Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Wolny Tybet   Niepodległe państwa m...

Niepodległe państwa mają tylko ci co są silni i

Autor: stranger.pl 16.04.08, 15:17
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
mają własne elity intelektualne -
sojuszników/przyjaciół/protektorów. Przy czym nie jest istotne czy
ktoś w przeszłości miał własne państwo ani jak długo - np. historia
własnej państwowości Ukrainy to w rzeczywistości tylko.... 17 lat
(Ukraina nie jest dziedzicem Rusi Kijowskiej – bo w ówczesnym
Kijowie mówiono po rosyjsku a ukraińskiego jeszcze nie było) - nie
jest to dużo, prawda?
Pomijając już to na ile Ukraina jest "państwem sezonowym"? - 1/2 jej
terytorium należy do Ukrainy sztucznie a blisko 1/3 mieszkańców
Ukrainy czyli ca. 17 milionów nie zna ukraińskiego i nie chce znać
ukraińskiego - oni nie przybyli do Ukrainy (nie są gośćmi na cudzej
ziemi - bo mieszkają na swojej od pokoleń - to Ukraina (ukraińska
SRR) przybyła do nich z swoimi granicami gdy w ZSRR robiono granice
sowieckich republik – granic uznawane do dziś pomiędzy państwami
postsowieckimi – bo ruszysz jedna a poleca prawie wszystkie.
I są też narody które miały kiedyś potężne państwa a dziś żyją
narażone na zagładę lub nie mają możliwości wybicia się na
niepodległość - np. Asyryjczycy (oni do dziś istnieją), Kurdowie,
Tatarzy, Serbołużyczanie, Fryzowie, Korsykanie etc....

Nie ma też co liczyć na to, że Tybet uzyska niepodległość lub
otrzyma autonomię.

1.Chińczycy (narodowość Han) nie dadzą... nigdy autonomii Tybetowi
(a tym bardziej niepodległość) i będzie robiona sinizacja w Tybecie
bo Chińczycy stanowią co prawda ponad 90 proc. populacji Chin (PRC),
ale większa część jego terytorium to obszary prawie niezamieszkane
lub o bardzo niewielkiej gęstości zaludnienia a zamieszkałe przez
mniejszości narodowe.
To nie tylko Tybet (2,5 mln.km kw.) ale też Qinghai (720 tys. km
kw.), Xinjiang (1,66 mln km kw.), Mongolia Wewnętrzna (1,18 mln km
kw.).

Wymienione obszary to prawie 50 proc. powierzchni Chin, a gdyby do
tego dodać takie prowincje, jak Gansu, Yunan, Guizhou, Guangxi czy
zachodni Syczuan, gdzie wciąż znaczącą część ludności stanowią
mniejszości, to Chiny w przypadku ew. rozpadu lub autonomizacji
rejonów mogłyby utracić ponad połowę terytorium.

Nie ma żadnego kraju na świecie który zgodziłby się dobrowolnie na
własną zagładę, degradację lub całkowitą niemalże dezintegrację
struktur wewnętrznych np. przez autonomizację rejonów (de facto
rozbicie dzielnicowe).

2.W zasadzie większość zmian ustrojowych i terytorialnych
następuje... tylko i wyłącznie w czasie wojen i tzw. rewolucji -
Chiny nie wybierają się na żadne wojny a po zdławieniu „buntu dzieci
bonzów partyjnych” na Placu Niebiańskiego Spokoju, „bawiących się”
w chińską wersję KORu, nie będzie żadnej rewolucji w Chinach bo w
Chinach nie ma grupy społecznej zainteresowanej rewolucją i
korzystania z jej owoców – nie będzie żadnego demontażu od środka.
Również nie powtórzy się wersja upadku a la ZSRR – bo ZSRR podzielił
się na niepodległe państwa w oparciu o granice sowieckich republik
związkowych, które teoretycznie miały zagwarantowane w konstytucji
ZSRR prawo do opuszczenia Federacji.
W Chinach nie ma prawa które pozwalałoby separatystom na odłączenie
coś z chińskiego terytorium.
Chiny nie wybierają się na żadne wojny i nie mają w zasadzie żadnych
pretensji terytorialnych do swoich sąsiadów - bo w zasadzie Chiny
poza przyległymi stępami Turkiestanu, Mongolii, Tybetu i Mandżurii
nie byli zainteresowani zewnętrzną ekspansją (posiadłości w
Indochinach i Indonezji były tylko epizodem – choć faktem jest że
Chińczycy stanowią dziś większość m.in. w Singapurze a w kilku
innych krajach stanowią liczną mniejszość).
Chiny muszą w spokoju przetrawić Zachodnie Chiny by stałej się w
100 procentach chińskie - a to co mają terytorialnie im wystarcza.
Chiny wolą inna ekspansję - stania się jedynym światowym
supermocarstwem, wykup finansowy USA (Chiny skupują amerykańskie
obligacje rządowe – właściwie mają już gospodarczo USA w kieszeni),
Azji (przedsiębiorstwa) i Afryki i Płd. Ameryki (gdzie Chiny kupują
złoża bogactw naturalnych).

I biorąc pod uwagę ostatnie zdania staje się oczywiste o co naprawdę
chodzi w związku z tą hucpa tybetańską i dlaczego ktoś organizuje
nagonkę i próbuje destabilizować Chiny...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.