Dodaj do ulubionych

Co warto kupić za granicą

12.09.12, 19:10
Już od dawna mi brakuje takiego wątku. Co warto kupić w UK, USA, Niemczech (poza proszkami do prania), innych krajach? Wszędzie są jakieś "lokalne" marki, z którymi w PL marnie, a na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę ze względu na cenę lub jakość.
Chodzi mi bardziej o konkretne rekomendacje (w wątku o pudrach któraś forumka pisała np. o pudrach z Bootsa) niż o ogólne stwierdzenia "w USA jest taniej" ;) Jest taniej, a wybór oszałamia i przytłacza, więc z ostatniego pobytu w LA przywiozłam sobie jeden lakier do paznokci i jeden balsam do ust ;) Ufam, że dzięki lobby już więcej takiego marnotrawstwa okazji nie popełnię.
Edytor zaawansowany
  • mszn 14.09.12, 11:39
    Dla porządku wpiszę rzeczy oczywiste, może nie dla wszystkich są takie oczywiste.

    Marki własne sieci drogerii DM - półka cenowa jak marki Rossmanna:
    Alverde - "naturalne" kosmetyki, jest też kolorówka; zdarzają się perełki, chociaż ja po pierwszym zachwycie prawie przestałam tych kosmetyków używać, bo jakoś mało mnie naprawdę przekonuje. Na pewno rewelacyjne są olejki do ciała (warto powąchać porzeczkowy), pomadka ochronna (teraz chyba nawet są dwie).

    Balea - bez eko-nastawienia, coś jak rossmannowska Isana. Warto zainteresować się balsamem do ciała z 15% mocznika z serii med, kosztuje grosze (mniej niż 3 euro chyba). Najlepsze kremy do stóp jakich używałam - mam na myśli te sprzedawane w małych tubkach w kartonikach, zwłaszcza ten z mocznikiem.

    P2 - kolorówka z DM. Nie wiem nic o perełkach. Sporo lakierów do paznokci.

    W niemieckich Rossmannach (tylko tych większych) jest kolorówka Alterry. Nie jest tego wiele, chyba mniej niż Alverde. Teraz jest fajna limitowanka z pielęgnacją paznokci i barwionymi pomadkami ochronnymi.

    W Niemczech łatwo też o przeróżne znane i mniej znane eko kosmetyki: Hauschka, Logona, Weleda, Lavera etc. - do dostania chyba w każdym markecie ze zdrową żywnością, w porządnym wyborze i z dostępnymi testerami.

    Limitowanki Essence i Catrice są chyba bardziej dostępne niż w Polsce - nie znikają jakoś superszybko, często produkty ze starszych limitowanek są dostępne na przecenie.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • veev 14.09.12, 13:21
    O właśnie - pamiętam sprzed paru lat, że była w Niemczech kolorówka Nivea (podkłady szczególnie dobrze wspominam), ale teraz już nic z tych rzeczy nie widzę na niemieckiej stronie (ani na amerykańskiej też nie). Nie ma już? Wycofali się z tego?
  • mszn 14.09.12, 15:23
    Nie widziałam ani razu, ale sprawdzę jeszcze Mullera, jak będę w pobliżu.

    --
    logiczka.blogspot.com
  • sbarazzina 14.09.12, 17:16
    W austriackim DM-ie i BIPIE na pewno były lakiery. Swoją drogą bardzo dobre.

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • pierwszalitera 14.09.12, 21:29
    sbarazzina napisała:


    > W austriackim DM-ie i BIPIE na pewno były lakiery. Swoją drogą bardzo dobre.

    Gdzieś w okolicach przełomu 2011/2012 roku marka Nivea, a dokładnie Nivea Beauté, wycofała ze swojego asortymentu całą kolorówkę. Jeżeli gdzieś coś jeszcze leży, to pewnie mocno przecenione resztki. Lakiery by pasowały, bo ich termin przydatności przepada dopiero po 3 latach od daty produkcji, więc sklep jeszcze nie wyrzucił, ale więcej się raczej już nie znajdzie. Marka tłumaczyła swoją rezygnację z kolorówki zbyt dużą konkurencją szybko zmieniających asortyment marek drogeryjnych i negatywnym feedbackiem klientów, jakość produktów była taka sobie i niczym się nie wyróżniła.
  • kis-moho 14.09.12, 17:56
    > Balea - bez eko-nastawienia, coś jak rossmannowska Isana. Warto zainteresować s
    > ię balsamem do ciała z 15% mocznika z serii med, kosztuje grosze (mniej niż 3 e
    > uro chyba). Najlepsze kremy do stóp jakich używałam - mam na myśli te sprzedawa
    > ne w małych tubkach w kartonikach, zwłaszcza ten z mocznikiem.

    Mam też ich krem z mocznikiem do twarzy, uważam za absolutnie genialny.

    Jeszcze do Alverde i Balea - bardzo sobie chwalę ich szampony i odżywki.
  • moniach_1 03.10.12, 01:05
    > Mam też ich krem z mocznikiem do twarzy, uważam za absolutnie genialny.
    >
    Zużyłam dwie tubki i również polecam :)
    --
    68/86 -> 65D i okolice :)
  • mszn 14.09.12, 11:45
    Wpisujcie się, proszę :) Ja wpiszę to, co mam w notesiku na liście "do obczajenia w UK" - zebrane na podstawie informacji z blogów i YouTube.

    Wiem o No7 - kolorówce, której dyrektorem kreatywnym jest Lisa Eldrige, ale nie wiem, co konkretnie jest warte wypróbowania.

    Lakiery Orly są dostępne stacjonarnie - czy to prawda? Gdzie: w Bootsie, Superdrugu?

    Pędzle Real Techniques w każdym Bootsie chyba, ale nie wiem, czy ceny bardzo się różnią od polskich.

    Palety cieni - Sleek, MUA (make up academy?) - bardzo tanie, dobra jakość.

    Mam jeszcze zapisany korektor pod oczy Collection 2000 (ostatnio chyba zgubili 2000 w nazwie), to też ma być perełka za grosze.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • tfu.tfu 14.09.12, 12:41
    cała seria soap&glory , pasta do zębów mcleans albo macleans (wybielająca), już nie pamiętam nazwy, ale kocham namiętnie i płaczę, że u nas nie ma.
    oraz nie z bootsa:
    mememe - tusze do rzęs (rewelacja, mój nawilża i podkręca poza zwykłym wydłużeniem i pogrubieniem ;-))
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • mszn 15.09.12, 15:27
    A gdzie MeMeMe? I ile kosztują - bliżej Maybelline czy MACa?

    --
    logiczka.blogspot.com
  • tfu.tfu 15.09.12, 17:45
    tu linka do sklepu, mają tam wyszczególnione sklepy stacjonarne. ja kupowałam starą kolekcję na ebayu. ale szczerze, zachwyt, zachwyt! :-)
    poza tym tusz ma kolor brown/black, czyli coś idealnego dla mnie na dzień, robi mi cudownie oko, ale bez wieczorowego efektu czarnych chudych rzęsek ;-)
    nie grudkuje, nie osypuje się, można sobie uciąć drzemkę i nie trzeba nic poprawiać, zmywa się od jednego potarcia wacikiem (namlecznionym, w moim wypadku).
    tusze w okolicach 7 funciaków. stare kolekcje z ebaya po 2-3.
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • mszn 15.09.12, 18:26
    Fajnie to wygląda. Co prawda właśnie kupiłam idealny dzienny tusz i szukam czegoś bardziej łał, ale nie zaszkodzi się rozejrzeć, zwłaszcza, że strona twierdzi, że można się tym kosmetykom przyjrzeć w każdym Superdrugu.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • tfu.tfu 01.10.12, 12:57
    uwielbiam kolor tego mojego: brown/black. po prostu idealny dla mnie.
    z recenzji wiem, że mają też genialną bazę pod makijaż, ale nie testowałam, to się nie wypowiem.
    mają lakiery do pazurów ;-) no ale nie wysyłają do PL :-/ (kiedyś wysyłali, ale 8funtów za przesyłkę, to jednak nie moja półka cenowa, heh ;-))
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • sbarazzina 14.09.12, 17:19
    mszn napisała:

    > Pędzle Real Techniques w każdym Bootsie chyba, ale nie wiem, czy ceny bardzo si
    > ę różnią od polskich.

    A one takie dobre?


    > Mam jeszcze zapisany korektor pod oczy Collection 2000 (ostatnio chyba zgubili
    > 2000 w nazwie), to też ma być perełka za grosze.

    A ten korektor to gdzie?

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • mszn 15.09.12, 15:25
    Na razie widziałam tylko recenzje RT i wszystkie były pozytywne. Akurat potrzebuję jeszcze dwóch pędzli, więc chyba dam szansę tym i zdam relację za jakiś czas.

    Nie wiem, gdzie bywa owo Collection. Na stronie Bootsa korektor się pokazuje:
    www.boots.com/en/Collection-2000-Lasting-Perfection-Concealer_984434/
    Acha, widziałam mnóstwo zachwytów w sieci, ale też trochę relacji, że potrafi wysuszyć. Też pewnie zakrólikuję.

    --
    logiczka.blogspot.com
  • agafka88 30.09.12, 14:42
    mszn napisała:
    >
    > Nie wiem, gdzie bywa owo Collection. Na stronie Bootsa korektor się pokazuje:
    > rel="nofollow">www.boots.com/en/Collection-2000-Lasting-Perfection-Concealer_984434/
    > Acha, widziałam mnóstwo zachwytów w sieci, ale też trochę relacji, że potrafi w
    > ysuszyć. Też pewnie zakrólikuję.

    Collection 2000 to jest chyba marka własna Bootsa.
  • kashkaa 01.10.12, 23:09
    Nie. W superdrugsie też można znaleźć.
    I faktycznie ostatnio na szafach zgubili 2000 z nazwy.
  • margotta77 14.11.12, 10:55
    Z UK ja przyworzę zawsze kosmetyki Urban Decay - genialne: cienie, bazy, kredki do uczu :)
    --
  • kashkaa 01.10.12, 23:20
    Z No7 polecany jest puder sypki, nie pamiętam który ale doszukam się, często robiąc zakupy w bootsie za min 5£ dostaje się voucher na 5 funtów zniżki na całość No7 (ostatnio 3£ na kolorówke i 5£ na pielęgnację)
    Za to nie lubię lakierów No7.

    Orly owszem w bootsie, ale tylko miniaturki, 5£ sztuka. Duże widziałam tylko w tkmaxxach.

    Jak juz przy tkmaxxie, często są zestawy lakierów nails inc. Jeden taki lakier kosztuje ok 11 - 12£ wiec zestaw się opłaca bardziej.

    Liz Earle. Lubie bardzo krem do mycia twarzy cleanse and polish, z kremami nawilzajacymi się nie polubilam. Do kupienia w John Lewis.

  • mszn 14.09.12, 11:49
    Holandia według mnie jest bardzo nieciekawa kosmetycznie. Można rozejrzeć się za marką własną sieci Kruidvat, mają kilka ciekawych produktów (np. "eko" żel pod prysznic sensitive, który jest jedynym niewysypującym mnie myjadłem do twarzy, jakie znalazłam przez ostatnie 3 lata).

    Kosmetyki Yes to... duuużo tańsze niż w Polsce. Moje najukochańsze odżywki do włosów (od 10 miesięcy używam tylko ich, a wcześniej potrafiłam mieć i z 10 różnych na stanie) - w DeTuinen kosztują 7 euro, 6 na promocji, za 500 ml. W Polsce bodaj 65 zł za 450 ml w Sephorze.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • izabella1991 14.09.12, 16:32
    Teraz Ja sie wypowiem:
    -Hiszpania-w sieci sklepow MERCADONA balsamy do ciala,zele ,zzwlaszcza peelingi firmy DELIPLUS-to ich marka wlasna, kosztowaly taniutko,a sa b.dobre,zwlaszcza dla suchoskorych.Dla manaczek zapachow dziwnych,rzadko spotykanych-niesieciowe,male perfumeryjki np.na Teneryfie:tam mozna nabyc zapachy,jakie juz w Polsce cczy Niemczeh dawno ludzkie oko nie widzialo-np.Maroussie Slavy Zaiceva,czy Caron,Ungaro itp

    -UK-kosmytyki w sieci Body Shop,wiem,ze sa w Polsce,ale W UK sa duzo tansze,bywala fajne promocje,probki,masla do ciala bywaja nawet za 3 funty(w PL 65 zlotych)

    -AUSTRIA-tu polecam siec BIPA-taki austriacki Rossmann ,no i MUeller tez-duzo promocji,marki wlasne
  • mszn 14.09.12, 18:09
    Mozesz przekopiowac swojego posta po kawalku tak, zeby bylo czytelnie w drzewku?

    --
    logiczka.blogspot.com
  • zawrotglowy 15.09.12, 17:57
    Na pewno dziwi mała ilość własnych marek, zwłaszcza w porównaniu z Polską, gdzie duża część asortymentu drogeriowego to polskie produkty.
    W sumie jedyne holenderskie kosmetyki warte zainteresowania to Herome. Bardzo lubię ich kremy do rąk i lakiery z serii W.I.C. (World Inspired Colors). W Polsce znana jest też odżywka do paznokci Nail Hardener (trzy rodzaje intensywności). Po której moje paznokcie wyglądały jakbym pracowała w tartaku. Potem wybadałam, że to cudowny formaldehyd mi tak zrobił i od tej pory unikam tego składnika we wszystkich paznokciowych kosmetykach.
    Inne holenderskie marki lubią się stylizować na ekologiczno-orientalne, ale patrząc na składy, to obok ekologicznych kosmetyków nawet nie leżało. N.p. Spa Rituals, Therme (dostępne też w Polsce, kiedyś w Naturach, nie wiem, jak teraz), GreenLand.
    Odpowiada mi za to duża dostępność niemieckich marek typu Kneipp, Weleda i angielskich jak Dr Organic, Burt's Bees.
    Niestety nie uświadczyłam nigdzie Biodermy i będąc w Pl muszę robić zapasy Sensibio:)
  • mszn 15.09.12, 18:20
    A właśnie, Rituals jest przecież holenderski. Kosmetyki faktycznie mało emocjonujące, ale zapachy potrafią być fajne i są niedrogie.

    Z Herome mam szklany pilniczek z fajnym etui, który uwielbiam.

    A robienie zapasów biodermowych w Polsce dopada też osoby, które mają u siebie Biodermę w każdej aptece :) Mała butelka micela u mnie 9,99 euro, w Polsce za 31 złotych kupiłam dwie.

    --
    logiczka.blogspot.com
  • zawsze_zielona 30.09.12, 12:02
    Wybieram sie w grudniu i ciesze sie jak glupia:) Ostatni raz na dluzszych wakacjach bylam w 2009, wiec juz nie moge sie doczekac.
    Co moge przywiazc z Afryki? Mysle, ze pewnie znajde tansze niz w Europie maslo shea i afrykanskie czarne mydlo. Na co jeszcze mam zwrocic uwage?
  • agafka88 30.09.12, 14:39
    awsze_zielona napisała:

    > Wybieram sie w grudniu i ciesze sie jak glupia:) Ostatni raz na dluzszych wakac
    > jach bylam w 2009, wiec juz nie moge sie doczekac.

    O, super! ja lecę w lutym, szkoda że się rozminiemy, byłby lobbowy zlot na końcu świata.

    Ja tam bardzo się za kosmetykami nie rozgladałam, poprzywoziłam tylko sporo ręcznie robionych mydełek, oliwek i innych kosmetyków wyrabianych przy winnicach.

    Moja rada - kremy, balsamy do opalania lepiej zaprac ze sobą, tam były jakoś masakrycznie drogie.
  • anna-pia 30.09.12, 17:29
    Byłam tam sto lat temu, kupiłam jakieś środki odstraszające owady, bo były potrzebne na miejscu; przywiezione do Polski działały rewelacyjnie na nasze robale :)
    Z rzeczy pozakosmetycznych: jeśli lubisz orzeszki czy suszone owoce, to warto kupić tamtejsze, tak samo wino, tam kosztuje grosze, a może być rewelacyjne. No i biltong, w sam raz dla ząbkującego dziecka (ten bez przypraw oczywiście).
    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • zawsze_zielona 03.10.12, 09:59
    Dzieki:)
  • zawsze_zielona 03.10.12, 09:58
    agafka88 napisała:

    > awsze_zielona napisała:
    >
    > > Wybieram sie w grudniu i ciesze sie jak glupia:) Ostatni raz na dluzszych
    > wakac
    > > jach bylam w 2009, wiec juz nie moge sie doczekac.
    >
    > O, super! ja lecę w lutym, szkoda że się rozminiemy, byłby lobbowy zlot na końc
    > u świata.

    Oooo, takie spotkanie to by bylo cos. Skoro lecisz po raz drugi, to wnosze, ze Ci sie podobalo. Moj chlop troche sie cyka ze wzgledu na bezpieczenstwo. Ale on Dunczyk, po Warszawie noca nie chodzil..
    >
    > Ja tam bardzo się za kosmetykami nie rozgladałam, poprzywoziłam tylko sporo ręc
    > znie robionych mydełek, oliwek i innych kosmetyków wyrabianych przy winnicach.
    >
    > Moja rada - kremy, balsamy do opalania lepiej zaprac ze sobą, tam były jakoś ma
    > sakrycznie drogie.

    Dzieki:)
  • agafka88 03.10.12, 19:22
    zawsze_zielona napisała:
    >
    > Oooo, takie spotkanie to by bylo cos. Skoro lecisz po raz drugi, to wnosze, ze
    > Ci sie podobalo. Moj chlop troche sie cyka ze wzgledu na bezpieczenstwo. Ale on
    > Dunczyk, po Warszawie noca nie chodzil..

    Ja się nie czułam zagrożona bardziej niż w Warszawie nocą, ale ja byłam w towarzystwie tubylców, więc zawsze to trochę inaczej. Mam nadzieję, że na miejscu będziecie mieli wynajęty jakiś samochód? Bo tam transport publiczny nie istnieje, po mieście jeżdżą takie busiki (często w strasznym stanie technicznym), ale po pierwsze są w strasznym stanie technicznym, po drugie pędzą jak szalone, po trzecie białych osób w nich nie widziałam, więc nie wiem jakby to było odebrane. Na pewno jak juz będziecie mieli samochód warto sobie przygotować garść drobnych dla pseudoparkingowych - trzeba przyznać, że faktycznie często podchodzili i chcieli pieniądze za "pilnowanie", dawaliśmy jakieś grosze dla świętego spokoju.

    Poza tym do kwestii bezpieczeństwa nie mam zastrzeżeń, przez ten czas nie mieliśmy ani jednego przykrego incydentu. Z tego co wiem, większym problemem są włamania do domów w "białych" dzielnicach, ale to Was jako turystów nie dotyczy.

    Byłam tam 16 dni, jakbyś chciała, to mogę podesłać listę miejsc wartych odwiedzenia :)
  • zawsze_zielona 17.10.12, 16:41
    Tak, mamy samochod na caly pobyt. OK, zapamietam, by tym pseudoparkingowym dawac drobne pieniadze (czytalam sprzeczne opinie na ten temat).
    Chetnie przyjme liste "to do and to see" (wysylam mejla).
    Dzieki za pomoc:)
  • black_halo 14.10.12, 13:24
    Wlasnie sie wybieram i zastanawiam sie czy francuskie marki kosztuja we Francji mniej. Interesuje mnie glownie perfumy ale jakby np. Meteoryty byly o 30% tansze to tez sie skusze.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • a_gneskka 15.10.12, 19:31
    Zerknij na interesujące Cię rzeczy np. na stronie Sephory to będziesz miała orientację (w sklepach stacjonarnych będzie mniej więcej tak samo). Mnie się wydaje, że ceny są zbliżone, ale głowy nie dam, nie jestem zbyt na bieżąco z cenami w Polsce.

    --
    A friend is like a good bra: hard to find, supportive, comfortable, always lifts you up, and always close to your heart...
    * Moja pirania*
  • sbarazzina 25.10.12, 11:26
    Udało Ci się kupić coś ciekawego?

    Jadę na weekend do Paryża i zastanawiam się czy w ogóle szukać jakiś kosmetyków.
    Nie obraziłabym się za taniego Diora ;)


    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • mszn 25.10.12, 11:32
    Popatrz na to:
    www.lisaeldridge.com/video/22729/french-pharmacie-skincare-favourites/
    w którymś momencie na filmie Lisa podaje adres wielgaśnej apteki, która jest bardzo tania i w której są wszystkie te Biodermy, Embryolissy, LRP etc. Nawet jeśli nie masz problemowej skóry, może na zimę warto się zaopatrzyć w jakieś promocyjne, wypasione nawilżacze.


    --
    logiczka.blogspot.com
  • sbarazzina 30.10.12, 16:34
    Mszn, wielkie dzięki! Ale się obkupiłam :)

    Ja generalnie bardzo lubię apteczne kosmetyki i mam kilka takich hitów, których używam stale od kilku lat. Np płyn micelarny Biodermy, zapłaciłam za 1l (słownie litr) 15€ :)

    Wzięłam też kilka nieznanych mi rzeczy np ten krem Avene .

    Ale takiego dzikiego tłumu dawno chyba nigdy nie widziałam w żadnej drogerii ani aptece. Ludzi bylo tyle, że nie dało się przejść między półkami i ciężko w ogóle było dostać się do konkretnej półki z kosmetykami. Gdyby nie to, kupiłabym na pewno więcej rzeczy.

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • kry0 25.10.12, 23:00
    W Paryżu kupiłam bazę pod cienie Urban Decay (tą którą poleca Iza). Była w Sephorze na Polach Elizejskich.
    Baza jest naprawdę dobra.
  • kry0 26.10.12, 17:34
    I jeszcze jedno: ta baza występuje w 4 rodzajach; wzięłam classic.
  • sbarazzina 26.10.12, 13:53
    Dzięki dziewczyny! Zobaczymy co mi sie uda upolować.

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • black_halo 01.11.12, 22:54
    Ze smutkiem stwierdzam, ze nie mialam dostepu do netu w Paryzu i wiekszosc czasu poswiecilam na bieganie od atrakcji do atrakcji a sklepow widzialam dramatycznie malo. Apteka byla rzut beretem od hotelu i nawet nie przyszlo mi do glowy tam zajrzec.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • a_gneskka 26.10.12, 05:56
    Przypomniało mi się, że we Francji jest dostępna kolorówka Kiko (raj przede wszystkim dla maniaczek cieni i lakierów), mapka z adresami:

    www.kikocosmetics.com/eshop/fr/trouver-un-magasin
    --
    A friend is like a good bra: hard to find, supportive, comfortable, always lifts you up, and always close to your heart...
    * Moja pirania*
  • izas55 11.11.12, 18:02
    Coś polecacie? Na pewno jest tam KIKO, ale może są jakieś lokalne firmy kosmetyczne godne polecenia.
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • maggianna 14.11.12, 11:14
    Niestety zadnych perelek portugalskich nie znam (ale z drugiej strony gdy tam mieszkalam mialam 1 lakier do paznokci bezbarwny, wiec moge sie mylic).
    Jestem fanka pachnidel do mieszkania firmy Rituals ktorej sklepy sa chyba we wszystkich centrach handlowych w Lizbonie. To najlepsze zapachy do pomieszczen jakie do tej pory uzywalam - wystarczaja na dlugo, kosztuja 20E. Moj ulubiony zapach to Under a fig tree. Zazwyczaj przywoze co najmniej 3 butelki :-)
  • izas55 14.11.12, 14:14
    Rituals znam i rzeczywiście są w wielu miejscach. A lakiery widzę jak na razie tylko w chińskich sklepikach;-(. Może tutejszej Sephorze będą jakieś portugalskie marki.
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • sbarazzina 18.11.12, 19:45
    Warto coś przywieźć z Malty? Jakieś lokalne specyfiki, oleje?

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • maggianna 18.11.12, 20:07
    Co warto kupic na Cyprze? Jakies specyfiki, moze lakiery?
  • mniickhiateal 28.05.13, 15:11
    No nie. Zasiadam do przestudiowania wąteczku pod kątem, a tu nic! No ja bardzo proszę koleżanki. Co trza tam kupić, o czym jeszcze nie wiem, że trza?
  • izas55 28.05.13, 15:41
    Oh! a gdzie konkretnie się wybierasz? Bo to duży kraj i występują wariacje regionalne ;-)
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • mniickhiateal 28.05.13, 15:52
    Bardzo, bardzo, bardzo dziki zachód. Taki bardzo też dziko północny, a najniżej i też tylko na chwilkę zjadę do SF, a potem znowu do góry i w dzikość.

    Wiem, że bosko taniego MACa chcę, i obczaić te Wasze Illmaski, i w SF mają Muji, więc tam też się wybiorę. I jak mi się trafi jakiś specjalistyczny azjatycki, to Anessę Shiseido bardzo bym chciała upolować.
  • mszn 28.05.13, 15:59
    W Stanach chyba można kupić Essie, ChG i OPI w różnych outletach za śmieszne pieniądze?

    Z różnych zagramanicznych blogów kojarzę zachwyty nad szminkami i różami Tarte z jakiejś takiej linii amazonian clay. Ślicznie wyglądają i ponoć trzymają się cały dzień (róże).

    Paletki cieni Wet&Wild, za grosze. Świece zapachowe Bath&Body Works z tych linii, których nie ma w Europie. Dużo większy wybór kosmetyków Neutrogeny, w tym dobre filtry (tutaj trzeba uważać na składniki, bo w Stanach mają inne normy i może Ci się coś nie podobać).

    A to w Muji jest coś fajnego kosmetycznego?

    --
    logiczka.blogspot.com
  • godiva1 28.05.13, 16:24
    Moja rodzina zawsze sie domaga kremow do ciala i rak marki Aveeno, wedlug mojego taty nic tak dobrze nie nawilza. Z rzeczy ktorych w Europie nie ma, bo podobno nie sa dozwolone do obrotu to kremy z hydroquinonem, ktory jest skuteczny na melazme i przebarwienia, znajdziesz w kazdej drogerii (marka Palmers, Ambi, Porcelana...).
  • mniickhiateal 28.05.13, 20:03
    O, bardzo chętnie obadam oba pomysły, dzięki!
  • mniickhiateal 28.05.13, 20:02
    mszn napisała:

    > W Stanach chyba można kupić Essie, ChG i OPI w różnych outletach za śmieszne pi
    > eniądze?

    Mmmm. Jak docapię outlet w głuszy, to na pewno zwiedzę.

    >
    > A to w Muji jest coś fajnego kosmetycznego?

    W japońskim mają na przykład fantastyczne i pięknie pachnące kremy do rąk i stóp z masłem shea, w malutkich podróżnych opakowaniach, i inne mazidła o dobrym stosunku jakości do ceny też. W europejskim i amerykańskim kosmetyków jest znacznie mniej, ale w amerykańskim asortymencie min. widzę składany podróżny pędzelek w cenie znacznie niższej niż 300 zł, co do którego robię sobie duże nadzieje, że jako wytwór japoński będzie miły i miękki, nie to co dotychczas macane przeze mnie tanie pędzelki składane, które ktoś chyba produkuje wyrafinowanym procesem mozolnego rozplatania przewodów drucianych. A poza tym mają mnóstwo rozkosznych kosmetyczek we wszystkich kształtach, skręcane pojemniczki na kremy, no i niekosmetyczne cudowności. Niestety zaopatrzenie poza Japonią jest znacznie okrojone, no ale trzeba się łapać za wszystko, co się nadarzy.
  • mszn 28.05.13, 20:27
    No tak, nie pomyślałam, że u źródeł mają tego więcej. Mam u siebie w mieście sklep Muji i nie jest wypełniony dobrem po brzegi, chociaż oczywiście fajne rzeczy są, np. świetne świeczki. Pędzle do makijażu faktycznie ładnie wyglądają. A jak chcesz składany miękki pędzel, to nie najgorszy jest Ecotools (chociaż odkąd mam do pudru Real Techniques, to już nie uważam, że jest hipermiękki, tylko miękki).


    --
    logiczka.blogspot.com
  • mniickhiateal 28.05.13, 20:38
    Dzięki za info o Ecotools, i proszę, w Hameryce nawet ich dają w stacjonarnych sklepach.
  • izas55 28.05.13, 20:52
    Odwiedzaj tam TJMaxxy, jest w nich masa tanich kosmetyków i markowych perfum. Inne sklepy tego typu to Marshalls. Poza tym warto zajrzeć do Targetu - fajne tane ciuchy i kosmetyki. Dużo rzeczy jest też w drogeriach/aptekach, różne sieci są w różnych stanach. Na zachodzie jest z tego co pamiętam Wallgreens i CVS. W niektórych stanach są sklepy typu "beauty supply". Ja lubiłam Sally Beauty Supply, ale musisz sprawdzić czy w danym miejscu jest sklep stores.sallybeauty.com/.
    Ciekawe są marketowe marki, wspominane Wet'n'Wild, Cover Girl, Physicians Formula, Milani, Sonya Kashuk, Almay. Co ciekawe - nie ma tam zwykle testerów i kupuje się w ciemno
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • mszn 28.05.13, 21:03
    Co ciekawe - nie ma tam zwykle testerów i kupu
    > je się w ciemno

    No właśnie, ale zawsze można zwrócić, no nie?

    --
    logiczka.blogspot.com
  • izas55 28.05.13, 21:15
    W stanach generalnie można zwracać wszystko, ale ja jakoś nigdy nie mogłam się do tego przyzwyczaić. Nie weszło mi również w nawyk dawanie prezentów z paragonem, żeby obdarowany mógł zwrócić je do sklepu. Nigdy też nie zwracałam kosmetyków.
    Za to zawsze mi się podobało, że kosmetyki w drogeriach/supermarketach są foliowane i wiesz, że nikt przed tobą się do nich nie dobierał.
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • izas55 28.05.13, 16:19
    Montana?
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • mniickhiateal 28.05.13, 19:54
    Tak, też :) Strasznie się cieszę..
  • izas55 28.05.13, 20:41
    Jak w okolicach Missouli/Bitterroots i byś potrzebowała wskazówek turystycznych to się odezwij na prv ;-). Mieszkałam tam....

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • mniickhiateal 28.05.13, 20:44
    Na razie wygląda na to, że tylko tamtędy przejadę, ale jakby co to nie omieszkam, dziękuję!
  • mniickhiateal 05.07.13, 07:19
    No więc wróciłam i raportuję dla potomności. W głuszy, w której byłam, nie miałam aż takiego dostępu do dóbr doczesnych, jakbym chciała, ale co nieco przywiozłam.
    * Do listy fajnych sklepów dopisuję entuzjastycznie Ultę (Ulta w mianowniku). Znacznie więcej mniej popularnych, niedrogich marek, niż w Walgreensach i CVS i supermarketach (w tych sklepach mają głównie mainstream), jest też trochę różnych profesjonalnych linii. Spędziłam tam zdecydowanie za mało czasu.
    * Potwierdzam, że filtry Neutrogeny są bardzo i owszem. Oczywiście o Anessie nie miałam co marzyć na swoim dzikim zachodzie, ale kupiłam Ultra Sheer Dry-Touch i jest bardzo dobrze - nie bieli, nie zatyka, nie wałkuje podkładu, nie ściera się. Na razie mam (w ichniejszej nomenklaturze) 85 i jest super, na zapas przywiozłam 100 i mam nadzieję, że też będzie taki miły (choć w komentach, jak teraz widzę, ludzie piszą, że jednak bieli, hmm).
    * (KWC alert) Ponieważ moje pazury, które miały przecież odpoczywać, pierwsze co zrobiły, to się spektakularnie posypały i połamały od suchego powietrza w samolocie i koszmarnych mydeł w losowych miejscach, musiałam pilnie kupić dodatkową odżywkę i padło na Burt's Bees Lemon Butter Cuticle Cream. Rany, jakie to jest cudowne, skuteczne, łatwe w aplikacji i jak miło cytrynowo pachnie. Pazury się praktycznie uspokoiły po 20 minutach od pierwszej aplikacji.
    Inne kosmetyki z tej marki też wyglądają bardzo kusząco, ale nie miałam czasu szukać, co by mi się przydało i co by jeszcze kupić. Balsamy do ciała i inne kremy do rąk mają (jak zresztą większość marek u nich, nie znalazłam czegoś bez; dotyczy też Aveno) dodatki gliceryny, która mnie zniechęca.
    * Pędzelek Muji zdobyłam i jest cudowny i mięciutki.
    * Lakieroholiczki informuję, że OPI a) u nich jest tanie jak barszcz i dostępne praktycznie na każdym rogu; b) robi kooperacje z sieciówkami, np. Sephora by Opi, i chyba Cover Girl czy coś takiego mi się obiło o oko. Bardzo ładne i nietypowe kolory, niestety nie miałam czasu ani głowy do generowania sobie chętek na nowe lakiery, więc tylko łapsnęłam dwa śliczne i przecenione brokaciki Sephora by Opi, które udokumentuję w odpowiednim wątku, jak tylko się nimi pomaluję. W Sally Beauty Supply jest dostępne China Glaze i Seche Vite stacjonarnie, ale umysł mi eksplodował od nadmiaru dóbr i tylko wzięłam jeden lakier dla mamy. Mniej owocnie wypadły moje poszukiwania piegowatej Illamasqua'i, bo jest dostępna tylko w Sephorach, i w zależności od Sephory mają mniej lub bardziej ograniczony asortyment, no i na dzikim zachodzie nie docapiłam lawendowego, na który się łakomiłam.
    * MAC splądrowany, zapasy odnowione. Niech mi ktoś powie, czemu w PL musi być 40-50% przebitki w cenach.
    * Warto pamiętać, że tam jest jeszcze "prawdziwa" bezcłówka i można kupić niektóre rzeczy bardzo miło taniej (w moim przypadku paletka Diora za mniej niż 150 zł, zamiast 220).
    * Na koniec dodam, że naprawdę bardzo miło patrzy się na stoisko Inglota między Diorem i Chanel w domu towarowym z pretensjami :)
  • izas55 05.07.13, 08:30
    No strasznie ci zazdroszczę tego dobra, kolejny argument żeby jednak się wbrać w najbliższym czasie;-). I cieszę się, że się obkupiłaś.
    Tak, te ceny w mnie porażają, już teraz się przyzwyczaiłam, ale jak wchodziłam do MACa czy Sephory w Polsce po powrocie ze Stanów to za każdym razem mnie trafiało.
    Burt's Bees potwierdzam, w ogóle bardzo fajne kosmetyki. Kiedyś były do dostania właściwie tylko w sklepach ze zdrową żywnością jako marka typowo "organic", ale miały tak fantastyczną opinię użytkowników, że marka zaczęła się rozprzestrzeniać. Kupowałam zawsze z przyjemnością, zwłaszcza krem marchewkowy.
    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
  • darchangel 11.08.13, 20:35
    Jakby ktoś się wybierał, to mogę polecić:
    *drogerie Drogas - niby takie, jak Rossmann, ale mają więcej ciekawych rzeczy :) w tym na wyprzedażach zostają limitowane edycje kolorówek z Catrice i Essence, Lumene dostępne bez łaski i bez problemów (w Polsce, zdaje się, dopiero powoli wchodzą);
    *drogerie Eurokos - fajne promocje mają;
    *kosmetyki Piervoje Reshenie (Recepty Babci Agafii) - ok 2-3 razy tańsze niż w Polsce, dostępne w większości drogerii;
    *Uogauoga - naturalne litewskie kosmetyki, bez agresywnej chemii, delikatne i skuteczne (w większych miastach w centrach handlowych na firmowych stoiskach, ale wczoraj już też w hipermarkecie widziałam), bez konserwantów (więc niestety dużego zapasu się nie zrobi);
  • zawsze_zielona 11.08.13, 20:37
    Podpowiedzcie, czy cos ciekawe moge kupic we Wloszech? We wrzesniu bede na Sardynii i w Toskanii a w pazdzierniku w okolicach Mediolanu. Za czym sie rozgladac?
  • a_gneskka 12.08.13, 00:41
    Kolorówka Kiko i Layla. Bottega Verde, głównie dla zapachów (najlepiej trafić na przeceny). Warto też zerknąć na odżywki do włosów, ta np. jest bardzo fajna a kosztowała mnie coś ok. 1 euro (znaleziona w supermarkecie). I inne w podobnie "zawrotnej" cenie.

    --
    A friend is like a good bra: hard to find, supportive, comfortable, always lifts you up, and always close to your heart...
    * Moja pirania*
  • zawsze_zielona 15.08.13, 17:09
    Dzieki:)
  • zawsze_zielona 15.08.13, 17:32
    IMO sporo kosmetykow nieperfumowanych, bez barwnikow i bez parabenow. Dostepne w supermarkecie szampony Derma bez SLES (jedyny, jakich moge uzywac). W ogole marka Derma i Änglamark (marka wlasna supermarketu) ma sporo kosmetykow z krotkim i prostym skladem. Kosmetyki oznaczone "svanemærket" sa przyjazne dla srodowiska a ecolabel ekologiczne.
    Z kolorowki marka wlasna GOSH szeroko dostepna.
    Sporo kosmetykow dla dzieci z krotkim i prostym skladem, sporo pieluch supermarketowych oznaczonych svanemærket.
  • zawsze_zielona 16.08.13, 13:38
    Zapomnialam o Nilens jord. To dunska firma produkujaca naturalne kosmetyki bez perfum i parabenow. Teraz maja takze mineraly. Nie uzywalam, bo dosc drogie.
  • anulla1974 15.08.13, 20:55
    We wrześniu będę w Sofii. Co warto kupić poza olejkiem różanym?
    --
    64/80
    Lubię balkonetkę.
  • the_pipeline 30.07.14, 14:01
    Wybieram się w sierpniu do Turcji oraz najprawdopodobniej, jeśli uda się wjechać, do Iranu. Może ktoś coś wie o tamtejszych markach, ewentualnie jakiś półproduktach, które warto nabyć. Jestem otwarta na eksperymenty :)
  • teresa104 30.07.14, 16:28
    Bibułki matujące Shiseido. Za 6 opakowań takich, które u nas chodzą po jakieś 80 złotych, zapłaciłam równowartość niecałych 14 dolarów. Była promocja i w dodatku odjęto od ceny jakichś ichniejszy Vat, którego cudzoziemcy nie płacą. Regularna cena wynosi ok. 3 dolary za sztukę, też nieźle. Chciałam jedne, wzięłam sześć, nie mogłam się powstrzymać. Na inne kosmetyki nie patrzyłam, ciężko mi było z tym przebodźcowaniem, jakiemu Japonia poddaje białasa z Europy Wschodniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka