Agnieszka w Doha...
Autor: Gość: manDdia
IP: *.chello.pl
17.10.09, 02:41
...to na razie temat na wyrost, ale trzeba przyznać, że krakowianka gra ostatnio dobrze a czasem nawet bardzo dobrze (Pekin z Diemientiewą i z Bartoli) i po aklimatyzacji związanej ze zmianą czasu na CET w każdym meczu w Linzu gra coraz lepiej. Wczoraj co prawda Isi w pierwszym secie bardzo pomogła Safarova, która rozdawała prezenty w postaci własnych niewymuszonych błędów, ale to już problem Czeszki. Polka już przyzwyczaiła się do zmiany nawierzchni na dywanik i jest pewna swych uderzeń. Wydaje mi się, że w finale austriackiego turnieju najlepsza polska tenisistka wystąpi - oby - i możemy być świadkami następnego rewelacyjnego meczu w wykonaniu starszej z córek pana Roberta obojętnie czy miałaby grać przeciwko Flavii czy Yaninie.
225 punktów straty do Jeleny Jankovic i pięć mniej do Wiery po dobrym występie w Linzu może się radykalnie zmniejszyć. 130 punktów jest za półfinał, 200 za występ w finale a 280 za czempionat. Gorsza wiadomość to taka, że Polce odejmie się punkty za inny występ w wysokości 120. W przypadku jednak zdobycia tytułu i tak odrobi zatem 160 punktów.
Potem Moskwa...
(zapowiedź występu)
Jankovic, Zwonariowa, Pennetta, Radwańska, Pietrowa, Cibulkova, Wiesnina i Cirstea to 8 najwyżej rozstawionych. Wszystko więc rozstrzygnie się w stolicy Rosji. Tam panna Agnieszka nie jest na straconej pozycji, gdyż wciąż nie wiadomo jaką dyspozycję ma Jelena a Wiera ma częste blokady psychiczne gdy przychodzi jej tylko "postawić kropkę nad i" (vide US Open przeciwko Pennetcie lub Pekin z Bartoli).
Widać u Isi ostatnio zawziętość i determinację w grze. Czy bierze się to z olbrzymiej chęci wystąpienia w turnieju w stolicy Kataru, czy też ze zwyżki formy i próby wygrania w tym roku jeszcze jakiegoś turnieju? Obojętnie jakie są tego przyczyny to widać znaczącą poprawę w stosunku do jej sierpniowych występów. Jej gra zmierza w dobrym kierunku i jest to najlepszy prognostyk przed jej następnymi pojedynkami! Przez te 3 ostatnie tygodnie widzimy, że krakowianka uderza agresywniej - częściej wzdłuż linii, poprawiła podanie, robi zdecydowanie mniej niewymuszonych błędów, returnuje już nie na środek pola gry rywalki, ale stara się by i ten element stwarzał przeciwniczce kłopoty (jak np. wyśmienity return-dropshot w meczu z Lucie). Jeżeli jeszcze tylko poprawi uderzenia poprzedzające jej wypady do siatki to będzie zawodniczką niemal kompletną pod względem warsztatu umiejętności.
Dziękuję za uwagę!