Nie będzie już powrotu do teokracji, bo sam Dalajlama jej nie chce,
społeczność emigracyjna ma demokratyczny parlament. Mogą nie chcieć
mnichów, ale też nie chcą rządów obcej, totalitarnej dyktatury
Tybet byłby nie tylko wolny ale i DEMOKRATYCZNY, nie będzie powrotu
do rządów mnichów. Ale dlaczego mają nimi rządzić OBCY, najeźdzcy,
którzy sami demokratyczni nie są? Nie chcą żeby rządzili nimi mnisi,
a chcą żeby rządziła nimi tajna i jawna policja oraz wojsko, które
ich morduje? Gdzie tu konsekwencja? Ja z dwojga złego wolałbym
mnichów, przynajmniej nie strzelają do cywilów na ulicach i nie
zamykaliby do więzienia na 10 lat za posiadanie jakiegoś tam zdjęcia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.