Dodaj do ulubionych

Projekt denko

16.12.12, 10:39
Przy porannym prysznicu policzyłam ile butelek szamponu, odżywki, żeli do mycia tam stoi. Cztery szampony, trzy odżywki i pięć żeli pod prysznic. W lodówce na drzwiczkach rezyduje zapas kremów i olejów, zaczyna brakować miejsca na jedzene. Mój kosmetyczny zakupoholizm zdecydowanie wyrwał się spod kontroli. Czy też tak macie czy to tylko ja?
Ponieważ zbliża się czas świąteczno-noworocznych postanowień, postanawiam sobie kupować nowe kosmetyki tylko wtedy gdy wykończę stare. Rozpoczynam więc projekt denko i obiecuję uroczyście nie kupować nowych rzeczy.

p.s projekt denko NIE DOTYCZY lakierów do paznokci, jeszcze do tego nie dojrzałam...
--
Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Projekt denko 16.12.12, 10:43
      Na pewno nie tylko Ty tak masz ;) Ja też.

      Aczkolwiek ja nie trzymam kremów w lodówce, tylko w szafce, nic się z nimi jeszcze nie stało. Pootwieranych może nie mam dużo (nie uważam, żeby pięć żeli pod prysznic to było dużo :P), ale mam sporo nowych w "magazynie" ;)

      Życzę powodzenia w projekcie denko, ja nigdy nie robiłam postanowień noworocznych, natomiast od jakiegoś czasu i tak kupuję mniej, więc po prostu wprowadzam powolne ograniczenia, u mnie to lepiej działa niż taki szlaban na maksa.


      --
      Buty i staniki :)
      • izas55 Re: Projekt denko 16.12.12, 12:05
        Oprócz tych otwartych żel pod prysznic też mam dodatkowy magazyn ......
        Zupełny szlaban pewnie nie zadziała, ale przynajmniej będę miała świadomość, że powinnam się ograniczać ;-)
        --
        Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
        Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    • mszn Re: Projekt denko 16.12.12, 12:02
      > postanawiam sobie
      > kupować nowe kosmetyki tylko wtedy gdy wykończę stare. Rozpoczynam więc projek
      > t denko i obiecuję uroczyście nie kupować nowych rzeczy.

      Myślę, że lepiej byłoby zrobić bardziej szczegółową listę zasad, bo taki zimny indyk niekoniecznie musi skończyć się dobrze. Nie kupisz NIC aż WSZYSTKO nie zniknie z zapasów? Czy może po każdych pięciu zużytych opakowaniach pozwalasz sobie na jeden zakup? Masz kosmetyki, które musisz mieć na stanie, nawet jeśli z tej samej kategorii coś jeszcze zalega (np. jakiś jeden magiczny peeling, który zawsze Cię ratuje przed wyjściami, etc.)? Pokombinuj, łatwiej Ci będzie siebie samą potem rozliczać ze zobowiązania.

      Albo wpisz tutaj do wątku listę 10-15 kosmetyków, które musisz zużyć, zanim otworzysz/kupisz coś następnego. I możesz sobie odhaczać powoli. A my Cię będziemy popędzać ;)

      Sama problemu nie mam, nigdy nie otwieram kilku opakowań tego samego na raz, a zapasów nie robię dramatycznych, bo co 12 miesięcy zmieniam mieszkania i sama muszę to wszystko potem nosić. Zresztą zwyczajnie mnie nie stać na większego kalibru rozpasanie zakupowe.
      Problemem bywają zalegające kosmetyki do twarzy, które się nie sprawdziły (wysypuje mnie po prawie wszystkim), ale jakoś tam sobie z tym radzę - zużywam na dekolt, na łakcie, do mycia ciała albo pędzli. No i chomikuję trochę z okazji wizyt w Polsce, bo jeżdżę raz-dwa razy w roku, a mam sporo ulubionych kosmetyków, których u siebie nie kupię. Te zapasy też mają limit - 23kg bagażu ;)
      Kurczę, nawet odżywkę do włosów mam jedną od ponad półtora roku (tzn. kolejne opakowania tej samej) - a bywało inaczej, bywało.

      Tej jesieni wyrobiłam sobie też nawyk przeglądania zasobów - przy cotygodniowym sprzątaniu mieszkania, zaglądam do szuflady z kosmetykami (w łazience nie mam za dużo miejsca, zresztą zapasów wolę tam nie trzymać, bo wilgotno i gorąco) i też do szafek w kuchni, sprawdzam, czy coś koniecznie wymaga zużycia/zjedzenia, bo za chwilę się przeterminuje, i tak dalej. Dzięki temu mam też cały czas na bieżąco wyobrażenie o tym, co już mam, i na zakupach przypomina mi się, czego naprawdę nie potrzebuję.

      Do towarzystwa w denkowaniu mogę się zadeklarować, że nie kupię żadnego oleju do włosów (ten łopianowy zamówiony w świątecznej paczce w Polsce się nie liczy... ;)) póki nie skończę obu moich Khadi. Też macie wrażenie, że im bardziej kosmetyk śmierdzący, tym wydajniejszy?

      --
      logiczka.blogspot.com
      • yaga7 Re: Projekt denko 16.12.12, 12:05
        Nie kupuję śmierdzących kosmetyków i nie wyobrażam sobie stosować kosmetyku, którego zapach mi nie odpowiada :) Nie wiem, jakie cuda musiałby robić z moim ciałem, żebym stosowała coś, co śmierdzi.

        --
        Buty i staniki :)
        • mszn Re: Projekt denko 16.12.12, 12:48
          Oleje indyjskie tak mają, że pachną specyficznie, ale działają jak marzenie. Większość tych zapachów nawet mi odpowiada (klasyczną Amlę z Dabura naprawdę lubię), ale Khadi z amlą to nawet dla mnie dosyć mocne przegięcie - za to całkiem powstrzymuje u mnie wypadanie włosów. Jak używam regularnie, to mi zapach nie przeszkadza, jak zrobię kilka tygodni przerwy, to potem na nowo się dziwię. Ale nie wyrzucę, bo rzecz mnie kosztowała 15 euro i naprawdę działa.


          --
          logiczka.blogspot.com
    • teresa104 Re: Projekt denko 16.12.12, 12:26
      Mamy z chłopem szklaną półkę pod prysznicem. I jest dokładnie zastawiona odżywkami i szamponami, tylko jedna jedyna butelka jest chłopska, reszta moja. Ale ja wszystkich tych odżywek i szamponów potrzebuję, są przecież różne. Raz nawet ta półka się ułamała, te metalowe łapki pękły (ukazał się niespoisty przełam o grubym ziarnie), na szczęście nie było nas wtedy w domu, huk musiał być niezły, jak to wszystko łącznie z ciężką i grubą szybą zrypało się na dół. I nie jest mi żal dziury w brodziku, żal mi ubytku jednej z odżywek, która się potłukła i zaschła, nim wróciłam i zebrałam ją łyżeczką.

      Wydaje mi się, że jest moment, w którym należy się opamiętać - jest to wtedy, gdy nie udaje się zużyć kupionych rzeczy przed upływem terminu przydatności, albo kiedy się nie wie, co się ma i nagle odkrywa się jakieś flaszki, o których się zapomniało. Jeśli zaś coś takiego się nie zdarza, to moim zdaniem o niekontrolowanym zakupoholizmie nie ma mowy.

      Frapuje mnie właśnie, odkąd odkryłam istnienie frakcji lakieroholiczek, jak to robicie, że macie tyle lakierów i one się wam nie starzeją. Ja wszystkie posiadane paznokcie mam zawsze pomalowane na świeżo, górne bezbarwne (na stanie 1 butelka bezbarwnego), dolne kolorowe (obecnie 2 butelki czerwonego, 1 granatowego, 1 śliwkowego) i wszystkie te lakiery gdzieś po zużyciu 1/3 objętości nadają się do wyrzucenia, gęstnieją, przy malowaniu źle się zachowują, robią się bąbelki, warstwa jest za gruba i nie schnie. I jak policzę, ile kosztuje taki lakier (że nie wspomnę o koszcie w przeliczeniu na litr), to mnie krew tętnicza zalewa, ile to kasy po prostu idzie psu w ucho.
      • maggianna Re: Projekt denko 16.12.12, 12:40
        Przyłączam sie do projektu - pod prysznicem mam 4 peelingi, 3 płyny do mycia twarzy, 4 szampony i 4 zele pod prysznic, w łazience na półce dodatkowo 8 rożnych balsamow i olejków do ciała. Do tego kosz kosmetyków w szafie, myśle ze przynajmniej 30 rożnych butelek produktów pod prysznic i nawilzajacych i ciagle kupuje kolejne. Otwartych kremów do twarzy co najmniej kilka.
        Nie będę kupować nowych tak długo jak nie oproznie kosza przynajmniej do połowy.

        Co do lakierow - polecam po każdym użyciu przetrzec zarówno szyjke butelki (na zewnatrz i wewnatrz) jak i pędzlek wacikiem nasaczonym obficie zmywaczem - łatwiej sie potem lakier zakreca i tak szybko nie gestnieje.
      • black_halo Re: Projekt denko 16.12.12, 18:13
        Posiadam w lazience dwie szafeczki wiszace bo bokach lustrach, kazda ma trzy poleczki. Moja jest zapchana, dodatkowo w polowce faceta jedna zajmuja bandaze, spirytusy, wody utlenione, plasterki itd. Druga polke zajmuja wszelkie kremy przed, w trakcie i po opalaniu a takze rozne mazildla rzadzie uzywane. Posiadam tez na stanie 20 butelek zelu pod prysznic, 8 szamponu, 12 odzywek - sa to zdobycze z zakupow w niemieckim kauflandzie gdzie jest o jakies 60% taniej niz w Belgii. Z lakierow posiadam dwie buteleczki, jeden do frencha, jeden bezbarwny. Do tych co radza przetrzec buteleczke zmywaczem po malowaniu - jak to zrobic, zeby nie zniszczyc lakieru na paznokciach? Mnie nawet usuniecie lakieru ze skorek sie nie udaje zawsze bez jakies kraksy na paznokciu?
        --
        Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • maggianna Re: Lakier 16.12.12, 20:54
          Dużo tych lakierow nie masz więc jak zmyjesz paznokcie to wtedy przemyj obie buteleczki. Manię przemywania i buteleczek i pedzelkow zaoserwowalam w salonie gdzie robię manicure - manikurzystki malują lakierami prawie do końca butelki i żaden nie gestnieje, nawet w tych niepopularnych kolorach, które używają bardzo rzadko.
          • black_halo Re: Lakier 16.12.12, 22:11
            Hmm, ale ja maluje srednio raz na tydzien, potem traktuje utwardzaczem i trzyma sie caly tydzien? Ma to sens w ogole?
            --
            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • kry0 Re: Lakier 18.12.12, 21:00
            Maggianna przemyła zmywaczem parę moich lakierów, za co dziękuję bardzo. Od tego spotkania staram sie zawsze kilka umyć, tak jak ona mówi: w trakcie zmywania i zmiany koloru.
    • tfu.tfu Re: Projekt denko 16.12.12, 13:59
      ja się nie przyłączę, bom minimalistk straszna i mam po sztuce szamponu, mydła w płynie, mydła w kostce i kremu. podkłady mam w sumie 3, ale używam tylko 1 (drugi powinnam wywalić z hukiem bo go producent zepsuł i już mojej skórze nie służy, a trzeci to bb krem na słońce).
      ale będę Was wspierać z oddali :-D
      --
      .............. fusy precz!
      http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
      • anne_stesia Re: Projekt denko 16.12.12, 14:28
        Ja też minimalistka. Mam jeden szampon, który mi odpowiada i panicznie boję się kupować innych. Odżywek nie używam, balsamu do ciała tak samo, chociaż jeden mam i czasem się maźnę, bo pachnie jeżynami :) Żel pod prysznic jeden - kupuję taki jak mi się podoba i używam aż się skończy. Zapasów nie miewam żadnych.
        Odbijam w lakierach po prostu :D
    • mniickhiateal Re: Projekt denko 16.12.12, 14:30
      Piękny plan. Wyrażam wyrazy wsparcia, okraszone jednakowoż drobnym "strzeż się, czego pragniesz". Na 2010 zrobiłam sobie postanowienie noworoczne, że nie kupuję nowych cieni do powiek, dopóki nie zużyję wszystkich paletek, które mam w zapasie. Zaraz będzie 2013, a ja nadal mam w spiżarce 3 czarno-szaro-jasnoszaro-białe paletki, z którymi zaczynałam, i 2 nadal w użyciu, i zakaz nadal w mocy.. W zeszłym roku zakaz minimalnie obeszłam, ale tylko dlatego, że chciałam poeksperymencić z nude lookiem, więc kolory były zupełnie inne, i sobie wybaczyłam. (Na co dzień mam zgubną tendencję do kupowania czarnych i szarych i srebrnych rzeczy, np. kiedy ostatnio podle reklamowałyście promocję A-England, po szalonym klikaniu z wywalonym ozorem spojrzałam na skompletowany koszyk, i ujrzawszy tam lakier grafitowy (5 butelek na stanie), szary (2 butelki na stanie), oraz srebrny brokacik (2 butelki), jednak heroicznie zamkłam ten straszny sklep. Aha, nadal jestem w denialu nt. lakieroholizmu. Nic nie szkodzi, że po spotkaniu Kry na zlocie nabawiłam się Ruby Pumpsów, matującego topcoata i Seche Vite'a (matko, jaki on fantastyczny). Nie jestem żadną lakieroholiczką.)

      Koniec dygresji. Jak chodzi o inne kosmetyki, też walczę ze zminimalizowaniem butelek z szamponami, odżywkami, balsamami itp., i bardzo pomogło mi ostatnio zakupienie wymarzonych butelek łazienkowych i poprzelewanie całego cholerstwa do nich. Nie cierpię mieć łazienki zastawionej brzydkimi opakowaniami firmowymi, a skoro tych butelek mam ograniczoną ilość, to mi to bardzo pomaga nie napoczynać nowych opakowań, dopóki nie mam wolnej butelki.
        • berkano8 Re: Projekt denko 16.12.12, 15:32
          Mój mąż minimalista walczy o półeczkę sztuk jeden w jednej z 8 szafek łazienkowych. Bezskutecznie, zawsze mu coś wstawię, bo mi się nie mieści. Zaczyna do mnie docierać, że chyba mam problem ;) ale na denko nie jestem jeszcze gotowa.
          --
          Bycie pozytywnie nastawionym może nie rozwiąże wszystkich Twoich problemów, ale wkurzy wystarczającą liczbę ludzi, by było to warte zachodu
      • kry0 Re: Projekt denko 18.12.12, 21:10
        Ja jestem lakieroholiczką i zupełnie mnie to nie martwi. Ostatnio wprawdzie nic nie kupiłam, ale po prostu nie miałam czasu. Jutro nadrobię :-)
        Co do żeli to zwykle mam jeden. Teraz wyjątkowo dwa bo dostałam w Douglasie jak kupowałam kremy. Kremy mam też dwa jeden na dzien, drugi na noc.
        Mam za to kłopot z cieniami. Wiosną w związku z wiadomym wydarzeniem szukałam kolorów i mam kilka zupełnie niepotrzebnych zestawów.
    • maggianna Re: Projekt denko 16.12.12, 15:30
      Iza, zmusiłas mnie do kosmetycznego rachunku sumienia. Przejrzałam wszystkie miejsca gdzie trzymam kosmetyki i odkryłam zapomniany kuferek z kosmetykami do makijażu - 2 pudry w kamieniu, 3 tusze, 2 kredki do oczu, pudry i róże mineralne, zapasy cieni do powiek na 5 lat, 5 blyszczykow. W kuferku były tez 2 kolejne kremy do twarzy i 2 balsamy do ciała - wszystko nowe, nigdy nie otwierane.... W sumie mogę przez kolejny rok nie kupować kosmetyków, a nawet dłużej bo mam mnóstwo dopiero co otwartej Kolorowki i jeszcze kupiłam zapas pudru na 3 lata :-)
      • tfu.tfu Re: Projekt denko 16.12.12, 16:16
        a ja przypominam, iż dla kosmetomaniaczek istnieje dość prosty sposób, by obejść denko boczkiem ;-P
        należy sprzedać oddać lub zamienić :-D
        enyłej, czymam kciuki!
        --
        .............. fusy precz!
        http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
    • black_halo Re: Projekt denko 16.12.12, 18:34
      Ja jestem zla na lobby bo odkad odwiedzam te forum to co chwila natykam sie jakies kosmetykowe potrzeby o ktorych wczesniej bym nie pomyslala. Teraz choruje na bananowy puder. Wczesniej kupilam meteoryty a niedawno wydalam fortune w niemieckiej aptece. Do tej pory nie odczuwalam potrzeby posiadania plynu micelarnego, teraz posiadam litr. Do tego cale mnostwo kolorowki typu rozswietlacze, cienie do powiek w dwudziestu kolorach poszerzone dzisiaj do zestaw do smoked eyes i krem BB GOSH. ugh !
      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
      • teresa104 Re: Projekt denko 16.12.12, 20:33
        No, dla mnie to jest jeden z zysków, jeden z tych nazywalnych. Z natury /z wychowania?/ jestem dość skrępowana konsumpcyjnie, a zakupy to dla mnie męka. Owszem, kilka rzeczy zawsze lubiłam mieć dobrej jakości i sporo, nawet w okresie wybitnie chudym, ale totalnie obojętne zawsze było dla mnie na przykład zagadnienie kosmetyków kolorowych. Teraz mam 4 cienie i nawet pędzelek, co w moim towarzystwie lokuje mnie w makijażowej awangardzie;)
        Owszem, zaliczyłam też parę klap, ale gdybym ich nie zaliczyła, nie wiedziałabym, że to klapy i ciągle bym myślała, że innym babkom wyposażenie się w te różne faramuszki przychodzi z łatwością. Nie, na parę min trzeba wejść. Wcześniej na nie nie natrafiałam, bo tędy po prostu nie chodziłam.
        • black_halo Re: Projekt denko 17.12.12, 21:04
          No wiec niedawno stuknelo mi 29 lat, do 27 urodzin posiadalam jedynie transparentny puder i krem nawilzajacy oraz na specjalne okazje tusz i dwa zestawy cieni - jeden na dzien, drugo wieczorowy. No i blyszczyk, szminki nie uzywam bo mam naturalnie ciemne usta :D Potem jednak odkrylam kolorowe kosmetyki a teraz naprawde nie ma tygodnia zebym czegos nie kupila. Wczoraj np. rozswietlacz z limitowanej edycji essence i cienie GOSH smoked eyes oraz BB cream. Przedwczoraj cien ze specjalnej edycji L'Oreal Infallible, srebrne. Wlasnie mysle czy jak dokupie jeszcze zlote i czarne to nie bedzie gleboka przesada w wydatkach bo jedno pudeleczko kosztuje 9.50 euro a ja wlasnie mysle nad kupnem tego cholernego banonowego pudru aj aj. Dylematy ;D
          --
          Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
    • milstar Re: Projekt denko 16.12.12, 20:07
      To ja się pochwalę: zaczęłam DENKO parę miesięcy temu i już widzę efekty. Tzn. z półki, gdzie leżą szampony i odżywki (mam taki plastikowy regalik na kółkach) nic nie spada z hukiem na podłogę. Ilość zużytych opakowań szamponów, odżywek, żeli i masek: ok. 10.
      Na pocieszenie: nawet szybko to idzie, zaczęłam od tych, gdzie kosmetyku było na dosłownie kilka użyć. Przy okazji jakoś minął szał na kupowanie, a jeszcze rok temu każdą wypłatę świętowałam kosmetykiem do włosów. Teraz kupuję zwykle tylko nowe opakowania kosmetyków, które się kończą, a służą moim włosom, bardzo rzadko coś nowego (chyba, że mam bardzo dobry skład i opinie).
      --
      Moje smoczki dragcave.net/user/milstar
    • martulka_s Re: Projekt denko 16.12.12, 20:40
      Od dłuższego czasu pozbywam się nadmiaru odżywek do włosów metodą bodajże podrzuconą przez Teresę, tj. zużywam je w roli żelu do golenia. Zostały mi 2 opakowania, także działa. Polecam odżywkomaniaczkom.
      --
      "Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie."
      Oluś 2009
    • magdalaena1977 Re: Projekt denko 17.12.12, 13:08
      Mam w łazience kilka szamponów i kilka żeli pod prysznic, ale ja ich realnie używam na zmianę.

      Ale wiem, o co Ci chodzi, bo jakiś czas temu złapałam się na tym, że nie ma sensu kupować kosmetyków, których i tak nigdy nie używam - np. odżywek do włosów albo balsamów do ciała czy maseczek.
      I teraz się pilnuję, mam wybrane produkty, których mogę kupić nawet na zapas i zużywać pudełko po pudełku.

      --
      Magdalaena
    • balbina11 Re: Projekt denko 22.12.12, 16:07
      Policzyłam.
      1 żel do kąpieli, 1 olejek do kąpieli, żel do higieny intymnej
      1 szampon, maska do włosów, odżywka i jedwab
      3 balsamy do ciała
      2 kremy do twarzy
      dużo cieni, błyszczyków, szminek - tych właściwie nie używam.
      Nie mam tendencji do kupowania nadmiernej ilości kosmetyków, gorzej z butami ;-)

      --
      Emocje - źle, brak emocji - jeszcze gorzej. Poszukująca złotego środka ...
    • besame.mucho Re: Projekt denko 23.12.12, 11:54
      U mnie zależy od rodzaju kosmetyku. Szampony, odżywki, żele pod prysznic, pilingi, itd mam zazwyczaj po dwa - bo mam dwie łazienki, jedną z wanną, drugą z prysznicem, i nie chce mi się ganiać z butelkami z jednej do drugiej, kiedy dojdę do wniosku że mam dziś ochotę na wannę, a nie prysznic. Krem mam jeden na dzień, drugi na noc, kupuję kiedy się skończą. Podkłady, pudry, tusze do rzęs, korektory i bronzery (czyli to czym się maluję, innych rzeczy raczej nie używam) też pojedyncze i kupuję kiedy widzę dno (pomijam jakieś nietrafione prezenty, które się kurzą w szufladach). Dużo za to mam kremów do rąk i pomadek ochronnych - większość porozrzucanych gdzieś po torebkach i po kieszeniach ciuchów, więc i tak nigdy nie wiem gdzie są i kupuję następne. Mam też solidny zapas olejków do kąpieli/masażu i balsamów do ciała. Olejki lubię i czasem jak widzę jakiś fajny to się nie umiem oprzeć i kupuję, a balsamów nie używam na co dzień, więc nie zabieram ze sobą nigdy w podróż, co zawsze kończy się tym, że trafiam w miejsce, w którym woda jest taka, że wysusza mi strasznie skórę, więc kupuję butlę, przywożę do domu i składuję w szafce. I jeszcze od kiedy odkryłam, że moje włosy się kręcą, mam sporo różnych sprejów do podkreślania skrętu, bo kupowałam różne, żeby potestować i mam z 5 czy 6 otwartych. No i zazwyczaj mam w szafce dużo kostek mydła, tamponów i podpasek, ale to zupełnie świadomie, bo nie znoszę jak któraś z tych rzeczy mi się kończy w najmniej odpowiednim momencie, więc jak tylko składzik maleje, to dokupuję nowe.

      Kurczę, wyszło mi, że kupuję w sumie te kosmetyki w miarę rozsądnie. Czyli nie muszę sobie robić wyrzutów, że trzy dni temu kupiłam sobie kolejnego nudziarza opi ;).
      • 100krotna Re: Projekt denko 23.12.12, 19:46
        Czyli nie muszę sobie robić wyrzutów, że trzy dni temu kupiłam sobie kolejnego nudziarza opi ;).

        Myślę, że jeśli nie wrzucisz zdjęcia do wątku lakierowego, to MY zaczniemy robić Ci wyrzuty ;)
        Wrzucaj, bo ja nie mam ostatnio nowości i nie spamuję ;)
        (Chociaż jutro pewnie coś świątecznego z rańca spróbuję obfocić ;))

        --
        Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
          • 100krotna Re: Projekt denko 23.12.12, 20:04
            Tylko niech pomaluję (dzisiaj wieczorem) i niech się stanie światłość (jutro rano) :)

            --
            Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
          • maggianna Re: Projekt denko 23.12.12, 22:07
            Jak bedzie jutro ładna pogoda to zrobię fotki mojego nowego cudnego różowego holo Kiko, pomalowalam dzis paznokcie i nie mogę przestać sie na nie z zachwytem gapic ;-)

            Pod projekt Denko podłączam rownież blyszczyki - naliczylam 20 otwartych tubek :-)

            Przyznam tez ze do projektu Denko postanowiłam włączyć zapasy wina - naliczylam dzis prawie 80 butelek :-) ale w tej kwestii liczę na pomoc Lakiernic :-)
            • teresa104 Kolekcja wina... 23.12.12, 22:12
              Cóż, dla mnie kolekcja + wino = sprzeczność, bo wychlewam wszystko na bieżąco, tak jakby powiedzieć, że mam kolekcję jajek kurzych albo kolekcję mąki:)
            • yo_anka Re: Projekt denko 06.02.13, 01:07
              > Przyznam tez ze do projektu Denko postanowiłam włączyć zapasy wina - naliczylam
              > dzis prawie 80 butelek :-)

              OT
              też rozpoczęliśmy pare m-cy temu projekt denko z winami
              nie wiem ile ich mam bo do piwnicy wysyłałam tylko męża, (pająki się go boją a ja nie wiem gdzie co tam jest) ale nasze chomicze zapędy spowodowały ze kilka win się już po prostu skwasiło...
              Tydzień temu skończyliśmy roczniki 2005 i 2006 (co drugie to był już przeleżały kwasior)
              Pijemy te stare!
              Dzielnie!


              Trzymamy się dzielnie naszego noworocznego postanowienia nie kupowania nowych win zanim się opróżnimy starych. Mąż jest dzielniejszy ode mnie, co przyznać muszę
              Tylko z 5 nowych kupiłam w tym roku ale stoją i czekają na swoją kolej (oby nie za kilka lat)
              Ale brałam takie z opcji "może leżakować do 5 lat" ;)

              --
              Niech FRANEK będzie radosny i stanie na nóżki:
              allegro.pl/my_page.php?uid=22043406
              www.pomoz-amelce.pl/
        • besame.mucho Re: Projekt denko 23.12.12, 20:05
          > Myślę, że jeśli nie wrzucisz zdjęcia do wątku lakierowego, to MY zaczniemy robi
          > ć Ci wyrzuty ;)

          Chciałam wrzucić, ale później poszłam lepić pierogi, mielić mak i mieszać łapskami różne breje na ciasta i tyle było z lakieru nadającego się jeszcze do obfocenia. Właśnie skończyłam malować Dorianem, ale jego już wrzucałam, więc nowy nudziarz musi poczekać na swoją kolej.
        • teresa104 W ramach tego zacnego projektu 23.12.12, 22:05
          kupiłam sobie za psi pieniądz (za piątaka) malachitowy jak sam malachit turecki lakier Golden Rose. Umalowałam paznokcie dłoni i mam pewne wątpliwości... Myślałam, że będzie fajnie, bardzo lubię ten kolor, mam też jedwabną bluzkę w dokładnie takim odcieniu.
          Jedną niezaprzeczalną zaletę ma ten lakier - jedno spojrzenie na własne dłonie odbiera mi apetyt. Rzecz bardzo pożyteczna w najbliższe dni;)
          Nie udało mi się w sztucznym świetle złapać tej malachitowatości, liczę, że będzie ciemnawo i obleci za czarny, tak jak wyszło na tych zdjęciach:
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3318510,2,3,DSCN2567.html
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3318508,2,2,DSCN2564.html
          • 100krotna Re: W ramach tego zacnego projektu 23.12.12, 22:26
            Aaale masz długie palce!

            PS. Podaj serię i numerek, szukałam takiego malachitu za psie pieniądze ;)))
            PS.2. Zawsze możesz jeść z zamkniętymi oczami ;)

            --
            Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
            • teresa104 Re: W ramach tego zacnego projektu 23.12.12, 22:57
              Malachit ma numer 151:
              sklep.goldenrose.pl/art72,paris_lakier_do_paznokci,o_grp.html

              Te moje zdjęcia zupełnie nie oddają tej zieloności, ale mam przed oczami popielniczkę z malachitu i to jest dokładnie ten kolor, raczej kolor powstały z miksu tych kolorów.
    • yo_anka Re: Projekt denko 06.02.13, 01:13
      też dołączam do projektu denko!

      wanna obstawiona z każdego narożnika, aż spada...
      Maż i dzieci mają po jednym do mycia;
      A ja: dwa olejki do mycia, piling-masaż, żel, glinka, do mycia twarzy, 2 odżywki, 2 szampony, płyn odprężający do kąpieli....
      (a pod prysznicem podobny zestaw)
      A w składziku czekają następne, bo jak już robię zakupy to z zapasem....
      chomik to moje drugie imię
      --
      Niech FRANEK będzie radosny i stanie na nóżki:
      allegro.pl/my_page.php?uid=22043406
      www.pomoz-amelce.pl/
    • izas55 Projekt denko - update 06.02.13, 07:46
      Byłam całkiem twarda. Nie otwierałam nowych butelek kosmetyków zanim nie wykończę tych już otwartych, a zakupy robiłam dość skromne.

      Od połowy grudnia wykończyłam
      1. Odżywka do włosów Oil Care Isana
      2. Odżywka do włosów Idelna Równowaga Mrs. Potter's
      3. Dezodorant w kulce Sensitive Cien
      4. Płyn dwufazowy do demakjażu oczu Delia Dermo System
      5. Tonik matująco odświeżający do cery mieszanej i tłustej Lirene
      6. Riz, żel do mycia twarzy L'occitane
      7. Winter Solutions, krem do mycia twarzy Avon
      8. Aqua Marina, Lush
      9. Preparat matujący, Zero Oil, Origins
      10. AA krem ultra nawilżanie
      11. Ziaja, kozie mleko 1
      12. Iwostin, Capllin
      13 Olejek pod prysznic Isana

      kolorówka
      1. Tusz 2000 kalorii Max Factor
      2. Tusz Growing Lashes Wibo
      3. Róż Fleur Cherie L'Occitane
      4. Podkład Match Perfection Gel Rimmel

      Kupiłam
      Jeden dezodorant
      Żel Facelle Sensitive,był w promocyjnej cenie w Rossmanie, jeśt super do myca ciała, używam go też jako szamponu
      --
      Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
      Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
      • mszn Re: Projekt denko - update 06.02.13, 09:24
        Ho, ho :) Nieźle.

        A mi Facelle podrażnił wszystko, od bobra po głowę.

        Słuchaj, a używałaś innych rzeczy Originsów? Kręcę się koło dwóch masek (drink up intensive i takiej czarnej oczyszczającej), ale za takie pieniądze fajnie byłoby mieć opinie nie tylko blogerek zasypywanych prezentami. Miniaturek oczywiście tutaj nie dostanę.


        --
        logiczka.blogspot.com
        • izas55 OT origins 06.02.13, 10:17
          Tak, używałam, ale to było dawno temu, jeszcze w stanach. Miałam sklep firmowy pod nosem więc kupowałam od czasu do czasu. Ten płyn który wykończyłam to www.origins.com/product/3863/11728/Skincare/Skin-Concern/Acne-Oil-Control/Zero-Oil/Instant-matte-finish-for-shiny-places/index.tmpl , strasznie się z nim męczyłam, koszmarna aplikacja i efekt mizerny. Ot zwykły puder matujący zawieszony w jakimś roztworze. Równie dobrze mogłam się odcisnąć w bibułkę matującą. A w sieci widzę same nad nim zachwyty.
          Pozostałe kosmetyki też mi jakoś specjalnie nie przypadły do gustu, kupowałam je bo były miłe w użyciu, dostępne i jak na amerykańskie warunki nie jakoś strasznie zaporowo drogie. Ale nie kupiłabym ich ponownie za europejskie ceny.
          Używałam www.origins.com/product/3857/11588/Skincare/Daily-Essentials/Masks/Clear-Improvement/Active-charcoal-mask-to-clear-pores/index.tmpl i nie pamiętam jakichś spektakularnych efektów, zastygała jakoś tak gumowato , 16$ + tax za 50ml to nie jest dużo i pewnie za tyle bym ją sobie mogła kupić, więcej już raczej nie. Tej drugiej nie znam.

          --
          Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
          Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
      • izas55 Re: Projekt denko - update 06.02.13, 10:22
        zapomniałam, że kupiłam jeszcze jedną butelkę odżywki Mrs. Potters i dwa płyny dwufazowe do demakijażu oczu (w sumie 300ml).
        --
        Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
        Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    • izas55 Ciągle trwam 30.03.13, 20:07
      Jestem z siebie dumna, otwieram nowe opakowanie produktu dopiero wtedy kiedy zużyję stare. Wykańczam otwarte opakowania i muszę przyznać, że moja lodówka, szafka łazienkowa i półeczka pod prysznicem zdecydowanie zrobiły się mniej zatłoczone

      Ostatni update był ponad 1,5 miesiąca temu, przez ten czas wykończyłam

      2x Odżywka Isana Hair
      Szampon Radical
      Chusteczki nawilżane do demakijażu Lilibe
      2x PLyn do higieny intymnej Facelle (jako żel pod prysznic)
      Płyn do higieny intymnej Avon (jako żel pod prysznic)
      Mleczko do demakijażu Delia
      Żel do mycia twarzy p.m. solutions Avon
      Płyn dwufazowy do demakijażu oczu Czarna Oliwka Bielenda
      Płyn dwufazowy do demakijażu oczu Ziaja
      Płyn z kwiatu pomarańczy Fitomed
      Tonik AA Help Cera Atopowa
      Tonik cztery kroki Clinique
      Avon Senses Body Scrub
      Avon Cleansing Scrub (przeznaczony do twarzy, kupiony wieki temu, zużyty do pięt)
      Soraya piling do twarzy (zużyty do ciała)
      Avon care Body Lotion
      Wellaflex lakier do włosów
      Nivea antyperspirant Fresh Natural
      Perfect Beauty Koncentrat do cery naczybkowej z rutyną Farmona
      Żel pod oczy Rival de Loop Age Performance
      Dax Perfecta krem na noc z sokim aloesowyn
      Krem rumiankowy Ziaja
      Krem p.m. Solutions Total radiance Avon
      AA Krem na noc regenerujący do cery naczynkowej
      Tusz Glam'eyes Rimmel
      Błyszczyk Bell
      Błyszczyk Catrice
      Róż Freedom Inglot
      Zmywacz do paznokci Saly Hansen
      Zmywacz do paznokci Peggy Sage
      Zmywacz do paznokci Isana

      --
      Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
      Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    • aadrianka Re: Projekt denko 02.09.13, 19:54
      Ponieważ nie dalej jak tydzień temu przysięgłam sobie, że przez najbliższe pół roku (no, do końca grudnia przynajmniej) NIE kupię kolejnego kremu do rąk ANI lakieru do paznokci ANI błyszczyka, po czym zupełnie niepotrzebnie, o ja głupia, zajrzałam do wątku lakiernic i odkryłam Colour Alike wraz z kolekcją GDN (Gdański Blues! miasto moje rodzinne i ukochane w kolekcji lakierów!!! Jesteście ZUE!!!!!!), oraz te wszystkie tak urocze nazwy, tak więc uroczyście poprzysięgnę sobie wyżej wymienione niekupowanie także tutaj, na łamach zacnego foruma, bo będzie mi bardziej wstyd, jak już się złamię, i może następnym razem się nie złamię. I szli całą noc (skojarzyło mi się płynnie, przez długość pierwszego zdania...)
      --
      załóż stanik...poprawnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka