Dodaj do ulubionych

Estakada Kwiatkowskiego

22.03.06, 08:49
Jakiś czas temu, kiedy pisano o przedłużeniu estakady, okazało się, że
odcinek obwodnicy między estakadą i Chwarznem został tak zaprojektowany, że
nie będzie można zjechać do Chwarzna jadąc obwodnicą od strony Chyloni.
Prezydent Stępa wypowiadał śię wtedy, że miasto bedzie rozmawiało z
projektantami, żeby ten problem rozwiązać.

Teraz pojawiły się artykuły prasowe o przetargu i o możliwym czasie
rozpoczęcia prac. Nie ma natomiast żadnej informacji na temat niefortunnego
zjazdu do Chwarzna. Czy ktoś wie coś może na ten temat?

Pzdr.
Edytor zaawansowany
  • windyga 22.03.06, 09:08
    Dziennikarz, młody Tusk, pisząc o tym oparł sie na odrzuconych podczas dyskusji
    projektantów rozwiazaniu ( zreszta nie dotyczacym samej inwestycji pt estakada
    Kwiatkowskiego lecz obwodnicy trójmiejskiej i realizowanej przez innego niz
    gmina Gdynia inwestora). Mimo wysyłanych doi redakcji sprostowań, nie ukazał
    sie tekst, który wyjaśniałby nieporozumienie i odkłamał funkcjonująca juz w
    zbiorowej wyobraźni, zwłaszcza okolicznych mieszkańców, "fuszerke
    projektantów". Zatem nie obawiaj się, ze ogłoszony i własnie rozstrzygany
    przetarg zakłada rozwiazanie, które tak wzburzyło czytelników owego artykułu.
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • on45 22.03.06, 09:23
    windyga napisała:

    > Dziennikarz, młody Tusk, pisząc o tym oparł sie na odrzuconych podczas
    dyskusji
    >
    > projektantów rozwiazaniu ( zreszta nie dotyczacym samej inwestycji pt
    estakada
    > Kwiatkowskiego lecz obwodnicy trójmiejskiej i realizowanej przez innego niz
    > gmina Gdynia inwestora). Mimo wysyłanych doi redakcji sprostowań, nie ukazał
    > sie tekst, który wyjaśniałby nieporozumienie i odkłamał funkcjonująca juz w
    > zbiorowej wyobraźni, zwłaszcza okolicznych mieszkańców, "fuszerke
    > projektantów". Zatem nie obawiaj się, ze ogłoszony i własnie rozstrzygany
    > przetarg zakłada rozwiazanie, które tak wzburzyło czytelników owego artykułu.

    Znaczy zjazd i wjazd na obwodnicę z Chwarzna w kierunku Chyloni pozostanie.
    Dzięki za informację:)
  • sojowa 23.03.06, 23:43
    Pani - urzednik miejski - na tym forum jesienia
    przekonywala, ze wal dziekochlonny od obwodnicy bedzie budowany na wiosne z
    ziemi spod estakady jak pisala pani np. tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=30022784&a=30032656
    czy jednak to bylo takie mydlenie oczu? jakos cichosza w tym temacie - czyzby
    znowu wielkie nic a nie wal?
    P.S. i co z nawierzchnia dla czesci ulicy Sojowej ktora miala byc polozona w
    2005 roku wg zobowiazan podpisanych pare lat temu przez miasto w sprawie ulic
    przejmowanych od spoldzielni MSM? dlaczego mamy 2006 rok i nawierzchni NIE MA?
    bedzie przed jesiennymi wyborami czy nie?
  • windyga 25.03.06, 09:35
    Po pierwsze nie nazywam sie "pani Gajtner", ale mniejsza z tym. Na tym forum
    zrreszta jestem windyga. Nie dochodze, kim pani jest. Ma pani nick i to
    wystarczy. Ma pani poglądy i z nimi moge dyskutowac. Prosze uprzejmie.
    Prosze tez, by pani poczytała sobie nie tylko na tym forum, ale na przykład w
    gazetach, co ostatnio sie pisze na temat Estakady Kwiatkowskiego. Ano to na
    przykład, ze trwa procedura przetargowa, która powinna lada tydzień wyłonic
    wykonawców budowy. Juz wiadomo kto zaproponował najnizsze stawki, ale to
    jeszcze nie koniec. Komisja sprawdza dokumentacje, potem papiery ida do Prezesa
    Urzędu Zamówień Publicznych. No i czekac trzeba na ew, protesty przegranych.
    Oby ich nie było, bo wtedy cała "zabawa" rozpocznie sie da capo .
    Może pani o tym sobie na bieząco czytac na portalu www.gdynia.pl. jest tam
    specjalny serwis informacyjny, dotyczacy Estakady.
    Zatem, ów wał bedzie usypywany z ziemi, która zostanie "wybrana" podczas budowy
    Estakady. Skoro budowa ma sie rozpocząć (pewnie za dwa miesiące, jesli nie
    bedzie żadnych protestów przetargowych), to rozpocznie sie takze budowa wałów.
    czy to jest takie strasznie skomplikowane i niezrozumiałe?...
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • sojowa 04.04.06, 20:34
    czy jest pani pewna, ze miasto jest wlascicielem terenu gdzie ma byc usypany
    wal? bo jesli nie jest to jakim cudem wal zostanie tam usypany?????????? gdzie
    na stronie WWW UM Gdynia jest napisane, ze miasto jest wlascicielem terenu pod
    wal?
    ...i dlatego wlasnie jest to tak "strasznie skomplikowane i niezrozumiale" -
    obiecywac budowe walu nie bedac wlascicielem terenu...
    czekam na informacje z pierwszej reki (czyli od Pani), ze status terenu sie
    wlasnie zmienil. bo moze nie jestem na biezaco...?
  • sojowa 09.04.06, 21:49
    mineło kilka dni od mojego postu, myślałem, że rozwiejesz moje watpliwości, a
    tu... cichosza. pofatygowalem sie na strone o budowie estakady na ktora
    odsylasz w zwiazku z budowa wału dla Dabrowki i... oczywiscie nic nie znalazlem
    tam na tam na temat wału. zadnej wzmianki, ze ziemia z wykopow wykorzystana
    zostanie na wal. coz, pewnie to drobne niedopatrzenie, ale ja na miejscu
    urzednikow chwalilbym sie na takiej stronce, ze po tylu latach wreszcie
    powstanie bariera dzwiekochlonna. ale cos mi sie wydaje, ze tej informacji tam
    nie ma nieprzypadkowo... CHYBA SIE NIE MYLE???
  • sojowa 10.04.06, 20:36
    centrala nas ocali... ocali...ocali...
  • sealion 11.04.06, 09:51
    Wał usypią ale żeby to zrobić muszą zacząć rozbudowę estakady :-)
    Na stronie gdynia.pl przeczytałem że przetarg wygrała firma Warbud, ale nie ma
    info czy były jakieś protesty firm przegranych - co miałoby wpływ na termin
    rozpoczęcia prac.
  • sojowa 23.04.06, 13:59
    czy jestes pewien, ze miasto jest wlascicielem terenu na ktorym mialby byc
    usypany wal? nie zastanawia cie, ze "windyga" - osoba b. dobrze poinformowana
    (bo jest z UM Gdynia) od kilku tygodni nie dementuje tej watpliwosci, ze nie
    zaczna budowac walu wraz z budowa estakady? dali... ciala i tyle
    P.S. a moze sie myle szanowna windygo?
  • jkwt 21.04.06, 10:14
    Urząd Miasta może już podpisać umowę czy trzeba czekać na rozpatrzenie odwołań.
    Zdaje się, że terminy na odwołania już mijają.
  • windyga 25.04.06, 12:33
    Mam aktualna wiedze na temat inkryminowanego wału czy tez raczej bariery
    dźwiekochłonnej i zaraz sie nia z wami dziele.
    Otóz, faktycznie pomysł by wykorzystac urobek z Trasy Kwiatkowskiego upadł,
    gdyz prywatny właściciel dziełki zażadał nomen omen zaporowej ceny... Trudno mu
    sie dziwic, chce chłopak zarobic. A okazje bedzie miał, jesli sprzeda teren na
    cele komercyjne - pod budowe rozmaitych usług. Zatem - zamiast stricte jakiejś
    bariery bedzie na odcinku ok. 200 m - sciana budynków w których znajda sie
    usługi. I to bedzie bariera dla stopjacych za nimi domów mieszkalnych.
    Ale - na koniec najwazniejsza może uwaga. Otóż deweloperzy którzy budowali
    osiedla w sąsiedztwie obwodnicy otrzymywali w warunkach zabudowy zapis, że to
    ONI maja zabezpieczyc wznoszone przez siebie budynki przed nadmiernym hałasem.
    Budynki stoja tam zaś w odległosci 40 m minimum od obwodnicy.
    Trzeba mieć więc pretensje albo do dewelopera u którego kupiło sie mieszkanie,
    że nie zrealizował bariery,do czego był zobowiazany albo trzeba mieć pretensje
    do siebie, że sie o takie zabezpieczenie w umowie kupna sprzedazy nie zadbało
    przed zakupem mieszkania. Tak jak to bowiem ktos wyżej napisał, najpierw była
    obwodnica, a potem osiedla.

    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • jkwt 27.04.06, 09:51
    A czym masz informacje na temat przetargu na wykonanie TK. Od rozstrzygnięcia
    mija miesiąc. Tak więc w sprawie wnoszonych protestów i odwołań wszystko
    powinno być już wiadome. Jeśli te ostatnie zostały wniesione do UZP to na ich
    rozpatrzenie będziemy musieli jeszcze trochę poczekać i budowa na pewno nie
    rozpoczenie się w maju.
  • on45 27.04.06, 13:01
    windyga napisała:
    ...
    > Ale - na koniec najwazniejsza może uwaga. Otóż deweloperzy którzy budowali
    > osiedla w sąsiedztwie obwodnicy otrzymywali w warunkach zabudowy zapis, że to
    > ONI maja zabezpieczyc wznoszone przez siebie budynki przed nadmiernym
    hałasem.
    > Budynki stoja tam zaś w odległosci 40 m minimum od obwodnicy.
    > Trzeba mieć więc pretensje albo do dewelopera u którego kupiło sie
    mieszkanie,
    > że nie zrealizował bariery,do czego był zobowiazany albo trzeba mieć
    pretensje
    > do siebie, że sie o takie zabezpieczenie w umowie kupna sprzedazy nie zadbało
    > przed zakupem mieszkania. Tak jak to bowiem ktos wyżej napisał, najpierw była
    > obwodnica, a potem osiedla.

    Że obwodnica była pierwsza, to oczywista sprawa. I bardzo dobrze, że w
    warunkach zabudowy znalazł się zapis o ochronie przed nadmiernym hałasem.
    Jednak przy wydawaniu pozwolenia na budowę, urząd sprawdza zgodność projektu
    budowlanego z warunkami zabudowy. A przy przekazywaniu obiektu do użytkowania,
    dawniej urząd miasta a obecnie nadzór budowlany, sprawdza wykonanie budynku
    zgodnie z zatwierdzonym projektem. Więc gdzieś tu musiała się pojawić fuszerka.
  • windyga 27.04.06, 14:01
    Przy odbiorze budynku sprawdza sie budynek... Budynek, to nie wał,ani
    bariera.Nieprawdaż?
    Pozwolenie na budowe nie było obwarowane koniecznościa budowy wału lecz w
    decyzji o warunkach zabudowy, która jest pierwszym dokumentem, jaki otrzymuje
    zainteresowany inwestowaniem był zapis, że o ewentualne bariery w przypadku
    budynków mieszkalnych ma zadbać inwestor.
    Zatem nie ma mowy o fuszerce w znaczeniu błąd w sztuce budowlanej, ale o
    niesolidnosci inwestora wobec jego klientów.
    Rzecz w tym, czy klienci byli dostatecznie świadomi swoich praw i obowiazków
    dewelopera, czy doskonale świadomi tego, ze zamieszkaja przy obwodnicy -
    pomysleli zawczasu o tym, by deweloper zagawarantował im na pismie owe bariery.
    Może zagawarantował i nie wypełnił zobowiazania, a moze skłamał cos
    obiecując,wreeszcie - moze w ogóle nie było mowy o barierach, bo zabrakło
    kupującym wyobraźni?...

    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • magdalena18 27.04.06, 14:39
    Ale co mówi na ten temat prawo i na kim spoczywa obowiązek zagwarantowania i
    przestrzegania norm dot. hałasu. Czy miasto mogło rzeczywiście scedować tego
    typu obowiązki na developera i czy rzeczywiście to zrobiło, czy poprostu jest to
    zapis który ma się nijak do rzeczywistych przepisów? Może ktoś wie coś na ten
    temat?
  • on45 27.04.06, 15:08
    windyga napisała:

    > Przy odbiorze budynku sprawdza sie budynek... Budynek, to nie wał,ani
    > bariera.Nieprawdaż?
    > Pozwolenie na budowe nie było obwarowane koniecznościa budowy wału lecz w
    > decyzji o warunkach zabudowy, która jest pierwszym dokumentem, jaki otrzymuje
    > zainteresowany inwestowaniem był zapis, że o ewentualne bariery w przypadku
    > budynków mieszkalnych ma zadbać inwestor....

    Prawo budowlane art. 35 ust. 5:
    "Przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o
    zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza:
    1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu
    zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i
    zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu (...)"

    Prawo budowlane art. 59 ust. 1:
    "Właściwy organ wydaje decyzję w sprawie pozwolenia na użytkowanie obiektu
    budowlanego po przeprowadzeniu obowiązkowej kontroli, o której mowa w art. 59a."

    Prawo budowlane art. 59a ust. 1:
    "Właściwy organ przeprowadza, na wezwanie inwestora, obowiązkową kontrolę
    budowy w celu stwierdzenia prowadzenia jej zgodnie z ustaleniami i warunkami
    określonymi w pozwoleniu na budowę."

    Chodziło mi o fuszerkę administracyjną, a nie budowlaną. Przy odbiorze sprawdza
    się "obiekt budowlany", a to nie koniecznie musi być budynek.

    Pozdrawiam:)
  • windyga 27.04.06, 16:17
    oWE 40 M ODLEGŁOSCI OD SZOSY WEDŁUG ZASAD OGÓLNYCH ZAWARTYCH W PRAWIE
    BUDOWLANYM POWINNY WYSTARCZYĆ. Że za blisko? Pewnie tak.No, ALE JESLI (cholera -
    capslock sie właczył)ktos sie upiera, by w takiej odległosci budowac domy
    mieszkalne, to musi wziąć pod uwage skutki:(((Przeciez miasto nie narzuciło
    inwestorowi tej lokalizacji, to on "sie uparł" że tak powiem, a kliienci sie
    zgodzili....
    Doprawdy, pamietajmy, że wszelkie miejskie budowle sa z publicznych
    pieniedzy, czyli naszych wspólnych, a decyzje o zamieszkaniu tu a nie tam, były
    jak najbardziej prywatne i chyba przytomne, coooo?

    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • magdalena18 27.04.06, 16:38
    Windygo, ale gdyby w EUROPEJSKIM mieście urzędnik przyjąłby taką linie
    argumentacji to chyba napewno poleciałby i to z dużym hałasem. Jeteś na tym
    forum prywatnie ale czy rzeczywiście potrafisz być aż tak 2licowa? Czy taką
    postawę reprezentują nasi włodarze - to ja nazwałabym to przysłowiową słomą z butów.
  • on45 27.04.06, 19:21
    windyga napisała:

    > oWE 40 M ODLEGŁOSCI OD SZOSY WEDŁUG ZASAD OGÓLNYCH ZAWARTYCH W PRAWIE
    > BUDOWLANYM POWINNY WYSTARCZYĆ. Że za blisko? Pewnie tak.No, ALE JESLI
    (cholera
    > -
    > capslock sie właczył)ktos sie upiera, by w takiej odległosci budowac domy
    > mieszkalne, to musi wziąć pod uwage skutki:(((Przeciez miasto nie narzuciło
    > inwestorowi tej lokalizacji, to on "sie uparł" że tak powiem, a kliienci sie
    > zgodzili....
    > Doprawdy, pamietajmy, że wszelkie miejskie budowle sa z publicznych
    > pieniedzy, czyli naszych wspólnych, a decyzje o zamieszkaniu tu a nie tam,
    były
    >
    > jak najbardziej prywatne i chyba przytomne, coooo?
    >

    W takim ogólnym zapisie jest tylko, że ma być zapewniona ochrona przed hałasem.
    A w szczegółowych normach jest określony dopuszczalny poziom hałasu mierzony w
    decybelach, a nie odległość. I w takich problematycznych miejscach powinno się
    budować (jeżeli w ogóle) domy, które mają ściany i okna o podwyższonej
    izolacyjności akustycznej. W ostatnim czasie bardzo popularne było budowanie
    ścian z Ytonga i styropianu. Mają dobre parametry jeżeli chodzi o izolacyjność
    cieplną, ale pod względem akustycznym są słabiutkie. I jeżeli to jest główną
    przyczyną, to faktycznie do dewelopera należy kierować żale.
    Ale jeżeli w warunkach zabudowy pojawił się zapis o konieczności wykonania
    jakiegoś dodatkowego zabezpieczenia, jak bariera dźwiękochłonna, to na etapie
    wydawania pozwolenia na budowę należało to wyegzekwować. Tzn. dopilnować, by
    się znalazła także w projekcie zagospodarowania terenu. Takie jest prawo. A
    jeżeli w projekcie była i nie została wykonana, to budynki nie powinny zostać
    dopuszczone do użytkowania.
    Swoją drogą kupujący też mieli swoje czy, USZY i rozum nie od parady. I mogli
    przewidzieć, że nie będzie im komfortowo i po prostu tam mieszkań nie kupować.
  • sealion 29.04.06, 09:46
    Przypominam ze jest to wątek o Estakadzie, a nie ekranach akustycznych.
    Windygo, może masz jakies informacje z pierwszej ręki jak wygląda sytuacja?
    podobno wpłynęły 3 odwołania do wyniku przetargu.
  • sojowa 07.05.06, 12:07
    mieszkancow Dabrowy i Dabrowki. windygo, naprawde Twoje argumenty sa o kant...
    stolu. i juz nie raz na ten temat pisalem. powtorze sie i dorzuce kilka:
    1. jesli mamy sie wypchac, bo kupilismy kilka czy kilkanascie lat temu prywatne
    mieszkania i nic sie nam niby nie nalezy, to:
    A. dlaczego w takim razie nalezy sie mieszkancom i handlowcom na
    Swietojanskiej? dlaczego tam mozna wladowac miliony a na Dabrowie zwyklego walu
    usypac sie nie da za wielokrotnie mniejsza kase?
    B. dlaczego klamiesz i nei wspominasz nic o mapach halasu (wymog UE a Gdynia
    to... "miasto europejskie") ktore Gdynia MUSI zrobic? i moze nie wiesz po co
    one sa i dlaczego Gdynia zwleka do ostatniego terminu (2007) kiedy mozna toz
    robic? wiec ci podpowiem: WAL czy BARIERA BEDA MUSIALY POWSTAC najdalej po tym
    jak powstana mapy halasu. poki co Gdynia (pozdrowienia dla klamczuszka pp Gucia
    i Szczurka) celowo odwleka te sprawy.
    C. dlaczego w Gdansku waly i bariery powstaja?
    2. argument z niemozliwym usypaniem walu z powodu wygorowanej ceny dzialki przy
    obwpdnicy jest tez o kant... stolu:
    A. czy dzialka jest na calej dlugosci pasa przy obwodnicy? otoz nie. ale
    wymowka, aby nie usypac chocby polowy czy 2/3 walu jest. tylko po co bylo
    KLAMAC przez bity rok (takze ty), ze wal zostanie usypany przy okazji Trasy
    Kwiatkowskiego? i co ja wtedy ci odpisywalem? czy bujda na resorach i ze walu
    Gdynia nie zrobi (tylko chce na jakis czas uciszyc takich jak ja - przeciez ida
    wybory samorzadowe...)
    B. dlaczego miasto nie odkupilo dzialki rok, dwa, piec temu?????????? wtedy
    cena byla duzo nizsza. ale albo decyduja o tym patalachy (ponownie pozdrowienia
    dla pana Gucia) albo nigdy UM Gdynia tak naprawde nie chcial tych walow zrobic
    (az nie bedzie musial -> patch punkt dot. map halasu)

    P.S. pani windygo, teksty i paragrafy budowlane, ktore niby Gdynia narzuca a
    potem nie egzekwuje (a kto ma to robic - ja czy moze jednak urzednicy ktorzy sa
    utrzymywani z moich podatkow?) to jest szczyt bezczelnosci. ale UM Gdynia ma
    taki styl. np. na Dabrowie wybudowal kompleks mieszkalny Invest Komfort.
    Wydzial Architektury zaakceptowal, to, ze zamiast gwarancji wybudowania
    odpowiednij liczby miejsc parkingowych (wymaganych przepisami o warunkach
    zabudowy w Gdyni) bedzie (wystarczy) to, ze wlasciciel dzialki (nie Invest
    Komfort) napisal, ze ZAMIERZA sprzedac te dzialkae dla Investu a ten wowczas
    zbuduje te OBOWIAZKOWE miejsca. i co? budynek powstal, papier byl pic na wode,
    miejsc nie ma, bo gosciu nie mial zamiar tej dzialki sprzedawac. i zapewne
    wszyscy o tym wiedzieli - Invest Komfort, wlasciciel, oraz urzednicy UM Gdynia.
    i teraz jak zamierzaja wyeegzekwowac budowe tych brakujacych miejsc? otoz NIE
    ZAMIERZAJA. i pytanie brzmi: kto wzial w lape? (bo nei wierze, ze byl ktos tak
    glupi w wydziale architektury, ze nie wiedzial o co chodzi...
  • x2468 07.05.06, 19:40
    Pani Sojowa(O) prosze mi wytlumaczyc dlaczego za MOJE podatki ma byc budowane
    cos co ma sluzyc wylacznie Pani? Czy w czasie kidy podpisywala Pani umowe nie
    wiedziala Pani ze obok przebiega obwodnica?Czy ktos zmusil Pania do kupna
    mieszkania przy obwodnicy? Ludzie mieszkaja np przy torach
    kolejowych,dzwonnicach,szkolach gdzie natezenie halasu jest jeszcze wieksze.Czy
    nie uwaza Panie ze w pierwszej kolejnoci nalezaloby ustawic ekrany np przy
    kosciele na Swietojanskiej?
  • sojowa 07.05.06, 20:07
    Pani Sojowa(O)
    > Pan nie pani. Widac, ze nie czytasz dokladnie tekstow z ktorymi polemizujesz.

    prosze mi wytlumaczyc dlaczego za MOJE podatki ma byc budowane
    cos co ma sluzyc wylacznie Pani?
    > demagogia jak z Samoobrony albo PIS. czy WYLACZNIE ja mieszkam na Dabrowie?
    czy WYLACZNIE dla mnie ma byc bariera/wal? za Twoje i moje podatki sa budowane
    drogi i remontowane ulice. i do miasta a nie domnie nalezy ich budowanie.

    > Czy w czasie kiedy podpisywala Pani umowe nie
    wiedziala Pani ze obok przebiega obwodnica?Czy ktos zmusil Pania do kupna
    mieszkania przy obwodnicy?

    Wowczas kiedy kupowalem mieszkanie budowa ekranow byla niemalze przyklepana.
    Zapraszam na strone republika.pl/gdynia_bariera/ gdzie mozna to chyba wyczytac.
    pan Guc (wowczas jeszcze nie wiceprezydent) pilotowal te sprawe. do momentu
    dopoki okazalo sie, ze kasy z budzetu panstwa nie bedzie - wowczas UM i radni
    Gdyni sie wypieli na mieszkancow Dabrowy i Dabrowki, a pan Guc zmienil
    argumentacje z za budowa na przeciwko budowie. i zaczal uzywac takich
    argumentow jak Pan (moze to Pana ojciec?)

    > Ludzie mieszkaja np przy torach kolejowych,dzwonnicach,szkolach gdzie
    natezenie halasu jest jeszcze wieksze.

    niech UM Gdynia wreszcie zrobi mapy halasu i wowczas sie okaze gdzie jest
    najglosniej. wowczas bedzie mozna porownac.

    > Czy nie uwaza Panie ze w pierwszej kolejnoci nalezaloby ustawic ekrany np przy
    kosciele na Swietojanskiej?

    nie. uwazam (o czym pisalem gdzies tu wczesniej), ze Swietojanska powinna byc
    deptakiem. i nie rozumiem dlaczego wladowano w nia kilkanascie milionow
    miejskich (naszych pieniedzy) a deptakiem nie jest. przeciez obok rownolegle
    biegnie (3 pasy w kazda strone) Wladyslawa IV z odpowiednia przepustowoscia.

    P.S. z checia odpowiem na dalsze pytania ale racze najpierw przeczytac
    wszystkie moje wypowiedzi abym nie musial sie powtarzac.
  • x2468 07.05.06, 21:11
    Tusze ze halas przeszkadza wylacznie Pani.Poniewaz nikt inny nie zada tej bariery.
    Skoro miala byc kasa z budzetu panstwa,to niech Pani ma pretensje do budzetu a
    nie do prezydenta miasta.Lub do siebie.Moze nalezalo lepiej pilnowac swoich
    interesow wzgledem skarbu panstwa? Moze pozwac skarb panstwa przed sad?
    Szczegolnie dzisiaj kiedy mamy "prawo" i "sprawiedliwosc".Oczywiscie sad moze
    rowniez rozstrzygnac czy miast ma obowiazek budowy ekranow.Nie jestem pewny,lecz
    chyba Pani nie zauwazyla ze PRL przepadl a wiec urzednik(a takim jest Pan
    Szczurek)samowolnie nie ma prawa decydowac o tego typu wydatkach.
    Jesli mowa o Swietojanskiej,to raczy pani zartowac.To jest salon Gdyni.Wizytowka
    miasta.Gdzie lezy Dabrowa czy Dabrowka malo kto wie.Ja np mam tylko blade
    pojecie.Nigdy tam nie bylem i chyba nie bede.
    Rowniez ubolewam ze Swietojanska nie jest deptakiem.Lecz podobno nie zgodzil sie
    pleban,twierdzac ze owieczki beda mialy utrudniony dostep do kosciola,oraz lobby
    komunikacyjne.Twierdza ze deptak rozcialby komunikacje miasta.Na swietojanskiej
    misci sie kilkaset roznego rodzaju geszeftow.Czyli zawsze ktos bedzie musial z
    czyms lub po cos dojechac.A wiec deptak bylby fikcja.O trolejbusach nawet nie
    bede wspominal.
  • sojowa 08.05.06, 18:40
    > Tusze ze halas przeszkadza wylacznie Pani.
    Tusze, zes niewidomy i posty pisze ktos inny komu dyktujesz. Tego co Ci je
    czyta prosze aby wyraznie powiedzial: nie jestem kobieta.

    > Poniewaz nikt inny nie zada tej bariery.
    Tusze, zes leniwy. Jakbys nie byl leniwy, to przeczytalbys chocby to co jest na
    stronie o barierze. Od siebie dopowiem, ze arktykuly w lokalnej dzielnicowej
    gazecie na ten temat sa pisane od lat. Jakbys je czytal to bys wiedzial, ze
    historia bariery ma staz o kilka lat dluzszy zanim tu zamieszkalem (uwaga:
    napisalem: zamieszkalEM a nie -AM). Tusze, ze nawet pizmak bylby w stanie
    wywnioskowac, ze skoro tak to pewnie jest co najmniej jeszcze 1 osoba, ktorej
    brak tej bariery przeszkadza. Tusze, ze pizmak moglby takze wywnioskowac, ze
    tych osob jest duzo wiecej.

    > Skoro miala byc kasa z budzetu panstwa,to niech Pani ma pretensje do budzetu a
    nie do prezydenta miasta.
    Czlowieku, zanim bedziesz pisal, co ci slina na jezyk przyniesie, to zapoznaj
    sie rzetelnie z tematem. Wiresz gdzie te informacje znalezc. I wowczas bedziesz
    wiedzial do kogo mam "pretensje".

    > Lub do siebie.Moze nalezalo lepiej pilnowac swoich
    interesow wzgledem skarbu panstwa? Moze pozwac skarb panstwa przed sad?

    To ma byc smieszne? Dla mnie jest raczej zalosne. Miej troche samokrytycyzmu
    wobec tego co piszesz.

    > Szczegolnie dzisiaj kiedy mamy "prawo" i "sprawiedliwosc".Oczywiscie sad moze
    rowniez rozstrzygnac czy miast ma obowiazek budowy ekranow.Nie jestem pewny,lecz
    chyba Pani nie zauwazyla ze PRL przepadl a wiec urzednik(a takim jest Pan
    Szczurek)samowolnie nie ma prawa decydowac o tego typu wydatkach.

    Bla bla bla. Wypracowanie do gimnazjum piszesz czy to wprawka jedynie?

    > Jesli mowa o Swietojanskiej,to raczy pani zartowac.To jest salon
    Gdyni.Wizytowka
    miasta.

    To Ty raczysz zartowac. Juz gdzies tu pisalem, ze wizytowka to sa deptaki,
    skwery, placowki kulturalne, itp. Ale ulica ze sklepami telefonow, mydla,
    powidla plus banki to jest chyba jakis zart. Moze nalezy to zadaszyc i nazwac
    Dom Handlowy Swietojanska? To ma byc wizytowka? Ja rozumie, ze jak ktos
    przyjedzie ze wsi, gdzie jedynie ma GS albo Biedronke to moze mu sie wydac, ze
    to jest wizytowka. Ale i tak tylko dopoki nie uda sie w rejony blizej morza.

    > Gdzie lezy Dabrowa czy Dabrowka malo kto wie.Ja np mam tylko blade
    pojecie.Nigdy tam nie bylem i chyba nie bede.

    A jaki ma to zwiazek? Czy z tego powodu, ze ja nie bywam w Chylonii mam
    odmawiac [rawa tamtejszym mieszkancom np. do remontu ich ulic? Bo miliony musza
    isc na Swietojanska? Jakby tak mialo byc, to czemu Um Gdynia nie finansowal DH
    Batorego albo Kwiatkowskiego? To tez "wizytowki" tej samej kategorii co
    Sswietojanska.

    > Rowniez ubolewam ze Swietojanska nie jest deptakiem.Lecz podobno nie zgodzil
    sie pleban,twierdzac ze owieczki beda mialy utrudniony dostep do kosciola,oraz
    lobby komunikacyjne.Twierdza ze deptak rozcialby komunikacje miasta.Na
    swietojanskiej misci sie kilkaset roznego rodzaju geszeftow.Czyli zawsze ktos
    bedzie musial z czyms lub po cos dojechac.A wiec deptak bylby fikcja.O
    trolejbusach nawet nie
    bede wspominal.

    Zastanow sie. Czy jak ktos mieszka na Swietojanskiej lub obok to parkuje swoje
    auto na noc przy Swietojanskiej? Dlaczego wiec mialoby nei wystarczyc zrobienie
    deptaku przecietego co kilkaset metrow ulicami poprzecznymi? W czym by to niby
    utrudnialo lobby komunikacyjnemu itp.? No bo trolebusy nie sa zadnym
    argumentem. Slupy przeniesionoby na Wladka i w czym bylby problem? Ze ktos pod
    nosem nie bedzie mial przystanku, a 200m do niego? Pomysl szanowny dyskutancie
    jakich argumentow uzywasz. Pomysl, ze na Dlugim Targu w Gdansku, an Monciaku w
    Sopocie i wielu innych deptakach w innych miastach tez jest troche sklepow. I
    jakos problemu nie ma.
    P.S. Apeluje jeszcze raz: przeczytaj o barierze to co powinienes wiedziec,
    jesli chcesz cos jeszcez pisac w tym temacie (mnie w szkole uczono, ze nalezy
    zglebic temat a potem dopiero zabierac glos, ale moze teraz ucza inaczej?). I
    zanim cos skrobniesz to przemysl to 2 razy. To nie boli.
  • x2468 08.05.06, 22:31
    Czytamod lat Pani zale i to mi wystarczy.Nie wiedzialem ze w praworzadnym
    panstwie sad to kpina lub zart.Dlaczego nie pozwie Pani urzednikow? Pewnie
    dlatego ze nie chodzi o to aby byl ekranlecz aby byl temat.A moze dlatego ze wie
    Pani doskonale ze budowa bariery do mista nie nalezy.
    Reszte sobie dauje.
  • sojowa 09.05.06, 20:56
    jesli mnie sie czyta, to dlaczego ciagle jest "Pani" a nie "Pan"? chyba jednak
    szanowny dyskutant nie czytaja mnie wcale lub czyta jedynie fragmenty
    wypowiedzi z ktorymi polemizuje....
    P.S. ja czytam wszystko co x2468 do mnie pisze bo tego wymaga sensownosc
    dyskutowania. ale widze, ze nie jest to powszechna praktyka.
  • x2468 10.05.06, 08:10
    To kiedy dobra Sojowo idziecie zlozyc w kancelari sadu skarge na urzednikow z
    Urzedu Miejskiego? Po wyborach?
  • sojowa 10.05.06, 19:46
    na wygrana jak sprawa sadowa przeciwko PIS za nieobnizenie podatkow zgodnie z
    obietnicami z kampanii wyborczej. pozostaje nam wiec pisanie - tych do UM, do
    gazet itp. i przypominanie o niespelnionych obietnicach.

    przypominam, ze ostatni blef urzednikow (wlacznie z windyga) to obietnice
    budowy walu z ziemi wykopanej przy pracach estakady Kwiatkowskiego. blef, ktory
    windyga musiala ostatnio odwolac. i zmienila argumentacje w temacie.
  • x2468 10.05.06, 20:57
    Nie wiem.Wiedza tylko ci ktorzy do sadu nie ida poniewaz nie maja racji.Jestem o
    tym przekonany.
    Jak Sojowa pojdzie i wygra,to gotow jestem przeprosic.
  • sojowa 12.05.06, 21:26
    i checi sie szarpac to moze. poki co jestem wygodnicki. w domu siadam do
    komputerka i cos zawsze wysmaze. mysle, ze to tak samo szybko i skuteczne jak
    co innego. a przed wyborami zawsze skuteczniejsze - media jako 4 wladza.
    P.S. nie zalezy mi az tak bardzo na twoich przeprosinach. jakos przezyje...
  • windyga 11.05.06, 14:08
    Wezwana do tablicy stawiam sie . Otóz - nie blefowałam, kiedy pisałam o tym, że
    jest pomysł, by troszke "psim swedem", czyli przy okazji wielkich robót
    ziemnych przy Trasie Kwiatkowskiego, wykorzystać urobek i zbudować wał, którego
    nie zrobił inwestor osiedla... No, ale pomysł okazał sie za dobry, bo
    właściciel gruntu na którym taki wał miałby powstać zażądał wysokich kwot. Od
    nas, czyli od podatników.W tej sytuacji dobry pomysł okazał sie nie najlepszy.
    I taka jest prawda.Zadnego kretactwa, czy jakichś blefów.
    Zawsze twierdze, że ludzie sadzą innych własna miara. I tak na przykład ci,
    którzy sami daja łapówki, chocby policjantom zamiast mandatu skłonni sa
    wszystkich podejrzewać, że także sa łapówkarzami ( w te i we wte, czyli daja i
    biora). I cały swiat uważaja za zepsuty, krzywy i smierdzacy.Ludzie którzy sa
    po prostu uczciwi, na ogół nie rzucaja na innych podejrzeń i oskarżeń, nie
    uzasadnionych faktami.Sa tez szczęsliwsi...
    To kamyczek do twego ogródka - SOJOWA.
    Zajmij sie czyms naprawde konstruktywnym, zamiast marudzeniem, zrzędzeniem i
    szukaniem u bliźnich wad.Powalcz -zamiast na anonimowym forum internetowym to w
    realu;))Skadinad ciekawe, jakie masz sukcesy. Bo może to własnie brak
    satysfakcji zyciowej tak cie ustawia wobec rzeczywistości.Co oczywiscie byłoby
    powodem do wspólczucia...

    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • magdalena18 12.05.06, 09:23
    Znowu Windygo uderzasz w swój ulubiony ton.

    > Zawsze twierdze, że ludzie sadzą innych własna miara.

    A jak to się ma do Ciebie?
  • sojowa 12.05.06, 21:20
    teraz rozumiem. ten styl skads juz znam... czy ona nie jest z PIS???
  • sojowa 12.05.06, 21:19
    jesli brak argumentow to schodzisz na personalne kwestie? tak cie nauczono?
    metoda rodem z PRL - wladza dyskredytowala wowczas nieposlusznych jako niby
    pikaow, zlodziei, lapowkarzy. czy tego cie nauczyli rodzice? czy sama sie tego
    w PRL nauczylas?

    Aby rzucac insynuacje, ze jestem np. dajacym lapowki chocby policjantom. moze
    chyba tylko ktos, kto podaje to na bazie jakichs (swoich?) doswiadczen. nigdy
    nikomu nawet policjantom nie proponowalem lapowki i nigdy tez od nikogo nie
    wzialem. A chce cie zapewnic, ze mialem kilka lat temu propozycje warta
    kilkadziesiat tys zl.

    Chce wiec abys doprecyzowala, co w moich stwierdzeniach jest nieprawda badz
    insynuacja? czy:
    1. czy to, ze UM Gdynia na pismie zobowiazal sie do wyremontowania ulicy
    Sojowej w 2005 roku i tego nie zrobil dotad?
    2. czy to, ze wal nie bedzie usypany mimo twoich (i innych urzednikow)
    jednoznacznych oswiadczen?
    3. czy moze to, ze dzialka ktorej nie kupi miasto obejmuje tylko czesc pasa
    wzdluz obwodnicy i, ze nic nie stoi na przeszkodzie aby na pozostalej czesci
    uspypac ten wal (a na reszcie albo sie dogadac, albo postawic bariere, albo
    dogadac sie z inwestorem co odkupi grunt od wlasciciela - cos-za-cos - aby
    odsprzedal sam pas pod wal miastu?)? jesli to nie byl blef?
    4. czy moze to, ze invest komfort nie wybudowal odpowiedniej liczby miejsc
    parkingowych na Dabrowie a wydzial architektury zaakcpetowal swistek pseudo-
    oswiadczenie i nie ma ani checi ani zmaiaru egzekwowac tych miejsc?

    poza tym nie jestem anonimowy. mozesz dowiedziec sie kto jestem ze strony z
    epopeja o barierze dzwiekochlonnej. pan Guc tez mnie zna z nazwiska i imienia
    jesli jestes zbyt leniwa aby zapoznac sie z materialami na stronie
    republika.pl/gdynia_bariera/
    Poza tym pisma do UM czy lokalnej gazety tez podpisywalem wlasnym nazwiskiem.

    A teraz oczekuje, ze ty odpowiesz na powyzsze pytania a takze zaprezentujesz
    sie - jesli nie jestes pania Gajtner - jakie sa twoje zwiazki z urzedem miasta
    i lokalnymi decydentami?

    P.S. jestem szczesliwym czlowiekiem, chyba niezle wyksztalconym, wlasne lokum,
    dobra praca, piekna zona, niedlugo pewnie dziecko... i jedyny problem jaki mam
    tak naprawde to to, ze szum aut z obwodnicy mnie budzi nad ranem. I tego nie
    odpuszcze poki tu bede mieszkal. Bede wyrzutem sumienia takich jak ty, czy pan
    Guc.
    P.S.2. z tego co wiem, to wlasciciel gruntu chcial sprzedac caly grunt a nie
    oddzielac od niego pas. a miasto mogloby kupic calosc i potem znalezc inwstora.
    przypuszczam, ze po usypaniu walu wartosc tamtej dzialki by wzrosla i miasto
    nie straciloby na tym. ale jak sie ma to w glebokim powazaniu, to po co sie
    wysilac? czy za wiecej pracy czy obowiazkow bedzie wieksza pensja w UM...? w
    urzedach czy sie stoi czy sie lezy, tyle samo sie raczej nalezy.
  • x2468 13.05.06, 08:01
    Jestescie,Dobra Sojowo gleboko nieszczesliwym czlowiekie wychowanym w PRL i z
    gleboko zakorzenionym PRLowskim sposobem myslenia.Poskarzyc sie do sekretarza a
    dobra waadza zrobi.Otoz PRL umarl,PiS i IV RP jeszcze sie nie umocnila.Jesli
    jedynym Waszym zadaniem nie jest macenie,to pozostaje sad.A sugestie ze w
    Gdynskim sadzie rzadzi nie prawo (pewnie rozszyfrowany przez braci
    uklad,lzeelity,bure suki,Zydzi,cyklisci itp)jest ryzykowny.Podlega rozpracowaniu
    przrz ABW a wyglaszajacy takie mysli prokuratorowi.
    A wiec zgodnie z duchem czasu,jak zaleca wicepremier"trzymac pysk" i do sadu.
    Zajmnie to Wam mniej czasu niz pocenie sie nad kolejna "filipinka".
    A wiec Alleluja i do ..sadu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka