Za dużo mieszasz i masz jakieś myle wyobrażenie o świecie.
1.Nie wymieniam Białorusi nie bez kozery - bo tam Polacy mają się
dużo lepiej niż np. na Litwie i Ukrainie (a represje wobec Polaków
na Ukrainie i Litwie są przemilczane w polskojęzycznych mediach
natomiast fałszuje się sprawę białoruską) - choć gwoli prawdy nie
jest całkiem dobrze na Białorusi, władze Białoruskie są zirytowane
hucpami niejakiej A. Borys - która kosztem polskich interesów
próbuje istnieć na scenie.
Większość Polaków na Białorusi jak słyszy A. Borys ma dojśc tego
babsztyla.
2.Dla mnie nie ma znaczenia czy jest czy nie ma demokracji - tym
bardziej ze demokracja to mistyfikacja.
Demokracja, gdy rodziła się jako idea polityczna, była pojmowana w
Europie jako... sposób wyłaniania władzy, a dziś jest pojmowana
(zwłaszcza w Unii Europejskiej i USA z przystawkami) jako...
realizacja nieskrępowanej wolności...
Natomiast w Azji i Afryce gdzie zanieśliśmy (Europejczycy) i
zaszczepiliśmy tzw. demokrację zatrzymano się na etapie pojmowania
demokracji w sensie pierwotnym czyli jako sposób wyłaniania władzy,
marginalizując dzisiejsze zachodnie pojmowanie tzw. demokracji czyli
jako sfera wolności (swego rodzaju: "róbta co chceta").
Na Zachodzie (UE i USA z przystawkami) doszło do sprowadzenia
wybieranie/wyłanianie władzy do roli... rytuału - gdzie "politycznie
poprawne" media i "elita" demokracji uważa: jeśli wygrywają "nasi" u
nich lub innych krajach to jest (tam) demokracja a jak nie
wygrywają "nasi" to nie ma (tam) demokracji! (vide zawód UE na
rezultat wyborów do Dumy w Rosji - i twierdzenia w mediach UE, że
nie ma tam demokracji bo... lumpenkapitał z korzeniami nie wygrał
i... nie ma szans (jest tam totalnie skompromitowany) na wygranie i
powtórkę radosnego rozkradania Rosji jak za Jelcyna).
Natomiast na Zachodzie następuje np. zupełne ignorowanie tego co się
dzieje w Gruzji (gdzie oszustwami wyborczymi, zamykaniem
nieprzychylnych mediów, biciem i katowaniem demonstrantów,
skrytobójczym mordowanie i tajemniczymi zgonami opozycjonistów
rządzi satrapa, pupil Ameryki, "rewolucjonista" Michaił
Saakaszwilii - no ale jest "nasz" więc "demokracja" istnieje w
Gruzji.
3.Demokracja już nie istnieje - teraz mamy jej wyższe stadium (jak
mawiali marksiści) demokracja medialna/sterowalna.
4.Brzydzi mnie zarówno bolszewizm jak i demokracja i brzydzi mnie
również zaprowadzanie tzw. demokracji jak bolszewizmu bagnetami i
pieniędzmi Sorosa czy CIA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.