Piszesz o nich, jak o jakiś nie wiadomo jak ważnych prawach. Czy nie
uważasz, że jednak powinno to leżeć w kompetencji państw? Łatwo jest
mówić o demokracji w Chinach.
Odczuwasz jakąś nieuzasadnioną wyższość, tylko ze względu na
politykę wewnętrzną Chin. Ja jednak widzę ICH wyższość. Oni nam się
nie pchają z łapami, nie robią demonstracji przed ambasadami, nie
dają nagród bandytom działającym przeciw legalnej władzy. Jakieś
argumenty przeciw tej tezie?
--
Obama to wariat i oszołom. Ale są gorsi. Choćby McCain.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.