jeśli jakieś państwo nie jest demokratyczne i nie uznaje ideologii
Zachodu to jest gorsze?
--
"Prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa, został kumpel
lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez
republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę. Głosami
swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł
kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci
wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy
kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to
koniec cywilizacji białego człowieka."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.