Wolny Tybet? W ramach Indii?
Autor: Gość: student sinologii
IP: 140.127.43.*
09.08.08, 10:58
Zastanawiam sie, moi drodzy obroncy Tybetu, czy zdajecie sobie
sprawe z tego, kto stoi za grupa w Dharamsali? Pytanie: gdzie jest
Dharamsala? Tak, w Indiach? Kto jest glownym sponsorem
tybetanskiego "rzadu na uchodzstwie"? Rzad Indii. A co na przelomie
lat 40. i 50. planowal premier Nehru? Tak, wlaczenie Tybetu do
Indii! Mao go wyprzedzil.
Uswiadomcie sobie, ze "Wolny" Tybet to nic innego, jak stan
przejsciowy przed inkorporacja do Indii. Moze bardziej pokojowa (bo
przeciez ludzie z Dharamsali dla New Delhi to to samo, co dla Moskwy
ludzie tacy, jak marszalek Rokossowski), ale w Tybecie szybko
zapanuje zamordyzm taki, jak w Kaszmirze, nie wspominajac o
czystkach etnicznych wobec Chinczykow i zsinizowanych Tybetanczykow.
Jednoczesnie strumien inwestycji z Pekinu przestanie plynac, a New
Delhi moze zaoferowac znacznie mniej - szczegolnie, ze Indusi -
napedzani "kompleksem slonia" - skupia sily na rozbudowie
infrastruktury militarnej wymierzonej w Chiny (zyskaja rowniez
dogodna lokalizacje dla swoich rakiet balistycznychnych sredniego
zasiegu, ktore z Xizang beda w stanie dosiegnac Pekin czy Shanghai).
Eksploatacja zasobow naturalnych Tybetu w wykonaniu Indusow bedzie
jeszcze bardziej agresywna, niz polityka koncernow chinskich, bo
Indie rowniez sa "glodne", a ich dostep do zasobow w Afryce czy Azji
Polodniowo-Wschodniej jest duzo slabszy, niz chinski.
Podsumowujac, Tybet stanie sie indyjska kolonia wplywajaca na
destabilizacyje polityczno-militarna regionu. Chinczycy okres
zarzadzania kolonialnego Tybetem maja juz za soba i staraja sie ten
region integrowac z reszta panstwa - z korzyscia dla zdecydowaniej
wiekszosci mieszkancow, ktora obchodzi przede wszystkim ilosc yuanow
w portfelu.