Dodaj do ulubionych

Hity i kity 2014

18.02.15, 12:13
Zdałam sobie sprawę, że od początku roku czekam na ten temat, który rok wcześniej z przyjemnością śledziłam i z którego dowiedziałam się kilku pozytywnych rzeczy. Skoro mamy już połowę lutego stwierdziłam, że dosyć czekania i sama taki założę ;) Będę zobowiązana za wszelką aktywność :)

Moim największym hitem jest odkrycie sklepu e-naturalne.pl, w którym zaopatruję się teraz we wszystko: oleje, masła, glinki, hydrolaty... Serdecznie polecam, wybór duży, dostawa bardzo szybka, a towar naprawdę wysokiej jakości :)
Drugim odkryciem, dokonanym za sprawą tegoż forum, jest top Seche Vitae przyspieszający schnięcie lakieru. Mój Boże, jak to mi ułatwiło życie i ile czasu zaoszczędziło! Mam zamiar stosować go do końca życia, jest genialny.
I trzecia rzecz: ponowne odkrycie marki Ziaja. Czego nie kupię na e-naturalne biorę z Ziai (Ziaji?), kocham ich oliwkową odżywkę do włosów, oczyszczającą linię z liści manuka, łagodne antyperspiranty, peelingi, kremy do rąk, które nie zostawiają najmniejszego filmu... Jedyne co mi nie podeszło to szampony, nadal szukam tego jedynego.

Kitów spotkałam na swej drodze mniej, a wspomnę jedynie o Lirene. Cokolwiek Lirene ma do twarzy, mam na to alergię i wychodzi mi malowniczy, swędzący placor na czole. Były już kremy na dzień, na noc i różniste substancje oczyszczające i niestety wszystko zawiodło. Nie wiem, co dodają, ale ja podziękuję, zwłaszcza, że na nowo odkryłam Ziaję ;)
--
Nie korzystam z gazetowego maila, kontakt: neiti@op.pl
Edytor zaawansowany
  • 18.02.15, 16:44
    Kitem ubiegłego roku jest Bielenda. Próbowałam serum z retinolem, masła do ciała, oleju do mycia twarzy, kremów. Niestety zdaje się, że postanawiają przyoszczędzić i obniżyli jakość. Olej do twarzy wysusza jak kiepskie mydło, serum z retinolem powoduje wypryski, kremy podrażniły.
  • 18.02.15, 20:32
    A mój hit to maseczka właśnie Bielendy:
    bielenda.pl/produkty/skuteczny-lifting-liftingujaca-maseczka-przeciwzmarszczkowa-50
  • 19.02.15, 00:48
    U mnie też zdecydowany hicior - dzięki za polecenie :) Nie mam pojęcia szczerze mówiąc, czy wygładza mi zmarszczki, ale wyrównuje koloryt i zdecydowanie poprawia wygląd cery.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • 19.06.15, 09:27
    Też niezła. Mniej naciąga, za to jest bardziej tłusta. Przy tamtej 50+ pogmerali, zmienili opakowanie, a kosmetyk jest bardziej rozwodniony. Tą 60+ można się smarować jak kremem. Efekt wyrównania kolorytu podobny. Ja stosuję obie przemiennie.
  • 04.06.15, 13:15
    Może używałaś produktów, które nie są odpowiednie dla Twojego typu cery/skóry. Serum z retinolem miałam i sobie chwalę, może nie odmłodziło mnie o 10 lat, ale nie miałam takich oczekiwań. Serum to jest przeznaczone dla skóry dojrzałej (ok.40+), więc jeżeli masz mniej lat to na pewno nie spełni twoich oczekiwań.
    Masła do ciała uważam, ze Bielenda ma jedne z lepszych z polskich firm kosmetycznych. Przede wszystkim mają bardzo dobre składy i nie podrażniają, nie lepią się i nie rolują. Nawilżają na prawdę na długo.
    Olejki do twarzy Bielendy też są dedykowane do różnego typu cer/wieku. Poza tym olejek do twarzy nie zawiera mydła, jest lekko tłustej konsystencji, więc nie powinien wysuszać.
  • 08.06.15, 09:04
    Olejek do twarzy Bielendy nie zmywa makijażu. Miałam olejek z Biochemii Urody, był świetny, a potem niestety skusiłam się na Bielendę i żal każdego wydanego na niego grosza. Nie zmywa makijażu, wysusza (chociaż używałam dedykowanego dla mojej cery), ciężko się spłukuje. Odradzam.
  • 18.06.15, 19:55
    Może po prostu Tobie nie posłużył, zdarza się...
    Ja jednak samym olejkiem nie zmywam mocnego makijażu. Oczy zawsze dwufazówką Ziaja albo Yves Rocher, a twarz wstępnie mleczkiem dopiero wtedy olejek. Mi Bielenda podpasowała, a olejku z Biochemii nie znam, ale chętnie wypróbuję jak skończę Bielendę.
  • 18.06.15, 22:07
    miodmalina2, czy dużo ci płacą za reklamę?
    Wszystkie twoje wypowiedzi o kosmetykach na różnych forach dotyczą tylko pochwały firmy na b.
    To mało wiarygodne. Dlatego wnoszę o usunięcie postów miodmalina2 bo to zwykły szeptany spam.
  • 18.02.15, 21:37
    Z Ziają zgadzam się stuprocentowo. Uwielbiam. I uwielbiam ilość próbek/gratisów, którymi jestem zarzucana w ich sklepach firmowych.
    Ponieważ jestem uzależniona od masła do ciała czekoladowego z pistacją Farmony, a przestało być dostępne stacjonarnie, zaczęłam kupować w ich sklepie internetowym. Polecam, w obdarowywaniu próbkami przebijają chyba nawet Ziaję.
    Asbsolutną rewelacją okazała się dla mnie szczotka Tangle Teezer. Jedyne, co jej mam do zarzucenia to fakt, że trochę prostuje włosy, jednakże łatwość rozczesywania, gładkość i miękkość uwłosienia po rozczesaniu zdecydowanie to wynagradzają.
    Fajnie sprawdzają się gumki-sprężynki Invisibobble. Dotąd, żeby nie niszczyć włosow, używałam klamer, ale gumki są znacznie wygodniejsze.
    InstaDri Sally Hansen. Rewelacyjnie wysusza i utwardza lakier.

    Kitem okazała się kasztanowa maseczka-serum Bielendy do cery naczynkowej - podrażnia mi skórę.
    Bourjois: lakier do paznokci praktycznie nie wysycha, nawet InstaDri słabo mu daje radę. Tusz Volume Glamour Ultra care robi mi z rzęs stonogi. A miałam kiedyś fantastyczny dwustronny Coup de Theatre; mam wrażenie, że marka się popsuła.



    --
    załóż stanik...poprawnie
  • 29.07.15, 21:45
    > Asbsolutną rewelacją okazała się dla mnie szczotka Tangle Teezer. Jedyne, co je
    > j mam do zarzucenia to fakt, że trochę prostuje włosy, jednakże łatwość rozcze
    > sywania, gładkość i miękkość uwłosienia po rozczesaniu zdecydowanie to wynagrad
    > zają.
    > Fajnie sprawdzają się gumki-sprężynki Invisibobble. Dotąd, żeby nie niszczyć wł
    > osow, używałam klamer, ale gumki są znacznie wygodniejsze.

    Dzieki tobie kupilam obie te rzeczy i jestem bardzo zadowolona :) Chce jeszcze taka szczotke do torebki.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • 29.07.15, 22:10
    O, to jestem jedyną osobą, która się Teezerem nie zachwyca - szczotka jak szczotka, a że nie ma rączki? Cóż, normalnych szczotek też za rączkę nie trzymam, może dlatego nie widzę różnicy między łatwością rozczesywania włosów Teezerem a normalną szczotką?
  • 29.07.15, 23:08
    To ze nie ma raczki jest dla mnie akurat wada, ja trzymam. Teezer po prostu rozczesuje mi wlosy bardzo szybko i bezbolesnie, duzo lepiej niz inne, a uzywalam bardzo dobrych szczotek i grzebieni wczesniej.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.
  • 30.07.15, 14:38
    Nie jesteś jedyna - u mnie TT szarpał włosy tak samo jak zwykła szczotka (a mam cienkie i mało) do tego przy tym szarpaniu 'zacinał' się i szczotka leciała mi z ręki. Brrrr!

    Sprawdziła się za to 'The Wet Brush' - mięciutka i ma rączkę :D

    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 19.02.15, 07:07
    U mnie zdecydowanie szampony Yves Rocher z malwą i pokrzywą. Zupełnie przestałam mieć ochotę na używanie innych. Hitem jest też sklep stacjonarny KIKO i polski wysyłkowy.
    I niestety niedostępne w Polsce serum i krem Balea Aqua. Delikatny, absolutnie wchłania się do matu,świetny pod makijaż.

    Jakichś specjalnych kitów nie pamiętam.

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • 19.02.15, 09:37
    Hitem zeszłego roku jest podkład Paese Long Cover Fluid
    Ładnie ujednolica koloryt, długo trzyma się na skórze, nie wysusza. Jedyny minus to słaby filtr.
  • 19.02.15, 11:06
    Moje hity rozpoznaję głównie po tym, że gotowa jestem zwozić sobie ich zapasy z różnych krajów.

    Hity:

    - błoto z Morza Martwego Blue Flowers, takie półkilogramowe słoiki z Rossmanna
    Jedyna w zasadzie glinka do twarzy, która robi różnicę - natychmiast i powalającą. Nie dla wrażliwców, bo potrafi porządnie wyburaczyć. Po 5-10 minutach skóra jest gładka jak po ostrym mechanicznym peelingu.

    - Paula’s Choice Resist Weakly Resurfacing Treatment - czyli płyn z 10% kwasu glikolowego. Idealne pH, butelka starcza na wieki; pełne opakowanie kupiłam 4 miesiące temu, używam 1-2 razy na tydzień i mam jeszcze 2/3 butelki. Rozjaśnia cerę i przebarwienia, a rano naprawdę widać różnicę.

    - Olej z miodli indyjskiej (neem oil): jak miałam nieprzyjemną infekcję skórną i brak możliwości pójścia do lekarza, to tylko on był w stanie trzymać rzecz w ryzach. Rewelacyjne działanie antybakteryjne. Szkoda, że jako olej do twarzy jest dla mnie za ciężki (w sumie to może i lepiej, bo jakbym miała tak śmierdzieć co noc...).

    - Zmywacz do paznokci w słoiczku z gąbką!

    - Płyn micelarny z Garniera, w tej dużej butli. Zero szczypania, jakość Biodermy za ułamek ceny.

    - Ściereczka do mycia ciała, taka typu Salux (na saluxa było mi szkoda pieniędzy, kupiłam jakąś taką no name w supermarkecie w Stanach) - fajnie drapie, łatwo schnie, można z nią podróżować, no i można sobie porządnie wytarmosić plecy :)

    Z rzeczy niedostępnych w Polsce: odżywka Balea z bodaj mango i aloesem (właśnie ją wycofali, mam nadzieję, że te nowe będą różniły się tylko zapachem), “olejkowy” balsam do ciała też z Balei. Paletka cieni Wet’n’wild Walking on Eggshells, a w zasadzie to ten dolny cień z niej, który jest ponoć kopią MAC Naked Lunch. Idealny codzienny cień. Lawendowy peeling do ciała z Trader Joe's.

    Oprócz tego stałe hitowe punkty programu czyli kosmetyki, których używam codziennie już któryś rok i nie przestanę, póki nie zbiednieję albo ich nie wycofają: matujący filtr Vichy, La Roche Posay Toleriane jako idealny prosty nawilżacz, żel z kwasem hialuronowym z ZSK, keratyna hydrolizowana dodawana w dużych ilościach do odżywki w spreju. Płyn do kąpieli Babydream fuer Mama do mycia włosów i ciała. Balsam do ust Nuxe w słoiczku. Konopny krem do rąk z The Body Shop. Ziaja Bloker.

    Na hit zapowiada się też First Treatment Essence z Misshy, od dwóch miesięcy używam próbek. Faktycznie rano cera bardziej rozświetlona, ale nie jestem jeszcze pewna, czy to rozświetlenie warte jest prawie 30 euro za butelkę.

    Kity:

    - Bioderma Sebium Serum
    Co z tego, że jest tam 15% kwasu glikolowego, skoro pH jest przy górnej granicy efektywności, więc złuszczanie jest takie sobie. Do tego ta żelowa baza się roluje, a w gratisie dostałam wysyp zaskórników.

    - Serum z azeloglicyną z BU
    Kto wymyślił, żeby mleczko oliwkowe ładować do serum dla tłustej, skłonnej do trądziku skóry? Wybaczyłabym okrutną lepkość, twarzy całej w zaskórnikach nie wybaczę.
  • 19.02.15, 20:00
    Hity:
    po turecku-woda różana(do wszystkiego:jako tonik, na obudzenie, na odświeżenie, na miły zapach) i olejek różany.Wszystko przywiezione z T.
    Olejek używam solo, na zaczerwienienia skóry, na suche skórki, mieszam z podkładem. Fantastycznie koi i uwaga nie przetłuszcza mojej mieszanej cery.Już się martwię gdzie kupię następce :(
    Podkład Catrice Nie jest idealny, ale nie robi z twarzy maski i nie jest tępomatowy, raczej satynowy.
    Hit rodzinny balsam 10% mocznik stosuję go nawet u1,5 rocznego synka, na jego suche rączki i nóżki. Nie jest elegancki, przyjemny, a ni w ładnym opakowaniu. Za to tani i genialnie skuteczny.

    Kity: produkty do włosów Isana (rossman). Wszystkie te bezsilkonowe odżywki i szampony robią mi z włosów siano, a najbliższy Rossman uparł się ina półce ma prawie samą Isanę :(
    Podkład daxa waży się , zbiera, ciemnieje itd. Za to pięknie pachnie.
  • 19.02.15, 20:07
    Zdecydowanym hitem to u mnie pędzle marki Zoeva z serii Luxe. Nigdy nie myślałam, że nakładanie makijażu będzie taką przyjemnością. Miękkie jak puch, a świetnie malują. Najlepszy to chyba 227 Luxe Soft Definer (natural-synthetic hair mix), rozciera (blending) rewelacyjnie przejścia pomiędzy kolorami. Luksus za jedyne 8 euro.

    Oprócz tego płyn micelarny Garnier w butli 400ml dla cery normalnej (około 5 euro). Tych dwóch innych do cery suchej i tłustej/mieszanej nie próbowałam. Nie daje wprawdzie do końca rady jednemu z moich intensywnych tuszów do rzęs, ale to załatwia przedtem oliwka.

    Hitem jest też nowy dezodorant Garnier Mineral Ultra Dry Spray i Roll on bez zapachu (z jasno szarą nakrętką). Nareszcie dezodorant (antyperspirant 48h) nie zostawiający śladów i uczucia mydła na skórze. Próbowałam przedtem bezzapachowych marki Dove, Nivea i czegoś tam jeszcze przedtem, ale zawsze te nieperfumowane po jakimś czasie wycofują ze sprzedaży, dlatego trafiłam z przymusu na Garniera. Okazał się najlepszy. Na wszelki wypadek kupiłam 7 butelek sprayu i 2 roll-ony.

    Super też olejek-serum do stylizacji włosów Schauma Fresh it Up! (jakieś 3 euro) Coś w rodzaju silikonu w płynie robiącego z siana momentalnie jedwab. Zastępstwo dla dużo droższego preparatu John Frieda Frizz Ease Serum i niedostępnego już (nie wiadomo dlaczego) Balea Glatt + Glanz Serum.

    Kitem okazał się olejek do golenia ciała (Rasieröl) Balea. Miało być delikatne golenie i niepodrażniona skóra, a jest tłusta warstewka, której nie da się zmyć pod prysznicem, pozapychana golarka i pokiereszowane nogi. Błe. :-/
  • 19.02.15, 21:28
    > Kitem okazał się olejek do golenia ciała (Rasieröl) Balea. Miało być delikatne
    > golenie i niepodrażniona skóra, a jest tłusta warstewka, której nie da się zmyć
    > pod prysznicem, pozapychana golarka i pokiereszowane nogi. Błe. :-/

    No właśnie, zobaczyłam ostatnio ten olejek w nowościach w DMie, ale jak spojrzałam na skład, to sobie odpuściłam. Nie ma żadnych emulgatorów, więc równie dobrze mogę używać nadal dużo tańszych oliwek dla dzieci (bo golić nogi z olejkiem zamiast pianki/żelu/odżywki bardzo lubię).
  • 19.02.15, 22:15
    mszn napisała:

    > No właśnie, zobaczyłam ostatnio ten olejek w nowościach w DMie, ale jak spojrza
    > łam na skład, to sobie odpuściłam. Nie ma żadnych emulgatorów, więc równie dobr
    > ze mogę używać nadal dużo tańszych oliwek dla dzieci (bo golić nogi z olejkiem
    > zamiast pianki/żelu/odżywki bardzo lubię).

    No właśnie, nie pieni się i w ogóle nic nie robi oprócz natłuszczania skóry. Jest jednak przy tym wstrętnie tępy na skórze i niezmywalny. Schodzi dopiero po mocnym tarciu ręcznikiem. Moja zwykła oliwka dla dzieci, której używam do zmywania makijażu oka, jest przyjemniejsza i łatwiej usuwalna. I tańsza. Dzięki na pomysł, spróbuję używać do golenia.
  • 20.02.15, 23:55
    Moim zimowym hitem do golenia nóg jest oliwka dziecięca z oliwą w składzie, a na to odżywka do włosów, z silikonem :) jest poślizg, nie ma podrażnień.
    Mam stałą dostawę tych mini buteleczek odżywek dołączanych do farb do włosów, od farbującej koleżanki, świetnie się sprawdzają.
    To jedyny sposób, żebym mogła w zimie utrzymać skórę na łydkach w niezłym stanie - bo po goleniu na piankę czy żel pod prysznic bardzo mi się przesusza w zimie, nie pomagają balsamy.

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • 20.02.15, 08:36
    A te pędzle Zoevy są dostępne stacjonarnie? Widziałam online, ale wolałabym pomacać na żywo.

    --
    załóż stanik...poprawnie
  • 20.02.15, 11:09
    aadrianka napisała:

    > A te pędzle Zoevy są dostępne stacjonarnie? Widziałam online, ale wolałabym pom
    > acać na żywo.

    W Niemczech tylko online. Chociaż nie pytałam jeszcze w Douglasie, bo oni sprzedają je też w swoim sklepie online, więc może mają. Do zakupu zachęciła mnie przede wszystkim relatywnie niska cena i pozytywne relacje w necie. Pomacanie w sklepie nic by mi i tak nie dało, bo moje tanie pędzle z drogerii też w dotyku nie są aż takie złe, ale całkiem inaczej malują i po myciu tracą miękkość, stabilność oraz włosie. W necie znalazłam też opinie, że Zoeva dorównuje jakością pędzlom Maca, a te drugie są droższe. Na początek kupiłam dwa klasyczne, 232 Classic Shader i 237 Detail Shader, dopiero później trzy z serii Luxe 126 Luxe Cheek Finish, 227 Luxe Soft Definer i 230 Luxe Soft Pencil. Te Luxe są w tej samej cenie, ale zdecydowanie lepsze. Muszę jednak dodać, że ja lubię delikatny efekt, "soft", z ładnie roztartymi cieniami do efektu "ombre" i te puchate pędzle spełniają dobrze te kryteria. Nie wiem jak sprawdzają się u kogoś, kto używa cieni na mokro, albo kremowych i zależy mu na ostrym makijażu od linijki. Przy 227 moja koleżanka przestraszyła się, że on do oczu, a taki duży, a ja go uwielbiam i nie mam problemów z malowaniem, bo on zostawia kolor tylko tam gdzie się dotyka i nie prószy cieni po całej powiece, co zdarzało mi się przy innych pędzlach.
  • 20.02.15, 13:06
    Sprawdziłam, w polskim Douglasie nie ma nawet online. Zbadam inne sklepy, bo szukam właśnie miękkiego, okrągłego pędzelka, akurat do efektu soft.

    --
    załóż stanik...poprawnie
  • 20.02.15, 13:35
    Maxineczka na youtube, która bez przerwy się tymi pędzlami zachwyca, linkowała do jakiegoś polskiego sklepu, który je ma. Mintishop? Jakoś tak.
  • 13.03.15, 11:02
    Kupiłam w Mintishop 2 pędzle, 227 Zoeva Luxe Soft Definer i Hakuro H74. Oba miękkie jak puch, Zoeva ma trochę bardziej owalny pędzel, oba są rewelacyjne, można pomalować oko szybko i precyzyjnie, co przy moich dwóch lewych rękach jest bardzo ważne.

    --
    załóż stanik...poprawnie
  • 20.02.15, 09:13
    Ten micel Garniera jest rzeczywiście świetny. Ja mam ten do cery wrażliwej i wykańczam kolejną butelkę. Zdecydowany hit

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • 20.02.15, 13:12
    izas55 napisała:

    > Ten micel Garniera jest rzeczywiście świetny. Ja mam ten do cery wrażliwej i wy
    > kańczam kolejną butelkę. Zdecydowany hit
    >

    Ten płyn występuje w niemieckich sklepach w trzech wariantach - do cery suchej, normalnej i mieszanej. Wszystkie są przeznaczone dla cery wrażliwej. Ten dla cery tłustej zawiera jednak w składzie alkohol, a ten dla suchej glicerynę. Jeżeli reaguje się na te składniki akurat wrażliwie, to lepiej wybrać inną wersję. Ja mam cerę suchą, ale nie lubię glicerynowego poślizgu na skórze, więc wybrałam ten przeznaczony dla cery normalnej.
  • 19.02.15, 22:09
    Kit: krem Mixa, rzekomo do cery wrażliwej. Zbyt agresywny, skórki odłażą.

    Hit: lakier Golden Rose Rich Colour, deklaracja producenta: wystarczy jedna warstwa -rzeczywiście tak jest (pierwszy taki lakier w moim życiu). Dotyczy jednak tylko klasycznej emalii, metalik z tej serii wymaga dwóch warstw.
  • 20.02.15, 13:28
    Hity:
    - Kiehl's Midnight Recovery Concentrate - olejek do twarzy na noc, do tej pory uzywalam tylko kremow, ale dostalam w prezencie wiec stwierdzilam ze zanim oddam w dobre rece to jednak wyprobuje - bardzo wydajny (przez 2 miesiace zuzylam ok 1/5 buteleczki), lekko natluszcza skore, normalnie rano mam tlusta strefe T a teraz jest duzo lepiej, skora delikatna i nawilzona, na pewno kupuje kolejna butelke.
    - Kiko produkty do makijazu i ich pierwszy sklep stacjonarny w Warszawie - swietna jakasc za niska cene, pomadki i cienie porownywalne z Lancome, lakiery lepsze od wszystkich "gorno-polkowych"
    - staly hit od paru lat to lakiery Color Alike.
    - Mediderm krem do ciala (do kupienia w aptekach) - idealny krem do ciala, nie tlusty, szybko sie wchlania, bez zapachu, nie uczula, w koncu przestalam miec problemy ze skora zima i co wazne nawet po nalozeniu grubej warstwy kremu mozna bez problemu zalozyc rajstopy.

    Kit:
    - Estee Lauder Perfectly Clean Multi-Acion Creme Cleanser - namowily mnie kolezanki ze to swietny produkt do mycia twarzy - powinnam sie zastanowic jak przeczytalam to multi-action - jest to mydlo do twarzy i maseczka w jednym - w efekcie mycie twarzy konczy sie rozmazaniem makijazu i tlusta warstwa, ktora trzeba potem trudno zmyc. Ani do mycia ani na maseczke to sie dla mnie nie nadaje. Moze sprobuje uzyc do golenia nog.
    - tusz do rzes Kiko (podkreslajacy kolor oczu, nie ma go juz w ofercie) - uzywam od wielu lat Lancome i chcialam wyprobowac cos nowego, eksperyment niestety nieudany, wygladalam jak panda, ale wiem ze u niektorych ten tusz sie sprawdza.


  • 17.03.15, 14:17
    Mediderm znam i potwierdzam, kupowałam głownie na dzieci z atopowa skórą
    ale i mi duży, dobra cena
    bezzapachowy emolient, kupuję hurtem 1-litrową flachę z dozownikiem za 32zł www.doz.pl/apteka/p61575-Mediderm_krem1_kg

    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 20.02.15, 18:21
    Hity:
    Oriflame - antyperspirant z maliną i miętą, genialny
    Catrice - podkład Photo Finish
    Kit:
    ziaja - no już mnie wszystko ziajowe uczula wściekle :-(
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 20.02.15, 19:27
    tfu.tfu napisała:

    > Hity:
    > Oriflame - antyperspirant z maliną i miętą, genialny

    O, a bardziej z miętą, czy jednak maliną? Bo ja nie znoszę perfumowanych dezodorantów, a mięta to jedyny zapach, który mogę sobie jeszcze od czasu do czasu wyobrazić.
  • 21.02.15, 12:34
    zdecydowanie bardziej z miętą :-) i strasznie wydajny. zużywam od grudnia dopiero 2 kulkę i jest prawie cała wciąż (trzecia kulka w zapasie)
    z hitów jeszcze:
    glinka różowa
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • 20.02.15, 22:15
    Hity
    maseczki i odżywki proteinowe do włosów ( a zwłaszcza Joico)
    Seche Vite

    Kity
    Kiehl's krem pod oczy awokadowy - najdziwniejsza kremowa konsystencja z jaką się spotkałam - najpierw jest tępy i przy rozsmarowywaniu ciągnie skórę, a chwilę później robi się wodnisty
    Olejek aragonowy Bielendy - o ja głupia myślałam, że to czysty olej aragnowy, a to jakaś mieszanka, która na dodatek ani się nie wchłania ani nie nawilża
    Eveline 8w1 - sama nie wiem czy hit czy kit. Na początku była całkiem ok, po jakimś czasie zaczęły mi się masakrycznie rozdwajać paznokcie
    A największym moim kitem i nieszczęściem to wycofanie Huemktanu z polskich aptek - teraz muszę go sprowadzać z Finlandii :(
  • 22.02.15, 04:33
    Hity:
    1. Sztyft z mocznikiem 25% Balea (do stóp). W przeciwieństwie do wszelkich innych specyfików do pięt nie jest tłusty i nie trzeba czekać godzinami aż stopa przestanie się ślizgać, a działa fantastycznie.

    2. Tonik Fitomed nawilżający, z lukrecją. Po prostu świetny! Dla swoich potrzeb doprawiam go lekko liposomami na naczynka, tylko wspomagają nawilżająco-łagodzące działanie. A cena w stosunku do wydajności groszowa (buteleczka starcza mi na ok. 5 miesięcy codziennego używania).

    3. Gumki typu invisibobble. Mam wersję „podróbka” i oryginalne, podróbka sprawdza się nawet lepiej – są bardziej elastyczne i jakoś lepiej się dopasowują do moich włosów.

    4. Kwas azelainowy w liposomach Hascodermu. Już gdzieś go tu reklamowałam, jako lek na przebarwienia. Usunął mi ciemne plamki, z którymi nic wcześniej nie dawało sobie rady (bo ze względu na cerę naczynkową muszę działać ostrożnie), bez absolutnie żadnych efektów ubocznych w postaci podrażnienia, złuszczania, rozjuszenia naczynek etc.

    Kitów specjalnych nie odnotowałam, choć mam ochotę zaliczyć do tej kategorii czarne mydło Agafii, którego jedyną zaletą jest ogromna wydajność, bo poza tym nie daje żadnego efektu „wow” ani na mojej skórze, ani na włosach. Ot, myjka jak wiele innych.
  • 22.02.15, 23:01
    Hity:
    -kremy pod prysznic zwłaszcza KNEIPP z olejem z wiesiołka
    -MLECZKO SEBA-MED z fitosterolami roślinnymi- tak lekkie a działa lepiej od większości maseł
    -WODNE SERA DO TWARZY zamiast kremów
    -BIBUŁKI INGLOT
    -filtr PHARMACERIS hydrolipidowy SPF50


    Kity:
    -wszelkie płyny micelarne, żaden nie jest w stanie dorównać Biodermie Sensibio
    -tonik regenerujący KNEIPP - jego miejsce jest w sklepie monopolowym, a nie kosmetycznym
    -balsam pod prysznic NIVEA
    -Cicalfate Avene
  • 25.03.15, 00:12
    akurat ja sobie bardzo chwalę Avene Cicalfate, antybakteryjny krem regeneracyjny
    jedyny który mnie goi po wszelkich zabiegach typu peelingi, kwasy, retinol
    fakt jest się białym na twarzy i tłusty, ale nic innego mi nie koiło podrażnionej skóry jak właśnie Cicalfate

    jak mi sie skończył nabyłam w promocji w aptece La Roche-Posay Cicaplast, preparat przyspieszający regenerację skóry - ale to już nie jest to :(
    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 25.03.15, 18:10
    U mnie on po prostu zalega na skórze tłustą warstwą i nie robi poza tym nic. Ostatnio podrażniłam sobie twarz nową ściereczką pilingującą i używałam go razem z maścią Retimax. Skóra, gdzie kładłam Retimax doszła do siebie szybciej niż miejsce smarowane Cicalfate.
    Ale to kolejna nauczka, żeby nie kupować cudzych hitów, większość z nich się u mnie w ogóle nie sprawdza, na czele z mydłami na które jest teraz wielka moda oraz mocznikiem, kremami BB i maskami Biovax.
    Właściwie wszystkie rzeczy, które mi służą odkryłam zupełnie przypadkiem i nie są jakieś powszechnie znane hity. No może z wyjątkiem micela Biodermy.
  • 27.03.15, 12:39
    po prostu każda skóra inaczej reaguje,bo ma inne potrzeby :) u mnie to był krem SOS

    > u mnie w ogóle nie sprawdza, na czele z mydłami na które jest teraz wielka moda oraz mocznikiem,
    > kremami BB i maskami Biovax.

    maski Biovax tez mi specjalnie nic nie robiły,
    BB to dla mnie kit: zgodnie z reguła jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego....
    a kremy z mocznikiem używałam na pięty i na rogowacenie mieszkowe, ale tez szału nie robiły

    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane
  • 01.03.15, 22:49
    Trafił mi się hit za grosze w zeszłym roku:
    wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36336
    Uwaga! To jest chyba skład wersji nawilżającej tego kremu, którą też przetestowałam, chociaż uważam, że w porównaniu do wersji tłustej jest dużo słabszy (ale recenzje też ma dobre wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47216 ).
    Kupiłam go przypadkiem, chciałam kupić właśnie wychwalany nawilżający. I dobrze się stało, bo dla mnie to jeden z najlepszych kremów, jakie używałam. Faktycznie jest tłusty, bardzo dobrze mi koił skórę, a jednocześnie wchłaniał się do matu, jest zupełnie inny, niż reszta tłustych kremów Ziaji. Skóra po nim wygląda po prostu zdrowo. Nie zapchał, sprawdził się w różnych warunkach atmosferycznych, no po prostu mój ideał. Dodatkowo jeszcze zakochałam się w jego zapachu.

    --
    Fizia Pończoszanka
  • 08.03.15, 13:42
    Kit mi się jeden przypomniał - balsam do golenia AA wizaz.pl/Pielegnacja/Nowosci-kosmetyczne/Balsamy-do-golenia-AA Mam wersję do skóry suchej. Kosztowała mniej, niż podano w artykule (zapłaciłam około dyszki), ale niestety niespecjalnie się sprawdza.
    Nie zostawia piany - to oczywiście nie jest jakaś wielka wada, po prostu jestem przyzwyczajona, że widzę, gdzie nałożyłam żel do golenia. Tutaj jedynie świecąca się, śliska skóra. Poślizg w zasadzie jest i golenie faktycznie nie podrażnia, ale to, jak okropnie zapycha mi maszynkę jest tragiczne. Nie wyrzucę, zużyję butlę do końca, ale więcej zdecydowanie nie kupię.
    --
    Nie korzystam z gazetowego maila, kontakt: neiti@op.pl
  • 15.03.15, 10:42
    Hity:
    -maski do włosów BingoSpa, zwłaszcza ta z proteinami jedwabiu, włosy pięknie się po niej układają i nie puszą
    -odżywka do paznokci Eveline 8 w 1, naprawdę ujarzmia rozpadające się od wszystkiego paznokcie
    -krem-balsam intensywnie regenerujący na noc Yves Rocher Nutritive Vegetal i żel do mycia twarzy z tej samej serii. Od jakiegoś czasu stosuję oleje do twarzy zamiast kremów i obawiałam się, że krem mnie rozczaruje, a tu przyjemna niespodzianka - bardzo delikatny, bardzo odżywczy, nie zostawia nic tłustego.
    -Ziaja ponownie, a szczególnie delikatny szampon przeciwświądowy. Na świąd nigdy nie narzekałam, ale ten szampon uwielbiam za całokształt, a szczególnie za niewysuszanie i niepodrażnianie skóry i włosów
    -żel pod prysznic Tołpa Czarna Róża, chyba najpiękniejszy zapach żelu pod prysznic, jaki znam


    Kity:
    -puder prasowany Synergen, gwarantowany efekt tandetnej maski na twarzy
    -"magiczne wałki" do włosów, takie co to się do nich wciąga włosy, a "wałek" sam się skręca. Świetne jeśli chcemy sobie połowę włosów wyrwać, a drugą połowę splątać w czasie wsuwania do wałków i wysuwania z nich
    -tusz Max Factor False Lash Effect Fusion, niestety na rzęsach powstają spektakularne musze łapki
  • 17.03.15, 17:50
    > Kity:
    > -puder prasowany Synergen, gwarantowany efekt tandetnej maski na twarzy

    Oooo, to w sumie też mój kit. Naczytałam się, że jest dobry dla jasnej karnacji, kolor w opakowaniu wydał mi się podejrzany, ale zaryzykowałam. Niestety, był bardzo widoczny, sam kosmetyk ok, ale odcień nie dla mnie. Oddałam koleżance i jest z niego zadowolona.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 15.03.15, 13:13
    Hity:
    Mediderm do rąk, ciała
    Ziaja: seria liście manuka
    otwarcie sklepu Kiko w Warszawie
    Krem i balsam Balea Med Urea
    płyn micelarny Garniera
    lipożel Hascoderm

    Kity: masło Combo z ZSK - uczuliło mnie
    zmywacz do paznokci z Biedronki
    --
    64/80
    Lubię balkonetkę.
  • 26.03.15, 22:45
    Hity:
    Przede wszystkim hydrolipidowe kremy do paszczy, a szczególnie gabinetowa wersja Yonelle (nie mogę zalinkować, bo normalnie strzegą tych informacji jak darkweba). Wyleczył mi skórę w tydzień, kiedy w wyniku stresu i przesuszenia podrażniłam się dokumentnie i zaczęłam obłazić i generować atopowe placki na twarzy.
    Perfumy Juniper Ridge.
    Z opóźnieniem, ale wreszcie lakiery A'England - rzeczywiście fantastyczna jakość.
    Korektor Laury Mercier - Lisa Eldridge mnie znęciła i faktycznie jest świetny. Opakowanie kolosalne, nie wiem, kiedy ja to zużyję.
    I polecony tu na tym forum bezbarwny błyszczyk Bourjois w charakterze balsamu do ust - bardzo dobrze się sprawdza.

    Kity: W sumie nieodmiennie niestety olejki do twarzy i ciała. No potrzebuję emulsji i koniec, od najlepszych olejków i tak się wysuszam na wiórek.
    Fakt, że nadal nie umiem się poczuć dobrze z ustami umalowanymi na mocny kolor, zwłaszcza czerwony, i że nie powstrzymuje mnie to przed wywalaniem kasy na kupowanie kolejnych szminek.
    Paletka Naked2 Urban Decay - nietrafiony internetowy zakup, zachwalany jako kolekcja chłodnych i neutralnych odcieni, a jest w niej na tyle sporo paskudnych dla mnie cieplaków, że inwestycja była bez sensu. Przyda mi się do malowania otoczenia, ale jednak kit.
    Baza pod podkład Laury Mercier, odmiana nawilżająca - dostałam jako próbkę do korektora, niestety i tak mnie podrażnia.
    Więcej kitów nie pamiętam; na pewno jakieś były, ale zwykle tylko wywalam i nie zapadają mi w pamięć.
  • 11.04.15, 11:48
    Wreszcie sie zebralam.
    Hity: seria Ziaji z lisciami zielonej oliwki, zwlaszcza maseczka i krem za swietne nawilzanie, delikatne natluszczanie tak jak lubie; seria Bielendy Super Power Mezzo nawilzajaca, a zwlaszcza serum nawilzajace, ktore stosuje pod krem lub na krem dla lepszego nawilzenia po zimie wsrod kaloryferow; maski algowe Bielendy z serii profesjonalnej, takie dostepne online lub w gabinetach; kosmetyki do ciala SebaMed, ktore kupuje w niemieckim DM, o wiele lepsze niz apteczne LRP czy inne Avene, a znacznie tansze; kosmetyki do ciala Ziaja z serii dla skory z AZS, ktore uratowaly moja wymeczona skore; balsam do ciala antycellulit Ziaja z serii Rebuilt Odnowa skory (czarna butelka) - to dziala!!!, szampon i odzywka bananowa z Body Shop, bo lubie ten zapach i miekkosc wlosow bez obciazenia silikonami.

    Kity: sciereczka do demakijazu Glov - wiem, ze to polski start-up, dalam im szanse, ale nie rozumiem zachwytow. Zmywa makijaz swietnie, ale ten zmyty makijaz zostaje na tej sciereczce i absolutnie nie da sie uprac zadnym mydlem, a po czterech dniach uzywania sciereczka wyglada jak najgorsza szmata do podlogi i jest do wyrzucenia. Nie rozumiem tez szalu na produkty Bath&Body Works. Zadne mydlo mnie tak nigdy nie wysuszylo jak ich mydla. I zapach nie utrzymuje sie dlugo, wlasciwie wcale. Dostalam tez uczulenia na: produkty Organique (mialam maly zestaw daily face care), produkty Body Shop z serii z vit. E, prawdopodobnie na sorbet aqua boost, ktory ma okropna konsystencje i absolutnie nie nawilza.
  • 11.04.15, 21:58
    Absolutny Kit :( Pianka do mycia cery tłustej z Avon Solutnion - zdecydowanie nie dla mnie :( Wysypało mi całą brodę :(
  • 14.04.15, 12:54
    hitów w zeszyłm roku nie odkryłam

    a z KITÓW:
    - BB i CC
    testowałam BB do twarzy i BB i CC do ciała, zgodnie z reguła jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego....
    - olejki do włosów


    --
    Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
    zasłyszane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.