witam!
przyjechałam tu w sierpniu 2008 z 4 letnim synkiem do "mojego"
faceta. nadal tu jesteśmy, ale od połowy grudnia zostanę sama z
dzieckiem i bez mieszkania..kończy się nam umowa najmu i się
żegnamy. dodam tylko tyle, że zostaję na lodzie bo ja tutaj nie
pracowałam. sytuacja jest dla mnie bardzo nie ciekawa, jestem
przerażona, nie mam pojęcia co zrobić, gdzie się udać po pomoc. do
Polski nie mam do czego wracać. błagam o jakie kolwiek
informacje...sama nie wiem....proszę o cokolwiek....jestem naprawdę
załamana.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.