Leciałam z Rzeszowa z wnuczką i nikt się nie interesował kim jestem , Pan wziął
paszporty inne nazwiska ,sama powiedziałam ze strachem że to wnuczka , Pan się
uśmiechnął spytał to twoja babcia mała kiwnęła głową i na tym koniec ,myślę że
gdybym się nie odezwała to nikt by się nie zainteresował
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.