Dodaj do ulubionych

szampon AZS?

30.12.16, 09:55
zacznę od tego, że nie mam AZS, ale jako że kosmetyki do AZS sprawdzają się na twarzy, to może i na skórę głowy dadzą radę.
włosy kręcone, skóra głowy sucha, łuszcząca się, szczególnie w okolicach baków i na łączeniu włosów i czoła.

najchętniej coś łatwo dostępnego (rossmann, hebe, superpharm)

w stanach kiepskich mam emolium, ale nie łagodzi jakoś hiper, pozatym zwykły babydream, próbowałam białego jelenia, ale nie daje rady, czasem zbrodniczo coś z silikonami - isana czy nawet head & shoulders
stosuję też cerkożel na skalp, czasem olej kokosowy przed myciem

skalp jest bardziej podrażniony przed miesiączką, choć ta korelacja nie występuje zawsze. mycie samą odżywką nie pomaga (teraz mam jakiegoś kallosa z hebe).
włosy farbowane

dzięki za wszelkie rady
--
dookoła noc się stała, księżyc się rozgościł...
Edytor zaawansowany
  • 30.12.16, 10:51
    A próbowałaś może Rossmanowego płynu do higieny intymnej? www.rossmann.pl/Produkt/Facelle-intim-plyn-do-higieny-intymnej-Sensitive-300-ml,101735,7210

    Jest bardzo delikatny, mało się pieni i ma prawdę nie podrażnia.

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • 30.12.16, 12:45
    Mediderm? Kupuję właśnie na doz.pl. Mąż nie ma azs ale uczulenie na cytrusy atakuje zawsze skórę głowy i to jest póki co najlepszy szampon. Plus co jakiś czas peeling odżywką z cukrem.


    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • 31.12.16, 17:13
    Myję włosy codziennie, czyli jak nie mam dobrego szamponu kończę ze strupami na głowie. I zawsze niezmiennie koi mnie "Loreal DENSITY ADVANCED, szampon przeciwdziała wypadaniu włosów" (taką z grubsza frazę daj do wyszukiwarki). Bardzo uspokaja skórę głowy, nie wiem, od czego to jest zależne, od jakiego składnika czy synergii składników. Widziałam go ostatnio w Rossmannie.
    (dla mnie szampony dla dzieci, jelenie, isana i head cośtam to prosta droga do strupów, próbowałam i wiem)
  • 03.01.17, 14:52
    Teresa, a ten L'oreal na wypadanie moze tez pomaga?
  • 03.01.17, 16:42
    Nie zaobserwowałam takiego działania, bo włosy wypadają mi cały czas z podobną intensywnością. Kiedyś myślałam, że da się kosmetykami spowodować, żeby mieć włosy nieco gęstsze i wtedy odkryłam ten szampon. I on jest po prostu dobry na co dzień i to wcale nie jest mało móc powiedzieć o czymś, że jest zwyczajnie dobre.

    Takie okresowe jesienne wypadanie "zwalczam" żelem Dermena. Mam wrażenie, że pomaga, ale wrażenie to wrażenie, słaby dowód, chociaż może polepszyć humor (co znowu wcale nie jest mało).
  • 04.01.17, 09:10
    teresa104 napisała:

    > Takie okresowe jesienne wypadanie "zwalczam" żelem Dermena. Mam wrażenie, że po
    > maga, ale wrażenie to wrażenie, słaby dowód, chociaż może polepszyć humor (co z
    > nowu wcale nie jest mało).

    Ssakiem jesteś, to liniejesz. Nie polepsza Ci humoru, że jesteś ssakiem? Poczucie braterstwa międzygatunkowego, hę?

    --
    Decided to drop the cape.
  • 04.01.17, 18:21
    Będę się zastanawiać, czy takie braterstwo do mnie przemawia. Mam całkiem nowego psa, który jest znaleziony w grudniu i jest ogromnie zimowo kudłaty. Jak on zacznie wiosną siać szczeciną po moich białych podłogach, to wróci, skąd przybył, pod wiejski sklep, pod którym koczował w błocie i kale od miesięcy. Tyle z braterstwa będzie.
  • 04.01.17, 18:27
    Furminator ratunkiem braterstwa.

    --
    The Last Frontier
  • 04.01.17, 18:51
    Na razie przeznaczyłam dla niego swoją okrągłą szczotkę z dzika, której i tak nie umiałam używać, i próbuję go wyleczyć ze strupów, strąków, ran i grzybicy uszu.
    To już psów się nie szczotkuje tylko furminatoruje?
  • 05.01.17, 11:51
    teresa104 napisała:

    > Na razie przeznaczyłam dla niego swoją okrągłą szczotkę z dzika, której i tak n
    > ie umiałam używać, i próbuję go wyleczyć ze strupów, strąków, ran i grzybicy us
    > zu.
    Jest nadzieja, że jak tak chwilę z zaangażowaniem poleczysz, braterstwo Ci się zbuduje takie, że sierść latająca mu niestraszna.

    > To już psów się nie szczotkuje tylko furminatoruje?
    Jeśli kudłaty egzemplarz dobrze (=nie boli go to, nie szarpie, itp - zwykle przy dużej kudłatości i delikatnym zabiegu jest dobrze) reaguje na ten nowy wynalazek, jest on azaliż-ci znacznie skuteczniejszy w prewencji sierści latającej.

    --
    #liveauthentic
  • 05.01.17, 18:20
    Powiem szczerze, że momentami brakuje mi cierpliwości (teraz mam taki moment). Stworzenie jest dzikie, wobec nas pokorne i uległe, że aż przykro patrzeć, wobec psów zajadłe, że strach patrzeć.
    Ma na sobie wszystkie rodzaje sierści jednocześnie, we wszystkich kolorach w dodatku. Jest sierść krótka, jest długa, jest szorstka, jest jedwabista, kręcona i prosta, jest gęsta, że nie da się dotrzeć do skóry, jest rzadka. Pies naprawdę szkaradny. A ja dziś naprawdę wytrącona z równowagi.

    W każdym razie dziękuję za pomysł. Wiosną planuję go ostrzyc na krótko, samo to zmniejszy masę szczeciny do zgubienia w domu, w dodatku znacząco ułatwi czesanie, czymkolwiek bym to robiła. Jak zobaczę taki odsierściacz w sklepie naziemnym, rozważę zakup.
  • 05.01.17, 19:03
    teresa104 napisała:

    > Powiem szczerze, że momentami brakuje mi cierpliwości (teraz mam taki moment).
    > Stworzenie jest dzikie, wobec nas pokorne i uległe, że aż przykro patrzeć, wobe
    > c psów zajadłe, że strach patrzeć.
    > Ma na sobie wszystkie rodzaje sierści jednocześnie, we wszystkich kolorach w do
    > datku. Jest sierść krótka, jest długa, jest szorstka, jest jedwabista, kręcona
    > i prosta, jest gęsta, że nie da się dotrzeć do skóry, jest rzadka. Pies naprawd
    > ę szkaradny. A ja dziś naprawdę wytrącona z równowagi.

    Na piesach się nie znam, bom kociara, ale może dają jakiegoś behawiorystę w waszej okolicy, albo chociaż mądre książki? Bądź silna, na pewno warto.

    >
    > W każdym razie dziękuję za pomysł. Wiosną planuję go ostrzyc na krótko, samo to
    > zmniejszy masę szczeciny do zgubienia w domu, w dodatku znacząco ułatwi czesan
    > ie, czymkolwiek bym to robiła. Jak zobaczę taki odsierściacz w sklepie naziemny
    > m, rozważę zakup.

    No faktycznie, piesa można ostrzyc i jest to wyjście z sytuacji.
    --
    Decided to drop the cape.
  • 05.01.17, 16:34
    póki co zanabyłam ziaję med azs i daje radę - ciekawe, jak długo, zanim mi się skalp zbuntuje

    --
    dookoła noc się stała, księżyc się rozgościł...
  • 05.01.17, 18:24
    A nacieranie skóry głowy na noc jakimś olejem, np. rzepakiem z rycynowym, nie pomogłoby? Ja to robię właśnie dla skóry. Choć należy zaznaczyć, że farba od tego złazi szybciej. Poszewkę na poduszkę i samą poduszkę można prać, trochę tłuszczu to nic strasznego:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.