Dodaj do ulubionych

Kity i hity 2018

12.01.19, 12:37
Wprawdzie wątek o hitach i kitach roku 2017 wciąż widnieje w górnej połowie pierwszej strony...

Hitów, jak co roku, coraz mniej. Pielęgnacja ustabilizowana, makijaż od paru lat ograniczam do fluidu, tuszu do rzęs oraz odrobiny rozświetlacza, szaleję tylko z paznokciami, ale tu ulubieńcem nr 1. pozostaje Colour Alike, nr 2. Kiko, nr 3. Opi ex aequo z A England. Jednakowoż parę perełek się trafiło.

Hity:
- to w sumie nie jest odkrycie zeszłoroczne, a znacznie wcześniejsze, ale absolutny przebój w mojej pielęgnacji ust to zwykla wazelina kosmetyczna Ziaji, ta w białym okrągłym pudełeczku. Kosztuje toto jakieś 3 zł i odkąd ją stosuję, ani razu nie miałam spierzchniętych ust. Wszelkie pomadki ochronne wywaliłam do kosza. Wazelina świetnie też radzi sobie z nosem podrażnionym przez chusteczki i z wszelkimi zadrapaniami i powierzchownymi otarciami skóry.

- kremy do rąk Treacle Moon. Krem stosuję po każdym myciu rąk, skórę dłoni mam więc w dobrym stanie, od kremu oczekuję ładnego zapachu oraz że nie będzie się lepił. Kremy Treacle Moon pachną upojnie. Wada: nie widziałam ich w Polsce, przywożę więc zapasy z każego wyjazdu do Niemiec.

- serum do cery naczynkowej Bielendy (seria profesjonalna), z rutyną i witaminą C. Jedna-dwie krople na noc i rano budzę się z cerą jasną i nawilżoną. Świetnie niweluje skutki nadmiernego spożycia czerwonego wina :)

- Olejek z czarnuszki lub z jojoby, do włosów, takie w malutkich buteleczkach, dostępne w Rossmannie. Ja stosuję na włosy, mój facet na brodę, tanie toto, ładnie pachnie (w przeciwieństwie do spożywczego oleju z czarnuszki, który okrutnie śmierdzi terpentyną), włosy są po tym miękkie i błyszczące. Broda takoż.

- hit na poły spożywczo-medyczny: olej z wiesiołka. Łykany systematycznie likwiduje problem wypadających włosów, nawet w okresie jesiennym czy podczas choroby.

Kit napotkałam jeden, ale za Chiny Ludowe nie potrafię sobie przypomnieć, co to było. Coś pielęgnacyjnego chyba. Oddałam przyjaciółce, u niej się sprawdziło...

Plus odkrycia własne w dziedzinie perfumeryjnej: ja, wielbicielka zapachów ciężkich i mocnych zakochałam się w Ogródkach Hermesa oraz w Aqua Allegoria Herba Fresca... Ale żeby przy zapachach ciężkich pozostać, moim objawieniem jest oud w perfumach. Uwielbiam; łkanie węża w kieszeni uciszam tym, że kupuję próbki, nie pełnowymiarowe zapachy.


--
załóż stanik...poprawnie
Edytor zaawansowany
  • magdalaena1977 13.01.19, 00:37
    Opowiadałam już o tym na żywo, ale podzielę się z Wami głębokim rozczarowaniem. Kupiłam w Kuala Lumpur świetny płynny olej kokosowy - ładnie pachnący, niedrogi i łagodny dla ciała. Niestety ten skunks po powrocie do Polski ... przybrał formę stałą :-(
    Na podobnej zasadzie azjatycki tusz do rzęs w polskim suchym klimacie bez przerwy się osypuje i trafił do szuflady.

    Generalny wniosek - zanim kupicie egzotyczny kosmetyk, przeprowadźcie śledztwo, jak się zachowa w Waszej łazience.



    --
    Magdalaena
  • izas55 13.01.19, 03:35
    Ale olej kokosowy w Polskich temperaturach będzie stały.... Trzeba go podgrzać

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • mmoni 13.01.19, 13:05
    dokładnie poniżej 26 stopni: blog.sklepkokosowy.pl/plynny-staly-olej-kokosowy/

    --
    Nika
  • magdalaena1977 21.01.19, 22:42
    już wiem ....


    --
    Magdalaena
  • maggianna 13.01.19, 17:45
    Czysty olej kokosowy w domu zawsze będzie w formie stałej, nie powinien mieć też zapachu. Możesz trzymać gdzieś blisko kaloryfera i wtedy powinien być łatwiejszy do użycia.

    Kupowalam olej w sloikach żeby łatwiej był dostępny - nawet ten eko jest stosunkowo tani w PL, wybór w sklepach jest ogromny i nie ma potrzeby przywozić z daleka.
    Jeżeli jest płynny i ma zapach to znaczy ze jest mieszanka z innymi produktami.

    A klimat (przynajmniej w Wawie) nie jest zbyt suchy, wilgotność powietrza w zimie bywa na poziomie 85-95%. Jeżeli tusz się obsypuje to może być stary lub był zamknięty niedokładnie i wysechł.
  • izas55 13.01.19, 03:48
    U mnie hitem okazały się być cienie do oczu Juvia's Place. Kupiłam prawie wszystkie palety i rzadko używam czegoś innego.
    Poza tym ponownie The Ordinary
    I chyba jestem chora, bo przestałam mieć potrzebę kupowania kosmetyków.
    No prawie, dzisiaj byłam w Sephorze i prawie sobie kupiłam podkład/korektor Kevin Aucoin i podkład Fenty

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • aadrianka 13.01.19, 09:50
    izas55 napisała:

    > U mnie hitem okazały się być cienie do oczu Juvia's Place. Kupiłam prawie wszys
    > tkie palety i rzadko używam czegoś innego.


    Kolorystyka w większości nie moja, ale te opakowania, coś cudownego!!! A jak się sprawdzają rozświetlacze?


    --
    załóż stanik...poprawnie
  • izas55 13.01.19, 14:06
    Ja właściwie nie używam rozświetlający, więc nie kupiłam tych pojedynczych. Ale mam dwie palety w których są po 4 róże i dwa rozświetlacze. I one są jednak bardziej dla kobiet o ciemniejszym odcieniu skóry. Ja ich używam głównie jako cieni do oczu. I tu też się świetnie sprawdzają.
    Warrior II i Nubian są świetnymi w miarę neutralnymi paletami. Warrior II to same maty, Nubian mix matów i innych wykończeń. A te kolorowe to rzeczywiście trzeba lubić :)

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • maggianna 13.01.19, 18:01
    Z Fenty kupiłam rozświetlacz w sztyfcie, daje fajny efekt ale jest dość twardy wiec muszę rozprowadzać pędzelkiem. Ostatnio kupiłam tez kredki do oczu/ust ale na razie je testuje, marka wg mnie ma potencjał, jestem ciekawa jak sprawdzają się podkłady.

    Z hitów palety cieni do oczu NYX i ich kolorowe masło do ust. Ale nigdy nie przykładałam specjalnej uwagi do cieni więc pewnie jeszcze dużo hitów przed mną (bo planuje testować marki polecane przez Izę).

    Hit ostatńich kilku lat to tez The Ordinary i NIOD (ale niestety nie wszystko).

    Z kitow płyn do demakijażu NIOD (low-viscosity cleaning ester) próbowałam używać na kilka sposobów, niestety nie zmywa makijażu, głównie go rozmazuje.
  • mniickhiateal 14.01.19, 14:44
    maggianna napisała:

    > Z Fenty kupiłam rozświetlacz w sztyfcie, daje fajny efekt ale jest dość twardy
    > wiec muszę rozprowadzać pędzelkiem.
    Jak się go troszeczkę rozgrzeje, to bez problemu się nakłada paluchem.

    --
    #liveauthentic
  • maggianna 14.01.19, 16:24
    W łazience mam może 17 stopni i kosmetyki stoją pod oknem gdzie jest pewnie jeszcze zimniej wiec to wyjaśnia czemu ten sztyft jest taki twardy :-) Musze w takim razie wypróbować nakładanie palcami bo to tej pory maziałam sztyftem bezpośrednio po twarzy.

    Dziękuję za wskazówkę.
  • mniickhiateal 14.01.19, 16:40
    maggianna napisała:

    > W łazience mam może 17 stopni i kosmetyki stoją pod oknem gdzie jest pewnie jes
    > zcze zimniej wiec to wyjaśnia czemu ten sztyft jest taki twardy :-) Musze w tak
    > im razie wypróbować nakładanie palcami bo to tej pory maziałam sztyftem bezpośr
    > ednio po twarzy.

    A skoro tak, to idź sobie na kanał Fenty na YouTubie popatrz, jak fachowcy to robią: albo przykładają na chwilę do np. nadgarstka od wewnątrz, gdzie wszystkie ciepłe żyłki, albo wręcz rozcierają na wierzchu dłoni i potem nakładają pędzlem albo palcem.

    --
    Decided to drop the cape.
  • maggianna 14.01.19, 17:24
    O tym nie pomyślałam, a malując się i podkład i cienie najpierw nakładam na wierzch dłoni i z tego zbieram pędzlami. Jakieś zaćmienie miałam :-), jutro nałożę rozświetlacz na dłoń.
  • mniickhiateal 14.01.19, 15:25
    Hity:
    * Fenty - po całości. Zachwyca mnie praktycznie każdy produkt, poziom jakości i innowacji, jak chodzi o kolorystykę i łatwość w aplikacji, jest fantastyczny. Maluję się obecnie b konserwatywnie, więc absolutnie nie kupuję tego wszystkiego (tj. mam tylko jeden jasny Shimmer Stix, eyeliner, i jak zużyję wszystko inne, co zalega mi w zapasach, to sobie jeszcze kupię ten nowy róziowy błyszczyk), ale bardzo mnie kusi.
    * Kwas salicylowy The Ordinary na zmniejszenie porów - nie spodziewałam się tak szybkiej i radykalnej zmiany, połączonej z zupełnym brakiem wysuszania. Retinol teraz w zimie robi mi straszną krzywdę i wysusza, a salicyl mogę stosować bez problemów.
    * Podkład Armani Luminous Silk. Jest idealny, trwały, rozświetlający a niewidoczny, w nic nie wchodzi, zachwyca.
    * Zaskoczenie z ostatniego tygodnia, przez przypadek (znaczy przez kapitalistyczny spisek i sprzedanie internetu, tj. Netflix->dokument o pokazie Chanel->stoisko Chanel) przetestowałam i czem prędzej kupiłam sobie szminkę w kolorze truskawki i wyglądam zjawiskowo. W życiu bym się nie spodziewała.

    Kitów jakoś w tym roku nie pamiętam. Mam jeden kitohit, tusz do rzęs Too Faced Better Than Sex. Hit, bo jest to moim zdaniem najłatwiejszy w aplikacji tusz, który nawet bardzo niewprawnej osobie, bez zalotki, zrobi absolutnie wszystko, pogrubia, wydłuża, podkręca, rozdziela, czesze, krawaty wiąże etc - tylko że (przynajmniej na mnie) osypuje się i pandzi jak głupi.

    --
    #liveauthentic
  • maggianna 14.01.19, 16:31
    Poproszę linka do róziowego błyszczyka.

    Kupiłam w Sephorze na wyprzedaży ołówki do oczu/ust i tez jestem zadowolona, na ustach nie próbowałam ale na powiekach są fajne, łatwo się nakłada, można rozetrzeć palcem, dobrze trzyma. Były 3 wersje kolorystyczne ale widzę że została tylko jedna:
    www.sephora.pl/Makijaz/Usta/Pomadki/Metallic-Eye-Lip-Crayon-Set-Zestaw-kredek-do-makijazu/P3506046

    A jaki kolor podkładu i gdzie kupiony bo sprawdzałam że w Sephora niestety nie ma. A co z Too Faced? Bo zachęcona opisami kupiłam korektor i jestem zadowolona, wiec rozważałam zakup podkładu jak mi się skończy obecnie używany.

  • mniickhiateal 14.01.19, 16:48
    maggianna napisała:

    > Poproszę linka do róziowego błyszczyka.
    On już był wcześniej, tylko teraz jest nowy kolor Fu$$y:
    www.sephora.pl/Makijaz/Usta/Blyszczyki/Gloss-Bomb-Universal-Lip-Luminizer-Rozswietlajacy-blyszczyk-do-ust/P3079028
    > Kupiłam w Sephorze na wyprzedaży ołówki do oczu/ust i tez jestem zadowolona, na
    > ustach nie próbowałam ale na powiekach są fajne, łatwo się nakłada, można roze
    > trzeć palcem, dobrze trzyma. Były 3 wersje kolorystyczne ale widzę że została t
    > ylko jedna:
    > www.sephora.pl/Makijaz/Usta/Pomadki/Metallic-Eye-Lip-Crayon-Set-Zestaw-kredek-do-makijazu/P3506046
    Strasznie tego pożądałam, ale dzielnie stwierdziłam, że nie będę używać wszystkich kolorów z zestawu i szkoda kupować.

    > A jaki kolor podkładu i gdzie kupiony bo sprawdzałam że w Sephora niestety nie
    > ma.
    W PL Douglas ma wyłączność na kolorówkę Armaniego, więc tam kupiłam. Nr 4.

    > A co z Too Faced? Bo zachęcona opisami kupiłam korektor i jestem zadowolona
    > , wiec rozważałam zakup podkładu jak mi się skończy obecnie używany.
    Ja mam potwornie suchą skórę i Too Faced jest jednak minimalnie za suchy dla mnie, a już na pewno w zimie. Przez to też a) pcha się do moich nieistniejących porów, co mnie wkurwia i b) jest mniej rozświetlający, niż lubię, i przegrywa z Armanim. Ale jest poza tym b dobry, i świetnie się nadaje do stopniowania krycia, tj. można nakładać cieniutkimi warstewkami więcej tam, gdzie potrzeba. Jak dla moich nikłych potrzeb, wręcz nadaje się jako korektor punktowy i pod oczy, no tylko muszę się porządnie naolejować rano przed aplikacją, żebym była zadowolona.

    --
    #liveauthentic
  • maggianna 14.01.19, 17:16
    Za pełną cenę kredek od FENTY bym nie kupiła ale za pół ceny żal było nie spróbować (bo były tylko online).

    W zimie też mam suchą skórę i jestem w stanie nałożyć i krem i olej i nadal pod koniec dnia mam suche placki wiec na razie nie będę robiła zapasów. W międzyczasie sprawdziłam i jest u mnie w Douglasie i nawet tańszy niż w PL więc pójdę może mają próbki obu to sobie porównam.

    Pasują mi podkłady z The Ordinary (ale muszę wymieszać oba bo jeden jest za gęsty a drugi za płynny) ale mam dokładnie ten sam problem że mam kropki na nosie i pod oczami bo włazi w pory. Mój stary dobry Lancome Teint Miracle nigdy nie miał tego efektu ale jakoś ciągnie mnie do zmian :-)

    Lubie lekkie rozświetlenie więc podkład mieszam z primerem od Charlotte Tilbury, wyciskam odrobinę podkładu i primera i mieszam pędzelkiem. Efekt jest całkiem niezły, nie błyszczy się ale jest rozświetlone.
    www.charlottetilbury.com/nl/wonderglow.html
  • mniickhiateal 03.02.19, 22:30
    maggianna napisała:

    > Za pełną cenę kredek od FENTY bym nie kupiła ale za pół ceny żal było nie sprób
    > ować (bo były tylko online).

    Zgłaszam dla porządku, że przez Ciebie też kupiłam te kredki, mimo banów i prób samodyscypliny. Są b dobre, i plus dodatni jest taki, że w sumie całkiem się nadają na dzień, przynajmniej 2 z 3 kolorów.

    --
    The Last Frontier
  • mniickhiateal 14.01.19, 17:01
    Pytanie Magianny przypomniało mi, że jednak mam kit roku, i są to silikonowe bazy pod podkład ogólnie, w wykonaniu The Ordinary szczególnie. Rany boskie, jedna aplikacja i leczyłam skórę trzy tygodnie, durnota durna. Nie wolno mi tego świństwa dotykać i tyle, niezależnie od tego, ile głupi podkład Too Faced fałszywie włazi w pory, których nie mam.

    --
    Decided to drop the cape.
  • maggianna 14.01.19, 17:20
    Aż tak źle nie jest ale opryszcza mnie po paru dniach stosowania baz (a też próbowałam tą z The Ordinary), zaszkodził mi też Finisher HA Blur z Hylamide. W zadzie i u mnie to KIT.
  • izas55 14.01.19, 17:35
    Tak Salicylowy!!!!
    Skończył mi się, a ukradli mi paczkę z zamówieniem z The Ordinary, więc nie używam od jakichś 2 miesięcy i widzę dramatyczną wręcz różnicę. O ile w wielkości porów jako takich to aż nie tak bardzo, ale zdecydowanie na to ile w nich zalega. Przy używaniu salicylowego nie robią mi się żadne zaskórniki, a na czole nie mam suchych skórek. Zaryzykuję kolejne zamówienie. U mnie zdecydowanie lepiej się sprawdza niż glikolowy, który mnie bardzo podrażnia lub mlekowy. Teraz używam migdałowego, ale jednak salicylowy sprawdza się najlepiej

    A co do tuszu, spróbuj może Lash Paradise L'oreala, jest bardzo podobny do Better than Sex, a się nie osypuje.

    Bosz, i jeszcze przez was sobie pójdę kupię to Fenty....

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • mniickhiateal 15.01.19, 08:25
    izas55 napisała:

    > A co do tuszu, spróbuj może Lash Paradise L'oreala, jest bardzo podobny do Bett
    > er than Sex, a się nie osypuje.
    Ja mam obczajony tusz optymalny, jest to Dior Iconic Overcurl. Tylko że on wysycha szybko i muszę wymieniać w zasadzie co 6-8 tyg, więc czasem testuję jakieś inne z frustracji. Tego L'Oreala sprawdzę kiedyś.

    >
    > Bosz, i jeszcze przez was sobie pójdę kupię to Fenty....
    No ba. Matka założycielka niby, a tu takie braki.

    --
    #liveauthentic
  • izas55 15.01.19, 14:52
    Bo ja mam w tej chwili 13 otwartych podkładów na toaletce, i jeden w torebce. Fenty sobie kupię jak zużyję chociaż jeden do końca.... Na razie tylko się mazałam po wierzchu dłoni i wytrzymał 48 godzin. Nie chcę prosić o próbkę bo się złamię 😁. Rozświetlaczy właściwie nie używam, sypkiego pudru mam zapas na rok, pomadek teraz mam że 20, a w domu dodatkową setkę jak nic. Cienie do oczu z Fenty macałam i są takie sobie.
    Nawet matka założycielka powinna sobie dać czasem bana na zakupy.

    Na razie trzymajcie kciuki, żeby mi kolejnej paczki z Ordinary nie ukradli.

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • sylwiastka 15.01.19, 16:02
    Zastanawialam sie nad tym tuszem, ale u mnie daje on efekt przerysowanych, sztucznych rzęs. Pewnie dla trochę krótszych rzęs jest lepszy.
  • izas55 15.01.19, 16:26
    Bo ty bez tuszu wyglądasz jakbyś miała sztuczne :). Też bym tak chciała

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • sylwiastka 15.01.19, 15:59
    Ponownie wygrywa The Ordinary (krem nawilżający, retinoid w emulsji, witamina C 23%, buffet z miedzą, kwas glikolowy, nianinamide). Jedynie z kwasem salicylowym mam problem, bo mnie podrażnia. Stosuję minimalne ilości punktowo na wypryski, ubija je w nic, ale zostawia skórę wokoło czerwoną.

    Z innych hitów:

    1) filtry z ISDIN - mineralne (zaczęłam od nich 2-3 lata temu w Hiszpanii) i mieszane z formułą nieszczypiąca w oczy o lekkiej konsystencji. Lubie Fusion Water, jest dobry pod makijaż także dla skory suchej. W tym roku wyprobuje Age Repair lub ten puder w pędzlu.
    www.isdin.com/en/suncare/
    2) Pomadka Fenty Stuna czerwona. Super konsystencja,łatwość nakładania, trwałość oraz komfort w noszeniu. Kolor bardzo mi odpowiada i jest to moja pierwsza czerwona szminka.

    3) Podklady: na lato jako odskocznia od podkładów mineralnych świetnie sprawdził mi się CliniqueFIT™ Workout Makeup Broad Spectrum SPF 40. Lekki, naturalny (nie ma mocnego krycia) i nie spływa z potem.

    Kitów nie pamiętam, ale nie było ich dużo.
  • genepi 15.01.19, 17:10
    Ten wątek ma:
    Zalety:
    - jest świetny
    - tyle fajnych rzeczy kupuję dzięki niemu!

    Wady:
    - skłania do wydawania dużych pieniędzy

    W 2018 moim absolutnym okryciem był krem Iossi Aksamitna Róża
    www.iossi.eu/kolekcja/http-www-iossi-eu-kolekcja-http-www-iossi-eu-kolekcja-frontpage/aksamitna-roza
    To jest taki krem którego chciałoby sie mieć wiaderko i wsadzić w nie całą głowę. I trzymać. Długo.

    Inne hity to:
    - tusz do rzęs Bourjois Push Up Volume Glamour Black Serum - gęsty, nie osypuje się nawet po długim czasie, ładnie się rozprowadza i miło pachnie, jak tusze Heleny Rubinstein
    - krem Embryolisse Lait Creme - codzienniak pod makijaż do suchej skóry, odpowiednik beżowego wygodnego biustonosza
    - azjatyckie kremy z mocnymi filtrami - nie natłuszczają, nie zapychają, nie sprawiają że skóra się poci.

    Kit:
    - kosmetyki Miya w ogólności, są za tłuste nawet dla mojej suchej skóry, obklejają twarz nieoddychającą warstwą, natomiast olejek do demakijażu nie zmywa makijażu.
  • genepi 15.01.19, 17:11
    Ten wątek ma:
    Zalety:
    - jest świetny
    - tyle fajnych rzeczy kupuję dzięki niemu!

    Wady:
    - skłania do wydawania dużych pieniędzy

    W 2018 moim absolutnym okryciem był krem Iossi Aksamitna Róża
    www.iossi.eu/kolekcja/http-www-iossi-eu-kolekcja-http-www-iossi-eu-kolekcja-frontpage/aksamitna-roza
    To jest taki krem którego chciałoby sie mieć wiaderko i wsadzić w nie całą głowę. I trzymać. Długo.

    Inne hity to:
    - tusz do rzęs Bourjois Push Up Volume Glamour Black Serum - gęsty, nie osypuje się nawet po długim czasie, ładnie się rozprowadza i miło pachnie, jak tusze Heleny Rubinstein
    - krem Embryolisse Lait Creme - codzienniak pod makijaż do suchej skóry, odpowiednik beżowego wygodnego biustonosza
    - azjatyckie kremy z mocnymi filtrami - nie natłuszczają, nie zapychają, nie sprawiają że skóra się poci.

    Kit:
    - kosmetyki Miya w ogólności, są za tłuste nawet dla mojej suchej skóry, obklejają twarz nieoddychającą warstwą, natomiast olejek do demakijażu nie zmywa makijażu.
  • kaga9 03.02.19, 00:17
    Moim osobistym hitem 2018 ogłaszam manicure japoński. Przez lata męczylam się z rozdwajajacymi się paznokciami, malowalam je, żeby nie było widać ubytków... Od połowy października nie muszę. Pełen zachwyt:)

    Kitu nie mam, ale mam rozczarowanie roku. The Ordinary. Niestety, na mnie w żaden widoczny sposób nie podziałalo, ani pozytywnie, ani negatywnie. Serio Wam zazdroszczę, że kwas salicylowy wpłynął u Was na liczbę zaskornikow. Nienawidzę swoich i już naprawdę nie wiem, co z nimi robić.
  • mniickhiateal 03.02.19, 22:32
    kaga9 napisała:

    > Serio Wam za
    > zdroszczę, że kwas salicylowy wpłynął u Was na liczbę zaskornikow. Nienawidzę s
    > woich i już naprawdę nie wiem, co z nimi robić.

    Nie pamiętam, jaką masz cerę, ale czy próbowałaś się ponawilżać/natłuścić/zhydrolipidować? Może skóra w ten sposób się broni przed siłowym i systematycznym przesuszaniem.

    --
    Decided to drop the cape.
  • kaga9 04.02.19, 01:12
    Mam potwornie tlusta i równie potwornie wrażliwą. I ogromny problem, żeby znaleźć złoty środek, bo albo jest niedoczyszczona, albo się broni. Z agresywnych, alkoholowych kosmetyków rzecz jasna dawno zrezygnowalam, nawilżam, jak mogę. Aktualnie w użyciu slimacza Orientana, serum kolagenowe, krem z wit. C, Bandi z kwasem hialuronowym, testuję olejki. Do mycia olejek plus żel. Pchlarze rosną jak wściekłe na tym. Znaczy właściwie na wszystkim rosną. Obojętne im warunki zewnętrzne jak chwastom.
  • mniickhiateal 04.02.19, 08:01
    kaga9 napisała:

    > Mam potwornie tlusta i równie potwornie wrażliwą.

    Czyli jako Donnie, jestem out of my element.

    > Znaczy właściwie na wszystkim rosną. Obojętne im warunki zewn
    > ętrzne jak chwastom.

    Ale zgodnie z patriotyczną tradycją, nie znam się, to się wypowiem: ja bym się poobkładała przez chwilę na noc warstwą tego i niczym innym, i zobaczyła, co się stanie. (Dysklejmer: Nie przejmę żadnej odpowiedzialności za wynikające z tej porady katastrofy, ale wszelkie hołdy w razie sukcesu, owszem.)

    --
    Decided to drop the cape.
  • kaga9 04.02.19, 11:43
    mniickhiateal napisała:

    >
    > Czyli jako Donnie, jestem out of my element.

    Eggs-actly;)

    >(Dysklejmer: Nie przejmę żadnej odpowiedzialności za
    > wynikające z tej porady katastrofy, ale wszelkie hołdy w razie sukcesu, owszem
    > .)
    >
    Uiszczę niezwłocznie, stukrotne dzięki.
  • izas55 04.02.19, 17:49
    To tak jak ja. Ja mam jeszcze do tego naczynka. Właściwie każde dotknięcie sprawia, że wyglądam jak poparzona.
    U mnie na tłustość bardzo własnie pomogło włączenie dodatkowych lipidów. U mnie bardzo dobrze sprawdzają się tłuste kremy regenerujące dla 70+ :). Świetnie mi robi www.yves-rocher.pl/przeciwzmarszczkowa_emulsja_na_dzien i z resztą cała ta seria. To takie trochę oszukiwanie skóry pt "jest mi tłusto, nie odparowuję wody, nie muszę produkować swojego sebum w dużych ilościach". I widzę zauważalną różnicę w zależności ile wypijam wody.

    Ciemne zaskórniki to kwestia utleniania się sebum zalegającego w porach i raczej jego indywidualnego składu. Niestety coś co będzie na to działać to tylko mogą być substancje przyspieszające złuszczanie naskórka i rozpuszczalne w tłuszczach czyli ten nieszczęsny salicylowy i retinoidy, które z kolei przyspieszają podziały komórkowe w głębszych warstwach skóry.

    Ja bym rzeczywiście zrobiła tak jak radzi mniickhiateal, czyli odstaw wszystko i smaruj się na noc tylko czymś tłustym. To Uriage wygląda rozsądnie, jeżeli tylko baza tego kremu nie jest za bardzo okluzyjna i z dużą ilością parafiny. Nie mam nic przeciw parafinie, u mnie sprawdza się super, ale może po niej wypryszczać. Pamiętam, że teresa104 kiedyś bardzo polecała maść cholesterolową. Ewentualnie dawałabym pod te tłustości czysty kwas hialuronowy. Za jakieś 3 tygodnie zaczęłabym włączać małe ilości dodatków. Dałabym szansę salicylowemu, może być trochę rozcieńczony, na czoło i nos. Lub jeżeli masz lekarza pod ręką - differin. To jest retinoid 3 generacji, który jest bardzo dobrze tolerowany.


    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • kaga9 04.02.19, 21:15
    Izo, uważnie czytam Twoje wpisy, bo właśnie pamiętam, że mamy podobne cery:) Naczynka mam na nosie, a jakże, ale to stosunkowo najświeższy problem i chyba jakoś najmniej mi przeszkadza.

    Salicylowego zużyłam pracowicie, systematycznie i bez odstępstw 2 buteleczki i, kurza twarz, na nic. Teraz nie używam i nie ma różnicy. Nos i brodę najchętniej bym odcięła, zawsze to z pół kilo wagi mniej.

    A skoro jesteśmy przy kwasie hialuronowym... Wyskakuje mi w sieci sporo produktów stosunkowo tanich, po kilkanaście, dwadzieścia parę złotych. Takie są OK czy to paskudna drwina z hialuronu?
  • izas55 04.02.19, 23:56
    Kwas hialuronowy to generalnie taniocha jako surowiec chemiczny, więc kosmetyki z nim nie muszą być drogie.

    Jeżeli chodzi o zaskórniki i salicylowy, to nie jestem ci w stanie powiedzieć kiedy dokładnie zaczęłam zauważać różnicę. Używam regularnie od około 2 lat, czyli odkrycia Ordinary. Czarne zaskórniki miałam w wieku licealnym, czyli tak dawno temu, że już nie pamiętam ;). Potem mi się tylko strasznie zapychały pory. I na upłynnianie tego właśnie najlepiej u mnie działa salicylowy. Może zadziałałoby usunięcie zaskórników mechaniczne, a potem utrzymywanie tego stanu.
    Koreańskie strony z kosmetykami www.yesstyle.com/en/list.html?q=blackheads&bpt=48 mają zawsze mnóstwo cudów. Akurat nie kupowałam tam nic na zaskórniki, ale kupuję różne rzeczy do mycia twarzy, śluz ze ślimaka i filtry przeciwsłoneczne.

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • maggianna 05.02.19, 18:09
    Kwas salicylowy (ten z Ordinary) nie pomaga mi ani na zaskórniaki ani na zapchane pory, ale za to podrażnia i po paru dniach regularnego stosowania wyskakują mi pryszcze (których normalnie nie mam), zużyłam jedną buteleczkę bo myślałam ze to nie od tego, miałam nadzieje ze będzie lepiej i pozbędę się zaskórniaków ale było tylko gorzej. Nie każdemu pomaga, mnie wysypuje po nim konkretnie i z części zaskórniaków też się robią pryszcze :-(

    Starałabym się uprościć jak najbardziej pielęgnacje, nawet sami przedstawiciele The Ordinary mówią żeby nie używać więcej niż 3 produktów aktywnych i zauważyłam że po pierwszym zachwycie jak ograniczyłam ilości nakładanych produktów to jest lepiej. Na noc nakładam retinol, na dzień Wit C + nawilżacze i raz na parę dni kwas. I jest świetnie. Skórę mam na policzkach suchą, na nosie i czole tłustą i wrażliwą i alergiczną.
  • mniickhiateal 04.02.19, 22:25
    izas55 napisała:

    > Ja bym rzeczywiście zrobiła tak jak radzi mniickhiateal, czyli odstaw wszystko
    > i smaruj się na noc tylko czymś tłustym. To Uriage wygląda rozsądnie, jeżeli ty
    > lko baza tego kremu nie jest za bardzo okluzyjna i z dużą ilością parafiny.

    Wg mnie zupełnie nie jest, dla mnie to wręcz lekka konsystencja. Polecałam ten wariant też/głównie ze względu na (magiczne) działanie kojące i regenerujące tego kremu. Ale skoro uważasz, że to słuszny kierunek, to zeznam, że z hydrolipidów od prawie dwóch lat jak dla mnie absolutnym mistrzostwem świata jest też Uriage, ale z serii Xemose - krem do twarzy. Też jest niezapychający, ale doskonale chroni i odbudowuje warstwy ochronne. No przy czym ja jestem suchotnik, więc nie wiem, czy inne cery dobrze zareagują.

    --
    The Last Frontier
  • izas55 05.02.19, 00:02
    Ja zawsze miałam cerę, którą uważałam za bardzo tłustą. Na czole smalec, na nosie smalec, na brodzie smalec i kiedyś potworny trądzik i problemy z cerą. Kiedyś poszłam po rozum do głowy i stwierdziłam, że może moja skóra nie jest tłusta tylko odwodniona. I zamiast ją odtłuszczać zaczęłam ją nawilżać i dostarczać jej własnie lipidów. I okazało się, że wcale nie taka tłusta, tylko raczej mieszana. W Polsce zimą i przy kaloryferach mam wręcz suchą skórę. Ale tu też i wiek zrobił swoje.

    Być może jak zrobię wyrwę w pielęgnacyjnych zapasach to spróbuję tych Uriage

    --
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Facebooku
    Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek na Pinterest
  • kaga9 05.02.19, 00:18
    Idę się myć i namaścić pyszczydło olejkiem inca inchi. Może być?
  • maggianna 05.02.19, 18:07
    Co do olejku to nie należny ich używać samodzielnie bo na dłuższą metę wysuszają wiec albo z hydrolatem albo z kwasem hialuronowym. Czyli jak umyjesz twarz to spryskać hydrolatem lub posmarować kwasem hialuronowym i na to dopiero olejek (na taka mokrą twarz). Używam hydrolatu z róży kupionego na promocji w Konti lub tonik z kwasem hialuronowym Hada Labo kupione w Rossmannie (tez na jakiejś promocji za kilkanaście złotych).

    Używałam zmywacza olejowego i potem to zmywałam jakimś czyszczącym żelem ale w sezonie grzewczym moja skora lepiej reaguje jak tylko zmywam olejkiem i potem tego nie czyszczę ponownie (skórę na paliczkach mam suchą ale na nosie i czole jest tłustawo).
  • kaga9 05.02.19, 18:15
    O masz babo placek. Dziękuję za wskazówkę.
  • maggianna 05.02.19, 19:06
    Woda różana jest nadal w promocji:
    kontigo.com.pl/woda-rozana-make-me-bio-5831.html
    To starcza na pół roku, po umyciu twarz wycieram a potem psikam i na to kładę olejek (połączenie hydrolatow z olejami poleciły mi sprzedawczynie z Ministerstwa Dobrego Mydła).
  • kaga9 05.02.19, 23:23
    Thx, śmignę się jutro. Mnie starczy na miesiąc, znam siebie:P
  • kaga9 06.02.19, 22:37
    Kupiłam. Śmierdzi, ale będę używać.
  • a_gneskka 05.02.19, 00:03
    Hity mam dwa:
    Nacomi, Aqua Hydra Skin, Nawilżający koktajl do twarzy 3 w 1
    W zależności od skóry i jej potrzeb można używać jak krem, jako maskę, punktowo, codziennie albo okazjonalnie... U mnie zastąpiła krem pod oczy i częściowo krem do rąk, regularnie też stosuję na przesuszającą się zimą od ubrań i szalików szyję, na pewno sprawdzi się przy wszelkich innych przesuszach. Cenowo wychodzi OK, bo jest całkiem wydajna. Jakby tylko zmienili ten mdlący, cukierkowy zapach...

    I olejek z brokuła, głównie jak dodatek do odżywek do włosów do spłukiwania bo z byle jakiej odżywki potrafi zrobić wygładzające cudo.

    Kit: odżywki Maui. Obciążają, przyspieszają przetłuszczanie (miałam zieloną i różową). Chyba za wysoko mają w składzie olej kokosowy (bo w niewielkich ilościach mi w odżywkach nie przeszkadza). Zużyłam jako maski przed myciem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka