwa, gdy tymczasem jest dokładnie odwrotnie.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 11:42
    jureek napisał:

    > Stygmatyzuje sugerując, że plądrują oni budżet brytyjskiego państwa, gdy tymcza
    > sem jest dokładnie odwrotnie.
    > Jura

    To juz jest Twoja nadinterpretacja.
  • ja.nusz 08.01.14, 11:22
    Zasiłek na dzieci ma rodziców nieco wesprzeć w kwestiach finansowych związanych z wychowywaniem dzieci - czy przez to, że dzieci nie mieszkają w Anglii tych kosztów nie mają?
    Warunkiem do wypłacanie takiego zasiłku nie jest miejsce zamieszkania dziecka a rodziców - tak jest w Niemczech i najwyraźniej w UK też - jeżeli brytyjski rząd to zmieni, to uderzy automatycznie w dzieci swoich obywateli uczących się czy studiujących np. w Niemczech.
    Bądzie to tzw. "Schuß nach hinten"
  • maria421 08.01.14, 11:46
    ja.nusz napisał:

    > Zasiłek na dzieci ma rodziców nieco wesprzeć w kwestiach finansowych związanych
    > z wychowywaniem dzieci - czy przez to, że dzieci nie mieszkają w Anglii tych k
    > osztów nie mają?

    Ala me ich wesprzec w demograficznym interesie panstwa. Po to jest wlasnie cala panstwowa polityka prorodzinna.

    > Warunkiem do wypłacanie takiego zasiłku nie jest miejsce zamieszkania dziecka a
    > rodziców - tak jest w Niemczech i najwyraźniej w UK też - jeżeli brytyjski rzą
    > d to zmieni, to uderzy automatycznie w dzieci swoich obywateli uczących się czy
    > studiujących np. w Niemczech.
    > Bądzie to tzw. "Schuß nach hinten"

    Kiedy jeszcze moja corka dostawala Kindergeld, to musialam co roku wypelniac formularz z Familiankasse z pytaniem czy ona mieszka na stale w Niemczech.
  • ja.nusz 08.01.14, 13:05
    maria421 napisała:

    > Ala me ich wesprzec w demograficznym interesie panstwa. Po to jest wlasnie cala
    > panstwowa polityka prorodzinna.

    W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z polityką wspólnony.

    > Kiedy jeszcze moja corka dostawala Kindergeld, to musialam co roku wypelniac fo
    > rmularz z Familiankasse z pytaniem czy ona mieszka na stale w Niemczech.

    Po pierwsze, Twoja córka nigdy nie dostawała Kindergeldu tylko jej rodzice.
    Po drugie, przepisy dotyczące tego zasiłku, zmieniały się na przestrzeni lat niejednokrotnie.
    Kiedy rząd III Rzeszy wprowadził Kindergeld, to należał się on tylko rodzinom "aryjskim".
    Dzisiaj wystarczy jeżeli dziecko mieszka w DE lub EU.
  • maria421 08.01.14, 14:41
    ja.nusz napisał:

    > W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z polityką wspólnony.

    ... ktora sie sprowadza do tego, ze jedni placa, a inni korzystaja.

    > Po pierwsze, Twoja córka nigdy nie dostawała Kindergeldu tylko jej rodzice.

    Ale to byly pieniadze dla niej, nie dla jej rodzicow.

    > Po drugie, przepisy dotyczące tego zasiłku, zmieniały się na przestrzeni lat ni
    > ejednokrotnie.
    > Kiedy rząd III Rzeszy wprowadził Kindergeld, to należał się on tylko rodzinom "
    > aryjskim".
    > Dzisiaj wystarczy jeżeli dziecko mieszka w DE lub EU.

    Jak nie ma argumentu to III Rzesza jest zawsze argumentem!

    Wiem ze sie przepisy zmienily i ze teraz Niemcy rozszerzyli Kindergeld na dzieci zamieszkujace w UE, ale dawniej tak nie bylo.
  • ja.nusz 08.01.14, 15:30
    maria421 napisała:

    > Ale to byly pieniadze dla niej, nie dla jej rodzicow.

    To były pieniądze dla rodziców w związku z dzieckiem, które mogli spożytkować wg. własnego uznania.
    Jedni od pierwszego dnia wpłacają te pieniądze na książeczkę oszczędnościową, inni finansują z tego pomoce naukowe dla dziecka, a jeszcze inni od pierwszego dnia przepijają ten zasiłek regularnie itd. itd.

    > > Kiedy rząd III Rzeszy wprowadził Kindergeld, to należał się on tylko rodz
    > inom "
    > > aryjskim".
    > > Dzisiaj wystarczy jeżeli dziecko mieszka w DE lub EU.
    >
    > Jak nie ma argumentu to III Rzesza jest zawsze argumentem!

    Chciałem Ci tylko pokazać, że kiedyś było inaczej (również w tym czasie kiedy Ty kasowałaś KG).
    Nie moja to wina, że historia niemieckiego Kindergeldu zaczyna się akurat w III Rzeszy.
    >
    > Wiem ze sie przepisy zmienily i ze teraz Niemcy rozszerzyli Kindergeld na dziec
    > i zamieszkujace w UE, ale dawniej tak nie bylo.

    To jeżeli wiesz, że przepisy się zmieniły, to dlaczego wypisujesz te swoje dyrdymały.

  • maria421 08.01.14, 16:12
    ja.nusz napisał:

    > To były pieniądze dla rodziców w związku z dzieckiem, które mogli spożyt
    > kować wg. własnego uznania.

    Kindergeld jest wyplacany na konto rodzicow, ale z zaznaczeniem imienia i nazwiska dziecka. Wiec jest dla dziecka.

    > To jeżeli wiesz, że przepisy się zmieniły, to dlaczego wypisujesz te swoje dyrd
    > ymały.

    Pisze "dyrdymaly" zeby Ci uzmyslowic ze kiedy Polacy pracujacy w Niemczech dostawali Kindergeld tylko na dzieci zamieszkujace w Niemczech, to NIKT nie protestowal.

    Poza tym, jak widzisz, prawo mozna zmienic.
  • ja.nusz 09.01.14, 16:15
    maria421 napisała:

    > Kindergeld jest wyplacany na konto rodzicow, ale z zaznaczeniem imienia i nazwi
    > ska dziecka. Wiec jest dla dziecka.

    Próbuję Cię cały czas wyprowadzić z tego błędu a Ty nadal swoje.
    Kindergeld jest zasiłkiem dla rodziców i tylko dla rodziców - za dzieci a nie na nie ma żadnego przepisu, który obligowałby ich do zużycia tych pieniędzy na dziecko.
  • maria421 09.01.14, 16:35
    ja.nusz napisał:

    > Próbuję Cię cały czas wyprowadzić z tego błędu a Ty nadal swoje.
    > Kindergeld jest zasiłkiem dla rodziców i tylko dla rodziców - za dzieci
    > a nie na nie ma żadnego przepisu, który obligowałby ich do zużycia tych
    > pieniędzy na dziecko.

    Taki przepis nie istnieje bo jego egzekwowanie byloby niemozliwe.
  • jureek 08.01.14, 15:33
    maria421 napisała:

    > ja.nusz napisał:
    >
    > > W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z polityką wspólnony.
    >
    > ... ktora sie sprowadza do tego, ze jedni placa, a inni korzystaja.

    Ale Ty przecież to popierasz, żeby taki Polak pracujący w Anglii płacił, a inni z tego korzystali.
    Jura
  • maria421 08.01.14, 16:07
    jureek napisał:

    > Ale Ty przecież to popierasz, żeby taki Polak pracujący w Anglii płacił, a inni
    > z tego korzystali.
    > Jura

    A Polak pracujacy w Anglii tylko placi, nie korzysta?
  • alpepe 09.01.14, 22:53
    ja tam nie wiem, bo w ub. roku olałam za pierwszym razem Familienkasse i nie wysłałam wypełnionego zresztą formularza i po trzech miesiącach mi wstrzymali Kindergeld, kombinując, że pewnie skoro dzieci ostatnie pięć lat spędziły w Niemczech i chodzą obecnie obie do szkoły, to pewnie ich tu nie ma! Musiałam była więc wysłać wypełniony formularz i za dwa tygodnie pieniądze mi przelano.
    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • maria421 10.01.14, 08:31
    alpepe napisała:

    > ja tam nie wiem, bo w ub. roku olałam za pierwszym razem Familienkasse i nie wy
    > słałam wypełnionego zresztą formularza i po trzech miesiącach mi wstrzymali Kin
    > dergeld, kombinując, że pewnie skoro dzieci ostatnie pięć lat spędziły w Niemcz
    > ech i chodzą obecnie obie do szkoły, to pewnie ich tu nie ma! Musiałam była wię
    > c wysłać wypełniony formularz i za dwa tygodnie pieniądze mi przelano.

    Czyli nadal uzalezniaja wyplate Kindergeld od tego czy dziecko mieszka w Niemczech?
    I tu nikt sie nie buntuje ze to dyskryminacja i "tani populizm"....
  • alpepe 10.01.14, 08:44
    mnie coś świta że jak dzieci i drugie z rodziców nie mieszkało w Niemczech, to się należała połowa zasiłku, może wyszli z tego założenia. Po prostu byłam ciekawa, co się stanie, jak tym razem nic im nie odeślę.
    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka