Dodaj do ulubionych

Pielęgnacja stóp

10.08.11, 22:33
Odziedziczyłam po dziadku okropne problemy z przesuszającymi się stopami. Najgorzej jest latem, kiedy dużo chodzę w sandałach. A teraz po basenie jest jeszcze większa masakra :(
Jakie preparaty do stóp polecacie?
Edytor zaawansowany
  • 10.08.11, 22:40
    Ostatnio używam tej maści www.gehwol.pl/pr-15.php Nakładam na noc,na to skarpetki i efekt naprawdę niezły :) Podobno sól ziołowa www.gehwol.pl/pr-7.php tez jest dobra.
    Do kupienia w Super=Pharmie.
    --
    17.11.2004-witam Cię Syneczku:-)
    -----
  • 19.08.11, 11:22
    Ja też stosuję produkty gehwola i niektóre są naprawde dobre. Nie mam co prawda strasznie popękanych stóp, ale uciążliwie twardniejącą suchą skórę na piętach która sie łuszczy. Ostatnio pomógł mi taki fajny olejek, www.dlastop.pl/stopy/70-fluid-zmiekczajacy-odciski-15-ml-4013474101070.html. Całe stopy poprostu polewam nim. Pomaga. A maść schrunden tej samej firmy dodatkowo super pachnie, lawendowo.
    :-)
  • 19.08.11, 12:53
    flying-crazygirl napisała:
    Ostatnio pomógł mi taki fajny olejek,
    rel="nofollow">www.dlastop.pl/stopy/70-fluid-zmiekczajacy-odciski-15-ml-4013474101070.html. Całe stopy poprostu polewam nim.

    Hm, ja się tylko zastanawiam, jak można polewać stopy czymś, czego jest 15 ml? Toż to na raz by mi nie starczyło. Może ja za duże stopy mam? :)
  • 19.08.11, 21:32
    Kasia, sasquatchu:D
  • 28.08.11, 11:11
    zgadza się, 15 ml niby na odciski, a ja to daje na pięty i całe stopy. Wydajne to 15 ml bo kilka kropel wystarcza na całe stopy.
  • 10.08.11, 22:46
    Ja uzywam tego kremu na bardzo suche miejsca:
    www.lush-shop.de/lemony-flutter-cuticle-butter-50-ml.481.html
    Nie jest co prawda przeznaczony do stop, ale jest fantastyczny na wszystkie suche miejsca typu lokcie, piety itp. Nie wiem tylko, czy do dostania w Polsce...
  • 10.08.11, 22:54
    Ja odziedziczyłam takie po mamie, do kompletu z suchymi i twardymi łokciami. Znalazłam w tym roku rewelacyjny krem (rany, sypię tekstami jak z reklamy, hehe) Eveline na pękające pięty eveline.eu/product/id/1323
    Nawet jak byłam nad morzem i chodziłam boso po piasku, nie musiałam używać pumeksu. Krem jest bardzo tłusty, radzą go stosować 2 razy dziennie, ale ja nie byłabym w stanie założyć wtedy butów. Raz dziennie też wystarczy, przy czym ja go stosuję na całe stopy łącznie z górą, nie tylko na pięty. Pomaga też na paznokcie.
  • 10.08.11, 23:10
    Azymucie, a gdzie go kupić?
  • 10.08.11, 23:51
    Ja swój kupiłam w Super-Pharmie w Arkadii. W innych S.P. też pewnie jest, trzeba tylko szukać, bo mój był zbunkrowany na najniższej półce wymieszany z innymi tubkami kremów do stóp. Jest śmiesznie tani jak na taką jakość, mniej niż 10 zł.
  • 11.08.11, 15:09
    Ja też go mam od niedawna i polecam, jeśli chodzi o suche pięty. Tylko odradzam próbę spaceru w klapkach po posmarowaniu się tym kremem - ja tak o mało nie straciłam zębów ;). Za to na noc - bardzo fajny.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 10.08.11, 23:11
    do stóp (jak i do reszty ciala) uzywam masla Shea (100% bez dodatkow) jest swietne do suchej skory, wiele kosmetykow wywoluje u mnie reakcje alergiczne, maslo mi nie tylko nie szkodzi ale i lagodzi objawy alergiczne po innych preparatach.
  • 11.08.11, 00:39
    Po pierwsze złuszczanie
    moczę stopy w wodzie z dodatkiem soli Flos Lek, Dr Stopa, Sól cynamonowa do kąpieli stóp
    Ścieram metalową tarką z rossmana, a potem pilingiem Bielenda, Bio Plantacja Algi, Ekologiczny peeling koralowy do ciała .

    Jeśli chodzi o kremy, to żaden nie działa rewelacyjnie i mam wrażenie, że najważniejsze jest regularne stosowanie, a z tym już gorzej. Brakuje mi kosmetyku, który mogłabym stosować wieczorem w łóżku nie brudząc sobie rąk - spray? kulka?

    --
    Magdalaena
  • 11.08.11, 01:08
    magdalaena1977 napisała:

    > Jeśli chodzi o kremy, to żaden nie działa rewelacyjnie i mam wrażenie, że najwa
    > żniejsze jest regularne stosowanie, a z tym już gorzej. Brakuje mi kosmetyku, k
    > tóry mogłabym stosować wieczorem w łóżku nie brudząc sobie rąk - spray? kulka?

    Ja stosuję w łóżku olejek migdałowy. Zaczynam od masażu stóp, przechodzę do łokci, resztę wmasowuję w ręce, a jak coś zastanie na dłoniach, to wcieram w kolana, alb gdzieś w nogi. Też mi się wydaje, że do stóp nie potrzeba specjalnego kosmetyku, a tylko regularność działa. Chociaż kupiłam sobie krem do stóp zapobiegający rogowaceniu pięt, z kwasem mlekowym, ale ciągle zapominam go używać.
  • 11.08.11, 15:58
    pierwszalitera napisała:

    > Ja stosuję w łóżku olejek migdałowy. Zaczynam od masażu stóp, przechodzę do łok
    > ci, resztę wmasowuję w ręce, a jak coś zastanie na dłoniach, to wcieram w kola
    > na, alb gdzieś w nogi.

    E tam, żaden olejek nie zejdzie z rąk bez mycia mydłem i na książkach zostaną tłuste plamy ;-)
    --
    Magdalaena
  • 11.08.11, 09:31
    Widziałam wczoraj w telewizji reklamę preparatu Sholla, właśnie w kulce.
    Nie mam pojęcia czy skuteczne, ale będę musiała spróbować
  • 11.08.11, 20:42
    > Widziałam wczoraj w telewizji reklamę preparatu Sholla, właśnie w kulce.
    > Nie mam pojęcia czy skuteczne, ale będę musiała spróbować

    Prawdopodobnie masz na myśli to:

    www.rossnet.pl/Produkt/Scholl-Ekspresowy-sztyft-na-pekajace-piety-21-g,110744
    mam ogromną ochotę wypróbować, bo wygląda na wygodne i nie brudzi łapek, niestety cena trochę mnie odstrasza. Miałam krem z tej serii - w mojej ocenie bardzo dobry.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 22:13
    pinupgirl_dg napisała:

    > Prawdopodobnie masz na myśli to:
    >
    > rel="nofollow">www.rossnet.pl/Produkt/Scholl-Ekspresowy-sztyft-na-pekajace-piety-21-g,110744
    > mam ogromną ochotę wypróbować, bo wygląda na wygodne i nie brudzi łapek,
    > niestety cena trochę mnie odstrasza.

    Też mnie kusi, ale jest trochę drogi jak na kosmetyczny eksperyment - na wizażu jeszcze nie ma żadnej recenzji.

    Miałam ten krem: Scholl, Heel Repair Cream - IMHO ani lepszy ani gorszy niż inne.
    --
    Magdalaena
  • 28.08.11, 12:39
    A propos Scholla Heel Repair, informacja dla tych, którzy chcą taniej spróbować - jest teraz w promocji w Biedronce 60 ml za 11zł (+pumeks Scholla gratis). Kupiłam i stosuję od 2 dni, jest dość dobry doraźnie, co do dłuższych efektów - powiem po tygodniu (tak obiecuje producent - w 7 dni gładkie stopy:D)
  • 12.08.11, 18:04
    Chyba, że chodzi o to:

    www.youtube.com/watch?v=TxssF4j4sIM&feature=related


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 12.08.11, 21:33
    tak, o ten roler
  • 11.08.11, 20:15
    > Jeśli chodzi o kremy, to żaden nie działa rewelacyjnie i mam wrażenie, że najwa
    > żniejsze jest regularne stosowanie, a z tym już gorzej. Brakuje mi kosmetyku, k
    > tóry mogłabym stosować wieczorem w łóżku nie brudząc sobie rąk - spray? kulka?
    >

    Ja i tak przed pójściem spać muszę kremować dłonie, więc polecam coś, co da się zastosować i tu, i tu. Ja lubię ten krem:

    wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=11547
    - teraz ma inne opakowanie, ale reszta chyba bez zmian. Lubię go dlatego, że nie pachnie jak typowy krem do stóp jakąś kamforą czy miętą, z powodzeniem można go używać do rąk, łatwo się wchłania.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 00:55
    Krem Rossmannowskiej Isany do rąk z mocznikiem, na tubce chwali się, że ma tego mocznika 5%. Kosztuje grosze. Smaruję nim stopy wieczorem, do rąk raczej nie używam, tylko tyle, co się wetrze resztek po stopach. Ten krem plus ścieranie pięt pod prysznicem co drugi-trzeci dzień i mam najlepsze lato jeśli chodzi o stopy. Chociaż w sumie tu, gdzie mieszkam, lato w zasadzie nie istnieje i sandały miałam na nogach może ze trzy razy w tym roku, więc porównanie mam zaburzone.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • 11.08.11, 09:49
    Ja bardzo sobie chwalę krem Alverde - FUSSBUTTER PINIE SHOREABUTTER.
    smaruję też nim ręce kiedy są w gorszej kondycji. Jest bardzo treściwy i pięknie pachnie.

    Natomiast jeśli chodzi o ścieranie pięt, przekonałam się, że najskuteczniejszą metodą jest ścieranie na sucho. Kupuję w Rossmanie plastikowe tarki o obłym kształcie, z długą rączką. Mają dwie powierzchnie trące, jedną bardziej "gruboziarnistą", drugą wygładzającą. Stosuję je od kilku lat i bardzo sobie chwalę. A problemy z suchą, rogowaciejącą skórą na stopach mam duże.
  • 11.08.11, 10:04
    A ja za nic nie mogę się przekonać do ścierania na sucho. Wyznam, że nie widzę efektu lepszego niż na mokro, tyle, że muszę się dziesięć razy więcej namachać.
    --
    Tupecik
  • 11.08.11, 20:38
    Ja ścieram stopy na sucho, ale już wymoczone. Tak naprawdę nie trzeba jakiegoś specjalnego moczenia, wystarczy zwykły prysznic. Wtedy efekty są naprawdę dobre, aż wióry lecą :). Z tym, że staram się ten proceder ograniczyć i nie dopuszczać do tego, żeby skóra narastała przez wyrzucenie _prawie_ wygodnych butów i regularne zmiękczanie kremami.

    Niektórym służy maść z witaminą A. Jest tania, dostępna w każdej aptece. Dla mnie tylko na noc i tylko pod skarpetki, ale efekt jest ok, chociaż chyba wolę kremy z mocznikiem.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 28.08.11, 12:46
    Oraz maść nagietkowa, ale niestety masakrycznie tłusta jest. Też za grosze i też z apteki.
  • 11.08.11, 19:05
    Też ścieram stopy na sucho :) A używam do tego dużego,papierowego pilnika do paznokci od Inglota ;)
    --
    17.11.2004-witam Cię Syneczku:-)
    -----
  • 11.08.11, 13:02
    Od lat uzywam dernilanu w masci i kremie, nie tylko do stop, rowniez na suche kolana, lokcie oraz na inne czesci ciala po depilacji (dla unikniecia problemu z wrastajacymi wloskami). Stopy smaruje mascia na noc raz albo dwa, pozniej scieram pumeksem pod prysznicem, albo pilnikiem po prysznicu (to tak na pol-mokro, bo zgrubiala skora jest nasiaknieta i schodzi nawet po podrapaniu paznokciem). Zazwyczaj jednak wystarcza mi smarowanie tym dernilanem raz na jakis czas i masowanie stop pod prysznicem rekawiczkami peelingujacymi (uzywam takich rekawiczek zawsze do mycia, nie lubie gabek, a przetarta samym zelem, bez szorowania, czuje sie niedomyta :)). Z kremow uzywam Flos-leku do pekajacych piet, bo jest gesty i Eveline do zmeczonych stop, bo chlodzi, ale nie robie tego regularnie, bo mi sie nie chce. Stopy mam w niezlym stanie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 11.08.11, 20:36
    > Zazwyczaj jednak wystarcza mi smarowanie tym dernilanem raz na jakis czas i mas
    > owanie stop pod prysznicem rekawiczkami peelingujacymi (uzywam takich rekawicze
    > k zawsze do mycia, nie lubie gabek, a przetarta samym zelem, bez szorowania, cz
    > uje sie niedomyta :))

    Myślałam, że tylko ja tak mam :). Mnie też sam żel nie zadowala, mimo, że mam po nich skórę suchą na wiór. Ostatnio odkryłam ponownie tradycyjne mydła, których większą część życia unikałam jak ognia, a taką mam po nich fajną, czystą, gładką skórę i nie muszę używać balsamów.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 20:46
    Teraz juz sprzedaja po dwie rekawiczki w opakowaniu, ale kiedys musialam kupowac na sztuki i zawsze sie zastanawialam, czy ktos, kto uzywa tylko jednej, zaklada ja na zmiane na jedna i druga reke...? Nawet takie grubasne sizalowe do masazu mam dwie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 28.08.11, 11:40
    slotna napisała:

    > czy ktos, kto uzywa tylko jednej, zakla
    > da ja na zmiane na jedna i druga reke...?

    raczej próbuje tylko zakładać na zmianę, bo zazwyczaj te rękawiczki mają sizal z jednej strony a gąbkę z drugiej i są wyjątkowo jednoręczne :):)
  • 28.08.11, 12:53
    > raczej próbuje tylko zakładać na zmianę, bo zazwyczaj te rękawiczki mają sizal
    > z jednej strony a gąbkę z drugiej i są wyjątkowo jednoręczne :):)

    Ale to te grube. Ich rzadziej uzywam, codziennie mowy nie ma w kazdym razie, zdarlabym sobie skore. Chodzilo mi o te: i00.i.aliimg.com/photo/v0/110176230/Scrub_gloves_nylon_exfoliating_gloves_bath_gloves.jpg Teraz juz niemal wszedzie sa po 2, ale kiedys nabywalam na sztuki.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 12.08.11, 22:23
    O tak ;) Dernilan to swietny wynalazek ;)
    Na pekajace stopy rzeczywiscie dziala.

    Mi jednak jeszcze dermatolog kazala zrobic badania na tarczyce.
    --
    zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 12.08.11, 23:05
    Mnie dernilan zalecila kiedys dermatolog. A to bylo tak: dwa razy niemal pod rzad wybralam sie (troche wbrew wlasnej woli, ot, tak wyszlo) na dlugasne spacery, a spacerowalam akurat w plastikowych trampkach. Zrobilo mi sie troche pecherzy, ale oprocz nich rowniez cos dziwnego, czego nigdy wczesniej nie mialam i nie wiedzialam co z tym zrobic. To nie byly typowe odciski, tylko zgrubiala skora, ktora ciagle intensywnie narastala nawet tam, gdzie normalnie zupelnie jej nie powinno byc (bardzo wysoko na piecie, wysoko z boku palucha itp.), ale nie na calych stopach, tylko w tych miejscach, ktore mialam podraznione. Kiedy namoczylam stopy chociaz troche, te miejsca blyskawicznie nasiakaly woda i robily sie biale, mozna je bylo wtedy latwo zetrzec, ale o dziwo starcie do poziomu reszty skory powodowalo krwawienie... No mowie wam, co sie z tym nameczylam. A dermatolodzy rozkladali rece, bo na suchych stopach tego prawie nie bylo widac, nie bolalo, nie syf, wiec o co kaman? No coz - o to, ze basen czy kapiel w jeziorze musialabym uskuteczniac w skarpetkach, bo wygladalam wtedy, jakby mi rosl na stopach jakis ciekawy, nowy gatunek grzyba. Dobrze spumeksowane jeszcze sie tak nie rzucalo w oczy, ale za to bolalo. Dopiero ta jedna dermatolog zabronila szorowac, kazala smarowac wlasnie dernilanem. Akurat spedzalam wakacje w mokrym, zimnym miejscu i w nosie mialam pumeksy i tarki, i tak chodzilam w adidasach. Smarowalam karnie, po dwoch miesiacach zorientowalam sie z zachwytem, ze stopy mam znow normalne. Hurra! ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 12.08.11, 23:36
    O, ja mam jedną wredną sztukę na pięcie, po niedobranych butach. Smarowałam kwasami, wycięłam chyba cały rdzeń, tak mi się wydawało, już miało go nie być, ale znów jest. Dałam mu spokój, jest praktycznie niewidoczny (jak komuś nie podstawię pięty pod nos i nie powiem "o, tutaj" to nie ma szans zauważyć, bardziej daje się wyczuć przy dokładnym macaniu), niebolesny, więc odpuściłam. Skoro polecacie dernilan, to może spróbuję?

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 14:22
    A ja mogę polecić krem do rąk i stóp Ziaji. Kosztuje coś koło 5 zł i jest w pomarańczowo-białym słoiczku. Na moje stopy pomógł o wiele lepiej (i dużo szybciej) niż złuszczanie i droższe kremy, a za tą cenę można go spokojnie wypróbować.
    Jest dosyć tłusty ale w sumie wchłania się całkiem ok - no i nie trzeba myć po nim rąk, tylko go w nie wsmarować ;).
    --
    elftherinii@yahoo.com
  • 11.08.11, 18:58
    Ja bez ścierania nie daję rady, najlepiej u mnie działa, jak stopy są suche,a tarka mokra.
    Teraz używam kremu Scholla Callus& Hard Skin Reducing Cream,mam wrażenie ze działa dużo lepiej,niż inne (18%mocznika).Fajne kosmetyki do stóp ma też Bielenda-Kuracja Parafinowa ręce i nogi-pumeks kremowy,mają też krem zmiękczajacy i coś przeciw poceniu w kremie.
  • 11.08.11, 20:39
    Moim zdaniem zdrowe, zadbane i dobrze pielęgnowane stopy nie potrzebują żadnego ścierania. To tak jak ze skórkami przy paznokciach, jak się raz zacznie to ciężko przestać.

    Wiem, że monotematyczna jestem z tym mocznikiem, ale od kiedy regularnie używam kremów z mocznikiem do stóp, nie potrzebuję już pumeksów ani tarek. A stopy mam wrażliwe, z tendencją do przesuszania i pękania pięt. I jeszcze niedawno całe lato męczyłam się z krwawymi ranami w piętach.

    Na zniszczone stopy krem z wysokim stężeniem mocznika (15-30%), a na codzień wystarczy ok 5%.
  • 11.08.11, 20:52
    > Moim zdaniem zdrowe, zadbane i dobrze pielęgnowane stopy nie potrzebują żadnego
    > ścierania. To tak jak ze skórkami przy paznokciach, jak się raz zacznie to cię
    > żko przestać.

    Może coś w tym jest, nie wierzyłam, zanim nie zobaczyłam stóp mojego M., który nawet nie fatyguje się, żeby je posmarować kremem. Tyle, że on bardzo starannie wybiera buty, muszą być naprawdę porządne i wygodne. Odkąd ja przestałam kupować buty ładne, a zaczęłam kupować te wygodne (w moim rozmiarze trudno trafić na coś, co łączy jedno z drugim i czego zakup nie zmuszałby mnie do jedzenia wodzionki przez kolejny miesiąc, nawet o to, żeby spełniały chociaż jeden z tych warunków czasami bywa trudno ;) ), coraz dłuższe okresy czasu się obywam bez tarki, ale całkowicie chyba nigdy z niej nie zrezygnuje.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 21:15
    Aha, kiedy regularnie biegam, albo kiedy jeszcze trenowałam sztuki walki, stopy miały twarde podeszwy, dzięki czemu były chronione, moim zdaniem nie wyglądały na szczególnie zaniedbane. Używałam tarek regularnie, dużo intensywniej, niż teraz, ale ideał różowej piętki niemowlaka jest w takich warunkach nieosiągalny :). Podobnie, paradoksalnie, na więcej zgrubień obserwuje latem, kiedy chodzę boso albo w sandałach, zimą w miękkich butach mogę mieć mięciutkie stópki, latem to raczej trudne.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 23:31
    > Podobnie, paradoksalnie, na więcej zgrubień obserwuje latem, kiedy chodzę b
    > oso albo w sandałach, zimą w miękkich butach mogę mieć mięciutkie stópki, latem
    > to raczej trudne.

    Jakie tam paradoksalnie. Im słabsza ochrona skóry stóp, tym mocniejsze i szybsze rogowacenie. Przecież to mechanizm obronny. Zimą stopy są przeważnie w miękkich skarpetkach, latem że tak powiem mają więcej bodźców ;)
    --
    Tupecik
  • 12.08.11, 09:33
    Ja się naczytałam w kobiecych pismach, jakie to nasze stopy po lecie, chodzeniu po piasku i kąpielach morskich powinny być delikatne i jak trudno doprowadzić do normalnego stanu stopy po zimie, więc się bardzo zdziwiłam, bo u mnie jest dokładnie odwrotnie - zimą żadnych problemów, latem trzeba się mocniej przyłożyć, wcale nie dlatego, że stopy są "na widoku".



    > > Podobnie, paradoksalnie, na więcej zgrubień obserwuje latem, kiedy chodzę
    > b
    > > oso albo w sandałach, zimą w miękkich butach mogę mieć mięciutkie stópki,
    > latem
    > > to raczej trudne.
    >
    > Jakie tam paradoksalnie. Im słabsza ochrona skóry stóp, tym mocniejsze i szybsz
    > e rogowacenie. Przecież to mechanizm obronny. Zimą stopy są przeważnie w miękki
    > ch skarpetkach, latem że tak powiem mają więcej bodźców ;)


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 11.08.11, 23:02
    sbarazzina napisała:

    > Moim zdaniem zdrowe, zadbane i dobrze pielęgnowane stopy nie potrzebują żadnego
    > ścierania.

    A co zrobić, żeby były zdrowe, zadbane i dobrze pielęgnowane? Moje po jednym spacerze po piasku wyglądają okropnie :( Ale może rzecz w tym, że nie są zdrowe :)
  • 12.08.11, 00:02
    jul-kaa napisała:

    > A co zrobić, żeby były zdrowe, zadbane i dobrze pielęgnowane? Moje po jednym sp
    > acerze po piasku wyglądają okropnie :( Ale może rzecz w tym, że nie są zdrowe :
    > )

    Nie są niezdrowe, tylko wrażliwe. Rogowacenie to mechanizm obronny, więc mechaniczny ucisk na skórę robi to co robi. Niektórzy mają do tego dziedziczną skłonność do nadprodukcji naskórka. Paradosalnie codzienne chodzenie po mokrym, słonym piasku morskim robi pięty gładkie jak u niemowlęcia. Działa jak drobniutki papier ścierny. Trzeba jednak spacerować po plaży co najmniej tydzień i do tego dłużej niż tylko kilka minut. To najlepszy peeling do stóp, jaki znam.
  • 12.08.11, 00:05
    pierwszalitera napisała:
    > Trzeba jednak spacerować po plaży co najmniej tydzień i do tego d
    > łużej niż tylko kilka minut. To najlepszy peeling do stóp, jaki znam.

    Po dwóch tygodniach nad morzem i codziennych długich spacerach po piasku moje stopy przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy. Dla Ciebie być może jest to najlepszy peeling, dla mnie późniejsza konieczność leczenia stóp całymi tygodniami.
  • 12.08.11, 09:42

    > Po dwóch tygodniach nad morzem i codziennych długich spacerach po piasku moje s
    > topy przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy. Dla Ciebie być może jest to najlepsz
    > y peeling, dla mnie późniejsza konieczność leczenia stóp całymi tygodniami.

    Jeśli masz problemy z pękającymi piętami, lepiej sobie spacery po piasku darować. Ziarenka piaski wchodzą w pęknięcia i pogłębiają problem. Wtedy na plaży lepiej śmigać w butach.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 12.08.11, 10:26
    jul-kaa napisała:

    > Po dwóch tygodniach nad morzem i codziennych długich spacerach po piasku moje s
    > topy przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy. Dla Ciebie być może jest to najlepsz
    > y peeling, dla mnie późniejsza konieczność leczenia stóp całymi tygodniami.

    Owszem, to jest dobry peeling, ale po nim trzeba stopy intensywnie nawilżać. Jeśli w domu w łazience codziennie będziesz robić stopom peeling bez późniejszego nawilżenia i odżywienia, to też będą zmasakrowane.

    Już pisałam czego używam do pielęgnacji stóp :)
  • 12.08.11, 10:56
    Dziewczyny, ta dyskusja jest bez sensu. Nasze stopy mają różne potrzeby - moje fatalnie znoszą piasek mimo cowieczornego nawilżania, dla innych chodzenie po plaży będzie najlepszą pielęgnacją. Naprawdę nie musimy się przekonywać, że to, co działa na jednych, na pewno będzie idealne dla innych.
  • 12.08.11, 11:13
    Być może dyskusja bez sensu, ale warto wziąć jednak pod uwagę, że rogowacenie to mechanizm obronny - im więcej styczności z rozmaitymi szorstkimi powierzchniami, im więcej malutkich urazów - tym bardziej będzie twardnieć skóra. Ludzie, którzy dużo chodzą boso (po ziemi, nie po gładkiej podłodze!) i nie zawracają sobie głowy ścieraniem, nawilżaniem, moczeniem, odżywianiem itd. mają po prostu twardą skórę. To jest naturalny proces, natura nie dała nam butów, tylko warstwę rogową naskórka.
    --
    Tupecik
  • 12.08.11, 11:16
    > Dziewczyny, ta dyskusja jest bez sensu. Nasze stopy mają różne potrzeby - moje
    > fatalnie znoszą piasek mimo cowieczornego nawilżania, dla innych chodzenie po p
    > laży będzie najlepszą pielęgnacją. Naprawdę nie musimy się przekonywać, że to,
    > co działa na jednych, na pewno będzie idealne dla innych.

    Jul-ko - nie jesteś sama, mi piasek też niezbyt służy. Nie mam po nim chorych stóp, ale z pewnością nie są gładsze i bardziej miękkie :). Może dlatego, że ten piasek, z którym się najczęściej stykam, to piach w jeziorach i rzekach, być może spacery w piasku nadmorskim działają inaczej, ale nigdy nie miałam okazji być nad morzem na tyle długo, żeby to sprawdzić, niestety. Być może mamy już taką skłonności do rogowacenia, że byle jakie podrażnienie powoduje, że skóra wytacza zaraz najcięższe działa i tworzy zgrubienia.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 12.08.11, 14:14
    pinupgirl_dg napisała:

    > Jul-ko - nie jesteś sama, mi piasek też niezbyt służy. Nie mam po nim chorych s
    > tóp, ale z pewnością nie są gładsze i bardziej miękkie :). Może dlatego, że ten
    > piasek, z którym się najczęściej stykam, to piach w jeziorach i rzekach, być m
    > oże spacery w piasku nadmorskim działają inaczej,

    Może zależy to też od ilości soli w piasku. Ja taki bosko gładki efekt mam zawsze po wakacjach nad Morzem Północnym, które jak wiadomo jest o wiele bardziej słone od Bałtyku. Czasem efekt jest już przedobrzony, znaczy skóra pomiędy palcami staje się przez to tak cieńka i wydelikacona, że zaczyna być trochę nieprzyjemnie.
    Pewnie ważna jest też sytuacja wyjściowa, jak ktoś ma bardzo grubą warstwę martwego naskórka, to piasek nie da rady i robi się jeszcze większa tarka na stopach.
  • 12.08.11, 14:39
    Tyle, że tu nie chodzi o tarkę, tylko o głębokie pęknięcia, jakby ktoś próbował odciąć palec nożem lub posiekać piętę. I mniejsze - siatka drobniejszych pęknięć np. na paluchu.
  • 12.08.11, 15:03
    Dokładnie tak to u mnie wyglądało. Wylecz najpierw stopy, a później dopiero próbuj wspaniałych właściwości piasku:)

    Proponuję na początek krem SVR z 30% mocznika.
  • 12.08.11, 15:34
    sbarazzina napisała:
    > Wylecz najpierw stopy, a później dopiero pró
    > buj wspaniałych właściwości piasku:)

    Ale czekaj. Jeśli nie mam problemów ze stopami przez całą zimę, a potem nagle się one pojawiają w zetknięciu np. z piaskiem, to kiedy proponujesz leczenie?
  • 12.08.11, 16:35
    > Ale czekaj. Jeśli nie mam problemów ze stopami przez całą zimę, a potem nagle s
    > ię one pojawiają w zetknięciu np. z piaskiem, to kiedy proponujesz leczenie?

    Przeciez napisalas, ze najgorzej jest latem (i po basenie), a nie, ze masz problemy tylko latem i to nagle.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • 12.08.11, 16:50
    Cały rok. :) Jeśli tak Twoje stopy reagują na kontakt z piaskiem tzn że są przesuszone.

    Tak jak pisały dziewczyny, zimą stopy są chronione skarpetkami i butami i raczej nie są narażone na czynniki drażniące, dlatego problemy są mniejsze.
  • 12.08.11, 16:55
    Pęknięcia takie jakby ktoś usiłował palec odciąć mogą być również oznaką grzybicy. Wykluczasz to?
    --
    Smoki:)
  • 12.08.11, 17:56
    Jul-koo - osobom ze skłonnością do pękających pięt nie zaleca się nawet butów z otwartą piętą, nie mówiąc o chodzeniu boso po piasku. Ja mam stopy raczej zdrowe i bezproblemowe, gdy dużo biegam, ćwiczę boso, to zdarzają się jakieś zgrubienia, ale nic niezdrowego. A i tak piasek powoduje przesuszenie i zgrubienie podeszw, mimo pielęgnacji, chociaż nigdy mi skóra na stopach nie pękała ani nic z tych rzeczy.
    Ciociazłarada sugeruje, żeby sprawdzić, czy to nie problemy grzybicze - to może być dobry trop, łatwo można się zarazić właśnie na basenie. Warto to sprawdzić.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 12.08.11, 18:21
    pinupgirl_dg napisała:

    > Ciociazłarada sugeruje, żeby sprawdzić, czy to nie problemy grzybicze - to może
    > być dobry trop, łatwo można się zarazić właśnie na basenie. Warto to sprawdzić
    > .

    Owszem grzyb może też być, ale może być po prostu tak, że problem po basenie po prostu staje się bardziej widoczny. Bo woda na basenie nie powoduje powstawania zrogowaceń, tylko rozmiękcza gruby, martwy naskórek i on zaczyna paskudnie wyglądać, następnie znowu wysuszać i schnąc powodować pęknięcia. Więc problem jest już na długo PRZED wejściem do basenu. Takiego naskórka nie ma co też smarować, tylko trzeba usunąć, najlepiej u profesjonalnej pedicurzystki, by samemu nie zrobić sobie krzywdy i nie wycinać za dużo. A dopiero potem pielęgnować kremem.
  • 12.02.12, 21:04
    Wyraziłam głośno swoje zainteresowanie reklamą i dostałam to cudo w prezencie :). Sama chyba bym nie kupiła, chociaż uwielbiam takie rzeczy.
    Nie mam porównania z omegą, mam jedną w domu, ale nie miałam odwagi użyć. Z Ped Egg też trzeba się obchodzić ostrożnie, na pewno nie dociskać, chociaż spotkałam się z opiniami, że jest zbyt delikatny. Ja nie mam takie wrażenia. Mogę go porównać do tarek - tych mam sporą kolekcję, do tych pory najlepsza była tarka Scholl, chociaż ona też mi nie za bardzo odpowiadała. Zostawiała jakąś taką poszarpaną skórę. Ped Egg mi podchodzi dużo bardziej, jeśli chodzi o efekt. Bałam się, że będzie tarł stopy niczym ser, ale to, co jest w pojemniczku, to taki sam "proszek" jak przy zwykłej tarce.
    Poza tym dla mnie jest niesamowicie wygodny w użyciu. Bez moczenia, bez brudzenia, poza tym dużo wygodniej mi się operuje takim małym jajkiem w dłoni niż długimi tarkami z rączką.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 06.05.12, 16:09
    I mnie przywiało na Lobby Kosmetyczne :).

    Potrzebuję pomocy w wyborze kremu z mocznikiem, bo sama jestem zielona... Mam twarde pięty, które szybko "obrastają", a któraś z Was napisała, że na taka przypadłość będzie dobry właśnie mocznik. Czy któryś krem możecie śmiało polecić? I jakiego stężenia powinnam szukać?
    Kiedyś używałam maści Hasceral, ale nie pamiętam, czy ona pomagała ;)
  • 06.05.12, 16:43
    Najtańsza chyba opcja mocznikowa to różne wersje Rossmannowej Isany - takie białe butelki z czerwonym wieczkiem. Jest krem do rąk 5%, i mleczka do ciała 5% i 10%. Kremu do rąk i mleczka 10% używałam z powodzeniem do stóp, przez ostatnich 7-8 miesięcy ścierałam pięty może ze trzy razy. Ale ostrzegam, że ta dziesiątka to taki tłuścioch, najlepiej wcierać już w łóżku albo zakładać skarpetki.
    Teraz mam balsam 10% z Balei i problemu tłuściocha nie ma, mogę nim też smarować całe ciało.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • 06.05.12, 18:38
    mszn napisała:

    > Najtańsza chyba opcja mocznikowa to różne wersje Rossmannowej Isany - takie bia
    > łe butelki z czerwonym wieczkiem. Jest krem do rąk 5%, i mleczka do ciała 5% i
    > 10%.

    A czy wersja 10% jest dostępna w Polsce? Bo nie udało mi się dotąd znaleźć. Do stóp i reszty człowieka używałam testowo (z dobrymi efektami) ich kremu z 5% mocznika, tego w płaskim pudełku. Następną porcję pewnie kupię w butelce.

    Rossmann ma też krem do stóp z 10% mocznika w serii Fusswohl. Kupiłam chyba 2 tygodnie temu i sobie chwalę. Jest skuteczny, przyjemnie się nanosi i nie pachnie mentolem.
    A doraźnie na mocno przesuszoną skórę pomaga mi maść z witaminą A.
  • 06.05.12, 19:36
    Ja mam krem Eveline z 10% mocznika, właśnie mi się kończy. Mogę polecić, bardzo przyzwoity krem.
    Poza tym gdy nie mam kremu do stóp, to nakładam jakikolwiek inny i na to jeszcze warstwa wazeliny - bardzo mi się podoba efekt, świetnie zmiękcza stopy. Seria Rossmanna też jest ok.

    Poza tym przy szybkim narastaniu naskórka przyjrzałabym się technice pedicure, może za mocno ścierasz stopy?


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 17.06.12, 11:29
    Nie wiem, czy mam to pierwsze czy to drugie. Na podeszwie obu stop mam zgrubieniem, malutkie, ze 3 mm srednicy, podejrzewam, ze od sandalow. Bolesne, gdy chodze na boso po podlodze lub w butach z cienka podeszwa. Bol taki jak przy kamyku w bucie. Jak usunac? Tylko u kosmetyczki czy moge sprobowac sama?
  • 17.06.12, 12:20
    Z opisu brzmi bardziej jak odcisk (nagniotek), niż cokolwiek innego. Czy różni się od reszty skóry? Miałam w życiu dwa i oba się ewidentnie wyodrębniały, wyglądało to trochę jak ślad po drzazdze/ukłuciu. Również bolały przy chodzeniu, ponieważ odcisk "narasta" do wewnątrz.
    Ekshibicjonistycznie przyznaje, że oba usunęłam metodami chałupniczymi - kombinacją płynu z kwasem salicylowym (takim, jak na kurzajki) oraz intensywnym dłubaniem. Zabawy przy tym co niemiara, dłubany odcisk nie boli, a zacnej terapii zajęciowej przy nim wiele:)
    --
    Smoki:)
  • 18.06.12, 14:34
    Ja też usuwałam dłubaniem :). Boli dopiero na końcu, jak się dojdzie do jądra. Można w aptece kupić takie plastry, które się nakleja przez kilka dni na noc i one to stopniowo wyciągają, a z domowych metod pamiętam startego ziemniaka. Cały proces trwa z tydzień. O ile to rzeczywiście odcisk.
  • 28.06.12, 10:28
    Ja miałam takie nagiotki od butów ze szok... piekło swędziało i nic nie pomagało.
    kupiłam sobie kiedyś taki lakier na odciski acerin lekko smarowałam i wysuszyło i przeszło ale z tym na nagniotki trzeba bardzo ostrożnie ale pomaga. W necie znalazłam art www.tipy.pl/artykul_796,jak-usunac-odciski-za-pomoca-plynu-acerin.html
    mi pomogło. Są tez plastry na nagniotki i odciski ale one tylko rozmiękczają i robi się z tego jedna wielka rana
  • 17.06.12, 13:48
    To może być wirusowa brodawka.
    Zobacz notkę z Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/ Te na stopach mogą być bolesne.
    One czasem znikają spontanicznie, czasem są uparte. Sama bym nie dłubała, raczej poszła do dermatologa, albo przynajmniej do dobrej kosmetyczki. To można wyciąć, wymrozić, wypalić kwasami.
  • 14.07.12, 23:22
    Dokonałam przypadkowego odkrycia, moźe komuś pomoże. Miałam problem z brzydkimi ciemniejszymi zrogowaceniami na palcach stóp od wierzchu. Generalnie łatwo mi się robią różne obtarcia na stopach i chociaż goją sie dobrze, to zostają na bardzo długo brzydkie ciemne ślady. Nie pomagały żadne pilingi, krem z mocznikiem itp. Postanowiłam opalic stopy,zeby zamaskowac paskudztwa . W zimie są mniej widoczne. Ale zakładając bardziej odkryte sandały, postanowiłam w desperacji zamaskowac nieco zrogowacenia pasta cynkową i okazało się,ze to stopniowe wysuszanie powoduje zmniejszenie sladów!
  • 18.06.12, 22:51
    Ja używam kremu Tołpy:
    sklep.tolpa.pl/PEDI-DERM-Regenerator-krem-maska-do-stop-60-ml(4,2890,259).aspx
    Od niedawna jest z w nowej wersji, różniącej się głównie zapachem:
    sklep.tolpa.pl/tolpa-dermo-pedi-med-regenerujacy-krem-maska-do-st(4,2890,5065).aspx
    To jest pierwszy krem do stóp, który naprawdę rozwiązuje u mnie problem pękającej skóry na piętach i potówek na palcach. Z minusów: jest niezbyt wydajny (szybko się ta tubka kończy, a szczególnie tania nie jest) i dość tłusty (da się nakładać tylko na noc albo pod skarpetki, do sandałków na dzień odpada).

    Dezodorant w kremie do stóp z tej serii też jest niezły, choć nie tak spektakularnie jak krem.
  • 02.05.14, 14:50
    Jestem średnio szczęśliwą posiadaczką tego urządzenia. Szczęśliwą, bo używanie jej jest o wiele lepsze od używania tarek i o niebo lepsze od używania pumeksu. Średnio, bo wolałabym, żeby moje stopy były piękne i gładkie same z siebie oraz dlatego, że ten wałek ścierny ma ziarno o wiele większe od używanych przeze mnie kiedykolwiek tarek i lubi mi czasem robić małe zadziory (do uniknięcia przy odrobinie wprawy).
    Do frezarek z gabinetów kosmetycznych nie mam porównania, nigdy nie byłam w takowym przybytku.

    Wszystko to, co napisano o skrobaczce w Internecie jest prawdą: może być dobra dla osób bez wybitnych problemów, może być do niczego przy większych zrogowaceniach i pęknięciach.

    Tak czy siak skrobaczka ta (da się ją kupić w cenie ok. 100 - 110 złotych) w połączeniu z prostą maścią z witaminą A (2 - 3 złote polskie, apteka na rogu) daje najlepsze znane moim piętom rezultaty pielęgnacyjne przy najmniejszym nakładzie czasu i siły. Już nie mówię o tym, że używanie czegokolwiek na baterię jest fajniejsze od ręcznego tarkowania jak za Piasta.
  • 24.06.14, 23:02
    Paczam ostatnio, a ja mam pięty popękane :( Kurczę, no stópki jak niemowlę miałam ostatnio, kiedy byłam niemowlęciem, ale w życiu nie pękały :/ I w dodatku zrobił mi się odcisk, czy tam nagniotek, w totalnie od czapy miejscu...
    Tak się tylko chciałam pożalić, krem z mocznikiem mam (do rąk, isanowy), na nagniotek (czy tam odcisk) coś sobie kupię, tak się tylko chciałam pożalić :(
  • 26.06.14, 12:15
    biedna
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • 26.06.14, 19:25
    madzioreck napisała:

    > Paczam ostatnio, a ja mam pięty popękane :( Kurczę, no stópki jak niemowlę miał
    > am ostatnio, kiedy byłam niemowlęciem, ale w życiu nie pękały :/ I w dodatku zr
    > obił mi się odcisk, czy tam nagniotek, w totalnie od czapy miejscu...

    Ja słyszałam ostatnio teorię, że predyspozycje do nadmiernego rogowacenia stóp mają osoby ze złą statyką ciała i nieprawidłowym obciążaniem stóp. Nie wiem, na ile to prawda, ale może warto to kiedyś sprawdzić u chiropraktyka albo osteopaty, bo ta przypadłość może doprowadzić kiedyś do problemów z kręgosłupem, czy innymi stawami.
  • 26.06.14, 22:23
    pierwszalitera napisała:

    > Ja słyszałam ostatnio teorię, że predyspozycje do nadmiernego rogowacenia stóp
    > mają osoby ze złą statyką ciała i nieprawidłowym obciążaniem stóp.

    Nie odniosę się do teorii, tylko do rogowacenia. Moja skóra na stopach pozostawiona odłogiem twardnieje w mgnieniu oka. Nie dzieje się tak jednak z powodu rogowacenia, a wysychania (opinia fachowca, nie własna). I faktycznie zwykłe kremowanie załatwia sprawę, byle zachować względną sumienność. Natomiast prowadzone przez lata różne formy walki z "rogowaceniem" tylko pogarszały stan.
  • 26.06.14, 22:13
    > Paczam ostatnio, a ja mam pięty popękane :( Kurczę, no stópki jak niemowlę miał
    > am ostatnio, kiedy byłam niemowlęciem, ale w życiu nie pękały :/

    Madziorku, a taka reakcja skóry nie jest skutkiem restrykcji w diecie? Może się buntuje, bo czegoś jej brakuje "od środka".

    Na popękane pięty nic nie polecę, bo nie doświadczyłam problemu, ale mocno suchej skórze, która wysychając twardnieje, doskonale robią kremy z kwasami. Właśnie kończę butlę takiego Ziaja Pro (do kupienia normalnie w stoiskach Ziai, całkiem jak nie pro ;)) i przy regularnym smarowaniu jest on równie skuteczny, co mój ulubiony Bandi z kwasem migdałowym.

    Na stronie widzę, że seria Pro ma też krem na pękającą skórę. Nic o nim jednak nie wiem, a gdyby miał nie działać, to takie wielkie opakowanie jest bez sensu.
  • 27.06.14, 00:43
    > Madziorku, a taka reakcja skóry nie jest skutkiem restrykcji w diecie? Może się
    > buntuje, bo czegoś jej brakuje "od środka".

    A bo ja wiem... dawno nie patrzyłam w pięty, myk myk pumeks, nie wiem, od kiedy to mam. Reszta skóry w porządku, tylko te pięty...
    Może nie tyle restrykcji, co braku urozmaicenia... niestety mam tak, że jak coś mi smakuje, to mogę to jeść długo, i tylko to. Może faktycznie muszę się nad dietą zastanowić.

    Krem wypróbuję, dziękuję :)
  • 28.06.14, 08:46
    Ja zaś gorąco Ci polecam "maść z witaminą A", dokładnie taką formułkę należy wygłosić w aptece. Dostaniesz prawdopodobnie coś takiego:
    www.nowafarmacja.pl/masc-ochronna-z-witamina-a-800j-m-g-25g
    lub takiego:
    aptekajakmarzenie.pl/masc-witamina-gramow-laboratorium-galenowe-olsztyn-pomocna-niewielkich-oparzeniach-odmrozeniach-p-13342.html
    Naprawdę szybko goi. Pięty, dłonie, łokcie. I nie jest przykra w stosowaniu.
  • 28.06.14, 21:18
    teresa104 napisała:

    > Ja zaś gorąco Ci polecam "maść z witaminą A" (...)
    > Naprawdę szybko goi. Pięty, dłonie, łokcie. I nie jest przykra w stosowaniu.

    Sama prawda! Zapomniałam, bo dawno nie miałam potrzeby używać, ale w stanach mocnego wysuszenia leczę sobie tym dłonie. Wolę jednak wariant "krem z witaminą A", taki, bo wszystkie maści, na które trafiałam, miały silny zapach chemicznej cytryny, a ja go źle znoszę. Krem ma skład ten sam (wazelina, witamina), ale pachnie lawendą.
  • 28.06.14, 21:55
    Zakupiłam :)
  • 17.05.16, 21:45
    forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=agnieszkastyle&title=&forum=
  • 24.05.17, 19:58
    Stosuję od zawsze Neutrogenę, kiedy mam problem i sprawdza się za każdym razem znakomicie www.neutrogena.com.pl/site/product/26.
  • 25.05.17, 16:28
    forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=terranuova+&title=&forum=

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.