Dodaj do ulubionych

"Bat na prawnikow"

09.05.19, 10:29
Sad zajmie sie adwokatami Birgfellnera Giertychem i Dubois, a Kaczynski ciagle nieprzesluchiwalny:

wyborcza.pl/7,75398,24764817,sad-ziobry-sciga-giertycha-i-dubois-nie-damy-sie-zastraszyc.html
SKANDAL!
Edytor zaawansowany
  • zbyfauch 09.05.19, 10:54
    na Władzę Ludową ...


    --
    Pustelnia
  • maria421 09.05.19, 11:04
    zbyfauch napisał:

    > na Władzę Ludową ...

    PiS zamiast obcinac reke podniesiona na wladze, bedzie batozyl. Ludzki pan.



  • astra18 09.05.19, 11:07
    maria421 napisała:

    > Sad zajmie sie adwokatami Birgfellnera Giertychem i Dubois, a Kaczynski ciagle
    > nieprzesluchiwalny:
    >
    > wyborcza.pl/7,75398,24764817,sad-ziobry-sciga-giertycha-i-dubois-nie-damy-sie-zastraszyc.html
    > SKANDAL!

    A o co chodzi, bo wiesz....prenumeraty nie kupuję a z tego wycinka niewiele wynika.
  • maria421 09.05.19, 11:12
    Astra, chodzi o stare sprawy, nie musisz czytac GW , mozesz znalezsc w internecie :

    www.money.pl/gospodarka/prokurator-generalny-nie-odpuszcza-chce-dyscyplinarki-dla-giertycha-i-dubois-6351149256693889a.html

  • astra18 09.05.19, 11:34
    maria421 napisała:

    > Astra, chodzi o stare sprawy, nie musisz czytac GW , mozesz znalezsc w internec
    > ie :
    >
    > www.money.pl/gospodarka/prokurator-generalny-nie-odpuszcza-chce-dyscyplinarki-dla-giertycha-i-dubois-6351149256693889a.html

    Zapytałam, bo nie wykupuję w szczujni prenumeraty. Czy chodzi o coś nowego czy po prostu czymś szpaltę trzeba wypełnić.
    >
  • maria421 09.05.19, 11:39
    Astra, juz wiemy ze nie wykupujesz w szczujni prenumeraty, teraz powiedz cos o tym co Ci zalinkowalam z "money.pl" :

    Co ważne, w tej sprawie wypowiadali się już i Rzecznik Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie oraz Sąd Dyscyplinarny. Rzecznik umorzył postępowanie 4 sierpnia 2017 roku, Sąd Dyscyplinarny podtrzymał tę decyzję w grudniu ubiegłego roku. I niemal natychmiast do Sądu Najwyższego wpłynęła w tej sprawie kasacja prokuratury.
  • astra18 09.05.19, 11:48
    maria421 napisała:

    > Astra, juz wiemy ze nie wykupujesz w szczujni prenumeraty, teraz powiedz cos o
    > tym co Ci zalinkowalam z "money.pl" :
    >
    > Co ważne, w tej sprawie wypowiadali się już i Rzecznik Dyscyplinarny Izby Ad
    > wokackiej w Warszawie oraz Sąd Dyscyplinarny. Rzecznik umorzył postępowanie 4 s
    > ierpnia 2017 roku, Sąd Dyscyplinarny podtrzymał tę decyzję w grudniu ubiegłego
    > roku. I niemal natychmiast do Sądu Najwyższego wpłynęła w tej sprawie kasacja p
    > rokuratury.


    Pytanie czy te wszystkie kroki są zgodne z prawem.
    I wnioskuję, że Czuchnowski odgrzewa kotlety bo z pozostałego menu dot. dewelopera Kaczora zostały resztki.
  • maria421 09.05.19, 12:51
    astra18 napisał:

    > Pytanie czy te wszystkie kroki są zgodne z prawem.

    Nekac tez mozna zgodnie z prawem.

    > I wnioskuję, że Czuchnowski odgrzewa kotlety

    Dzisiaj jest rozprawa Giertycha, wiec kotlety jak najbardziej swieze.


    > bo z pozostałego menu dot. dewelop
    > era Kaczora zostały resztki.

    Cieszysz sie ze Twoj ukochany Prezes za pomoca koalicjanta Ziobry i jego prokurytury miga sie od zwyklego przesluchania, prawda?
  • maria421 10.05.19, 08:28
    Z reguly unikam wklejania dluzszych tekstow, ale tym razem zrobie wyjatek dla tekstu Giertycha z FB :

    "Sąd Najwyższy”.

    Nie udało się panu Ziobrze dzisiaj przekonać nawet tych sędziów, których PiS powołał do tzw. Izby Dyscyplinarnej SN, aby spektakularnie uchylić decyzję samorządu adwokackiego, który stanął w mojej obronie. Rozprawa była moim zdaniem przekomiczna. Sąd wezwał mnie na rozprawę jako stronę (pomimo, że nią nie byłem, gdyż nie postawiono mi żadnych zarzutów dyscyplinarnych). Zająłem miejsce dla strony i zostałem jako strona przywitany przez przewodniczącego. Przewodniczący zapytał, czy strony mają wnioski formalne. Złożyłem więc wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów argumentując, że nie są oni sędziami SN. Po dwóch godzinach sędziowie wznowili obrady i ogłosili, że ich kolega z tzw. Izby Dyscyplinarnej doszedł jednak do wniosku, że stroną nie jestem i dlatego mój wniosek pozostawił bez rozpoznania. Jednakże sędziowie uznali, że mogę dalej brać udział w rozprawie. Już więc jako nie-strona wygłosiłem najpierw zarzuty do referatu, a następnie merytoryczne stanowisko w odniesieniu do kasacji. Oczywiście dopuszczanie osoby, która nie jest stroną do prezentowania stanowiska na posiedzeniu jakiegokolwiek sądu jest czymś zupełnie absurdalnym. Następnie "Sąd" udał się na naradę i wrócił totalnie pokłócony. Dwóch sędziów nie chciało zgodzić się ministrem Ziobrą i uwzględnić jego kasację, gdyż uznali, że nie mają pewności, czy ona przysługuje (dlatego muszą się spytać kolegów), a trzeci sędzia będący w mniejszość uznał, że już dziś należało skargę Ziobry pozostawić bez rozpoznania. I ten sędzia w mniejszości zaatakował w ostrym stanowisku swoich kolegów. Jestem adwokatem już 20 lat i czegoś takiego nie widziałem.

    Wychodząc z sali przypomniała mi się jedna anegdota z czasów mojej młodości aplikanta, gdy opowiadano historię naszych starszych kolegów aplikantów, którzy wykonywali staż w sądzie karnym. Była przerwa, sędzia poszedł na obiad, a oni siedzieli na sali i się nudzili. Więc wymyślili, że sprawę wywołają. Jeden ubrał się w togę oraz łańcuch i zasiadł za stołem sędziowskim. W sprawie chodziło o znęcanie się mężczyzny nad kobietą. Aplikanci nie bawiąc się w dalsze postępowanie dowodowe orzekli szybko, że oskarżony jest winny, a jako karę wymierzyli ... karę śmierci. Oskarżony ponoć zemdlał, a pokrzywdzona błagała "sąd" o zmianę decyzji. Anegdota jest okrutna, ale i pouczająca. Albowiem aplikantów z hukiem z adwokatury wyrzucili. Broń Boże, nie twierdzę, że między moją dzisiejszą sprawą, a tamtą jest jakaś analogia (unikam w ten sposób czujnego oka prokuratora Święczkowskiego), ale morał jest z tej historii jeden.
    Do każdego stanowiska trzeba dorosnąć.

    Roman Giertych

    PS Dzisiaj "sądzono" mnie za zdanie, że brak podstaw do zarzutów dla Donalda Tuska za katastrofę smoleńską, ale i za mój tekst na fb, który kpił z wniosku o ściganie mnie za te słowa. Przypominam ten tekst.

    List do I Zastępcy Prokuratora Generalnego z samokrytyką.
    Szanowny Panie Ministrze!
    Gdy dowiedziałem się, że napisał Pan na mnie zawiadomienie dyscyplinarne (zamieszczam je pod tym listem) w pierwszej chwili zrobiło mi się przykro. Na mnie? Ja przecież tylu dobrych rad udzielam pańskim kolegom. Tyle listów już napisałem w ich obronie (szczególnie bronię min. Macierewicza - to mój ulubieniec!), a Pan pisze na mnie zawiadomienie? Ale później gdy przeczytałem uważniej, o co Panu chodzi, to zrozumiałem swój błąd. Dlatego postanowiłem niniejszym listem ogłosić publiczną samokrytykę i przyznać się do wielkiej niegodziwości, że oczerniłem Ministra Obrony Narodowej jakoby przez 6 lat głosił kłamstwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Niniejszym ogłaszam, że będę już teraz wierzył we wszystkie jego tezy, a więc iż:
    - w Smoleńsku był zamach
    - zamach dokonał się poprzez: wybuch trzech ładunków trotylu i/lub poprzez rozpuszczenie sztucznej mgły i/lub poprzez zakłócenia pracy urządzeń pokładowych działaniem fal elektromagnetycznych i/lub poprzez rozpuszczenie helu osłabiającego właściwości nośne powietrza.
    -katastrofę przeżyło kilka osób, które następnie dobito.
    Wierzę również, że brzoza nie mogła uszkodzić samolotu, gdyż jak wiadomo samoloty bez problemu latają pomiędzy drzewami. Fakt ten dowiodła Podkomisja smoleńska przeprowadzając eksperyment z brzozą rozpędzoną na samochodzie, która zderzyła się z lecącym Tu-154 i nikomu nic się nie stało. A nawet jeżeli takiego eksperymentu nie było, to tylko dlatego, że nie można było znaleźć prawdziwych pilotów-patriotów gotowych na niewielkie ryzyko.
    Generała Błasika nie było w kokpicie, a nawet jeżeli był to jego słowa "Zmieścisz się śmiało!" należy interpretować jako zaproszenie dla kolejnego gościa wchodzącego do zatłoczonego kokpitu. Słowa dyr. Kazany, że "Prezydent jeszcze nie podjął decyzji" odnoszą się do nagród dla pilotów, a nie do kwestii lądowania.
    Zamachu dokonali nieznani sprawcy, ale powiązani z pewnością z Tuskiem, który zrobił to bo nienawidzi polskości. A pomagał mu Putin, który zrobił to dlatego, że się bał profesora Lecha Kaczyńskiego.
    Dowody na te wszystkie tezy są tak tajne, że tylko najtajniejsze służby MON mają je zgromadzone. Ale wierzę że są.
    Teraz już jako nowy, wierny władzy adwokat liczę na odpuszczenie win.
    Roman Giertych
    PS Wolałbym rowy kopać na Syberii niż być adwokatem według waszego wzoru - żałośni kłamcy.
  • a000000 10.05.19, 11:11
    W jednym się z panem Giertychem zgadzam. Do każdego stanowiska trzeba dorosnąć....

    Pan Giertych, skacząc na krawężniku jak kangur, powinien wspomnieć swoje własne słowa.
    Również pisząc list otwarty do zwierzchnika - ministra konstytucyjnego winno się zachować należytą powagę, panie Giertych! Śmierć 96 ludzi to nie jest powód do kpinek.
    Z tego nawet kabareciarz nie kpi.... ale pan były minister owszem.....

    W normalnym kraju ten pan byłby skończony, palestra zareagowałaby odpowiedzialnie, w interesie powagi pełnionej funkcji i w obronie godności wymiaru sprawiedliwości.
    Niech się potem nikt nie dziwi, że trzecia władza nie cieszy się w społeczeństwie poważaniem.
  • maria421 10.05.19, 11:13
    a000000 napisała:

    > W jednym się z panem Giertychem zgadzam. Do każdego stanowiska trzeba dorosnąć.
    > ...
    >
    > Pan Giertych, skacząc na krawężniku jak kangur, powinien wspomnieć swoje własne
    > słowa.
    > Również pisząc list otwarty do zwierzchnika - ministra konstytucyjnego winno si
    > ę zachować należytą powagę, panie Giertych! Śmierć 96 ludzi to nie jest powód
    > do kpinek.
    > Z tego nawet kabareciarz nie kpi.... ale pan były minister owszem.....
    >
    > W normalnym kraju ten pan byłby skończony, palestra zareagowałaby odpowiedzialn
    > ie, w interesie powagi pełnionej funkcji i w obronie godności wymiaru sprawiedl
    > iwości.
    > Niech się potem nikt nie dziwi, że trzecia władza nie cieszy się w społeczeństw
    > ie poważaniem.

    W normalnym kraju nikt by adwokata nie scigal przez wszystkie instancje zeby sie go pozbyc.
  • a000000 10.05.19, 11:23
    maria421 napisała:


    > W normalnym kraju nikt by adwokata nie scigal przez wszystkie instancje zeby si
    > e go pozbyc.


    Adwokata - tak, nikt by nie ścigał.... ale polityka udającego adwokata? Przecież ten człowiek przynosi palestrze wstyd i sromotę pokazując, że nie dorósł do pełnionej funkcji. Nie będzie szacunku dla wymiaru sprawiedliwości dopóty, dopóki wymiar sam się nie będzie szanował. I nie eliminował ze swych szeregów kpiarzy i politycznych zadymiarzy.

  • maria421 10.05.19, 11:29
    a000000 napisała:

    > Adwokata - tak, nikt by nie ścigał.... ale polityka udającego adwokata? Przecie
    > ż ten człowiek przynosi palestrze wstyd i sromotę pokazując, że nie dorósł do p
    > ełnionej funkcji. Nie będzie szacunku dla wymiaru sprawiedliwości dopóty, dopók
    > i wymiar sam się nie będzie szanował. I nie eliminował ze swych szeregów kpiarz
    > y i politycznych zadymiarzy.

    Giertych jest BYLYM politykiem i CZYNNYM adwokatem, wiec nie wymyslaj ze jest politykiem udajacym adwokata.

    Nie wymyslaj tez ze przynosi "wstyd i sromote" palestrze, bo palestra do niego nic nie ma, tylko Ziobrowa prokuratura go sciga.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka