Jakie znaczenie ma to czy ci biedni ludzie byli torturowani w tym roku czy 10
lat temu? Jakoś nie slyszałem aby media informowały w ostatnich latach o masowym
wypuszczaniu więzionych tybetańczyków z więzień, o przywróceniu wolności słowa,
o zlikwidowaniu kary smierci, o zaprzestaniu tajnego handlu organami pobieranymi
od więźniów, o zniesieniu cenzury. A wiesz czemu? Bo jedyne co się mogło
ostatnio zmienić to to , że chińska bezpieka jeszcze brutalniej tłumi wszelkie
akty obrony swej ojczyzny przez tybetańczyków.
A dla Wyborczej należą się brawa za naświetlanie problemu, bo na ciebie w tej
kwestii najwyraźniej nie ma co liczyć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.