Nie da się na raz protestować przeciwko wszystkim i wszystkiemu,
zwłaszcza jeśli się chce to robić tak, żeby dawało widoczny sygnał.
Takie posty jak "a co z Kosowem", "a co z Irakiem", "a co z
Palestyną" to IMHO tylko wymówki żeby nic nie robić i przeciwko
niczmeu nie protestować.
Przecież my tu sobie wygodnie żyjemy, więc co kogo jacyś mordowani
Tybetaciarze obchodzą….
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.