Dodaj do ulubionych

Ma czy nie ma centrum Gdynia?

16.10.03, 20:01
Pozwoliłam sobie założyć nowy wątek, cytując zapytanie naszej Windygi
i zapraszając do dyskusji. Ma czy nie ma cetrum Gdynia? I gdzie Waszym
zdaniem jest to centrum?

windyga napisała:
"Wlasciwie przy tej szlachetnej, antykwarycznej okazji, moznaby wprowadzic
watek centrum Gdyni.
Wedlug urbaniztow Gdynia nie ma swego wyraznego centrum, to znaczy rynku. Tym
centrum jest dla wielu ul. Swietojanska.Jesli tak, to ktory jej fragment -
ten blisko Urzedu Miasta, czyli ratusza, czy blizej kosciolka marii panny, a
moze raczej na skrzyzowaniu z 10 Lutego?
No ale przeciez i Skwer Kosciuszki jest takim wielkim forum czyli rynkiem, a
zatem?... Ma czy nie ma centrum Gdynia?"
Edytor zaawansowany
  • radek 17.10.03, 00:53
    Dla mnie centrum zawsze była cała Świetojańska, taki rynek tyle że długi :)
    I przy okazji właśnie wróciłem z Krakowa gdzie centrum jest bardzo wyraźnie
    określone i właśnie na owym centrum - Rynku pojawiła się niesamowita wystawa
    rzeźb Mitoraja i tak mi do głowy przyszło że przecież podobna rzecz mogłaby
    się odbyć na Świetojańskiej, może odebrać jej trochę utylitarnego charakteru i
    zrobić dużą galerię co jakiś czas.
  • zoppoter 17.10.03, 09:03
    jantarowa napisała:

    > Pozwoliłam sobie założyć nowy wątek, cytując zapytanie naszej Windygi
    > i zapraszając do dyskusji. Ma czy nie ma cetrum Gdynia? I gdzie Waszym
    > zdaniem jest to centrum?


    Ja się nie będę powtarzał. W lutym rozmawialiśmy o tym z Windygą. Ja moją
    opinię podtrzymuję. Jesli ktoś ciekaw:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10388&w=4563571&a=4569709
    --
    Zoppoter
  • jantarowa 25.10.03, 21:17
    Rzeczywiście trudno jest wskazać centrum w Gdyni, I pewnie każdy ma swoje
    ulubione miejsca, które są tym centrum. Hmmm, dla mnie to skrzyżowanie
    Świętojańskiej z jednej strony, z ulicą 10 Lutego aż do dworca, z drugiej ze
    Skwerem Kościuszki.
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 19.04.04, 16:46
    Tak sie zasmucilam, ze faktycznie brak rynku oznacza brak Centrum, ale... nagle
    przyszlo olsnienie: przeciez cala Gdynia od morza do linii SKM i od
    Pilsudskiego do Jana z Kolna to wlasnie jest Centrum:)

    --
    "Oswiecim zaczyna sie wszedzie tam, gdzie czlowiek pomysli - to tylko
    zwierzeta" - Theodor Adorno

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19742
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 19.04.04, 16:48
    Tak sie zasmucilam, ze brak rynku rzeczywiscie oznacza brak centrum az tu nagle
    olasnienie! Przeciez cala Gdynia od bulwaru do torow SKM i od Pilsudskiego do
    Jana z Kolna to jest wlasnie Centrum!
  • lucy_z 19.04.04, 17:16
    Windygo, a czy ratusz taki typowy macie? Chyba nie? A centrum trzeba wyznaczyć;)
    Skwer Kościuszki byłby odpowiedni:))
    --
    lucy
  • windyga 19.04.04, 18:53
    lucy_z napisała:

    > Windygo, a czy ratusz taki typowy macie? Chyba nie? A centrum trzeba
    wyznaczyć;
    > )
    > Skwer Kościuszki byłby odpowiedni:))



    Co za zbiegi. Okoliczności,oczywiście. Własnie mam takie zamówionko na
    promujacąnasze miasto publikację i piszę w niej o tym, że wprawdzie Gdynia nie
    ma klasycznego rynku, czyli agory, to sama jest rynkiem. Rynkiem dla
    producentów rozmaitych dóbr i usług. Sa tu pieniądze... Dlatego tak duzo tu
    banków, a Nordea, chociazmogłasie wyprowadzić w ub.roku do Łodzi, bo łączyłasię
    z Fortis Bankiem,to jednak zostawiłacentralę w Gdyni.Bo to fajne miasto!
    Ale rynek - agora to faktycznie raczej Skwer Kosciuszki, ostatnio nie tylko
    przez dwa miesiące lata...
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • zoppoter 20.04.04, 08:03
    lucy_z napisała:

    > Windygo, a czy ratusz taki typowy macie? Chyba nie? A centrum trzeba
    > wyznaczyć;
    > Skwer Kościuszki byłby odpowiedni:))

    Nie bardzo mi się Skwer z rynkiem kojarzy (jest za wielki, za mało przytulny i
    zbyt zawiany), ale jeśli nawet tak przyjąć, do od Ratusza to kawał drogi...


    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 20.04.04, 11:42
    A ja bede sie upierac, ze cala srodmiejska Gdynia to Centrum - gdyz ona cala
    jest dokladnie taka jak centralny kwadrat ulic w Warszawie. Poza tym mam takie
    poczucie i zawsze mialam, ze jesli gdzies dojde kilka razy i spowrotem w ciagu
    godziny a jednoczesnie mnostwo spraw pozalatwiam - to wlasnie poruszam sie po
    Centrum.

    --
    "Oswiecim zaczyna sie wszedzie tam, gdzie czlowiek pomysli - to tylko
    zwierzeta" - Theodor Adorno

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19742
  • zoppoter 20.04.04, 13:57
    gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

    > A ja bede sie upierac, ze cala srodmiejska Gdynia to Centrum - gdyz ona cala
    > jest dokladnie taka jak centralny kwadrat ulic w Warszawie.

    To porównanie miało byc komplementem dla Gdyni, czy dla Warszawy...?

    --
    Zoppoter
    forum o zabytkowej motoryzacji:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16325
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 20.04.04, 14:27
    Dla nikogo:) Gdynia nie potrzebuje komplementow. To tylko porownanie majace
    uzasadnic teze, ze stara Gdynia (ta na planie NY) stanowi Centrum.


    --
    'How you behave toward cats here below determines your status in Heaven' - R.A.
    Heinlein

    www.hedweb.com/fluffy.htm
  • 18kwie2004 23.04.04, 20:06
    zgadzam się z opinią, że centralny punkt miasta to skrzyżowanie Świętojańskiej
    i 10 Lutego.
  • vitalia 23.04.04, 21:03
    Ja też obstawiam Świetojańską z 10 Lutego
    --
    Gdynia moja miłość..
  • windyga 23.04.04, 22:30
    vitalia napisała:

    > Ja też obstawiam Świetojańską z 10 Lutego



    Chyba niektorzy z was myla pojecie centrum,jako punktu na planie miasta,który w
    gruncie rzeczy nie tak trudno ustalić z pojeciem centrum, jako pewnego kwartału
    miasta o szczególnych cechach. Tradycyjny rynek - agora taka funkcje pełnią,
    ale Gdynia nie ma takiego placu-rynku i stąd kłopot.
    Według mnie jednak Swietojańska, zwłaszcza teraz kiedy traci na funkcji
    mieszkaniowej na rzecz usług, jest cyzmś na kształt rynku.
    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 25.04.04, 18:41
    skoro matka założycielka tego wątku (ojciec założyciel?) nie definiował centrum
    to znaczy, że znaczy że miłościwie pozostawił tą kwestię do decyzji
    forumowiczów. Korzystam z tego prawa.

    I uważam, że takie postawienie sprawy jest lepsze, niż ścisłe (a tym samym siłą
    rzeczy mniej czy bardziej arbitralne) definiowanie centrum. Bo pozwala wyrazić
    również subiektywną opinię, co to jest centrum.

    Zresztą jeślli zdefiniujemy centrum w ścisłych kategoriach to nie będzie
    potrzeby pytać o nie na forum. Kategorie handlowe wskazują na Świętojańską,
    administracyjne na okolice Prezydium, komunikacyjne na okolice Dworca,
    turystyczne na Skwer itd. Swoją drogą, proponowana przez Ciebie definicja
    centrum jako "kwartału o szczególnych cechach" nie jest zbyt, powiedziałbym,
    dyskursywna.
  • windyga 25.04.04, 20:20
    18kwie2004 napisała:

    > Swoją drogą, proponowana przez Ciebie definicja
    > centrum jako "kwartału o szczególnych cechach" nie jest zbyt, powiedziałbym,
    > dyskursywna.

    Hm a ja myślę, że właśnie jest. No, bo najpierw trzeba sie zdeklarować i
    wymienić te cechy, które powinny ŁACZNIE wystepować w jednym kwartale. Czy w
    Gdyni to jest mozliwe? Oto własnie problem, nad którym możemy sobie podumać i
    popisać co nam w duszy gra.


    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 26.04.04, 09:54
    "trzeba sie zdeklarować i wymienić te cechy, które powinny ŁACZNIE wystepować w
    jednym kwartale"

    no to Ty pierwsza
  • windyga 26.04.04, 19:59
    18kwie2004 napisała:

    > "trzeba sie zdeklarować i wymienić te cechy, które powinny ŁACZNIE wystepować
    w
    >
    > jednym kwartale"
    >
    > no to Ty pierwsza

    Spróbujmy ( po amatorsku, bo żaden ze mnie urbanista):
    - jest centralnie połozona
    - koncentruje ważne instytucje i urzędy,kancelarie, konsulaty itp
    - tu znajdują sie w duzym skupieniu i bliskim sąsiedztwie uciechy dla ciała i
    ducha - kina, teatry, muzea, ksiegarnie*, dobre jedzonko, imprezki plenerowe,
    eleganckie sklepy

    * przy księgarniach oznacza raczej postulat, by były ksiegarnie i to otwarte od
    rana do nocy ( jak np. w Krakowie). Niestety,wiem że dla księgarni czasy
    cięzkie. Biblioteki w Gdyni az furkocza, w księgarniach - pusto.
    - jakis deptak, jakies corso


    --
    Gdynia, to fajne miasto
  • 18kwie2004 27.04.04, 01:00
    piękna, ortodoksyjna definicja centrum. Nie szkoda takiej typowości na Gdynię?
  • vitalia 27.04.04, 10:51
    Moi drodzy..
    Taka jest właśnie Gdynia,że nie da się jej zamknąć w jakichś ,,Banałach ,,typu
    rynek.Gdynia jest za młoda na takie historie.Ale moim skromnym zdaniem jednak
    kościółek na Swiętojańskiej ,,,kiedy powstawał był takim centrum nowego
    miasta.I dlatego optuję w dalszym ciągu za tym właśnie miejscem jako centrum.I
    oczywiście z przyległościami.Mam wrażenie że tam jest środek Gdyni .--
    Gdynia moja miłość..
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 27.04.04, 11:53
    Ja tez mysle, ze kosciolek NMP jest sercem Gdyni... To znaczy byl... Kiedy byl
    skromnym kosciolkiem a nie hipermarketem koscielnym...
    Pamietam freski na jego scianach...


    --
    'How you behave towards cats here below determines your status in Heaven' -
    R.A. Heinlein

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka