No jasne, wyobraź sobie że jesteś sportowcem który od 4 lat trenuje właśnie po to żeby wygrać i dać radość kibicom i osiagnać swój wymarzony cel.
Zastanómy sie kogo chcemy bojkotowac? Chiński rzad czy naszych sportowców któzy dla nas wylewaja swój pot????
To tak samo jak bojkotowanie chińskich produktów, nie zabieramy pieniedzy rzadowi Chin tylko te marne pół dolara biednym ludziom dla których jest to jedyne źródło dochodu i dzieki czemu jeszcze wogóle żyją.
Ktoś kiedyś mądrze napisał: "Chiny poradzą sobie bez reszty świata, ale jak świat poradzi sobie bez chin?"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.