Czytałem trochę na ten temat, więc może wyjaśnię. Historycy są raczej zgodni, że
wyrokiem śmierci kończyło się kilka procent wyroków, niektórzy podają nawet 10%.
Według umiarkowanych szacunków w samej Hiszpanii wydawano ok. 1000 wyroków
rocznie, co daje kilkadziesiąt uśmierconych osób. W XVIII w. liczba wyroków
inkwizycja powoli podupadała. Nawet jeśli liczyć wyroki od powołania Świętego
Oficjum w 1542 i do 1700 r. i uznająć, że przeciętnie 5% wyroków to wyroki
śmierci, daje to ok. 8000 ofiar. Nawet biorąc pod uwagę, że inkwizycja
hiszpańska była wyjątkowo krwawa, można ostrożnie szacować, że z rąk
inkwizytorów w całej Europie zginęło ok. 40 tys. ludzi. Być może nie wszystkich
ta liczba oszałamia, niemniej trudno nie uznać działalności inkwizycji za
zbrodnię. Przypominam także, że powszechnie stosowano w czasie śledztwa tortury,
chociażby wyszarpywanie kawałków ciała rozżarzonymi kleszczami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.