22.02.12, 03:29
Hej dziewczyny,

czy macie może doświadczenia z kosmetykami Mary Kay? marykay.pl/

Byłam na jednym spotkaniu-prezentacji, zaciągnięta przez koleżankę. Ogólnie to spotkanie było bardzo fajne i przyjemne, prowadząca prezentując różne kosmetyki zadbała o moje ręce i twarz, zaczynając od oczyszczania i peelingu, przez nawilżanie aż po makijaż na twarzy. W dotyku kosmetyki były bardzo przyjemne i w ogóle czułam się zadbana i przyjemnie. Konsultantka absolutnie nic nie wciskała i mówiła, że mogę sobie przychodzić na takie spotkania, jak tylko chcę i nigdy nie muszę nic kupować. To też jest fajne.

Kosmetyki są generalnie - jak na moje standardy dotychczasowe - bardzo drogie, ale było mi tak dobrze po tym spotkaniu i ewidentnie skóra czuła się dobrze, że miałabym ochotę wypróbować 1-2 kosmetyki, a ponieważ Mary Kay pracuje właśnie w systemie konsultingowym to można sobie na kosmetyki "zarobić" organizując spotkanie itp. Na dłuższą metę to nie dla mnie, nie bardzo lubię takie łańcuszki i tego rodzaju marketing, ale z drugiej strony naprawdę czułam się dobrze, mimo sceptyka we mnie ;-)

Wcześniej nigdy nie słyszałam o tej marce i nie mam pojęcia, na ile jest dobra, chętnie bym posłuchała jakiś opinii na ten temat. Ktoś coś wie?


--
Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen

«To be attached to things is an illusion»
Edytor zaawansowany
  • 22.02.12, 14:00
    Zajrzyj na allegro, te kosmetyki możesz nabyć duuużo taniej.
    Sama poczułam się zdegustowana, gdy kobieta w euforii spotkania kupiła kosmetyków za 700 zł bodajże, a konsultantka nie zaproponowała ani procenta rabatu.
    --
    Idealnego stanika nie znalazłam, za to noszę super kobiece ciuchy z BiuBiu.pl
    65h/hh biubiu 38B/BB lub 38BB
  • 22.02.12, 17:44
    O, super, dobrze wiedzieć, to sobie zajrzę.

    --
    Lobby Biuściastych, Lobby Małobiuściastych
    i biuściaste za Odrą, czyli Busenfreundinnen

    «To be attached to things is an illusion»
  • 22.02.12, 18:16
    Trzy razy miałam styczność z Mary Kay. Najpierw dłonie. Niby profesjonalnie, ale tak szczerze, to podobny efekt osiągam w domu po peelingu i dobrym kremie do rąk, a na pewno fajniejsze łapy miałam po parafinie. Potem nabyłam tusz, ale zupełnie nie odpowiadał moim potrzebom. Za trzecim razem dałam się umalować wizażystce MK. Liczyłam na obłędny look, wyszło blado, makijaż wcale nie trzymał się lepiej niż mój codzienny, wykonany drogeryjnymi kosmetykami. Więcej przygód chyba raczej nie planuję.
  • 23.02.12, 12:46
    Kosmetyki Mary Kay to dla mnie odpowiednik Avonu i Orliflame dla ciut grubszych portfeli (piszę ciut bo od czego mamy allegro). Nie kupuję idei kosmetyków z katalogu i raczej nigdy tego nie łyknę. Raz w życiu byłam na spotkaniu nauki wizażu (prezent od fumfeli na imieniny) gdzie to konsultantka Mary Kay próbowała mnie przekonać, że twarz mi odpadnie jeżeli nie będę używać zachwalanych przez nią kosmetyków i oczekiwała moich peanów na rzecz wyżej wymienionych po minutowym użyciu (demakijaż twarzy, jakiś tam krem do rąk i coś tam jeszcze na facjatę). Na moją prośbę o przytoczenie składu kosmetyków i jaką rzeczywistą ochronę przed słońcem (PPD) daje ten jej cudowny krem z filtrem oraz jakie ma w sobie stabilne filtry, lasia tylko wybałuszyła na mnie oczy i broniła się, że przecież to marka znana w Jueseju więc siłą rzeczy prima sort skoro z Hameryki. Tiaaa. Raczej never again.
  • 28.02.12, 11:23
    nawiązując do wypowiedzi założycielki tematu, uważam ze skoro byłas zadowolona to nie pytaj innych bo kazdy ma swój punkt iwdzenia na temat kosmetyków, konsultantek, marek itd, tym co krytykuja tą firme życze powodzenia w frogeriach żeby jakaś Pani im dobierając krem , czy podkład włozyła tyle serca i miała takie wiadomości na teamt sprzedawanych produktów.

    po drugie życze powodzenia z zakupami na allegro, gdzie sprzedawane sa produkty z niewiadomego pochodzenia i mozna sie tylko nabawiać liszai, itp widać nikt nie wiem ze mozna legalnie mieć tańsze kosmetyki i nie ma konieczności kupowania kremów za 4zł wstrzykiwanych do opakowaniań MK - to jest chyba oszustwo prawda??
  • 28.02.12, 18:29
    A skąd wiesz, że obsługujące mnie panie miały wiedzę i wkładały serce w to, co robiły?

  • 28.02.12, 18:56
    bo takie sa konsultantki MK ja przynajmniej na takie trafiłam i innych nie znam...
  • 28.02.12, 21:16
    Wiesz, to zależy, jaki jest poziom wymagań potencjalnej klientki. Dopóki interesowało mnie działanie kosmetyków deklarowane przez producenta, to tak, wiedza konsultantek różnych firm była dla mnie wystarczająca. Jednak kiedy przychodzi do przeanalizowania składów kosmetyków, okazuje się często, że konsultantka nie jest mi w stanie powiedzieć, czy krem zawiera parafinę, albo upiera się, że parafina jest przecież super, i niemożliwe, żeby mi nie służyła.
  • 29.02.12, 15:45
    Ależ trzeba było dodać, Marszaleczku, że jesteś (byłaś?) konsultantką MK! W tej sytuacji nie dziwię się, że poczułaś się osobiście urażona.
  • 29.02.12, 18:56
    to czy jestem nie ma najmniejszego znaczenia, poprostu wiem cos wiecej na temat i dlatego mogę coś wiecej napisac...
  • 29.02.12, 19:36
    No to napisz to "coś więcej", napisz :)

    --
    logiczka.blogspot.com
  • 29.02.12, 22:06
    Tak dla uspokojenia atmosfery. Moje doświadczenie z firmą Mary Kay mnie jest zbyt wielkie, miałam kilka produktów. Obecnie w domu bazę pod cieni i cień do powiek. Ogólnie te rzeczy których używałam to były dość standardowe kosmetyki ani beznadziejne ani powalające. Cień który mam obecnie jest dobrze napigmentowany trzyma się cały dzień- jednak można kupić cienie równie dobrej jakości za o wiele niższą cenę. Za Mary Kay dałam 31 zł (za 1,4 g) a za MIYO 4,99 zł (za 3 g). Polskie MIYO ma na dodatek ładniejsze pudełeczko, bo ciem MK jest zapakowany z myślą o paletce.
    Miałam do czynienia z 3 konsultantkami żadna nie potrafiła powiedzieć nic o składach - ale dzielnie sprawdzały je specjalnie dla mnie choć w rezultacie tego sprawdzania nie kupiłam nic do pielęgnacji bo w każdym produkcie było coś czego unikam np. parafina.

    Ogólne wrażanie, przyjemna kolorówka za wygórowaną cenę. Pielęgnacji mówie nie.
  • 19.05.12, 15:18
    bylam wczoraj na rpezentajci i czuje sie absolutnie OSZUKANA! niby zostalam zwabiona na makijaz za darmo, ale te instrukcje to moze i fajne, ale niekompletne. pani miala wiedze, ale jakos sie nią nie dzielila... makijaz nie byl kompletny.... takie bajery, torche podpoweidzi... ogolenie moze i "usystematyzowanie jakiejs wiedzy jak wklepywac krem pod oczy i jak zmywac makijaz, ale w sumie mam wielki NIEDOSYT.
    wydalam duzo, WSTYDZE SIE SPOJRZEC SOBIE W OCZY, a jak wrocilam do domu sprawdizlam ceny tych samych produktow na allegro. zostalam naciagnieta na co najmniej 80 zł!!!! BEZCZELNOSC NIE ZNA GRANIEC.no ale za glupote trzeba placic. Przestrzegam! MAry Kay to złodziejski marketing
  • 19.05.12, 15:48
    Wiesz effinko, nie musisz krzyczeć wielkimi literami. Marketing Mary Kay jest dokładnie taki sam jak innych firm sprzedaży bezpośredniej. Kupujesz w niej kosmetyki a nie instrukcje wklepywania kremu pod oczy. Więc nie wiem zupełnie dlaczego nie możesz spojrzeć sobie w oczy. Czyżbyś pracowała dla jakiejś konkurencyjnej firmy?
  • 27.05.12, 15:06
    nie mam nic wspolnego z konkurencja. pracuje w zupelnie innej branzy. pewnie dlatego moja czujnosc zostala tak sprytnie uspiona!

    odradzam mary key i przestrzegam przed ich nieuczciwoscia. a przynajmniej przed spotkaniem z konsultantka zapoznajcie sie z cenami na allego!!! albo nie bierzcie pieniedzy. jak Wam sie cos spodoba to umowicie sie w innym terminie. dojerzdzaja podobno :-)
  • 27.05.12, 16:51
    effinka277 napisała:

    > odradzam mary key i przestrzegam przed ich nieuczciwoscia.

    No dobrze, ale nadal nie rozumiem, w jaki sposób Cię oszukali.
    --
    Magdalaena
  • 27.05.12, 19:41
    A czy zastanowiłaś się kiedyś, dlaczego to, co u źródła kosztuje np. 50zł, na allegro kupisz za 20? I nie mówię tu o jakości, bo nie mam pojęcia, czy kosmetyki Mary warte są swojej ceny, ale czy zastanowił Cię kiedyś sam mechanizm powstawania niektórych cen na allegro? Kto sprzedaje na allegro po niższych cenach, producent, konsultantki? Sprzedano Ci bezpośrednio coś drożej niż za cenę katalogową, czy o co chodzi, na czym to oszustwo polegało?
  • 02.06.12, 14:41
    efinnka oszustami to co najwyzej sa ci co sprzedaja te kosmetyki na allegro. Oczywiscienie wszyscy.... Konsultantki Mary Kay maja zakaz sprzedazy na Allegro bo idea funkcjonowania firmy sa spotkania z kientami, dojezdzanie do nich itd. Firma monitoruje alegro i jak zlapia konsultantke to zostale ona usunieta z firmy.

    Na alegro wiec kupujesz taniej kosmetyki od dwoch rodzaja ludzi: klientek, ktore kupily ale sie rozmyslily, bylych konsultantek ktre chca sie pozbyc zapasow... oraz tych co je sprzedaja "nielegalnie" ... albo kradzione albo przywozone z zagranicy.

  • 02.06.12, 14:46
    effinka prezentuje typowo polskie podejscie - wini innych za swoj blad. To byla twoja dezyzja ze wydalas pieniadze , ty podjelas decyzje o zakupie. A to ze na allego jest taniej nie ejst dla nikogo tajemnica ;)) Ale lepiej oskarzyc mary kay ze to oszusci niz przyznac sie do wlasnego bledu rozrzutnosci ;)))

    Rozumiem ze jak kupujesz na allegro taniej niz w drogerii Lirene, AA, Niwea albo Diora to znaczy ze te wszystkie firmy to oszusci!!!!!!!!!! Oni sa oszustami!!!!

    Usmialam sie ;))
  • 02.06.12, 22:29
    Ale o co chodzi? Przecież, jak Ci się nie podoba zakup, to masz prawo w ciągu 2 tyg. zrezygnować z niego, zwrócić i odzyskać pieniądze.
  • 09.06.12, 21:56
    a ja dostalam informacje, ze podobno towar mozna wymienic. nie slyszałam nic o zwrotach. daruje sobie więc kolejną sesję.. nie wiem jakie jeszcze sztuczki potrafią stosować... a wyglada na to, ze sa niezle wytrenowani. coz, jak widać moja asertywnośc się tu nie sprawdziła.

    pierwszy zakup kosmetykow mary kay byl moim ostatnim kontaktem z tą firmą. jest to dla mnie ogromna nauczka, ze tak dalam sie podejsc.
    niestety zyjemy w swiecie materialistow. liczylam na faktycznie ciekawa sesję doradczą.
    było w sumie tak sobie, niekompletnie, bezosobowo, za długo. Dodatkowo po kilku tygodniach uzywania kosmetykow mary kay stwierdzam, ze są kiepskiej jakosci i dziekuje sobie, ze nie dalam sie naciagnac na wiecej.

    domyslam sie, ze na tym honoru firmy bronia konsultantki. swietnie, rozumiem, ze tez musicie z czegos życ. szkoda tylko, ze Wasza praca jest podstepna i nieuczciwa. rozumiem, ze jest to sprzedaż, ale stosowane przez Was kruczki, są po prostu poniżej wszelkich dobrze przyjętych norm.

    i wyjasnienie : nie kupuje kosmetykow na allegro, ale dla swojego "dobrego samopoczucia" po niezbyt udanej konsultacji i mocno oproznionym portfelu chcialam sprawdzic czy kupilam kosmetyki w dobrych cenach. niestety rozniaca w cenach 30 procent wiecej mocno mnie wkurzyla...! na allegro tych kosmetykow jest tyle, ze na pewno tam sprzedaja tez konsultantki, nie ludźmy się. zanim umowicie się z mary kay zastanowcie się dwa razy!!!




  • 09.06.12, 23:03
    effinka277 napisała:

    > a ja dostalam informacje, ze podobno towar mozna wymienic. nie slyszałam nic o
    > zwrotach.

    Myślę, że chodzi o ogólne prawo zwrotu towaru w ciągu 10 dni, jeśli kupiłaś go poza lokalem przedsiębiorstwa.
    www.uokik.gov.pl/faq_umowy_zawierane_na_odleglosc.php#faq1257
    > daruje sobie więc kolejną sesję.. nie wiem jakie jeszcze sztuczki potrafią
    > stosować... a wyglada na to, ze sa niezle wytrenowani.

    No dobrze, ale jeśli nasz już ostrzegasz, to powiedz w końcu, jak Cię oszukali.

    > liczylam na faktycznie ciekawa sesję doradczą.

    ??? za darmo? od przedstawicieli konkretnej firmy?

    Nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. Jeśli chcesz profesjonalnej i bezstronnej porady to musisz za nią zapłacić. A jeśli nie ma jasno określonej ceny, to "płacisz" pośrednio np. stanik w sklepie z brafittingiem jest droższy niż na ebayu, oferta kredytów z Open Finance uboższa niż w poszczególnych bankach itp.
    Ewentualnie poświęcasz swój czas, żeby wysłuchać reklamowej gadki sprzedawcy. Np. ja w tej "cenie" załapałam się kiedyś na oglądanie znamion przez dermatologa.
    --
    Magdalaena
  • 20.01.15, 00:24
    Witam ,czytam Wasze wpisy i zastanawiam się dlaczego jest aż taka burzliwa dyskusja .Każda z Was została zaproszona na spotkanie ,gdzie konsultantka starała się jak potrafiła najlepiej ,zadbać o samopoczucie i wygład zewnętrzny gości na spotkaniu .Każda z Pań mogła wypróbować program pielęgnacyjny do potrzeb jej skóry ,dowiedzieć się jak o tą skóre powinna dbać na co dzień ,by wyglądać pięknie .Nie znam innych firm kosmetycznych ,które by tak szczególny sposób dbały o swoje klientki ,by wiedziały że jeśli kupią kosmetyki to będą dobrane pod potrzeby i dzięki temu zaoszczędza na kosmetykach które kupiły by w drogerii bez ich wcześniejszego doboru .Każda z Nas kupiła w swoim życiu kosmetyki z których nie do końca była zadowolona i albo je wyrzuciła albo do tej pory stoi na półce bo nie wie co z nim zrobić .Jestem kobieta z małej miejscowości 6 lat temu przyszła do mnie konsultantka która zrobiła mi spotkanie ,kosmetyki na tyle mi się spodobały że poprosiłam sama o umowę bo wiedziałam ze w każdej firmie można kupować produkty taniej .Na początku byłam zadowoloną klientką po kilku miesiącach zaczęłam pracować ,umawiałam się kobietami w ich domach bo byłam zapraszana .Serwis w MARY KAY to dbanie o klientkę a nie nękanie jej telefonami .To wyjątkowe spotkania gdzie kobiety czuja się szczęśliwe i zapominają o swoich problemach ,nie musza płacić za wypróbowanie kosmetyków ,a jeśli chcą ich używać to dlatego że im się podobają ,a nie że na siłe im się sprzedaje .Jestem szczęśliwą kobieta ,żoną i matką i dumną konsultantką kosmetyczną firmy MARY KAY ,która ma swoja etykę i filozofię ,znaną na całym świecie z kobiet pięknych ,zadbanych ,szczęśliwych i dumnych ze swojej pracy .Nawet jeśli inni uważają inaczej .To jest ich opinia ,każda kobieta powinna przynajmniej rok pracować w firmie by móc to poczuć sama co to znaczy Konsultantka Kosmetyczna MARY KAY .Szkolenia ,motywacja ,poczucie przynależności do kobiet które czują się piękne i ważne z wyższą samooceną bez względu na wiek .Krytykujemy to czego nie znamy .Nie znam innej firmy która by tak bardzo dbała o swoich współpracowników jak i ich klientek .Jest na pewno powód to czego nie znamy nie rozumiemy ,a to jest bardzo proste Nasze klientki są dla Nas ważne tak jak Nasi najbliżsi ,wysyłamy im kartki na święta i urodziny ,wysyłamy upominki a rabatów nie dajemy bo każda z Was może wejść do firmy i mieć rabat od firmy najwyższy jaki może być .Jeśli byłaś na spotkaniu i szukasz kosmetyków na Allegro to znaczy że spodobały Ci się ale z jakiegoś powodu nie dałaś zarobić konsultantce ,która poświeciła swój czas i kosmetyki które sama musiała je kupić za własne pieniądze .Każda z osób które się wypowiedziały się nie podpisała .Ja nazywam się EWELINA CHOWANIEC dumna konsultantka MARY KAY ,Pozdrawiam i życzę cudownego roku dla każdej z Pań
  • 09.06.12, 23:22
    > e tez musicie z czegos życ. szkoda tylko, ze Wasza praca jest podstepna i nieuc
    > zciwa. rozumiem, ze jest to sprzedaż, ale stosowane przez Was kruczki, są po pr
    > ostu poniżej wszelkich dobrze przyjętych norm.

    Panuj nad soba - każdy, kto się z Tobą nie zgadza, jest Twoim zdaniem konsultantką tej firmy? Nie kumasz, że tak działa marketing sieciowy? My po prostu w większości jesteśmy świadomymi konsumentkami i staramy się spojrzeć na sytuację obiektywnie, Ty zaś rzucasz oskarżenie o oszustwo, a mimo próśb nie napisałaś, na czym ono polegało - a zadałam Ci wyżej konkretne pytania. Rozumiem, że Wy, internetowi, zwodowi hejterzy musicie z czegoś żyć...
  • 15.04.15, 21:17
    Na allegro można sobie kupić wycieraczkę do butów jak ktoś jest odważny! Kupowanie kosmetyków, leków na allegro uważam za kompletną głupotę. Ale gratuluję odwagi.
  • 25.09.13, 13:19
    Kosmetyki Mary Kay są super.
    Wczoraj napisałam dużo więcej na temat ale jakoś dziwnie moja odpowiedź zniknęła.
    Nie wiem kto za tym stoi?
  • 17.10.13, 11:28
    Ja też ostatnio byłam na takim spotkaniu
    Niestety Panie spóźniły się pół godziny!!!!!

    Wyglądało to tak jakby gdzieś pojechały i robiły się na bóstwa przed spotkaniem....
    A na koniec jeszcze się obraziły bo sprzedaż im nie bardzo poszła

    zupełna porażka !!!

  • 09.09.14, 14:49
    czy koleżanka wreszcie wyjaśni jak została oszukana - bo jestem strasznie ciekawa. Rozumiem że są klienci którzy w momencie kiedy na dany produkt znajdą tańszą cenę to już każdy inny jest oszustem??? Przecież to jakiś absurd, jak można tak bezpodstawnie szargać czyjeś imię. Nie mam nic do czynienia z kosmetykami MK - ale jak czytam te opinie to po prostu włos na głowie się jeży! Niech już Pani lepiej siedzi na tym allegro i w ogóle z domu nie wychodzi bo na każdym rogu czyhają na Panią oszuści!
  • 19.02.15, 23:10
    Dziewczyny, używam kosmetyków Mary Kay od 2 lat i wszyscy zachwycają się moim wyglądem a przede wszystkim mój mąż :) Na samym początku uważałam, że te kosmetyki są drogie ale po dwuletnim doświadczeniu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że są bardzo wydajne i wysokiej jakości a więc cena ich jest bardzo dobra w stosunku do czasu ich używania !!! W kosmetykach Mary Kay rozkochuję się z dnia na dzień !!! Polecam wszystkim kobietom, spróbujcie a przekonacie się !
  • 21.02.15, 00:36
    To jest tak przecudownie przaśne!
    Aż przeczytam sobie jeszcze jutro rano, bo teraz jest późno i idę spać, więc nie mogę powiedzieć, że zrobiłaś mi dzień. A bardzo chcę to powiedzieć!

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • 21.02.15, 12:31
    wiecie, ja oglądam namiętnie Projec Runway All Stars i tam malują właśnie Mary Kay, więc może faktycznie to są dobre kosmetyki?
    nie wiem, nie używałam, może kiedyś spróbuję? :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 21.02.15, 12:46
    Ale to nie chodzi o to czy sa dobre czy nie, ale o przecudowny atak spamerów. Ja bym bardzo chętnie poczytała o konkretnych produktach. A to że w Project Runway malująMary Kay to znaczy tylko tyle,że firma za to zapłaciła. Ot zwykła reklama

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • 21.02.15, 23:42
    no ale nie malują źle ;-) nawet bardzo dobrze. niewykluczone, że kosmetyki są warte uwagi. ataki spamerów to już chyba normalka :-(
    w sumie byłoby miło gdyby pojawiły się merytoryczne recenzje...
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 10.02.17, 09:10
    Chciałbym podzielić się w Wami moimi osobistymi doświadczeniami z MK. Po pierwsze nie dajcie się zwariować. Nie są to jakieś „cudowne” kosmetyki dzięki którym staniecie się młodsze i piękniejsze. Nie ma się co oszukiwać cudów nie ma. Uważam, że w tej cenie jest wiele produktów na rynku o lepszej jakości. Po drugie sposób dystrybucji i wizja firmy pozostawia wiele do życzenia. Cała sprzedaż realizowana jest przez tzw. konsultantki. Korporacyjna machina nastawiona na zysk werbuje kandydatki po pretekstem realizacji ich marzeń. Dziewczyny/kobiety chodzą po domach jak ksiądz po kolędzie i wychwalają jaka to firma i jej produkty są wspaniałe. Prawda jest taka, że firma nie myśli o tych osobach tylko o swoich dochodach. Sytuacja wręcz idealna, nie angażują środków, bo wszystko finansują konsultantki, a firma tylko liczy się zyski. Konsultantkom „pierze” się mózgi na różnego rodzaju spotkaniach, seminariach i wideo-konferencjach. Wmawia się, że mogą być gwiazdami i same mogą decydować o wszystkim. Owe konsultantki daje się tak zmanipulować, że zaczynają werbować kolejne osoby aby stać się „matką” dyrektorką. Obiecane pieniądze się nie pojawiają. Pochłaniają je wspomniane wcześniej seminaria, wyjazdy i uczestnictwo w programach. Wszystko musicie sfinansować same. To co udało się jakimś cudem zarobić wydawane jest w tzw. rozwój. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cierpią na tym najbliżsi. Bo co odpowiedzieć dziecku, które zapyta: gdzie jest mamusia? I tak prawie codziennie tylko po to aby realizować cele sprzedażowe i nabijać kasę korporacji. Uważam, że dobry produkt sam się obroni i nie trzeba go nikomu wciskać i zachwalać. Żyjemy w wolnym świecie i mamy prawo sami świadomie podejmować decyzje. Owa „najwspanialsza” firma na świecie jak o sobie mówią działa w oparciu o archaiczną, tzw. złotą zasadę, która brzmi: „Traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany” narzucając innym to co uważają za słuszne. Nie dajmy się zmanipulować, bądźmy świadomi swoich wyborów i niech to będą nasze wybory. Stosujmy zasadę platynową: „traktuj bliźniego swego, tak jak on chciałby być traktowany”. Mam prośbę abyście udostępniali ten „post” innym ku przestrodze.
  • 03.07.17, 00:51
    Nie ściemniaj nic od Ciebie nie kupimy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.