Dodaj do ulubionych

Pamietac czy zapomniec?

11.04.05, 09:08
1. Ani Putina, ani Aleksieja nie było na pogrzebie Papieża.
2. Jedna z partii rosyjskich stwierdziła ze pogrzeb Ojca Świętego
to „kolosalna kampania propagandowa na rzecz Watykanu, na rzecz katolicyzmu”
info.onet.pl/1078289,12,item.html
3. W dzień po śmierci Papieża cerkiew moskiewska, jako jedyna organizacja
religijna i polityczna w świecie odnalazła „dobre” aspekty tej śmierci
wydając oświadczenie takiej mniej więcej treści (cytat z pamięci): „teraz
otwiera się pole do dialogu”
4. Chyba tylko w Rosji i Chinach nie było transmisji z pogrzebu Papieża –
transmisje były w Izraelu, transmitowała arabska Al Dżazira, pierwszą godzinę
transmitowała nawet przez jakiś czas Białoruś...

To są fakty. Czy my – Polacy – powinniśmy o nich pamiętać, czy zapomnieć?
Odpowiedzcie sobie sami...
Obserwuj wątek
    • krutikow Re: Pamietac czy zapomniec? 11.04.05, 10:56
      Tego sie nie da zapomniec, tymbardziej, ze to nie sa rzadkie i odosobnione
      zachowania "wielkiego brata". Moze tylko nie nalezy rozpamietywac , bo tak po
      prostu jest, "wielki brat" jest jaki jest, czuje sie potega i panem swiata i to
      sie chyba nigdy nie zmieni. Kolejny raz jestem wdzieczna moim przodkom za
      emigracje stamtad. A wiecie, jak trudno jest rozmawiac z uczniami po takich
      ekscesach Pana Putina, jak to sie odbija na ich stosunku do nauki jezyka.Na
      szczescie nie odbija sie na stosunku do mnie.

      --
      www.rosyjski.blo.pl
      www.russkajaizbuszka.blo.pl
      • tuliak Re: Pamietac czy zapomniec? 14.04.05, 00:24
        bardzo smutno ( w zwiazku z tym co sie stalo ) i smiesznie zarazem ( w zwiazku
        z zachowaniem sie Wowki i Lioszy - sa zalosni,brak slow );na szczescie
        wiekszosc ludzi mysli inaczej - to budujace; biedne kraje (P. i R.), chwilami
        wspolczuc nalezy, to smutne i przykre - a co? bez pollitra nie razbieriosz co,
        tego wiele, wiele...; zal serce sciska gdy jestem tu, zal serce sciska gdy
        jestem tam ( gdzie jest tu a gdzie tam?)...
        T.
        ps. za kazdym razem jak cos zalatwiam w rosyjskich urzedach nie wiedziec czemu
        zazwyczaj w wiekszosci trafia mnie szlag... :-)
    • okeanelzy Re: Pamietac czy zapomniec? 13.04.05, 08:11
      Bez urazy dla mnie ten wielki brat P. po tym stał się.... nie napisze kim
      lepiej. Czy ktoś czytał może List do prezydenta - A.Minkina z "Moskowskiego
      Komsomolec"??? Ukazał się we wczorajszej G.Wyborczej.
      • okeanelzy Re: Pamietac czy zapomniec? 13.04.05, 08:15
        We wprost też się ukazał, w trochę dłużej wersji.

        Znany publicysta rosyjski Aleksandr Minkin ogłosił na łamach
        dziennika "Moskowskij Komsomolec" list otwarty do prezydenta Rosji Władimira
        Putina, w którym ostro skrytykował go za nieobecność na pogrzebie papieża Jana
        Pawła II.

        "Szanowny Władimirze Władimirowiczu, co z tego, że nie jest Pan katolikiem? Na
        pogrzeb papieża przyjechali prezydenci Iranu, Syrii i Izraela - prezydenci
        fundamentalistycznego islamu i ortodoksyjnego judaizmu. Religie te uważane są
        za wrogie wobec chrześcijaństwa" - napisał Minkin.

        "A chrześcijańska Rosja... Przecież my nie walczymy ani z Watykanem, ani z
        Włochami. Pan, Władimirze Władimirowiczu, spotykał się z papieżem w przyjaznej
        atmosferze i nawet zaprosił go w goście. Jednak okazać szacunku zmarłemu nie
        chcieliśmy. Wysłaliśmy (Michaiła) Fradkowa - tylko premiera i (Cyryla)
        Gundiajewa - tylko metropolitę. Okazanie szacunku pogrążonym w żałobie
        chrześcijanom zleciliśmy osobom, które nie cieszą się szacunkiem nawet u siebie
        w domu" - wskazał publicysta.

        "Nie powinno się liczyć na to, że świat nie zauważył nieobecności Rosji. Nie
        powinno się również liczyć na to, że świat nie zrozumiał i nie ocenił naszej
        obraźliwie formalnej obecności" - podkreślił Minkin.

        "A jak byłoby dobrze, gdyby Pan przeprosił za zamach na papieża, do którego
        strzelano na rozkaz KGB. On sam przeprosił za kaźnie i prześladowania - za
        wiele złego, co uczynił Kościół katolicki" - dodał publicysta.

        "Małe, osobiste uczucia przeszkodziły Panu odprowadzić go w ostatnią drogę. Te
        same uczucia przez lata nie pozwalały wpuścić Jana Pawła II do nas. Papieża nie
        wpuściły do Rosji strach i zawiść. Kościół prawosławny tłumaczył to troską o
        wiernych, ich dusze. Mówili: papież - to katolik, Polak, wróg ZSRR" - ciągnął
        Minkin.

        "Katolik? Czy prawosławni masowo przeszliby na katolicyzm, gdyby papież
        wylądował na Szeremietiewie? Ten strach świadczy o tym, co nasi hierarchowie
        myślą o prawosławnych i o sobie samych. Ludzi uważają za zdrajców, a siebie -
        za ludzi słabych, nie mających sił konkurować" - napisał Minkin.

        "Polak? Ale Polacy nie wyrządzili nam nawet procenta tych krzywd co Niemcy.
        Jednak z Niemcami łączy nas zadziwiająco serdeczna przyjaźń. Wróg ZSRR? Tym
        bardziej trzeba było powiedzieć +dziękuję+. Wszak gdyby wrogowie nie wykończyli
        systemu komunistycznego, nie byłoby żadnego prezydenta Putina" - kontynuował
        rosyjski publicysta.

        Jego zdaniem, "również Cerkiew mogłaby powiedzieć +dziękuję+, gdyż przy władzy
        radzieckiej nikt nie pozwalał jej handlować wódką i papierosami, w dodatku bez
        płacenia cła".

        "Zawiść. Nasi świeccy i duchowni władcy rozumieją, że ich nikt nie będzie tak
        żegnać. Nie przyjedzie 200 królów i prezydentów, nie przylecą miliony. Ludzie
        nie będą stać po 10-15 godzin w kolejce. Kolejek takich nie będzie" - napisał
        Minkin.

        Dziennikarz skrytykował także rosyjskie stacje telewizyjne za brak transmisji z
        pogrzebu papieża. "Oficjalnie tłumaczono: po co pokazywać, jesteśmy krajem
        prawosławnym, katolików mamy niewielu. Amerykanów jest jeszcze mniej. Jednak 11
        września stacje telewizyjne przez okrągłą dobę nadawały bezpośrednie transmisje
        z Nowego Jorku" - zauważył rosyjski dziennikarz.

        "Nasz Biesłan zgromadził w Rzymie milionową demonstrację. A w Moskwie - 100
        tys. Tam, w Rzymie ludzie przyszli sami. U nas większość na polecenie
        naczalstwa. Postali 40 minut. Taki naród? Takim czyni go nieustannie nasza
        telewizja" - ocenił Minkin.

        Również "Nowaja Gazieta" piórem Jakowa Gawriłowa wytknęła Putinowi nieobecność
        na pogrzebie Jana Pawła II. "Dlaczego Putin jest przeciw katolikom? Dlatego, że
        uległ presji patriarchy (Aleksego II)? Od kiedy ogon macha psem?" - zapytał
        dziennik.

        "Na początku rządów Putina wydawało się, że jest on absolutnie niewierzący. Już
        w 2002 roku okazało się, że sprawy mają się jeszcze gorzej: Putin jest
        człowiekiem rzeczywiście wierzącym. Jednak jego wiara, naturalnie, jest
        niedojrzała, skażona partyjną mentalnością" - napisała gazeta.

        "On naprawdę uważa, że dla dobra Cerkwi w Rosji trzeba oczyścić kraj z obcych,
        innowierców. Putin - jak się wydaje - nawet pogardza patriarchą, pogardza
        właśnie za brak religijnego entuzjazmu. Prezydentowi bliższy jest czarnosecinny
        nacjonalizm ihumena Tichona Szewkunowa (przeora monasteru Ofiarowania Pańskiego
        w Moskwie, uważanego za doradcę religijnego Putina - przyp. PAP)" -
        kontynuowała "Nowaja Gazieta".

        "Dlatego też główne święto Rosji przeniesiono z 7 na 4 listopada. Niezbyt
        wykształceni panowie uznali, że w tym dniu należy czcić zwycięstwo nad
        katolikami w 1613 roku (jako Dzień Jedności, upamiętniający +wyzwolenie Moskwy
        od polskich interwentów+ - przyp. PAP") - zauważył dziennik.

        "Formalnie Putin zaprosił papieża do Rosji. To firmowy putinowski styl,
        zaczerpnięty z poradników metodycznych dla czekistów. Ponieważ intelektualny
        poziom dowolnej tajnej policji politycznej nieuchronnie zmierza do zera,
        również jej metody są maksymalnie proste. Trzeba skłamać, towarzysze? Po co się
        męczyć, lepiej powiedzieć coś odwrotnego, od tego co myślisz i co zamierzasz
        zrobić. Półprawda - to za trudne" - napisała gazeta.

        "Putin powiedział, że będzie popierać migrację - po trzech dniach migracji
        zakazano. Powiedział, że pomoże studentom - po trzech dniach studentów
        pozbawiono ulg socjalnych. Powiedział, że zaprasza papieża do Rosji - znaczy,
        że go nie wpuści" - skonstatowała "Nowaja Gazieta".
          • zayatz4 Re: Pamietac czy zapomniec? 13.04.05, 18:48
            А я позволю себе все-таки по-русски..чтобы не оказалось, что и мы, кроме учащих
            русский язык, которых после ТАКОВО действительно может тошнить само
            слово "русский", отвернемся спиной то Востока. Это, конечно, жутко, что
            показала Матушка-Россия, а скорее ее "отец" Володя. Трудно об этом писать и
            вообще расценивать это в качестве ошибки или же неполиткорректности..это просто-
            напросто не по-человечески!!И, кажется, главное, что управляет русской
            верхушкой (так духовной, как и светской) это СТРАХ..который даже не управляет
            ими, а парализует их! Я во всем согласен с мнением Минкина из "МК" (кстати, от
            какого числа этот номер,okeanizy?). Радует одно. Что есть и среди русских такие
            люди, которые не являются верными единомышленниками власти!! Если найду в
            рунете одну очень интересную статью, которую недавно читал, сразу напишу Вам
            линк))Коля
    • jatumitak Re: Pamietac czy zapomniec? 15.04.05, 14:53
      "Koń, jaki jest, każdy widzi" (fragmencik stareńkiej:) encyklopedii,
      powszechnie znany). Dokładnie to samo odnosi sie do polityki i polityków. Co to
      ma do nauki języka? Ano dokładnie nic. Dawno temu, jeszcze w mojej podstawowce,
      świetej pamięci nasz rusycysta miał takie powiedzonko: "Miło znać język
      przyjaciela, pożytecznie znać język wroga". Ja to pamiętam i stosuję, i wcale
      nie tylko do rosyjskiego (jak dobrze poszukać, to wszędzie sie "coś" znajdzie!).

      A pamiętać czy zapomnieć? Jest różnica między pamięcią i pamiętliwością,zaś
      brak sklerozy nie wyklucza zapomnienia i porozumienia.
      Ja zamierzam kierować się przykładem Wielkich Wzorców miłości bliżniego i
      przebaczenia. Nie wydaje mi się, żeby Papież życzył sobie jakiejkolwiek
      niezgody nad swoją trumną...
      Jezus, którego Namiestnikiem na Ziemi był Jan Paweł II, nauczał w Ewangelii:
      Mt 5:44
      44. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych,
      którzy was prześladują;
      (BT)
      Mt 5:9-12
      9. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami
      Bożymi.
      10. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem
      do nich należy królestwo niebieskie.
      11. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy
      z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.
      12. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak
      bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
      (BT)

      Papież kierował się tym wskazaniem w życiu i działalności, głosił miłosierdzie,
      pragnienie porozumienia, nieustannie podejmował starania o pogodzenie
      zwaśnionych stron. I teraz, gdy umarł, miałyby te wszystkie starania pójść na
      marne z powodu miałkich rozgrywek politycznych z Jego pogrzebem w tle??
      Pozdrawiam serdecznie:) jatumitak

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka