1. Ile lat musi istnieć państwo, żeby usyskać prawo do trwałej niepodległości?
2. Niemcy, Francja it al. okupują wg twojej logiki Włochy?
3. tak właściwie to my okupujemy tereny należące do scytów, więc powinniśmy je
oddać (Węgrom?)
4. Rzecz jasna Amerykanie czy Australijczycy powinnni się w tej chwili pakować,
wracać do Anglii i oddać zagrabione kontynenty Indianom i Aborygenom...
Takich nonsensów wynikających z twoich pokrętnych interpretacji moznaby sypać
tuzinami - ot, poczytać troszkę o wędrówkach ludów itd. A ważne sa tu tylko dwa
punkty, które cała rzecz porzadkują:
1. prawa człowieka sa dobrem uniwersalnym, nie ma tu znaczenia kto kogo i keidy
najechał. Jeżeli ktoś uważa inaczej, niech mi się da poznawić tych praw na kilka
godzin - ręczę, że wnet zmieni zdanie.
2. każdy naród ( z właściwie grupa ludzi, bo naród to pojęcie płynne) ma prawo
do samostanowienia.
Ciekawe, jest punkt, co do którego pewno obaj się zgodzimy. Otóz osobiecie
wierze, że jeśli Chiny zaczęłyby Tybetańczyków traktować uczciwie i do tego
zapewniły pewną autonomię (głownie kulturalną i religijną), to Tybet nie
zabiegałby o pełną niepodległość. Wydaje się, że dla tamtej kultury nie jest to
tak szalenie istotne, a korzyści ze wspołpracy z Chinami sa oczywiste. Ale nawet
na to specjalnych szans nie widać, niestety.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.