Dodaj do ulubionych

Gdynianie na plazy? ;)

25.07.04, 23:02
Jak mieszkalam w Gdyni i jak przyjezdzalam na dluzej latem to pedzilam
szybkim krokiem do Sopotu o spowrotem wzdluz brzegu. Nienawidze lezec
plackiem na piasku! No, chyba ze na pustej plazy w towarzystwie przyjaciol,
zeby poszalec, wypic, kapac sie, spac etc.
--
Planeta Vege:)
Edytor zaawansowany
  • seahowk 02.08.04, 10:52
    Ja leżę zazwyczaj na plazy na Biabich Dołach a spacerem chodzę doe Rewy na piwo
    Pz
    seahowk
  • windyga 02.08.04, 11:56
    Ja biadam, że w okresie od 1 maja do końca wrzesnia nie mogechodzić na ulubione
    spacery plażą z redłowa do Orłowa i Sopotu - w towarzystwie mojej psiny:(( Bo
    zakaz! I plaża własciwie latem sie dla mnie w Gdyni nie liczy. Chyba, że
    raniusieńko, około 7.00, kiedy nie ma tłuszczy i tłoku:))
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • narysuj.mi.baranka 04.08.04, 14:13
    windyga napisała:

    > Ja biadam, że w okresie od 1 maja do końca wrzesnia nie mogechodzić na
    ulubione
    >
    > spacery plażą z redłowa do Orłowa i Sopotu - w towarzystwie mojej psiny:(( Bo
    > zakaz!

    No wlasnie :( Gdynia niby we wszystkim przoduje, ale wydzielonej plazy dla
    pieskow nie ma!


    --
    Planeta Vege:)
  • rotos 03.08.04, 14:31
    Autem (albo autobusem) podjechać na parking w Redłowie, za szpitalem i stąd
    można rozpocząć urokliwy spacer spacer. Lasem w dół, do plaży a potem pod
    klifem do mola w Orłowie. Po krótkim odpoczynku na ławce, na molo - powrót, ale
    koniecznie górą, czyli po klifie. Co za widoki!:-)
    Czekają nas tam też.... niespodzianki. Otóż możemy spotkać całkiem sporą
    rodzinkę dzików, a może nawet dwie, bo ostatnio doliczyłem sie 18stu osobników.
    Uspokajam, że zwierzątka te nie są obecnie groźne - młode już podrosły, ale...
    radzę omijać dużym łukiem to stadko bo postura dominującego knura jest naprawdę
    imponująca. Warto spojrzeć też w górę i odnaleźć dzięcioła czy też sójkę.
    Zaletą tej trasy jest też to, że nawet w sezonie nie ma tam aż tak wiele osób.
    W upalne dni, popołudniami panuje już tam miły cień.
    Pozostałe pory roku też są świetne na wizytę pod klifem. Szczególnie po
    sztormach można podziwiać moc żywiołu. Jesienią, wiosną praktyczne co tydzień
    klif się zmienia. Fajnie, że w środku miasta mamy taki rezerwat.
  • 18kwie2004 03.08.04, 15:15
    ale tak w ogóle, to chyba oprócz obu klifów (Orłowo i Oksywie) Gdynia nie ma
    zbyt wiele naturalnych atrakcji przyrodniczych, nawet w porównaniu z niektórymi
    sąsiednimi miejscowościami. Jakiś czas temu byłem na Wyspie Sobieszewskiej -
    rany, tam to jest do zwiedzania!

    No chyba że się mylę, wtedy proszę o listę tychże atrakcji. Autochtoniczna
    flora i fauna spotykana na ulicach po 23-ciej oraz pojawiająca się w okresach
    letnich stonka się nie liczy.
  • windyga 03.08.04, 16:54
    18kwie2004 napisała:

    > ale tak w ogóle, to chyba oprócz obu klifów (Orłowo i Oksywie) Gdynia nie ma
    > zbyt wiele naturalnych atrakcji przyrodniczych, nawet w porównaniu z
    niektórymi
    >
    > sąsiednimi miejscowościami. OOO, bo mi sie narazisz okrutnie. My nie mamy
    przyrodniczych skarbów?!!!
    A rezerwat Kacze Łęgi, a rezerwat Cisów (Cisowa), a tysiące kormoranów na
    torpedowni, a jedyna wkraju urządzona aleja bukowa (wzdłuzal.Piłsudakiego), a
    stare wspaniałe drzewa - pomniki przyrody w Parku Kolibki,
    I dlaczego ma się nie liczyć dzik, jeż, wiewiórka które mozna zobaczyc prawie w
    całym mieście i to z okna. Przeciez to jest własnie główny walor Gdyni, że
    przyrode mamy na wyciagnięcie ręki.
    albo --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 04.08.04, 10:08
    ... to brzmi jak tupot białych mew...

    czy trzeba być Leutnant zur See i kierować U-Bootem żeby tam się dostać, czy
    wystarczy tylko wstąpić do marwoju? Bo w pozostałych przypadkach pozostaje
    chyba oglądanie tychże kormoranów z odległości kilku kilometrów.
  • narysuj.mi.baranka 04.08.04, 14:12
    18 kwietnia kim Ty jestes z zawodu? Czasem nie nadazam za wybujaloscia Twych
    wypowiedzi (nie jest to zarzut, a jesli to zarzucam raczej sobie brak lotnosci
    umyslowej).
    --
    Planeta Vege:)
  • 18kwie2004 04.08.04, 18:18
    Material Master Data Team-Leader non-SAP
  • gregmi 05.08.04, 04:45
    że co?
    kurka, również wyraźnie nie nadążam
    jakiegoś mastera tu mamy, czy co?

    bo poza tym, to spoko
    aż za
  • narysuj.mi.baranka 05.08.04, 10:13
    Ciekawe, ale spodziewalam sie takiej odpowiedzi zaciemniajacej obraz. To
    potwierdza moje przypuszczenia.
    --
    Planeta Vege:)
  • 18kwie2004 05.08.04, 10:42
    Wasza intuicja jest jak zwykle trafna, moja praca polega głównie na
    zaciemnianiu.

    To prawda, bardzo lubię występujące w tytule słowa "Master" i (trochę
    mniej) "Leader".
  • windyga 06.08.04, 00:20
    Ja w kwestii kormoranów na torpedowni. Mozna je oglądać z łódek,podpływająćtuz,
    tuż.
    A z bardzo bliska mozna je oglądąć np.podczas spaceru z Redłowa do Orłowa -
    siedzą sobie ptaszory na ostrogach drewnianych i wietrzą paszki, albo
    pływajaobok brzegu mało sobie robiąc z sąsiedztwa homo sapiensów...
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 06.08.04, 01:06
    to ja już wolę te kormorany w wersji torpedowej niż w wersji konnicy morskiej
    (w ostrogach). Postmodernistyczna kompozycja w postaci egzotycznej niewinności
    tych ptaszątek na tle pruskiego betonu Kriegsmarine jakoś dziwnie przemawia to
    mojej wrażliwości estetycznej oraz infantylnej podatności na instalacje.
  • rotos 06.08.04, 20:34
    windyga napisała:

    Ja w kwestii kormoranów na torpedowni. Mozna je oglądać z łódek,podpływająćtuz,
    tuż.
    A z bardzo bliska mozna je oglądąć np.podczas spaceru z Redłowa do Orłowa -
    siedzą sobie ptaszory na ostrogach drewnianych i wietrzą paszki, albo
    pływajaobok brzegu mało sobie robiąc z sąsiedztwa homo sapiensów...

    Dodam jeszcze jedno miejsce obserwacji, czyli falochron zewnętrzny portu.
    Wystarczy podejść na koniec Skweru Kościuszki, za Conrada, przy wyjściu
    południowym. Na przeciwległym falochronie co wieczór przysiadają dziesiątki
    kormoranów. Przed godziną naliczyłem ich ponad 40 szt.
  • narysuj.mi.baranka 06.08.04, 11:53
    A konkretnie? Jak brzmi nazwa Twojego zawodu po przelozeniu na polski? (pytam,
    bo nie jestem zwolenniczka mody na anglojezyczne nazwy zawodow).
    --
    Planeta Vege:)
  • 18kwie2004 06.08.04, 14:24
    niestety polskiego odpowiednika nie ma. Jak pytają o niego (np. w przedszkolu
    albo w banku) to wymyślam na poczekaniu jakieś bzdury.

    Ale mogę coś tu potłumaczyć. Na przykład:

    Materialny Władca Daty Niesapiącego Zespołu Prowadzącego
    Niesapacz Uchwytnego Władczego Lidera Danych Zespołowych
    Lider Zespołu Niesapiących Materialnych Masterów Daty
    Niezasapany Lider Zawsze Na Czele Peletonu i W Żółtej Koszulce
    Materiałowiec Władców Czasu (znaczy, taki zaopatrzeniowiec)
    Lider Zespołu Danych Po Mistrzowsku Zmaterializowanych

    itd itp

    jakby ktoś wymyślił coś trafniejszego to będę wdzięczny (to jak z limerykami)
  • narysuj.mi.baranka 07.08.04, 07:38
    Moglam przewidziec, ze nie wyegzekwuje normalnej odpowiedzi.
    --
    Planeta Vege:)
  • 18kwie2004 09.08.04, 07:49
    to wszystko wina tych toksycznych kormoranów z torpedami.

    Ale z kolei szkoła krakowska uważa, że niedowaład egzekucji to specyfika
    naszego ustroju już od czasu pacta conventa.
  • windyga 09.08.04, 22:33
    18kwie2004 napisała:

    > to wszystko wina tych toksycznych kormoranów z torpedami.
    >
    > Ale z kolei szkoła krakowska uważa, że niedowaład egzekucji to specyfika
    > naszego ustroju już od czasu pacta conventa.

    Krótko mówiąc kóń, a raczej kormóran a sprawa polska;)!

    --
    Gdynia, to fajne miasto

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka