To się kupy nie trzyma.
Jesteś przeciwko totalitaryzmowi, a przecież wystepując przeciwko
Nazizmowi wystepowałbyś też przeciwko państwu.
Dysydenci w Chinach nie walczą z państwem, chcą tylko przestrzegania
podstawowych praw - zapisanych także w ich konstytucji. Ale ty
uznajesz, że tego robic nie powinni.
Mozesz karać tez za wszystko, jeżeli takie prawo da sobie państwo -
bliskie temu sa Chiny.
Dobro i zło sa trochę i relatywne, ale o wiele bardziej może byc
interes państwa. Są poza tym pewne zasady, co do których własciwie
wszyscy się zgadzają, i mozna je uznać za uniwersalne.
Kolejna prośb o wykazanie się konsekwencją: ja względem cibie
wykonam coś, co będzie złem (ale tylko relatywnym , rzecz jasna) i
zobaczymy, co ty na to. To jak? Nie starcza ci odwagi do
przetestowania swojej filozofii?
I na koniec: tybetańczycy walczą o odzyskanie swojej, ukradzionej
przec Chiny niezależności, więc potepianie ich przez ciebie jest
równie zasadne, jak potępianie uczestikow polskiego
antyfaszystowskiego ruchu oporu. Czy powstańców warszawskich teżx
potępiasz? Zadeklaruj się wreszcie jasno!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.