Dodaj do ulubionych

Jak sobie wyobrażacie nasze miasteczko za 20 lat?

24.05.04, 23:56
Pobawmy się w małych futurologów. Czy za 20-lat :
- bedzie w Gdyni nowy dworzec PKP?
- hotel z basenami na Polance Redłowskiej?
- park botaniczny na Kolibkach
- wieża widokowa na Kamiennej Górze?
- tor saneczkowy w Orłowie?
- albo inne fajne rzeczy?

Bo co to jest 20lat?...
--
Gdynia, to fajne miasto
Edytor zaawansowany
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 00:46
    Windygo, co Ty mowisz? Przeciez dworzec Gdynia Glowna to zabytek! Nie chce
    nowego!


    Co bedzie?
    Wiezowiec biurowo-handlowy na tym skwerku przy Wladyslawa IV, za Admirem :(
    Mnostwo sciezek rowerowych! :)
    Fokarium! :)))



    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 08:18
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Windygo, co Ty mowisz? Przeciez dworzec Gdynia Glowna to zabytek!

    Od kiedy to jest zabytek???

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 12:01
    Prowokatorze, ta budowla powstala w latach XX o ile sie nie myle. Jest to
    budynek historyczny.
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 12:07
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Prowokatorze, ta budowla powstala w latach XX o ile sie nie myle. Jest to
    > budynek historyczny.

    Aha. w XX wieku i to ponad 25 lat temu powstała też większość blokowisk z
    wielkiej płyty. Również z tego okresu pochodzi całkiem spora ilość baraków,
    budek i kiosków zwanych szumnie sklepami czy nawet centrami handlowymi.
    Jesteśmy otoczeni samymi zabytkami.
    Teraz już wiem, dlaczego drogi w Polsce są w takim stanie w jakim są. Asfalt na
    nich też pochodzi często z lat 60-ych i 70-ych, czyli ma powyżej 25 lat. Nie
    wolno tych dróg przebudować, bo są zabytkowe.

    Chyba, że te twoje XX oznacza lata dwudzieste XX wieku. W takim razie
    wyprowadzam cię z błędu. To budynek z początku lat 50-ych XX wieku.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 12:48
    zoppoter napisał:
    > Aha. w XX wieku i to ponad 25 lat temu powstała też większość blokowisk z
    > wielkiej płyty. Również z tego okresu pochodzi całkiem spora ilość baraków,
    > budek i kiosków zwanych szumnie sklepami czy nawet centrami handlowymi.
    > Jesteśmy otoczeni samymi zabytkami.
    > Teraz już wiem, dlaczego drogi w Polsce są w takim stanie w jakim są. Asfalt
    na
    >
    > nich też pochodzi często z lat 60-ych i 70-ych, czyli ma powyżej 25 lat. Nie
    > wolno tych dróg przebudować, bo są zabytkowe.
    >
    > Chyba, że te twoje XX oznacza lata dwudzieste XX wieku. W takim razie
    > wyprowadzam cię z błędu. To budynek z początku lat 50-ych XX wieku.
    >

    Jak zwykle demagogia. Porownywanie solidnej budowli z blokowiskami. Tak, to co
    powstalo przed wojna jest dla mnie zabytkiem. Reprezentuje solidnosc i
    trwalosc. Zaraz sprawdze w sieci kiedy zbudowano dworzec w Gdyni Glownej.
    A nawet jesli w latach 50., demagogu, to trzeba byc naprawde pozbawionym dobrej
    woli by nie dostrzegac roznicy miedzy np. warszawskim MDM-em a koszmarem
    falowcow na Przymorzu.



    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 12:53
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Jak zwykle demagogia. Porownywanie solidnej budowli z blokowiskami. Tak, to
    > co
    > powstalo przed wojna jest dla mnie zabytkiem. Reprezentuje solidnosc i
    > trwalosc. Zaraz sprawdze w sieci kiedy zbudowano dworzec w Gdyni Glownej.

    Wystarczy, że przejrzysz niniejsze forum.

    > A nawet jesli w latach 50., demagogu, to trzeba byc naprawde pozbawionym
    > dobrej
    > woli by nie dostrzegac roznicy miedzy np. warszawskim MDM-em a koszmarem
    > falowcow na Przymorzu.

    Piszę prawdę. Jesli prawda jest według ciebie demagogią to juz nie moja wina. A
    jak już zaczniesz szukać w sieci, to znajdź ostatnią ustawe o zabytkach z 2003
    roku uchwalona przez sejm najjasniejszej (?) Rzeczypospolitej. I wtedy dopiero
    zastanów się kto jest demagogiem.


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 12:58
    Powtarzam: nawet jesli w latach 50., demagogu, to trzeba byc naprawde
    pozbawionym dobrej woli by nie dostrzegac roznicy miedzy np. warszawskim MDM-em
    a koszmarem falowcow na Przymorzu.

    Nie kieruje sie w istocie data, lecz solidnoscia i funkcjonalnoscia obiektu.
    Architekture lat 50 cechowal monumentalizm. Z uwagi na panujacy ustroj
    nawiazywala ona do budownictwa lat 30.

    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 13:03
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Powtarzam: nawet jesli w latach 50., demagogu, to trzeba byc naprawde
    > pozbawionym dobrej woli by nie dostrzegac roznicy miedzy np. warszawskim MDM-
    > em
    > a koszmarem falowcow na Przymorzu.

    Z braku argumentów powtarzasz juz wcześniej wygłoszone? To ja się wypisuję, nie
    mam czasu na przerzucanie sie powtórkami.
    Ty jak zwykle wiesz lepiej co ja mam na mysli. Gdzie ja napisałem, że nie widze
    rżnicy między falowcem a MDM? Wyłącznie TY mi to przypisujesz.


    > Z uwagi na panujacy ustroj
    > nawiazywala ona do budownictwa lat 30.

    A mnie się wydawało, że ustrój w latach 50-ych odżegnywał sie od czegokolwiek z
    lat 30-ych.


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 13:07
    zoppoter napisał:

    > A mnie się wydawało, że ustrój w latach 50-ych odżegnywał sie od czegokolwiek
    z lat 30-ych.
    >
    > Ideologicznie tak. Ale forma rzadow byla totalitarna. Stad wynikaly
    podobienstwa architektoniczne do lat 30.


    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 13:11
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > > Ideologicznie tak. Ale forma rzadow byla totalitarna. Stad wynikaly
    > podobienstwa architektoniczne do lat 30.

    Zechcesz mi wskazać jakiś polski dworzec z lat 30-ych w takiej monumentalnej
    formie? Albo jakiś równie monumentalny budynek w gdyńskiej zabudowie z lat 30-
    ych?

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 13:18
    zoppoter napisał:

    > Zechcesz mi wskazać jakiś polski dworzec z lat 30-ych w takiej monumentalnej
    > formie?
    Tego sie nie podejme, gdyz wymagaloby to wielu godzin szperania w sieci. Nie
    przesadzalabym z okresleniem formy dworca jako 'monumentalnej'.


    >Albo jakiś równie monumentalny budynek w gdyńskiej zabudowie z lat 30-
    > ych?

    Wyjdz na miasto i sam zobacz:)


    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 13:25
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > zoppoter napisał:
    > Tego sie nie podejme, gdyz wymagaloby to wielu godzin szperania w sieci. Nie
    > przesadzalabym z okresleniem formy dworca jako 'monumentalnej'.
    >

    To o czym napisałaś to: "Architekture lat 50 cechowal monumentalizm"? Bo
    jedynym tematem tej rozmowy jest dworzec w Gdyni.

    > Wyjdz na miasto i sam zobacz:)

    Widze to miasto codziennie. Pracuję w nim, przejeżdżam przez nie w drodze do
    pracy i z pracy. Nie zobaczyłem. Nawet ratusz jest bardziej stonowany w formie.


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 14:15
    Budownictwo dworcowe z uwagi na obslugiwana dzialalnosc nie miewa odpowiednikow
    w centrach miast.
    Budynek dworca zawsze odbiega architektura od innych budynkow uzytecznosci
    publicznej.

    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 15:06
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Budynek dworca zawsze odbiega architektura od innych budynkow uzytecznosci
    > publicznej.
    >
    I to odbieganie ma polegac na większej monumentalności dworca od ratusza, tak?


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 14:37
    Zippoterku, dzwonilam przed chwila do Wydzialu Architektury i mila pani
    powiedziala, ze dworzec zbudowano w l. 30.
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 15:05
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Zippoterku, dzwonilam przed chwila do Wydzialu Architektury i mila pani
    > powiedziala, ze dworzec zbudowano w l. 30.

    Bzdura. Windygo, nie chcę Cię pouczać, ale może przydałoby się doinformować
    urzędniczki w wydziale architekrtury...
    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • zoppoter 25.05.04, 15:11
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Zippoterku, dzwonilam przed chwila do Wydzialu Architektury i mila pani
    > powiedziala, ze dworzec zbudowano w l. 30.

    W latach 30-ych w gdyni nie wybudowano żadnego dworca. W latach 1926 - 1945
    funkcjonował dworzec, który możesz zobaczyć tu:

    www.gdynia.info.pl/historia/galeria.htm
    W 1945 roku zniszczyli go "wyzwoliciele" z armii sowieckiej.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 15:31
    Zabytkowe auta:)

    Zrob sobie ladna sygnaturke:)
    Skoro piszesz o 'zniszczeniach' dkonnanych przez armie radziecka dzieli nas
    znacznie wiecej niz tylko roznica gustow :(

    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 15:35
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Skoro piszesz o 'zniszczeniach' dkonnanych przez armie radziecka dzieli nas
    > znacznie wiecej niz tylko roznica gustow :(

    Nawet wiem co nas dzieli. Otóż ja przyjmuję do wiadomości FAKTY wszystkie, a ty
    tylko te, które są ci wygodne.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 17:32
    Nie. Insynuacja, ze zniszczenia, wyzwoliciele w cudzyslowiu i okreslenie
    sowiecka (uzywane przez wrogow Rosji) to ideologia a nie fakty.

    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 20:20
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Nie. Insynuacja, ze zniszczenia,

    Insynuacja? Naprawdę myslisz że dworzec w Gdyni sam sie rozwalił?

    > wyzwoliciele w cudzyslowiu

    To bylo zagrabienie a nie wyzwolenie. Zmiana okupanta na bardziej perfidnego,
    bo udalo mu się wmówić ludziom, że ich wyzwolil.

    > i okreslenie
    > sowiecka (uzywane przez wrogow Rosji) to ideologia a nie fakty.
    >

    Z tego wynika, że caly świat, łącznie z krajami dawnego bloku wschodniego,
    skaładał się z wrogów Rosji. We wszystkich bowiem jezykach (oprócz polskiego)
    rosyjskie słowo "sowiet" w nazwie państwa stosowano w tej właśnie formie.

    I to są fakty, a nie ideologia.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 20:33
    Nie rozbijaj moich postow na czesci:)
    Nie jestes w sumie napastliwy, jestes raczej spokojny, mimo, ze chcialam z Toba
    isc na noze dlatego - peace:)
    Ja jestem rusofilka i ma troche inaczej poukladane:) Hej:)
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 17:33
    Zapytaj mnie jak sie robi ladna sygnaturke :)))
    Taki jestes zacietrzewiony, ze nawet nie zauwazyles znakow pokoju? ;)
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 20:21
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Zapytaj mnie jak sie robi ladna sygnaturke :)))
    > Taki jestes zacietrzewiony, ze nawet nie zauwazyles znakow pokoju? ;)

    Zauważyłem. Oczy mam zdrowe. Ale chyba nie mam obowiązku reagować na to?

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 20:34
    Nie masz.

    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • 18kwie2004 26.05.04, 11:23
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10388&w=12480279&a=12644681:
    "przychodze adorowac Gdynie. Przepychanki mnie nie interesuja"

    Gdyby nie było takich uroczych złośnic jak baranek na gazie, życie z aniołami
    typu Windyga byłoby jak ajerkoniak słodzony cukrem.
  • narysuj.mi.baranka 26.05.04, 15:10
    Ojej, no wiem, ale Zoppoterek mnie sprowokowal normalnie:) Niemniej i tak
    staralam sie wprowadzic ton pacyfistyczny:)
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
  • windyga 25.05.04, 17:21
    Kochany baranku - awanturniku;))!
    Zoppoter ma rację historyczną - budynek,który dzis jest dworcem PKP powstał po
    wojnie. I niektórzy, nawet jest ich niemało - twierdza, że ma swoisty wdziek -
    socrealistycznej architektury. Włącznie z graffiti na ścianach, w halu głównym.
    Budynek jest dzis okropnie zapaskudzony z zewnątrz i w środku. Nie jest
    funkcjonalny, bo właśnie zagracony, przypadkowymi budami i budkami, reklamami,
    szyldami itp. a ponadto i jego zadania sie troche zmieniły w stosunku do
    niegdysiejszych.
    I jeszcze w kwestii urzędniczki z wydz.architektury. Może to qui pro quo? Może
    myslała o budynku dworca morskiego, tego przy ul.Polskiej?
    Wrazie watpliwości dotyczacej zabytków sugeruje kontakt z fanstastycznym panem,
    dr Robertem Hirschem, który jest Miejskim Konserwatorem Zabytków. Na pewno
    fachowo rozstrzygnie spory...
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • narysuj.mi.baranka 25.05.04, 17:41
    Kochana Windygo aniele gdynski nasz:)
    Masz racje:) Chyba wlasnie wdziek socrealistyczny tak na mnie podzialal:)
    Masz tez absolutna racje, ze dworzec jest karygodnie zaniedbany. Ubolewam nad
    tym:(



    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
    Wczesniejsza aktywnosc jako: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • zoppoter 25.05.04, 08:17
    windyga napisała:

    > Pobawmy się w małych futurologów. Czy za 20-lat :
    > - bedzie w Gdyni nowy dworzec PKP?

    Nie. Osobiscie mam nadzieję, że nowy dworzec razem z całą stacja powstanie, ale
    nie pod zarządem PKP.

    > - hotel z basenami na Polance Redłowskiej?

    On cos długo powstaje...

    > - park botaniczny na Kolibkach

    Niezły pomysł. Miałbym w miarę blisko, hi hi hi

    > - wieża widokowa na Kamiennej Górze?

    Oj, to by chyba nie było zbyt ładne. Już ten wielki krzyż na szczycie psuje
    krajobraz, a Ty jeszcze wieżę chcesz wstawić... Co innego tam, gdzie stoja
    resztki tej wieży miedzy Witominem i Wzgórzem Focha.

    > - tor saneczkowy w Orłowie?

    A gdzie konkretnie?

    > - albo inne fajne rzeczy?

    Przydałoby się uzupełnić zabudowę śrómieścia i paru innych miejsc. Zgodnie z
    przedowjennymi projektami. Wciąż istnieje sporo dziur miedzy kamienicami
    zbudowanymi przed wojną.



    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • windyga 25.05.04, 10:17
    zoppoter napisał:
    >
    > > - hotel z basenami na Polance Redłowskiej?
    >
    > On cos długo powstaje...

    To pewnie znak koniunktury na takie inwestycje... Dzierżawca płaci miastu, ale
    nie buduje. Pewnie czeka na lepsze czasy...
    >
    > > - park botaniczny na Kolibkach
    >
    > Niezły pomysł. Miałbym w miarę blisko, hi hi hi

    Właściwie,to i juz teraz można miło spędzić czas w parku Kolibki. Jest dziko,
    cicho, piękne, stare drzewa, a nawet pozostałości "światyni dumania" królowej
    Marysieńki - tuż przy plaży. Park botaniczny, to rowniutkie alejki, nie deptać
    trawników itp. Ale lepiej żeby powstał w Gdyni niz gdzie indziej;))
    >
    > > - wieża widokowa na Kamiennej Górze?
    >
    > Oj, to by chyba nie było zbyt ładne. Już ten wielki krzyż na szczycie psuje
    > krajobraz, a Ty jeszcze wieżę chcesz wstawić... Co innego tam, gdzie stoja
    > resztki tej wieży miedzy Witominem i Wzgórzem Focha.
    Ja wcale nie che! Ja tylko wiem ( a można to sprawdzić na portalu
    www.gdynia.pl), że jest projekt by taka wieża stanęła. Tylko, że za pieniądze
    jakiegoś prywatnego inwestora. Miasto na to nie da forsy (podobno ok. 2 mln zł).
    Swoja drogą, zastanawia mnie, dlaczego na szczycie Kamiennej Góry zwykle jest
    pusto. Nie wtaczaja sie tu wycieczki, choć tłumy przewalaja sie na Skwerze. A
    przeciez jest stąd przepiekny widok!
    >
    > > - tor saneczkowy w Orłowie?
    >
    > A gdzie konkretnie?
    >
    Wiem, że jest prywatna osoba, która zamierza 2ydzierżawic od miasta teren w
    okolicy ul.Adwokackiej. Jest już ze strony miasta przygotowany dokument,który
    oznacza wolewydzierżawienia. Teraz pewnie powisi sobie takie ogłoszenie przez
    kilka tygodni, obwieszczając wszystkim potencjalnie zainteresowanym pomysł,no i
    może juznadchodzacej zimy tor powstanie... na razie odbywaja sie tam crossy
    rowerowe
    > > - albo inne fajne rzeczy?
    >
    > Przydałoby się uzupełnić zabudowę śrómieścia i paru innych miejsc. Zgodnie z
    > przedowjennymi projektami. Wciąż istnieje sporo dziur miedzy kamienicami
    > zbudowanymi przed wojną.
    Tak, ale to sa tereny prywatne. I to prywatni wlaściciele beda sprzedawać.
    Słyszałam, że rodzina Skwierczów ogłosiła wolę sprzedaży terenu przy ul.Wł.Iv,
    obok Batorego. Czy sprzedali - nie wiem.
    >
    >
    >


    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • zoppoter 25.05.04, 10:46
    windyga napisała:

    > Swoja drogą, zastanawia mnie, dlaczego na szczycie Kamiennej Góry zwykle jest
    > pusto. Nie wtaczaja sie tu wycieczki, choć tłumy przewalaja sie na Skwerze. A
    > przeciez jest stąd przepiekny widok!

    Bo to trzeba piechotka pod górkę podreptać. Nóżkami ruszać. A moze nawet wziąć
    kilka głębszych oddechów. I ruszać rączką przy ścieraniu dwóch kropel potu z
    oblicza turysty.

    > Tak, ale to sa tereny prywatne. I to prywatni wlaściciele beda sprzedawać.
    > Słyszałam, że rodzina Skwierczów ogłosiła wolę sprzedaży terenu przy
    > ul.Wł.Iv,
    > obok Batorego. Czy sprzedali - nie wiem.

    No ale Ty pytałas co ma się w gdyni zmienić. Nie mówiłaś, że chodzi o zmiany
    czynione przez ratusz. Wszak postulowana przez Ciebie przebudowa dworca
    ("zabytkowego", hi hi hi) też nie leży w gestii miasta.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • x2468 25.05.04, 11:09
    Ten pomysl z wieza widokowa na "Gubalowce"wydaje sie byc z rodzaju "koszmarnych
    snow cukiernika".Wystarczy usunac zbyz wysokie drzewa,a na ich miejsce posadzic
    inne nisko pienne.Mozna ewentualnie pomyslec o tarasie widokowym na istniejacej
    restauracji.Odpowiednim miejscem na platforme widokowa wydaje sie byc miejsce
    gdzie stoja jej resztki w okolicach gdzie kiedys byla cegielnia.Przynajmniej
    tak samo piekny (dla mnie osobiscie zdecydowanie ciekawszy) jest widok z
    okolicy radiostacji na Oksywiu.Jeszcze innym dobrym miejscem jest wzgorze w
    okolicy Dworca Glownego.
    Jesli mowa o tym ostatnim,to jest on zabytkiem.Wzorem budownictwa
    socrealistycznego,przez niektorych zwanych "epoka ciemienia lupanego".Inna
    sprawa jest poczucie estetyki poszczegolnych osob.Nie tak dawno temu
    budownictwo secesyjne bylo uwazane za przyklad zlego smaku.Niemcy do zabytkow
    chronionych,zaliczyli Aleje Stalina czyli dzisiejsze Landsberger
    Allee.Wybudowano je w tym samym czasie co Dworzec Gdynski,w takim samym
    stylu.Dodatkowo fasady domow oklejono kaflami.Wiadomo,Niemcy zawsze byli lepsi.
  • zoppoter 25.05.04, 11:29
    x2468 napisał:

    > Jesli mowa o tym ostatnim,to jest on zabytkiem.Wzorem budownictwa
    > socrealistycznego,przez niektorych zwanych "epoka ciemienia lupanego".

    Jest zabytkiem wpisanym w rejestr zabytków, czy jest zabytkiem, bo ma 50 lat i
    reprezentuje tamten styl, ale bez formalnego statusu zabytku?

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • windyga 25.05.04, 12:17
    Aaaa zapomniałam jeszcze o tzw. Miedzytorzu, czyli Strefie Rozwoju Centrum
    Miasta. To jest 100 ha w środku Gdyni,leżących odłogiem. Kolej jest
    użytkownikiem wieczystym tych torowisk i pewnie cokolwiek sie tu zacznie dziać
    dopiero po prywatyzacji PKP. Kilka lat temu wizjonerzy przedstawiali ten teren
    jako gdyński Manhattan ( nie mylic z domem towarowym we Wrzeszczu;)) Ma to byc
    strefa przenikania sie funkcji portu i miasta - banki, ubezpieczenia, maklerzy,
    hotele, restauracje, krótko mowiąc - biznes.
    Jak sądzicie - za 20 lat to sie ziści? I czy chcielibyście tego?
    Gdynia, to fajne miasto
  • zoppoter 25.05.04, 12:44
    windyga napisała:

    > Jak sądzicie - za 20 lat to sie ziści?

    Nie. Juz kolejarskie związki zawodowe dopilnują, żeby na PKP nic sensownego się
    nie wydarzyło. Mysle o prywatyzacji oczywiście.

    > I czy chcielibyście tego?

    Tak.

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • x2468 25.05.04, 18:48
    Odnosnie Twojej uwagi odnosnie dworca.Mysle ze nie "spelnia wymogow".Zbyt
    mlody,i do tego zbudowany w paskudnych czasach.Jednak czas pedzi.Drugiego
    takiego soc dworca w Polsce nie ma i nie bedzie.Jednym slowem unikat.Mysle ze
    zniszczono juz wystarczajaco duzo rzeczy,tylko dlatego ze nie byly
    zabytkami.Wtedy kiedy byly ciete na zlom czy tluczone,palone wywalane na
    smietnik.Ile wart bylby dzisiaj sklad pociagu wraz z parowozem
    tzw "lukstorpeda",ktora kiedys wyruszala z Gdyni w Polske?Wtedy kiedy ja cieto
    60gr za kg minus koszty ciecia.Czy ocalal choc jeden sklad kolejki
    elektrycznej.Tej jeszcze Berlinskiej?
  • x2468 25.05.04, 19:06
    Jeszcze jedno.Troche namieszalem.Ta socrealistyczna aleja w Berlinie to nie
    Landsberska(Gorzowska),lecz Frankfucka (Frankfurter Alle).Innym miejscem gdzie
    pieczolowicie odnowiono Socrealistyczna tworczosc sa grafiti na budynku
    Ministerstwa Finansow,dawniej Domu Ministerstw a jeszcze wczesniej Ministrestwa
    Lotnictwa.Pozostawiono rowniez pomniki zolnierzy Sowieckich,Liebknechta,ulice
    K.Marksa,Rozy Luksemburg i jeszcze paru innych.W Reichstagu mozna podziwiac
    pieknie zakonserwowany napis wykonany przez zwycieskiego Krasnoarmiejca.
    Tak przy okazji.Co sie stalo z Gdynska "Cnota"?
  • zoppoter 26.05.04, 08:05
    x2468 napisał:

    > Jeszcze jedno.Troche namieszalem.Ta socrealistyczna aleja w Berlinie to nie
    > Landsberska(Gorzowska),lecz Frankfucka (Frankfurter Alle).

    Nie szkodzi, hi hihi. I tak nie bardzo wiem gdzie to jest. Byłem w Berlinie
    tylko 2 tygodnie i to raczej w jego zachodniej części.

    > Innym miejscem
    > gdzie
    > pieczolowicie odnowiono Socrealistyczna tworczosc sa grafiti na budynku
    > Ministerstwa Finansow,dawniej Domu Ministerstw a jeszcze wczesniej
    > Ministrestwa
    > Lotnictwa.Pozostawiono rowniez pomniki zolnierzy Sowieckich,Liebknechta,ulice
    > K.Marksa,Rozy Luksemburg i jeszcze paru innych.W Reichstagu mozna podziwiac
    > pieknie zakonserwowany napis wykonany przez zwycieskiego Krasnoarmiejca.

    Może ustalmy sobie coś. Ja nie postulowałem wyburzenia dworca w Gdyni.
    Kwestionowałem jedynie jego "zabytkowość" i wartościowość jako znaku czasów
    stalinowskich. Te wątpliwości mam nadal pomimo tych zachowanych obiektów w
    Berlinie. Co więcej, zwazywszy na "osiągnięcia" współczesnych architektów w
    starym Gdańsku, mam obawy że ten budynek po modernizacji całej stacji w Gdyni
    bedzie wyglądać jeszcze paskudniej niż teraz. Wszak nie należy sie spodziewać,
    że ktoś na peronach postawi wiaty w monumentalnym socrealistycznym stylu...

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • zoppoter 25.05.04, 20:13
    x2468 napisał:

    > Odnosnie Twojej uwagi odnosnie dworca.Mysle ze nie "spelnia wymogow".Zbyt
    > mlody,i do tego zbudowany w paskudnych czasach.Jednak czas pedzi.Drugiego
    > takiego soc dworca w Polsce nie ma i nie bedzie.Jednym slowem unikat.

    No, to akurat prawda. Ale zważ, że stacja w Gdyni ogólnie wygląda źle. Brak
    zadaszeń na peronach, w dodatku niskich, Nowoczesne zejścia do tunelu w ogóle
    nie pasujące do socdworca. Stan techniczny zarówno budynków jak peronów i
    tunelu jest katastrofalny. Ta stacja musi w końcu być zmodernizowana, to w
    końcu główna stacja pasażerska w Trójmieście a wygląda ohydnie. A ogólna
    modernizacja z pozostawieniem bez zmian budynku socdworca może skończyć się
    kompletną klapą estetyczną, że sie tak wyrażę...

    > Mysle ze
    > zniszczono juz wystarczajaco duzo rzeczy,tylko dlatego ze nie byly
    > zabytkami.Wtedy kiedy byly ciete na zlom czy tluczone,palone wywalane na
    > smietnik.

    Nie mnie to mów, siedzę w tych tematach nie od wczoraj. W Polsce po prostu nie
    ma nawyku szanowania zabytków techniki. To oczym piszesz dzieje sie w dalszym
    ciągu...

    > Ile wart bylby dzisiaj sklad pociagu wraz z parowozem
    > tzw "lukstorpeda",ktora kiedys wyruszala z Gdyni w Polske?

    Lukstorpeda to był spalinowy wagon motorowy, produkcji szwajcarskiej, kursował
    między Warszawka, Krakowem i Zakopanem. Po wojnie ostała się jedna sztuka,
    pocieta na złom w latach 60-ych. W Gdyni go nie było.

    A wagony z parowozem? W latach 90-ych PKP skasowały wszystkie wagony z lat 50-
    ych (miały jednoczęściowe okna i harmonijkowe przejścia międzywagonowe), nie
    pozostawiono ani sztuki dla celów muzealnych. Parowozy? Jest kilka w
    Wolsztynie, nie ma odpowiednich dla nich wagonów...


    > 60gr za kg minus koszty ciecia.Czy ocalal choc jeden sklad kolejki
    > elektrycznej.Tej jeszcze Berlinskiej?

    Nawet więcej niż jeden. Kilka z nich przebudowano na pociągi sieciowe, do
    napraw i budowy sieci trakcyjnej. Mozna je spotkać w Gdansku koło Bray
    Oliwskiej i w Gdyni Orłowie. Ponadto jeden lub dwa wagony trafiły po takiej
    właśnie słuzbie do skansenu w Kościerzynie. Odnowiono je od zewnątrz.
    Ale to w tym kraju wyjątek od reguły...


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • x2468 26.05.04, 00:52
    Modernizacja i rozbudowa jest jak najbardziej potrzebna.Jestem przeciw
    rozebraniu budynkow i pobudowniu nowych.Mysle ze nalezy zachowac bryle
    budynku,wraz z popisami owczesnych architektow,i to co mozliwe
    wewnatrz.Zostawic i przywrocic dawna funkcje "budynkowi"na peronie trzecim
    (hehe).Oczywiscie w starym wystroju.Cala reszta o ktorej piszesz jest jak
    najbardziej potrzebna.W XXI wieku trudno wyobrazic sobie brak zadaszen,pelne
    budek i pijakow hale,resztki peronow itd.
    kiedys kursowal z Gdyni do Kosciezyny(moze Krzyza)wagon motorowy,zwany przez
    nas lukstorpeda.Wydaje mi sie zebyl budowy Wegierskiej.Byl jeszcze sklad z w
    pelni obudowana lokomotywa parowa.
    Jak wynika z Twojego wpisu ocalaly te wagony kolei podmiejskiej ktore
    przebudowano i odnowione od zewnatrz w skansenie.Dobre i to.Szkoda ze nie te z
    drewniannym wystrojem wnetrza.Ma takie w swojej kolekcji Muzeum Techniki w
    Berlinie.Moze kiedys uda sie pare wydlubac?
    Niszczenie zabutkow nie jest polska specjalnoscia.Muzea Niemieckie uzupelnily
    kolekcje parowozow przez zakupy w...Polsce.Sami swoje zniszczyli,a kiedy sie
    ockneli prawie niczego nie bylo.Trafily sie parowozy z polski i upadlego NRD.W
    wspomnianym Muzeum Techniki stoi pod chmurka rozpadajaca sie w zaden sposob nie
    zabezpieczona pierwsza elektryczna lokomotywa produkcji AEG.Kiedys nalezal do
    niej rekord swiata w predkosci.Dzisij stoja zalosne resztki.Wlasiwie ostojnica
    na kolach z resztka silnika.Te piekne ktore czasami widzimy na trasie,sa
    wlasnoscia prywatnych zapalencow.Najczesciej spolek "zakreconych"milosnikow
    kolei.Wiele pochodzi z PKP.
  • zoppoter 26.05.04, 07:58
    x2468 napisał:

    > kiedys kursowal z Gdyni do Kosciezyny(moze Krzyza)wagon motorowy,zwany przez
    > nas lukstorpeda.Wydaje mi sie zebyl budowy Wegierskiej.

    SN61, zwany przez kolejarzy Ganzem (od fabryki na Węgrzech) lub Claytonem (od
    formy która sprzedała Ganzowi licencję na motory).

    > Byl jeszcze sklad z w
    > pelni obudowana lokomotywa parowa.

    Masz na mysli opływowa otulinę? Jesli tak, to musiał to być niemiecki parowóz
    serii 03, na PKP oznaczony jako Pm3. Wszystkie pocięto w latach 60-ych...

    > Jak wynika z Twojego wpisu ocalaly te wagony kolei podmiejskiej ktore
    > przebudowano i odnowione od zewnatrz w skansenie.Dobre i to.Szkoda ze nie te
    > z
    > drewniannym wystrojem wnetrza.Ma takie w swojej kolekcji Muzeum Techniki w
    > Berlinie.Moze kiedys uda sie pare wydlubac?

    Jest jeszcze taki wagon w Norymberdze. Wydłubac od Niemców? W życiu sie nie
    uda. Ale możnaby próbować przywrócić dawny wygląd i wystrój tym, które zostały.
    Tylko kto i za co to zrobi? Przecież nie PKP...

    > Niszczenie zabutkow nie jest polska specjalnoscia.Muzea Niemieckie uzupelnily
    > kolekcje parowozow przez zakupy w...Polsce.Sami swoje zniszczyli,a kiedy sie
    > ockneli prawie niczego nie bylo.Trafily sie parowozy z polski i upadlego .
    > NRD.

    Nooo, troche przesadziłeś z tym "prawie nic". W Niemczech dla celów muzealnych
    pozostawiano tabor co najmniej od lat 60-ych. Wcześniej rzeczywiście tego nie
    robiono, ale to dotyczy bardzo starego taboru, z początku XX wieku.
    Rzeczywiście troche taboru ściągnięto z Polski i całe szczęście. Bo w Polsce
    nikt nie myslał o kolejach muzealnych, te parowozy poszłyby na złom.

    > W
    > wspomnianym Muzeum Techniki stoi pod chmurka rozpadajaca sie w zaden sposob
    > nie
    > zabezpieczona pierwsza elektryczna lokomotywa produkcji AEG.Kiedys nalezal do
    > niej rekord swiata w predkosci.Dzisij stoja zalosne resztki.Wlasiwie
    > ostojnica
    > na kolach z resztka silnika.

    Skoro to sama ostojnica to nie ma czego zabezpieczać właściwie. Planują tam
    jakąś renowację, albo może szukają drugiej, żeby zrobić jedną z dwóch?

    > Te piekne ktore czasami widzimy na trasie,sa
    > wlasnoscia prywatnych zapalencow.Najczesciej spolek "zakreconych"milosnikow
    > kolei.Wiele pochodzi z PKP.

    Tu też należy się sprostowanie. Te lokomotywy i wagony "pochodzące z PKP", w
    rzeczywistości są w większości produkcji niemieckiej i pochodzą z dawnego DRG
    albo nawet z K.P.E.V. PKP przejęły je i eksplowatowały w wyniku dwóch wojen
    swiatowych. Nie sądze, żeby tabor pochodzący rzeczywiście z PKP była aż tak
    bardzo hołubiony w Niemczech. Choć mozliwe, że są i takie przypadki. Tak czy
    inaczej, jestem pewien, że te wywiezione z Polski lokomotywy (zarówno
    niemieckie jak polskie) dzięki temu właśnie ocalały.


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • x2468 26.05.04, 09:01
    zoppoter napisał:

    > x2468 napisał:
    >
    > > kiedys kursowal z Gdyni do Kosciezyny(moze Krzyza)wagon motorowy,zwany prz
    > ez
    > > nas lukstorpeda.Wydaje mi sie zebyl budowy Wegierskiej.
    >
    > SN61, zwany przez kolejarzy Ganzem (od fabryki na Węgrzech) lub Claytonem (od
    > formy która sprzedała Ganzowi licencję na motory).
    >
    > > Byl jeszcze sklad z w
    > > pelni obudowana lokomotywa parowa.
    >
    > Masz na mysli opływowa otulinę? Jesli tak, to musiał to być niemiecki parowóz
    > serii 03, na PKP oznaczony jako Pm3. Wszystkie pocięto w latach 60-ych...
    >
    > > Jak wynika z Twojego wpisu ocalaly te wagony kolei podmiejskiej ktore
    > > przebudowano i odnowione od zewnatrz w skansenie.Dobre i to.Szkoda ze nie
    > te
    > > z
    > > drewniannym wystrojem wnetrza.Ma takie w swojej kolekcji Muzeum Techniki w
    >
    > > Berlinie.Moze kiedys uda sie pare wydlubac?
    >
    > Jest jeszcze taki wagon w Norymberdze. Wydłubac od Niemców? W życiu sie nie
    > uda. Ale możnaby próbować przywrócić dawny wygląd i wystrój tym, które
    zostały.
    Wiem ze w Berlinie stoja takie wagony w rezerwach Muzeum Techniki
    >
    > Tylko kto i za co to zrobi? Przecież nie PKP...
    >
    > > Niszczenie zabutkow nie jest polska specjalnoscia.Muzea Niemieckie uzupeln
    > ily
    > > kolekcje parowozow przez zakupy w...Polsce.Sami swoje zniszczyli,a kiedy s
    > ie
    > > ockneli prawie niczego nie bylo.Trafily sie parowozy z polski i upadlego .
    >
    > > NRD.
    >
    > Nooo, troche przesadziłeś z tym "prawie nic". W Niemczech dla celów
    muzealnych
    > pozostawiano tabor co najmniej od lat 60-ych. Wcześniej rzeczywiście tego nie
    > robiono, ale to dotyczy bardzo starego taboru, z początku XX wieku.
    > Rzeczywiście troche taboru ściągnięto z Polski i całe szczęście. Bo w Polsce
    > nikt nie myslał o kolejach muzealnych, te parowozy poszłyby na złom.
    >
    > > W
    > > wspomnianym Muzeum Techniki stoi pod chmurka rozpadajaca sie w zaden sposo
    > b
    > > nie
    > > zabezpieczona pierwsza elektryczna lokomotywa produkcji AEG.Kiedys nalezal
    > do
    > > niej rekord swiata w predkosci.Dzisij stoja zalosne resztki.Wlasiwie
    > > ostojnica
    > > na kolach z resztka silnika.
    >
    > Skoro to sama ostojnica to nie ma czego zabezpieczać właściwie. Planują tam
    > jakąś renowację, albo może szukają drugiej, żeby zrobić jedną z dwóch?
    drugiej takie nie ma.
    >
    > > Te piekne ktore czasami widzimy na trasie,sa
    > > wlasnoscia prywatnych zapalencow.Najczesciej spolek "zakreconych"milosniko
    > w
    > > kolei.Wiele pochodzi z PKP.
    >
    > Tu też należy się sprostowanie. Te lokomotywy i wagony "pochodzące z PKP", w
    > rzeczywistości są w większości produkcji niemieckiej i pochodzą z dawnego DRG
    > albo nawet z K.P.E.V. PKP przejęły je i eksplowatowały w wyniku dwóch wojen
    > swiatowych. Nie sądze, żeby tabor pochodzący rzeczywiście z PKP była aż tak
    > bardzo hołubiony w Niemczech. Choć mozliwe, że są i takie przypadki. Tak czy
    > inaczej, jestem pewien, że te wywiezione z Polski lokomotywy (zarówno
    > niemieckie jak polskie) dzięki temu właśnie ocalały.
    Piszac pochodzace z PKP mialem na mysli ostatniego wlasciciela.Sa
    holubione,poniewarz zbudowano je w zakladach Borsiga czy Schihaua.
    Zainteresowanie na odbudowe starych parowozow przyszlo z do Niemiec z Angli
    (podobnie zreszta jak umiejetnosc budowy maszyn parowych).Brytyjczycy maja cala
    mase starych,wypieszczonych maszyn parowych.rowniez tych z poczatkow wieku pary.
    >
    >
  • windyga 26.05.04, 10:00
    Macie imponująca wiedzę i strasznie sie cieszę, że dzielicie sie nia na tym
    forum:))

    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 26.05.04, 11:13
    [a propos debaty o zabytkach - nie - zabytkach i wyburzaniu, powyżej]

    w każdym razie mam nadzieję, że nie zostanie zrealizowany pomysł bodaj Wajdy, o
    którym coś mi się obiło o uszy. Jeśli dobrze pamiętam, miałaby to być jakaś
    zanurzająco-wynurzająca monumentalna platforma pomnikowa, bodaj czy nie
    oświetlona (również pod wodą), zlokalizowana gdzieś na wejściu do Portu.

    Być może strach wyolbrzymił moje wyobrażenie o potworze, niemniej mam upiorne,
    kiczowate wizje o tej bzdurze. Widzę ją jako pomnik arogancji i buty, coś w
    rodzaju autostrady przez Wrota Chałubińskiego do Czechosłowacji, kolejkę zębatą
    na Świnicę czy Pomnik Legionistów w Morskim Oku (też świecący na kolorowo). To
    z niezrealizowanych (ale na serio rozważanach w latach propagandy sukcesu). A
    ze zrealizowanych: kolejka na Kasprowy.
  • narysuj.mi.baranka 26.05.04, 15:13
    Czytalam o tym kiedys w Magazynie GW ! Mial to byc pomnik Solidarnosci - orzel
    wynurzajacy sie z fal, kilkadziesiat metrow od brzegu.
    Zgadzam sie z Toba, ze zaleznie od realizacji mogloby to byc albo jarmarczne
    albo subtelne.
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
  • 18kwie2004 26.05.04, 15:32
    Ja broń boże nie uważam, że zależnie od realizacji. Wręcz przeciwnie - sądzę że
    to będzie kicz niezależnie od inwencji pomysłodawcy, architekta, wykonawcy i
    głównego księgowego.
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 26.05.04, 15:37
    Masz racje. Jesli bedzie podswietlony i wielki to wyjdzie... paw.
    --
    'One cat just leads to another' - E.Hemingway
    Sadyba:)
  • jantarowa 26.05.04, 16:19
    na szczęście zarzucono ten pomysł :)
  • windyga 26.05.04, 21:38
    jantarowa napisała:

    > na szczęście zarzucono ten pomysł :)



    Znam te historieod samego poczatku, czyli od spotkania A.Wajdy z publicznoscia,
    w domku Żeromskiego w Orłowie. To było chyba 5 lat temu.

    On doprawdy chciał,żeby z wody wynurzał sie i chował (kucał?) wielki ptaszor -
    najlepiej orzeł, symbolizujący nasza odwieczna walke o wolność,przy dźwiękach
    poteżnej muzyki o pelnych godzinach...
    I wiecie, co, że ten operetkowy pomsył był brany pod uwage
    przez ....marynarkewojenna. Byłam świadkiem całkiem poważnej
    operacji,polegającej na pomiarach głebokosci w róznych odstepach od brzegu, na
    wysokości Bulwaru Nadmorskiego. A pomiarów dokonywał jedenz naszych dzielnych
    okretów! Tyle, że sieokazało, iz ciagle i furt jest max 5 m! A orzełmial mieć
    wg.pana A.W. 25 - 30 m wysokości. Zatem nawet jakby kucnął,to by sie nie
    schowal. Ha,ha.ha. No i zaczelismy sobie dworować, że jakby sie wynurzał to
    wyciagałby przy okazji te wszystkie sieci,opony, rowery - czym chata bogata...
    Jakas firma hydrauliczna to miała ochote opracować technologie kucania. O
    Boże , ile było z tego powodu dowcipasów.
    Uspokoje Was jednak NIGDY ten pomysl nie mial być realizowany za pieniądze
    publiczne. Mial to sfinansować jakiś bliżej nieznany a hojny filantrop z dużą
    megalomanią... Pan A.W. jako przykład podawal Japończyków,ktorzy sfinansowali
    wydrwiwany u zarania pomysł budowy centrum Manga w Krakowie, który przeciez
    ziscil sie. Zatem...
    --
    Gdynia, to fajne miasto

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka