Nie masz racji. Podstawowa logika każe zakładać, że prawa moralne powinny być
symetryczne, tzn sam postepuje tak, jak tego oczekuję wobec innych. Dlatego
moralność Kalego jest bez sensu. Ale jeśli naprawę uważasz, że moralnie
akceptowalne może być wszystko, czemu odmawiasz udziału w moim eksperymenciku?
Będzie przecież moralnie ok, nie boisz się chyba moralnych działań? Poza tym -
czemu w takim razie krytykujesz obrońców Tybetu? Czemu akurat te działania nie
mieszczą się w twoim ponoć obejmujacym wszystko poczuciu moralności?
prośba powtórzona chyba setny raz - może odniesiesz się do wszystkich moich tez,
a nie tak wybiórczo, raz to, raz tamto?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.