01.02.15, 19:27
Nie chodzi jak ukryć siwe włosy, ale raczej jak uczynić je atutem. Nie chodzi o młodą kobietę jak w przypadku Manueli Gretkowskiej
http://studente.pl/_cache/_thumbs/39/39124cf37b7ef70f50cb56fdcf299e82.jpg
ale o kobietę 55 letnią. Moja mama ma ochotę na zmianę. Nie na starą babcię, ale właśnie stylową kobietę z siwymi włosami. Na razie farbuje u fryzjera na kolor naturalny (brąz) ma jednak dosyć. Podejrzewamy, że włosy są niemalże jednolicie siwe (nie nitki). Podoba jej się styl Francuzek, a z polskiego podwórka Joanny Klimas czy Krystyny Jandy. Czy macie w swoim otoczeniu kobiety, które noszą zadbaną, dobrze obciętą siwiznę? Czego unikać? Na razie widzę, że prócz fryzury potrzeba jest tez zmiana części garderoby i postawianie na proste kroje, eleganckie zestawienia i mocne akcenty kolorystyczne. To całościowa metamorfoza, a nie tylko zmiana fryzury. Czy siwa kobieta zawsze wygląda na starą (starszą), mama obawia się takiego stereotypu.
Edytor zaawansowany
  • 01.02.15, 19:37
    Sprawdziłam i Gretkowska jest dobrym punktem odniesienia, bo ma 50 lat.

    Ale jeśli chodzi o przeciętną polską 55-latkę, to ja bym się bała, że siwizna strasznie ją postarzy i wizualnie wepchnie w okolice 70 :-(
    Może zacznijcie od zmiany koloru na jaśniejszy? jakiś srebrny blond?
    --
    Magdalaena
  • 01.02.15, 19:49
    Gretkowska zaczęła siwieć bardzo wcześnie i nie farbowała zbytnio włosów. Nie ważne ile lat ma teraz, bo niemal zawsze kojarzyła się z siwymi włosami. A tu chodzi o zmianę. Blond moim zdaniem odpada, nie pasuje do urody i pozostaje kwestia dalszego farbowania i odrostów (dalsze do fryzjera co kilka tygodni), domowa koloryzacja odpada, nie daje tak ładnego efektu. Proponowany kolor to właśnie taki gołębi, o którym pisze Zazulla
  • 01.02.15, 19:57
    Mam wrażenie, że oprócz odpowiedniego cięcia, młodości dodaje mocniejszy makijaż przy siwych włosach. Im łagodniejszy tym bardziej będzie kojarzyć się z seniorką ;) Jak ty urody ma Twoja mama?

    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 01.02.15, 20:12
    Nie wiem jaki ma typ urody. Zmarszczek dużo nie ma, jest drobna i ma szczupłe nogi i bardziej obszerny tułów. No właśnie też widzę, że makijaż dużo daje. A te fotki podobne widziałyśmy i w sumie one mnie przekonują. Wydaje mi się, że w Polsce to nadal krok odważny, ale zawsze można przefarbować.
  • 01.02.15, 19:43
    Myślę, że dużo zależy od cięcia. To ono nada charakteru. Warto też sprawdzić jak wygląda siwizna, moja mama ma skronie białe a resztę srebrną. Osobiście wymyśliłam, że jak będę w podobnym wieku jak Twoja mama i będę miała dość farbowania (obecnie już 1,5 roku nie farbuję i jest mi z tym bardzo dobrze) to może zrobię sobie krótką fryzurę i siwo-gołąbkowy balejaż.


    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 01.02.15, 19:56
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/34/34/ea/3434ea11761050985344e5daea140662.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/f5/d1/f7/f5d1f7d2dccae4a954cec777b028dc4c.jpg

    to jest cudo
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/48/71/c3/4871c35ba6e2b17beb7475bfd5376286.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/5a/cd/f3/5acdf3c3f48613acd4f5a089be8a64d0.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/e7/6e/9b/e76e9b9de59c105988fc1b364d6530fe.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/5e/db/53/5edb53eb0d84b33247886e214af12148.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/07/8d/2e/078d2ea2736d8b33d753ac3aebe0257e.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/9d/91/41/9d91414ffe4f5c669e9027c3a8451c3a.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/3c/2d/90/3c2d9018620865cc45f7bca4331bb93a.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d7/25/52/d725524cfc417c9f62804c83ab990bbe.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d2/27/58/d22758da62ac6141931666870223b63e.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/38/b8/77/38b877bde32713bc2eaab49ce374687f.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/43/26/9b/43269b1cd91410c280e03cddbf4ff63e.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/bb/8a/69/bb8a69f3df4d645001a91831f77ef2d2.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/a2/90/aa/a290aa98c3b7e180eda2ca6d5dc0a75c.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/72/fc/ee/72fceec4adc51f91dc6cab4b6dbb0c72.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/4b/a2/6a/4ba26a4517c1dff9eaca6551b1e7e8b9.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/9c/d7/a1/9cd7a1555ab43cd79e6e9b9b5b53d9f7.jpg

    to też super
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/f7/ea/a4/f7eaa48ec9f99fc3bee000a865dcbac2.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/16/3a/aa/163aaafe504dbfd3050db2615032c819.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/48/a6/d7/48a6d7274e76f1fda033c851d43ebdb7.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/91/b4/4d/91b44dede09cead4a27906179e8dafc4.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/33/85/3d/33853d4d729b0816afb1214179db5106.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/12/06/94/1206949ccd1b4324aa24d249f77bab08.jpg

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/7e/70/d5/7e70d500872cad1bd5531a66518b4215.jpg

    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 01.02.15, 19:56
    W moim otoczeniu kojarzę jedną taką kobietę, jest to moja siedemdziesięcioletnia ciotka. Wygląda doskonale. Jest osobą o raczej sporych gabarytach - wysoka, ale też z konkretną nadwagą, rysy twarzy ma dość androgyniczne, duży nos, ciężkie powieki. Fryzura to krótki paź z równą grzywką. Ubiera się raczej niewyszukanie, proste spódnice, jasne bluzki, całość kolorowa, ale głównie w tonacji pastelowej, do tego bardzo delikatny makijaż, trochę koloru na powiekach i odrobina szminki.Ciotka mimo tuszy absolutnie nie wygląda na starszą niż jest, ale to też zasługa doskonałej, wciąż gładkiej cery i genów, moją rodzinę cechuje długowieczność i właśnie niewyglądanie na swoje lata.
    70 to jednak sporo więcej, niż 55, ciotkę można już z czystym sumieniem nazwać starszą panią, Twojej mamy nie wypada :) Osobiście póki co stoję na stanowisku, że kiedy sama zacznę siwieć, nie będę tego przykrywać farbą. Przekonam się w okolicach czterdziestki. Moim zdaniem przy twarzy bez większych zmarszczek i szczupłej figurze nawet siwe włosy nie będą postarzać. Może niech Mama spróbuje? zawsze może się ufarbować :)
    --
    załóż stanik...poprawnie
  • 01.02.15, 20:05
    Dwa słowa: Judi Dench :)
    Najpiękniejsza siwa kobieta, jaką widziałam, i w ogóle jedna z najpiękniejszych.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 01.02.15, 21:38
    Proszę:
    dresslikeaparisian.com/fifty-shades-of-grey-hair/
    Tutaj też sporo siwych kobiet:
    dresslikeaparisian.com/what-fashion-when-for-my-age/
    Możesz też mamie podrzucić zdjęcia Elizabeth Fraser, może jej się spodoba jej styl.
    W tej chwili również uważam, że gdy zacznę siwieć, to raczej nie będę farbować włosów, może mi się z czasem odmieni, ale chyba się wyszalałam w kwestii farbowania no i życie bez odrostów to dla mnie duża ulga. Poza tym zadbane, siwe włosy uważam za ładne.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 01.02.15, 22:17
    Jeśli dobrze pamiętam, to Twoja mama ma ładne gęste włosy. Siwe niepofarbowane włosy widuję zazwyczaj w wersji krótkiej lub spiętej, wiadomo, z wiekiem włosy się trochę przerzedzają i długie nie wyglądają już tak imponująco. A Twoja mama mogłaby chyba spokojnie mieć dłuższe włosy (coś jak na pierwszych fotkach Zazu, tylko nie wiem czy Twojej mamie pasowałyby do figury aż tak długie, czy raczej długość do linii brody z jakimś "nowoczesnym" cięciem - przy siwych włosach też bardzo "młodzieńczo"!). Bardzo mi się zresztą takie długie siwe włosy podobają, rzadko się widuje, więc wyglądają oryginalnie i ciekawie.
  • 02.02.15, 11:43
    Moja nauczycielka angielskiego, tak okolo 50, miala wlasnie takie wlosy, sol i pieprz. IMO wyglada to dobrze, przy chlodnym typie urody, czyli gdy wlosy sa naprawde siwe a nie zolte.
    Kolezanka z pracy, kolo 40, tez wczesnie osiwiala i tez ma wlasnie takie wlosy. Fajnie to u niej wyglada.
  • 02.02.15, 18:33
    Kiedyś widziałam na ulicy kobietę z długim, gęstym siwym kucykiem. Miała właśnie cos między 50 a 60 i wyglądała fantastycznie.
    Poza tym, co już dziewczyny napisały, uwazalabym żeby nie wpaść w schemat krótka asymetryczna fryzura, monochromatyczny strój z mocnym kolorystycznym akcentem i wielki wisior. Często mam wrażenie, że to taki mundurek a la silna kobieta po 50., właśnie często w połączeniu z siwizna. Zdjęcia Zazulli są super, widać, ile jest ciekawych opcji i co można sobie dobrać do wyglądu i charakteru.
  • 02.02.15, 18:48
    Myślę, że jestem dobrą kandydatką do noszenia takiego munduru. Opis mi się podoba*, lubię też ideę munduru, czyli czegoś co się zakłada, bo ubranym być trzeba, w czym się dobrze wygląda i nad czym nie trzeba się zastanawiać, dumać, co z czym zestawić. Teraz też tak się ubieram na co dzień, z rzadka jedynie pozwalając sobie na wybryk stylistyczny.

    Byłabym bardzo szczęśliwa, gdybym za 20, 30 lat miała taką figurę i tyle włosów, jak ta linkowana przez Zazu kobieta z białym bobem.

    *Poza tym, że nie lubię krótkich fryzur asymetrycznych.
  • 02.02.15, 19:03
    Jak ktoś lubi i mu pasuje, to OK, ale jest jeszcze tyle innych opcji. chodzi mi o pi razy oko taki mundurek:

    http://www.signs.pl/il/12/379253952_bochniarz_ustawa.jpg

    Plus np. fuksjowa kopertowka. Mam wrażenie, że panie po 50. bardzo często uderzają w tą stronę.
    A sama idea ciuchow nad którymi nie trzeba debatowac tez mi się podoba, tylko może niekoniecznie chciałabym, żeby pol ulicy miało ten sam pomysł co ja ;)
  • 02.02.15, 19:31
    Przyznam, że jakoś szczególnie mi taki strój nie wadzi, jest estetyczny, jakoś tam przemyślany. Mamy panią na stanowisku, pewno w pracy, nie młódkę, nie szprotkę, nie kumpelkę twórców mody, którzy by jej coś podrzucili. Nie twierdzę, że tak bym chciała wyglądać, ale nie twierdzę tak przede wszystkim dlatego, że kompletnie nie wiem, co ma być, co mnie czeka, co będę o sobie myślała. Zupełnie też nie wiem, jak bym mogła tę modelkę przeobrazić, żeby nie wyglądała mundurkowo. Krótko mówiąc: jestem bez stylistycznej koncepcji ani na jesień własną, ani tym bardziej cudzą.
  • 02.02.15, 19:36
    A nie, mi tez nie wadzi :o) ale tak mi się spodobały Zazullowe zdjęcia, że obok unikania bycia babcia w kapelutku pomyslalam o unikaniu typowego stroju pani po 50. Nie jest zły, ale mozna ciekawiej. Np. Christine Lagarde ten pracowy mundurek jakoś lepiej i bardziej indywidualnie wychodzi.
  • 02.02.15, 19:50
    Musi mieć olbrzymią szafę... Ale zejdźmy na ziemię, wymyślmy coś dla kobiet niemajętnych. Co mają nosić, skoro nie rybaczki i skajowe klapki na koturnie.
  • 02.02.15, 20:09
    Myslalam raczej o stylu, a nie o Chanel ;o)
    Ale masz rację, znalezienie fajnego kroju, dobrego gatunkowo materiału i jeszcze sensownego rozmiaru pewnie wcale nie jest takie proste. O biusciastosci nie zapominajac...
  • 04.02.15, 17:55
    2 opcje: nauczyć się szyć, ablo znaleźć krawcową :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 03.02.15, 01:21
    teresa104 napisała:
    > Co mają nosić, skoro nie rybaczki i skajowe klapki na koturnie.

    Ja już bym wolała bosa i goła, niż rybaczki i klapki na koturnie, gdyż żywo nienawidzę i jednych i drugich.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 07:44
    Bo to idzie tak: "jest ciepło, założyłabym coś krótszego, spodnie są wygodniejsze od spódnicy, krótkich spodni nie założę, w długich się ugotuję, ale od czego długości pośrednie. Założyłabym jeszcze jakieś buty, ale nie płaskie, albowiem urósł mi zadek i wyglądam na płaskim jak kaczka, to na obcasie, ale to niewygodne..." I dochodzimy do najpopularniejszego letniego stroju w omawianej grupie wiekowej. Pewności nie mam, czy tak nie skończę, bodaj bym teraz Rejtanem padała. Moja matka zawsze nosiła się bardzo elegancko, teraz adidaski, dżinsy z lidla, sweter typu okryjbieda, kurteczka z trokami. To jest proces powolny, tego się nie zauważa aż się budzisz w rybakach i w skaju i wcale ci to nie przeszkadza.
  • 03.02.15, 09:11
    To jest proces powolny, tego si
    > ę nie zauważa aż się budzisz w rybakach i w skaju i wcale ci to nie przeszkadza

    Bo jest ci nareszcie wygodnie.
    Tak sobie wczoraj pomyślałam, że wybór ubrań się może z wiekiem faktycznie dramatycznie skurczyć. Nie chodzi mi o "młodzieżowe" wzory, ale jednak często kilogramów jest troszkę więcej, czy biustu jest więcej, a tu nawet firmy probiu nie muszą się sprawdzać. W sumie to obstawiam, że się często nie sprawdzają, z tymi krojami tuż przy ciele. Byle jakie materiały też coraz trudniej nosić, nastolatkom ujdzie, później już jest gorzej. Skoro i tak nie jest ładnie, to może niech przynajmniej będzie wygodnie?
    Nie ma co, trzeba zostać szefową banku przed 50. ;o)
  • 03.02.15, 09:22
    kis-moho napisała:

    >. W sumie to obstawiam, że się często nie sprawdzają, z tymi
    > krojami tuż przy ciele.

    Już dawno nie noszę firm probiu - po pierwsze źle się czuję w tych krojach, po drugie znudził mi się styl na biuściastą syrenę (sorry). Czasem zdarza się coś, na co patrzę z zainteresowaniem, ale jak pomyślę, że znowu będzie mnie obciskało w pasie i wisiało w biodrach, to jednak odpuszczam.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 09:14
    Ale ja w rybakach wyglądam jak kaczka albo inne nieboskie stworzenie. Ileż razy rozpaczałam w sklepie, że jakiś nieinteligent znowu popsuł ładne spodnie poprzez urżnięcie im nogawek na śmiesznej wysokości i zrobienie nienaszalnymi. Koturny mam, ale nieklapki, i nie są to te okropne plastikowe imitacje korka - żebyż to jeszcze prawdziwy korek był, jak nosiła moja babcia, to jeszcze, ale plastiku nie zdzierżę. Ja nie mam nic przeciwko wygodzie, adidasy noszę nawet do kiecki, ale do wyż. wym. mam taką awersję, że jest chyba dla mnie nadzieja, nieśmiało sądzę :-)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 09:40
    Ja bym chciała, żeby była nadzieja.

    W zeszłym roku kupiłam sobie szorty, kupowałam chinosy, obok leżały takie same, tylko z nogawką za kolano, to wzięłam, chinosy szorty, szlufki, kancik, mankiet. Na urlopie zastosowałam do nich sportowe sandały, które kiedyś kupiłam, bo to taka wygoda i przewiew, można po kamieniach, można na łódkę, po mieście też można. No i na zdjęciu mam dowód niezbity, że wyglądam w tym zestawie może nie koszmarnie, ale na pewno nie tak, jak mi się wydawało, że wyglądam. Powiedzmy, że teraz się tym przejmuję (bo właściwie to niezbyt), przypuszczam jednak, że za 20 lat będę to miała naprawdę w tyle, w wielkim tyle.

    Nadzieję więc żywię, tylko nie wiem, czy jest po co ją odżywiać, bo mogę jej wcale nie potrzebować.
  • 03.02.15, 09:56
    Przed rybaczkozą czuję się póki co zaszczepiona, choć naciski są, MOJA MAMA KUPIŁA MI RYBACZKI, zostały u niej, może uda się ją namówić, by sprezentowała ciotce. A może to po prostu z wiekiem przychodzi, za 10 lat pokocham i już.

    Cierpię natomiast już na workozę, szczęściem workowate kiecki są jeszcze modne, ale jak przestaną, to będzie dramacik...

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 10:25
    Moja jeszcze mnie strofuje w drugą stronę. Niedawno zdarła mi z rąk rękawice, bo są tak brzydkie, że krowy mleko tracą w powiecie. Już leciały do śmietniczki na przystanku, ale zlitowała się, bo było zimno. Kupiłam je w markecie, z kosza dziadowskich rozmaitości, jak na Wszystkich Świętych szłam groby sprzątać. I tak mi zostały, noszę. Są naprawdę szkaradne, śmierdzą chemicznie i generalnie źle o mnie świadczą.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/KbMVxPvceHXTCyhaLX.jpg
  • 06.02.15, 00:28
    To moja mać prędzej by mi takie rękawice wydarła z dramatycznym okrzykiem, że jak to tak wyrzucać, jej się na pewno jeszcze przydadzą :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 08:35
    IMHO to nie jest wcale strój reprezentujący 50+, to jest niezła jego odmiana. Typowa jest fryzura, włosy farbowane, krótkie, ucho odkryte. Ja więcej widzę kiepskich garsonek i tych nieszczęsnych rybaczek.
  • 03.02.15, 09:15
    > IMHO to nie jest wcale strój reprezentujący 50+, to jest niezła jego odmiana. T
    > ypowa jest fryzura, włosy farbowane, krótkie, ucho odkryte. Ja więcej widzę kie
    > pskich garsonek i tych nieszczęsnych rybaczek.

    Procentowo nigdy nie patrzyłam, pewnie masz rację. Po prostu mam wrażenie, że jak spotykam panie po 50., każda (a przynajmniej co druga) ma na szyi wielki geometryczny wisior.
    Nic w tym nie ma złego, każdy nosi się jak lubi, a to faktycznie nie jest najgorsza możliwa opcja. Ale tak mi się spodobały Zazullowe modelki z ich delikatną biżuterią i fajnym makijażem, że postanowiłam się wtrącić.
  • 03.02.15, 09:18
    Osobiście bardzo lubię dużą biżuterię. Jestem duża i gruba i malutkiego fiu-bździu na mnie nie widać - tzw. delikatna biżuteria jest dobra dla eterycznych dziewcząt :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 09:45
    Biżu też lubię ewidentne i wielkie. Staram się, żeby były to materiały szlachetne, srebro, drewno, naturalne kamienie. Albo takie, albo żadne.
  • 03.02.15, 10:06
    Mnie naturalność przeszła, plastik też jest fantastik.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 03.02.15, 09:50
    kis-moho napisała:

    > Procentowo nigdy nie patrzyłam, pewnie masz rację. Po prostu mam wrażenie, że j
    > ak spotykam panie po 50., każda (a przynajmniej co druga) ma na szyi wielki geo
    > metryczny wisior.

    Ja zawsze myślałam, że to według zasady "duża kobieta- duża biżuteria", w sensie, jak jesteśmy już w rozmiarze XL, to i delikatne biżuteria jakoś nie pasuje. Niedawno odkryłam jednak, że duży wisior może mieć inną funkcję, widziałam bowiem piękną kobietę gdzieś tak w okolicach 50-tki i to wcale nie z nadwagą, z olbrzymim zwisem zasłaniającym cały wycięty dekolt. Gdy się pochyliła, to zauważyłam, że na dekolcie miała niestety nieco pomarszczoną skórę i typowe tzw. korale. Faktycznie wisior spełniał więc rolę kamuflażu i to całkiem nieźle. Ja nie lubię wisiorów żadnego typu, a że unikam słońca, problem korali może dotyczyć mnie nieco później niż u innych kobiet, jednak zaczęłam się zastanawiać, czy gust mi się też kiedyś nie zmieni.
    Co do zalinkowanych modelek, to większość (jeżeli nie wszystkie) reprezentuje szczupły dziewczęcy typ i takie kobiety mogą pozwolić sobie na francuską nonszalację i delikatną biżuterię podkreślającą typ figury. Jednym z głównych cech francuskiego stylu, to właśnie szczupła sylwetka. Przeciętna kobieta w wieku około lub pomenopauzalnym wygląda jednak odrobinę inaczej i rozpuszczone siwe włosy wyglądają na niej raczej niezadbanie (odnośnie pierwszej modelki), a delikatna biżuteria po prostu się gubi. Osobiście nie mam pojęcia co powinny nosić panie 50 plus, choć sama zbilżam się do tego wieku. Wydaje mi się, że tu nie ma prostego wyjścia, jednolitych reguł czy jednej mody funkcjonujących u młodych kobiet. A jeszcze bardziej niż u tych pierwszych należy wziąć pod uwagę indywidualne cechy kobiety, bo wbrew temu, co się mówi, starsze panie różnią się między sobą o wiele bardziej, niż młode kobiety.
  • 03.02.15, 12:45
    > Co do zalinkowanych modelek, to większość (jeżeli nie wszystkie) reprezentuje
    > szczupły dziewczęcy typ i takie kobiety mogą pozwolić sobie na francuską
    > nonszalację i delikatną biżuterię podkreślającą typ figury. Jednym z głównych
    > cech francuskiego stylu, to właśnie szczupła sylwetka. Przeciętna kobieta w
    > wieku około lub pomenopauzalnym wygląda jednak odrobinę inaczej i
    > rozpuszczone siwe włosy wyglądają na niej raczej niezadbanie (odnośnie
    > pierwszej modelki), a delikatna biżuteria po prostu się gubi.

    Zgadzam się, dlatego ja bym te zdjęcia potraktowała raczej jako luźną inspirację. Modelki w moim wieku też rzadko wychodzą poza rozmiar 36, trudno oczekiwać, że na mnie te ciuchy będą wyglądać tak samo. Ale czasami można coś podpatrzeć.


    > Osobiście nie mam pojęcia co powinny nosić panie 50 plus, choć sama
    > zbilżam się do tego wieku. Wydaje mi się, że tu nie ma prostego wyjścia,
    > jednolitych reguł czy jednej mody funkcjonujących u młodych kobiet

    Tak szczerze, to sądzę że i wśród młodszych kobiet trudno o proste zasady. Ten "francuski szyk" to pewnie bezpieczny styl w większość sytuacji, ale nie każdy musi się w tym dobrze czuć.
    Z opisu wnioskuję, że mama Sylwiastki ma ochotę na większą metamorfozę, niż tylko zmiana koloru, sama jestem w podobnym punkcie i nie jest łatwo :). Jedyne, co mogę poradzić, to żeby stawiać raczej na ewolucję niż rewolucję, bo, przynajmniej u mnie, takie gwałtowne zmiany w szafie na dłuższą metę się nie sprawdzały.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 03.02.15, 13:57
    Gdyby chodzilo tylko zmiane koloru, to byloby proste. Chodzi o zaprzestanie farbowania. Nie z braku checi czy dbania o siebia. Mam lubi chodzic do fryzjera, maluje paznokcie u manikiurzystki dba o brwi, jednak ma juz dosc walki z odrostami. na szczescie jest w miare szczupla, nie ma nadwagi, chcialaby zrzucic 5 kilogramow. No i nie nosi wisiorow. Male kolczyli i pierscionki. Nosi tez okulary i tu tez jest pole do popisu.
  • 03.02.15, 22:36
    sylwiastka napisała:

    > Gdyby chodzilo tylko zmiane koloru, to byloby proste. Chodzi o zaprzestanie far
    > bowania. Nie z braku checi czy dbania o siebia. Mam lubi chodzic do fryzjera, m
    > aluje paznokcie u manikiurzystki dba o brwi, jednak ma juz dosc walki z odrosta
    > mi. na szczescie jest w miare szczupla, nie ma nadwagi, chcialaby zrzucic 5 kil
    > ogramow. No i nie nosi wisiorow. Male kolczyli i pierscionki. Nosi tez okulary
    > i tu tez jest pole do popisu.

    No to niech po prostu dobierze sobie cięcie dopasowane do typu urody nie zwracając uwagi na kolor, bo nie ma chyba czegoś takiego, jak specjalne fryzury do siwych włosów. Dobrze chyba, gdy fryzura jest konkretna, przemyślna, nawet odrobinę odważna, wtedy widać, że siwy włosy to statement, a nie wynik zaniedbania. Najważniejsze by włosy były ładne i tu ważna jest pielęgnacja, siwe włosy bywają nieco suche i niesforne. Możliwe, że warto używać szamponów i kosmetyków do siwych włosów, takich lekko koloryzujących, niekiedy siwe mają żółtawy odcień i szamponem można to nieco zniwelować. Nie znam się na tych produktach, ale wiem, że wiele firm ma coś takiego w asortymencie. Na pewno ma coś takiego nieco droga marka Guhl
    Jeżeli chodzi o makijaż to stanowczo odradzam polecane tu mocne kolory, w tym wieku szybko wygląda się wtedy komicznie. By nie wyglądać blado należy zaprzyjaźnić się przede wszystkim z różem i można też ewentualnie zaszaleć z pomadką do ust, głęboka czerwień wygląda świetnie w każdym wieku. Do oczu polecam jednak spokojne, raczej matowe kolory typu nude, sama widzę, że od pewnego czasu moje ulubione smokey eyes zaczynają mnie postarzać i robią zmęczone oczy. Należy też uważać, by nie robić sobie zbyt ciemnych brwi, zbyt duży kontrast też może dodawać lat. Mnie zamiast czarnych krech i dziwnych kolorów w oczodołach podoba się raczej coś takiego, znaczy jasne oczy i świeże, nieco błyszczące usta:

    http://img1.brigitte.de/asset/Image/Imported/mode/typberatung/frisuren/images/hairstyling-schule-4/hairstyling4-cont04.jpg?cache=1061998619
  • 04.02.15, 19:54
    cięcie przede wszystkim :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 03.02.15, 23:03
    > Gdyby chodzilo tylko zmiane koloru, to byloby proste. Chodzi o zaprzestanie far
    > bowania. Nie z braku checi czy dbania o siebia.

    Od pewnego czasu noszenie naturalnego koloru robi się modne i myślę, że również stereotypy dotyczące siwych włosów (że zaniedbane, że postarzają...) odchodzą powoli do lamusa.
    Ja bym jednak zaczęła od zmiany koloru i ewentualnie przeglądu szafy, co pasuje bardziej, a co mnie, ale nie na zasadzie kompletnej odmiany. Twoja mama przez tyle lat życia pewnie wypracowała sobie jakiś styl, trudno robić teraz rewolucję. Niech się spokojnie przyzwyczai najpierw do zmiany koloru włosów, żeby nie czuła się jak przebieraniec.
    Co mi do siwych włosów pasuje, to właśnie ta naturalność (również w makijażu), stonowane kolory, ale to mi tak się wydaje, komuś innemu nie musi. Generalnie uważam, że nie trzeba mocnymi kolorami i ostrym cięciem udowadniać, że siwizna to planowany efekt, jeśli kobieta jest zadbana, to widać i bez ostrych kontrastów.
    A jak fryzjer widzi tę zmianę? Czy da się jakoś kolor ściągać, czy raczej będzie to cięcie na krótko? Jaką fryzurę Twoja mama nosi teraz?

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 05.02.15, 21:13
    Z tego co widziałam, siwe najlepiej wyglądały w gładkich, starannie ciętych fryzurach, z prawie geometrycznymi liniami, a także w krótkich fryzurach typu pixie, chyba tak się to nazywa. Znałam jedną z fryzurą w pierwszym wariancie, gładki paź. Te włosy miała piękne, zawsze uczesane, starannie wygładzona fryzura była bardziej srebrna niż siwa. Srebrzysty hełm.
    Najgorsze są potomki barana potrwałowego, z odstającymi kosmykami, a już zwłaszcza, kiedy włosy przerzedzone i spod byle jak skręconych loczków prześwituje skóra.

    --
    http://tupecik.blox.pl/resource/favicon.png Tupecik
  • 06.02.15, 08:28
    Przypuszczam, że ten baranek stąd się bierze - ma zamaskować rzadkość włosów. Skoro widać skórę, czasem kształt całej czaszki, to naprawdę już niewiele da się zrobić i żadne cięcie nie da rady, zostaje peruka / chustka / Kojak.
    Ja też wiele się po moich włosach na starość nie spodziewam, będzie baran;)
  • 06.02.15, 20:50
    Jak widać spod barana, to znaczy, że nie ma sensu katować się baranem. Baran znacznie lepiej wygląda na łące niż na głowie.

    --
    http://tupecik.blox.pl/resource/favicon.png Tupecik
  • 05.02.15, 22:20
    Och, jaki super wątek i jakie piękne przykłady. Nigdy nie farbowałam włosów, bo uwielbiam swój naturalny kolor, i mam nadzieję nie farbować się nigdy, tylko właśnie ładnie posiwieć. Ciekawe, jak mi wyjdzie, na razie mam za mało danych, rodzinnie raczej późno siwiejemy i od jakichś 5-10 lat nadal widzę tylko pojedyncze, nie rzucające się w oczy egzemplarze siwulców. Ale bardzo bym chciała na starość też mieć niefarbowane.
  • 24.02.15, 08:34
    Właśnie widziałam w tv, lepiej wyglądała niż na foto
    afterparty.pl/imprezownik_galeria.html?galg_id=9009&ph_wide_03_page_no=6
    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 24.02.15, 10:14
    Ale fryzura bardzo fajna. Zastanawiałam się ostatnio nad sobą i nad tym, do czego dążę (a już ustaliłam, że natura wie co robi kiedy rozbiela nam włosy wokół starzejącej się twarzy) i wyszło mi, że za parę lat strzelę sobie od razu biel. Przed groteską trzeba czmychać w inną. Nic nie da ani przyciemnianie brwi, ani imitowanie opalenizny. Stara skóra + czarne farbowane włosy = żałość.
    Doskonałe exemplum (tu mamy co prawda tupecik, łatkę z kreciej skórki na ciemieniu):
    http://dejatver.com/www/wp-content/uploads/2013/06/entertainment_2013_feb_johntravoltaoscarshost.jpg?833879
  • 24.02.15, 22:21
    Chociaż nigdy nie był moim zdaniem przystojny ;)

    Oscary 2015 (jakieś siwe widać ale chyba używa pudru maskującego prześwity):

    http://photos.laineygossip.com/articles/travolta-oscars-2015-23feb15-18.jpg

    http://photos.laineygossip.com/articles/travolta-oscars-2015-23feb15-02.jpg



    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 25.02.15, 06:57
    Charakteryzacja jest ewidentna, może aktor zakłada, że na galowo nie chodzi się łysym.
    Moim zdaniem przystojny był i jest (w wersji wyleniałej, nie galowej), ale mnie w ogóle mężczyźni się podobają, choć wolałabym takich, którzy się wieczorem nie rozmalowują nie do poznania.
    http://bi.gazeta.pl/im/0/9152/z9152960O.jpg
  • 25.02.15, 09:36
    Nawet nie wiedziałam, że jest aż tak łysy! Ale to nie problem tylko tupeciku, ale i za mocno zaakcentowanych brwi, wyglądu dłoni, szczególnie w kontraście z kolorem twarzy itd.

    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 25.02.15, 10:29
    Wygląda jak figura woskowa, twarz ze stearyny, włosy z żyłki. A na tym leżaku, czy co to jest, normalny, fajnie wyglądający człowiek, którego wyglądowi brak włosów nie szkodzi.
    Ciekawe czasy - kobiety zaczęły sobie w końcu odpuszczać, mężczyźni zaczęli się sztafirować.

    A może po dekadach presji na wieczną młodość nastąpią i takie, że będzie można po prostu naturalnie zmieniać się fizycznie, normalnie starzeć, radam doczekać.
  • 27.02.15, 21:28
    Twarz ze stearyny po wybuchu w młynie, dodajmy. I po kontakcie ze zwędzoną żonie konturówką.
    Wielu facetów już dawno odkryło, że jak się łysieje, to najlepiej przejść nad tym do porządku dziennego i lepsza maszynka do strzyżenia niż peruka, zaczeska czy coś równie boleściwego.

    --
    http://tupecik.blox.pl/resource/favicon.png Tupecik
  • 17.03.15, 21:52
    Fajnie, mnie się podoba :) najważniejsze że osoba musi się dobrze czuć w takiej stylizacji :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.