1. Sama deklaracja to jeszcze nie czyny. Jest juz blisko ale to nie
to.
2. Mam nadzieje że to była świadoma deklaracja, a nie uleganie
wpływom Chińczykom dla których takie akcje byłby świetnym
pretekstem. Zobacz kim sie okazali "czeczeńscy terroryści
wysadzajacy domy w Rosji". W cudowny sposób po złapaniu dwóch
funkcjonariuszy FSB w miejscu w którym nie mieli czego szukac
zamachy ustały.
3. Pytanie jeszcze kto będzie celem tych ataków. O ile ludzi
podkładających bobmby w Iraku na bazarach zawsze nazwe terrorystą,
to już osobę wjeżdżającą naładowaną materiałem wybuchowym ciężarówką
do bazy amerykańskiej tak nie nazwę. Nawet jak mam inne poglądy niż
on na to co w ten sposób osiagnie.
4. W momencie gdy by doszło do najgorszego. Zaczęły by sie ataki
terrorystyczne czyli skierowane przeciwko ludności cywilnej, bez
wątpienia były by dziełem Tybetańczyków i wiekszość ludności Tybetu
je by popierała, cała moja sympartia do nich by umarła tak jak
do "bojowników" Palestyńskich. Ale tylko wtedy jakby były spełnione
te kryteria.
--
Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.